-
50-90-130 to nie wymiary koszmarnej baby tylko prędkości dopuszczalne na
zabudowanym, poza i na autostradzie.
80-80-80 to wymiary walca albo sposób jazdy koszmaru drogowego, na jaki można
się często natknąć na polskich drogach.
Wyprzedzany poza zabudowanym dogania nas na zabudowanym, wyprzedza i znowu
zmusza do wyprzedzania po minięciu zabudowanego.
Jak cyborg albo bezmyślny osioł - ciągle z tą samą prędkością niezależna od
napotykanych warunków na drodze.
Bez dynamiki, przewidywaln...
-
Wiwat IV RP!!!! Wszystkim nieudacznikom należy się rekompensata!!! Zgłaszam
się pierwszy!!! W końcu nie raz miałem kłopoty z żołądkiem!!!
Ps. Mam wiarygodnych świadków, również w redakcji GW w Opolu.
pozdrawiam
-
i dotrzymuje obietnicy -jego policjanci nie żartują z piratami drogowymi i
tak trzymać PANIE KOMENDANCIE!!!!!!!!!!!
-
Dziękujemy Panie Sebastianie!
To wielka szkoda, że nie znalazł Pan zrozumienia ze strony władz miasta. I
wielka strata dla Bytomia, który jeszcze raz traci szansę na trwałe
zaistnienie na kulturalnej mapie Polski.
No cóż, małe jest małe - i red. Hałaś może być z siebie dumny.
-
Jeżeli Kwaśniewski polegnie jutro w debacie z Tuskiem to widmo out z
polityki dla LiD stanie się realne. Ale się narobiło!
Bo najciekawsze jest to, że Kaczorom wcale nie spadło w tych
sondażach. A ja ten ich twardy elektorat oceniałem na 25%.
Niezbadana jest potęga rydzykowych mediów.
-
o jedność Polaków."
A z kim będzie walczył? Pewnie z tymi siłami...
z tymi, którzy nie mieszczą się we wzorcu narodu.
Obawiam się jednak, że tym wzorcem jest człowiek, który:
- nie radzi sobie z pieniędzmi(bo nawet konta nie ma)
- nie umie sobie znaleźć kobiety
- boi się wszystkich i ten strach maskuje coraz większym krzykiem
- ma kompleks (niższości) i przez to nie umie z nikim rozmawiać normalnie
Pomijam już problemy z poprawnym używaniem języka polskiego,
pisownią,znajomością...
-
to musi być zabawna lektura :). Członek wpływowej rodziny komunistycznej ,
brat zbrodniarza stalinowskiego pisze o swojej "walce" z tym co wyjątkowo
ukochał i do końca życia bronił. Tak jak jego przyjaciel twórca pionierów
komunistycznych kuroń. Wy obydwaj towatrzysze michnik i kuroń chcieliście
komunizmu - tamten gierkowsko-gomułkowski był dla was zbyt "narodowy". Michnik
nie wyjechał byś do jakiegoś cieplejszego kraju ?
-
Ale to już jest żałosne... Głowe daję, że nic sie nie stanie...
Stanie się dopiero, jak kamienica sie zawali, i pogrzebie paru przechodniów
pod sobą! Nie bezdomnych, ci tutaj też nikogo nie interesują...
-
Witajcie,
mój mąż choruje na chad od 10 lat, nie jest źle, bo w naszym 6letnim związku miał 2 epizody depresyjne- drugi z hospitalizacją. W sumie to żyjemy normalnie z ta chorobą. Nie przesłania nam ona życia, choć czasem, na chwilkę wywołuje niepokój. Natomiast teraz okazało się, że mój mąż ma czerniaka, czekamy na 2 operację. Stan zaawansowania jego choroby nie jest jeszcze do końca znany, teraz sprawdzane są przerzuty, czeka nas ostra walka. Psychiatra powiedziała, że ludzie chorzy na ch...
-
Szanowni Forumowicze. Poniżej przedstawiam posta, którego autorem jest
tegoroczny maturzysta. Generalnie jest to zrozpaczony ktoś, który nie chce
się zgodzić z tym, że urzędnik, który jest odpowiedzialny za skandal w
kuratorium, po dymisji znów został w majestacie prawa powołany na to samo
stanowisko. Młodzież zapowiada dalszą walkę, ale także szuka słów poparcia
lub krytyki. Czy warto i czy można z tym walczyć? Czy doradzacie im dalszą
walkę?
matrurzysci ida do sadu
Autor: ...
-
W pierwszym secie było 26:24 a nie 25:23
-
Szukam kontaktu z osobami, które podjęły skuteczną walkę z rozliczaniem ciepła
na podstawie podzielników w spółdzielniach mieszkaniowych. Słyszałam, że w
łódzkich spółdzielniach to "oszustwo" już nie funkcjonuje od dawna.
-
Obniżanie cen bez restrukturyzacji i obniżki kosztów czy dostosowania planu
lotów do nowych wymagań będzie miał tylko jeden skutek. Wniosek: dawno nikt
już nie podejmował tak głupawych decyzji bez jakichkolwiek analiz
ekonomicznych. Pierwszy krok to redukcja zatrudnienia i podwyższenie
efektywności zarządzania a nie obniżka cen. Bye bye Lot.