jest godnym reprezentowaniem owej placówki (nomen omen też publicznej) a pozowanie półnago do Playboya juz takie godne nie jest?
Czy puszczając baka w kinie uczeń łamie umowę/regulamin i powinien być relegowany?
Czy dyrektor szkoły ma prawo dowolnie naginać lokalne prawo szkoły celem egzekwowania jedynie słusznych wartości?
Oto kolejny głos za bezsensem państwowego (publicznego) szkolnictwa.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3189021.html
Pozdrawiam
Fugazi