wino

(624 wyniki)
  • 6 wrzesnia mam pierwsza sprawę rozwodową z orzeczeniem o winie ex małzonka. Czego mam się spodziewać, bo muszę przyznać, że bardzo sie boję.
  • Ile czasu mija w Gdansku od daty wplyniecia wniosku do terminu pierwszej rozprawy? czy ktos moze wie, i moglby mi powiedziec? dzieki
  • Wczoraj była rozprawa. Bez orzekania o winie. Miałam wszystko poukładane w głowie co mam mówić. Wszystko wyszło nie tak. Powiedziałam, że od dawna się nie kochamy, że nie współzyjemy ze sobą od 2 lat.Sędzia spytała co się stało. Nie umiałam odpowiedzieć, zaczęłam się motać. Nie chciałam mówić o jego odsiadkach w więzieniu i o tym jak mnie olał po wyjściu. Mąż zaniżył kilkakrotnie swoje zarobki. Mnie nie spytała, czy rzeczywiście są takie. Siostra była świadkiem i też zeznała nie z...
  • Dzień dobry, Przeprowadziłem wczoraj rozmowę z koleżanką, która stwierdziła, ze rozwodom jest winna Warszawa (miasto). W momencie przeprowadzenia się do Wawki wszystko jej się zaczęło psuć w małżeństwie i już myśli o rozwodzie. W innych miastach tak nie jest (cyt.). Czy ktoś mógłby to skomentować, bo ja jakoś nie miałem argumentów i mnie lekko zatkało ? Zresztą może to racja, że to miasto jest takim nowoczesnym potworem niczym "Wielkie jabłko", gdzie nie ma już miejsca na miłość ...
  • Słuchajcie, moja koleżanka związała się z żonatym (jeszcze?) mężczyzną Polakiem mieszkającym w USA, który twierdzi, że rozwodzi się z żoną mieszkającą w Polsce (on do niedawna też tu mieszkał) tylko za pomocą prawników, on w ogóle nie przyjeżdża do Polski na żadne rozprawy ani nie ma takiego zamiaru. Twierdzi, że wszystko załatwia "na odległość". Na dodatek twierdzi, że jest to rozwód z orzekaniem o winie i że on ma kilku świadków, którzy będą zeznawali na niekorzyść żony bez jego obecności w...
  • Witajcie Kochani nie wiem co robić więc szukam porady u "znawców" tematu. Złożyłam pozew bez orzekania o winie, żeby było szybko i bezboleśnie. Nie chciałam wyciągać wszystkich tych syfów o męża kochance i tak dalej. Zgodził się na rozwód, ale na pierwszą sprawę nie pojechał. 19-go mamy następną i też nie wiem czy pojedzie. Sędzia powiedziała, że jak nie będzie się stawiał na rozprawy, to będę musiała udowodnić, że wina leży po jego stronie. Nie mam dobitnych dowodów jak zdjęcia, czy...
  • dostałam wezwanie do sądu na rozprawe,rozowd bez orzekania o winie,jak to bedzie wygladalo?przygotowac sie jakos?na 2 spotkaniu sie skończy?proszę o podzielenie się doświadczeniem
  • Walczyłam o nas prawie rok, wybaczałam kolejne kłamstwa w żywe oczy, wyjazdy niby w interesach, smsy pisane cichcem w pośpiechu, drwiące spojrzenia i słowa "Nie masz dowodów". Oddalał się coraz bardziej, znikał na całe wieczory, ostatnio noce. Chciałam mu ufać, nawet nie wiecie jak bardzo chciałam, chciałam wierzyć w te krętactwa. On jest dla mnie wszystkim...Nie pracuję, mamy dwoje małych dzieci, boję się... Wczoraj wrócił nad ranem z opakowaniem po prezerwatywach w kieszeni. Nie mogę już ta...
  • Witam wszystkich bardzo serdecznie - od jakiegoś czasu podczytuję forum....a teraz czas chyba zacząć pisać. Jestem w trakcie rozwodu. Pozew złożony przez męża, powód mało oryginalny - inna kobieta i jego szczęście. Mamy 3 letnią córe. Mam obecnie problem - do tej pory występowałam sama, ale sprawy zaczynają przybierać niepokojący obrót. Chyba dalej sobie nie poradzę - chcę zatrudnić prawnika. Utrudnieniem jest fakt, że sprawa toczy się w innym mieście niż mieszkamy. dylemat doty...
  • Dziendobry Forumowiczom. Jestem mężatką od siedmiu lat, od dwoch nie mieszkam z męzem (oboje zdecydowalismy sie na rozstanie, jednak wina lezy po mojej stronie) mamy szescioletnia córke. Córka mieszka aktualnie ze mna. sytuacja wygląda tak, że jestesmy w na tyle dobrych stosunkach, że chcemy rozwod przeprowadzic pokojowo i bez orzekania o winie. Sytuacja niezformalizowanego rozstania jest mocno uciązliwa, i bardzo chcialabym do wakacji przeprowadzic rozwod. zwracam sie do Was, dos...
  • Żona wytoczyła mi sprawę o znęcanie.Jestem w trakcie apelacji(art.207) i po rozwodzie z mojej winy(zgodziłem się na rozwód z mojej winy ,by była żona nie przedłużała procedury rozwodowej).Zawarłem nowy związek małżeński.Żona i 2 córki umówiły się i zeznały nieprawdę w sprawie karnej.Nie byłem nigdy karany sądownie,ani w mojej rodzinie od dziada pradziada.Żona wykorzystała znęcanie dla osiągnięcia profitów(nierówny podział majątku wspólnego,alimenty itd.).Straciłem do tej pory prawie wsz...
  • Może troszkę zagmatwałem temat ale już tłumaczę o co pytam. Czy po rozwodzie bez orzekania o winę żona będąca w niedostatku zwracająca się o rentę socjalną (nie może pracować, ma orzekniętą niezdolność do pracy) może jej nie dostać ze względu na to, że może wystąpić o alimenty na siebie od byłego małżonka?
  • Drążę temat - przepraszam. Próbowałam się dowiedzieć czegoś u źródła tj. w sądach okręgowym i rejonowym. Wszędzie słyszę jedno, że nie mogą udzielać informacji dotyczących wyroków. Ja pracuje, m na rencie + praca na czarno. M przestał pracować kiedy dostał wezwanie na sprawę rozwodową. teraz straszy, ze po rozwodzie wystapi o alimenty ode mnie na siebie. Bo wiadomo renta , to grosze. Ale tak się składa, że choroba m to fikcja, jego wymysł. udaje "wariata", czyta objawy róznych chorób...
  • Moge powiedzieć,że rozwód mam już za sobą. Zakończyło się na pierwszej sprawie..Rozwód z orzeczeniem winy męża..Pownieważ jestem dobrą kobietą, zgodziłam się na nieograniczone kontakty z dzieckiem...Było spokojnie,żadnych łez, złośliwości..Nie wiem,może jestem zbyt naiwna,ale uważam,normalne, pozytywne kontakty między nami rodzicami korzystniej wpłyną na rozwój naszego dziecka , które i tak ma już poplątanie dzieciństwo.
  • moja znajoma, Ania, chce się rozwieść bez orzekania o winie, ale wie, żę mąż będzie robić problemy tzn. on się zgodzi tylko na rozwód z orzekaniem o winie, ponieważ sądzi, że Anka ma kogoś innego, i że go zdradziła, na co nie ma żadnych dowodów. A ja osobiście sądzę, że chce coś zgarnąć dla siebie, ponieważ kiedy za niego wychodziła, miał w posiadaniu tylko parę książek i ubrań, a teraz kiedy się chce z nim rozwieść stan jego posiadania nadal się nie zmienił, no i nagle ...
  • Wynajęłam adwokata do sprawy rozwodowej z powództwa męża. Mąż odszedł do kochanki w drugiej połowie marca br. a już 2 miesiące później dostałam pozew. Ponieważ nie umiem mu tego wybaczyć, a on też już nie chce tego małżeństwa, postanowiliśmy, że na rozprawie mąż mówi, że zdradził i porzucił i bierze winę na siebie, a ja się zgadzam (szybko, tanio, w miarę bezboleśnie). Gdy przyszedł pozew, byłam zaskoczona, że tak szybko (słyszałam, że musi minąć pół roku od rozstania) i jeszcze...
  • Co prawda jestem tylko po pierwsze rozprawie,ale.....Zacznę od początku.Małżeństwem jesteśmy od 6 lat, razem może mieszkaliśmy przez 3. Szanowny małżonek zdradzał mnie, wyzywał, obrazony był, że urodziłam mu córkę nie syna, poniżał i znęcał psychcznie. O chęci złożenia pozwu rozmawiałam z nim od ok 4 lat,ale wiedział że pochodzę z katolickiej rodziny więc wysmiewał się ze mnie. Teraz w końcu zdecydowałam się. Nie należę do złośliwych osób i pozew napisałam w porozumieniu z nim,odnośnie ...
  • Bez orzekania. I mam kilka formalnych pytań. Czy odpis skrócony aktu małżeństwa musi być aktualny? To samo się tyczy aktów skróconych urodzenia dzieci? Skąd brać zaświadczenie o wysokości dochodów? Czy wystarczy moje oświadczenie i męża czy też trzeba się udać do skarbówki? Czy uzasadnienie powinno być jakoś szczególnie długie. Chciałabym się ograniczyć do stwierdzenia o niezgodności charakterów ale chyba to nie wystarczy...Wnoszę o rozwód bez orzekania winy męża ale czy w uza...
  • 6 lat małżeństwa, wieczne huśtawki, 2 dzieci, nie układa nam sie od ponad 3 lat, jego wyprowadzki na 3miesiące do babci, potem przyprowadzki...terapie nic nie dały. W końcu ostatnio prowokacje, nagrywanie na mp4, spoliczkowanie, awantury przy dzieciach, itp...Koniec! ale...wyprzedził mnie z pozwem o pare dni, zamiast spodziewanej (nie chce orzekania o winie, bo to znaczy wywlekanie brudów, uważam ze wina leży po 2 str) ugody oskarżył mnie o wyłaczną winę rozpadu małzeństwa! On, kt...
  • Podczytuję forum od dłuższego czasu, chociaż niewiele piszę. W końcu postanowiłam napisać o swojej sytuacji. Mój M. miał, i zapewne nadal ma, romans. Trwa to od 1,5 roku. Byłam w czwartym miesiącu ciąży jak się zaczęło. Dowiedziałam się praktycznie od razu, ale usłyszałam prośby o wybaczenie, zapewnienia o miłości i powtarzanie, że tamto się nie liczyło. Uwierzyłam i postanowiłam wybaczyć. Przez kilkanaście miesięcy było różnie. NIc już nie było takie samo, ale kochałam i dążyła...
Pełna wersja