Cześć, Dziewczyny!
Macham Wam łapką z kafejki internetowej. Udało mi sie dostać tydzień urlopu
od codziennych obowiązków i mam nadzieję na przywrócenie ładu i równowagi w
życiu dzięki odpoczynkowi.
Zaczęłam tez chodzić do psychoanalityka. Nie rezygnując z terapii grupowej,
którą rozpocznę w październiku. Psychoanaliza trwa podobno długo, nawet kilka
lat, ale coś mi się zdaje, że bez "rozprawienia się" z początkami mojej
nadwagi (dzieciństwo} nie pójdę naprzód.
Gratuluję Kachnie...