Mam troje dzieci, najstarsza siedmioletnia córka jest dzieckiem bardzo
zdolnym. Czasem wątpię, czy do końca sprostam wyzwaniu, jakim jest jej
wychowywanie. Szkoła trochę nas zawiodła, zresztą tego sie spodziewałam: Julia
skończyła właśnie pierwszą klasę (do zerówki i dalej córka poszła rok
wcześniej po pozytywnej opinii poradni pedagogicznej). Julka czyta od 3 roku
życia (namiętnie!), uczy się grać na pianinie (w domu), gra w szachy, pisze
baśnie i opowiadanka, o których pisarka Ewa Bia...