Oj pani dziennikarka,coś nie była zbyt pilną uczennicą
na lekcji gotowania.
Czulent robi się z wołowiny:)
a nie z gęsi.
Z gęsich żółądków robi sie potrawę o oryginalnej
nazwie "gęsie pipki" :)
Czulent tak naprawdę,robiło sie ze wszystkiego co zostało z tygodnia w kuchni
wkładało się różne produkty do glinianego garnka już w piątek szabasowy,
aby na sobotę potrawa była ciepła.
W sobotę religia żydowska zabraniała żydom rozpalać ogień..