Jeśli Benedykt stoi na czele Kościoła katolickiego i nie reaguje na nikczemne prowokacje jego podwładych w Polsce, w Poznaniu, pozwala na to, by biskup wpływał na zakaz marszu osób pragnących wyrazić tylko swoje poglądy i racje, ktoś taki nie zasługuje na wizytę w Poznaniu. Ja osobiście uznaję papieża za osobę niemile widzianą u mnie, w moim mieście. Dopóki stanowisko Kościoła się nie zmieni, doputy nie chcę widzieć Benedykta XVI w Poznaniu.
Drogi ojcze! Dostałeś zaproszenie od poznaniaków,...