Szału można dostać.
Chłop ma pół szafy najróżniejszych krawatów: koszmarnie niemodnych i
brzydkich, pięknych, jedwabnych od Pierre Cardina, takich z sex-shopu w
kochające się świnki i w kochające się żabki, a nawt ma jeden ręcznie
malowany.
Pomijając fakt, że większość jest pognieciona/poplamiona, głównym problemem
chłopa jest absolutny brak umiejętności wiązania krawata. Kolega jeden
zawiązał na nowo i ten mniej więcej by wyglądał, gdyby nie wielka plama
nieznanej prowinienc...