-
Cześć,
Po przerwie od paru miesięcy z powodu depresji znów zaczęłam chodzić do psychiatry.
Pierwsza z nim rozmowa trwała chyba ze 20 min, przepisał leki, które w międzyczasie już 2 razy zmieniał i które mało co pomagają. Chodzę do niego w miesiącu i wizyty za każdym razem nie trwają dłużej niż 10 min, a kosztują 100 zł. Chciałam się zapytać, czy to norma? Nie wiem, co o tym sądzić, jakie macie doświadczenia w tym względzie?
Pozdrawiam
Monika
-
Witam,
mam nadzieję, że nie powielam żadnego wątku, który wcześniej się pojawił, ale nie znalazłam takiego. Chciałam się zapytać o Wasze wrażenia dot. wizyty u psychologa? Ostatnio zdecydowałam się iść do specjalisty po raz pierwszy, ponieważ wydaje mi się (a właściwie mi najmniej, ale moja rodzina, przyjaciele uważają, że owszem, coś jest nie tak), że przydałaby mi się pomoc specjalistyczna. Poszłam zatem na wizytę, która trwała blisko godzinę, był to właściwie wywiad dot. mnie, mojej rodzi...
-
Niezly mix. W zeszlym tygodniu mialam borowanie zeba. Nie odczuwalam zadnego bolu ale kuzwa nie moglam zniesc tego wiercenia, doslownie przeszywalo mi mozg ( czy cokolwiek z niego zostalo). Dentysta zostal poinformowany o moim stanie zanim sie za przedsiewzial leczenia i w ogole jest super. Doszlam do wniosku ze wole wyrwanie zeba niz borowanie! A tu jeszcze 8mka do wyrwania i kilka plomb do wymienienia! Co ja zrobie..
-
Moja siostra była ostatnio u psychiatry Pana Michała Skalskiego. Poszła z dobrym nastawieniem jak do każdego innego lekarza, nie miała większych problemów ze sobą (poza lekkim dołkiem po przebytej dużej ilości stresów) liczyła na rzeczową rozmowę ze specjalistą - wróciła roztrzęsiona. Powiedziała, że lekarz zachowywał w stosunku do niej poryskliwie, stwierdziła że poczuła się wręcz upokorzona bo próbował jej wmówić różne rzeczy i generalnie potraktował jak świra. Przeżywa tę wizytę od miesiąc...
-
Na wizytę u specjalisty szykuje sie juz od paru lat. Za każdym razem kiedy dopada mnie to dziwne rozhwianie emocji, wywlekanie przeróżnych spraw na zewnątrz, objecuje sobie że tym razem sie wybiore. Raz już nawet miałam wybrany nr telefonu ale... No właśnie- za każdym razem kiedy siegne dna w koncu doprowadzam sie do jako takiego ladu ze i na umawianie wizyty czuje sie gotowa... jednak ostatecznie zadaje sobie pytanie- "i co ja powiem?". Nie wiem co mi jest, wiem tylko ze bywam zamknieta w sw...
-
ogarnęły mnie wątpliwości.
1. nie mogę dobrac leków i lekarz chyba też ma z tym problem, na okrągło jestem rozdrażniona, zła, smutna właściwie nie wiem co mi jest.
2. Chodzę tam juz ponad pół roku i poza roztrząsaniem mojego dzieciństwa niewiele się dzieje
3. ostatnio wysnul wniosek że jestem dzieckiem maltretowanym (???) i stąd moja obecna depresja i przesadny perfekcjonizm, że ponieważ nie miałam wsparcia w rodzicach i nie zwierzalam im się ze swoich problemów to zbyt wczesnie doroslam....
-
Witam,
W piątek idę na moją pierwszą wizytę u psychiatry. Mam okropne lęki z którymi sobie nie radzę.
Mniejsza o to.
Idę do lekarza, u którego byłam tydzień temu jako u lekarza medycyny pracy.
Wzbudził po prostu moje zaufanie. Idę prywatnie.
I tu mam pytanie. Jakie jest prawdopodobieństwo,że lekarz cofnie mi zdolność do pracy?
Mój stan nie jest aż tak zły...Ale...
Kurcze, nie wiem.
Błagam o odpowiedź :(
-
Jestem po wizycie u terapeutki. Z mamą . Chociaż nie wielew mówiłam,ponieważ maja mama głownie mówiła , ale udało mi sie poruszyć sprawę wizyt u doktor Główczeskiej . Terapeutka poleciła mi psychiatre , który również jest lekarzem psychoteraputtą i psychologiem i pracuje tam gdzie terapeutka. Terapeutka powiedziała mi , że ta pani mnie wysłucha i się mną zaopiekuje. Też mi powiedziała , że psychiatra jest lekarzem , do którego trzeba mieć zaufanie i , zktórym trzeba mieć dobry kontalt c...
-
Mecze sie juz 5 lat i nigdy nie zrobilam nic aby to pokonac, teraz
powaznie mysle na wizyta u psychologa zeby przynajmniej powiedzial
mi czy to depresja czy cos innego, ale wstydze sie tej wizyty. Nie
mam powodu do depresji - zadna tragedia mnie nie spotkala, mam
normalny dom i rodzine, a nic mi sie nie chce, zero motywacji do
czegokolwiek. Juz drugie wakacje siedze w domu wychodzac
okazjonalnie do osiedlowego sklepu. Mniejsza z tym. Jak to jest - z
ta wizyta? Idzie sie i co - d...
-
Ale się ubawiłem podczas mojej wizyty. Wchodzę do gabinetu mowie swoje. Potem pada pytanie: dalej jest Pan z "tą młodą". A ja sie pytam dlaczego młodą przecież moja partnerka jest młodsza o 10 lat. A pan ile ma lat ? To Pan tez jest młody. Mówie że moi dziadkowie też mieli tak samo duzą roznice i że czasy sie smieniaja a ona że 30 lat to wg mnie zdecydowanie za duzo. To dobrze ma Pan wsparcie - nie wiem czy dobrze bo mam kłopoty egzycjecjalne (wiadomo założenie rodziny kosztuje) (wg mnie lek...
-
czy ktos moze mi nakeslic jak wyglada taka wizyta u psychologa? podejrzewam u siebie depresje ale jestem bardzo skryta osoba i nie umiem tak po prostu usiasc i opowiedziec obcej osobie o swoich problemach i najgorszych, upokarzajacych szczegolach ze swojego zycia.ciezko mi bedzie i chyba nie umiem o tym mowic.rozwiazuje sie jakies testy?zadaja pytania? jak to wyglada?
-
Witam,
nie bede pisac o moich problemach, wystarczy tyle, ze je mam i W KONCU
postanowilam udac sie do lekarza.
Nie chce isc do psychologa, bylam kiedys i skutecznie sie zniechecilam.
Ide do psychiatry.
Pytanie:
jak wyglada pierwsza wizyta?
o co lekarz pyta?
czy od razu za pierwszym razem wypisze jakies leki?
powinnam sie jakos przygotowac? na jakies szczegolne pytania?
z gory dzieki za odp
-
jak on wyglada ? czy psychiatra tak jak psycholog wnika w najintymniejsze szczegoly zycia czy poprostu pyta o komfort zycia psychicznego wspolistniejace choroby leki itp? czy jesli pierwszy (drogi) psychiatra dobierze mi odpowiednie leki to czy jak pojde potem do tanszego aby dostawac od niego recepty to czy bedzie probowal od nowa inych lekow czy zgodzi sie na leczenie tym poprzednim?
-
Witam! Mam pytanie ktore dla wielu z was moze wydac sie banalne albo wogole
smieszne. Dla mnie jest to jednak naprawde wazne. Otoz chodzi mi o pierwszy
telefoniczny kontakt z psychiatra w sprawie wizyty. Co mam lekarzowi
powiedziec... Czy on od razu poda mi date wizyty? Czy bedzie pytal o jakies
szczegoly? Problemem jest takze moja praca gdyz nie jest latwo wziac mi wolne
(dopiero zaczalem pracowac). Czy mozna sie dogadac co do terminu wizyty,
godziny itd.? Nie mam z kim o tym pozozmaw...
-
Zastanawiam się czy psychoterapia na którą chodzi się raz na 2-3 tygodnie może
pomóc? Czy to nie za rzadko?
Jeżeli depresja wraca, to potrzeba wsparcia częstszego, tak mi się wydaje....
Jak Wy macie często spotkania z psychoterapeutą?
-
To tak sobie pochodziłam do psychiatry... Całkiem mi odpowiadał.
Do dziś.
Mam zacząć terapię z psychologiem. Pytam czy w tym samym ośrodku.
Odpowiedział, że mogę ale może mi podać namiar do specjalistki w mojej
"dziedzinie". Oczywiście całkiem przypadkiem ta pani już nie pracuje w NFZ
tylko prywatnie...
No jakoś cholera wcale lepiej mi się od tego nie zrobiło!!!
Może nie miał nic złego na myśli ale jak nagle ktoś mi proponuje prywatne
wizyty to przestaję mieć zaufanie. Chyba zmien...
-
Wielki dol, totalny dol, czuje sie jakby przejechal po mnie czolg.
Czuje sie jeszcze gorzej niz przed wizyta....
Czuje, ze nie ma dla mnie ratunku. Czy zadaniem psychologa jest zdolowac
pacjenta? Dlaczego on byl taki bezwzgledny? I czy aby sie nie pomylil z
diagnoza - nerwica lekowa?
Zalecaa psychoterapie, a nastepny wolny termin ma za dwa tygodnie.... I ja
mam czekac tak dluugo?? Powoli dostaje swira.... ekploduje..
-
Dziś mam swoją pierwszą wiyte u psychologa w poradni niedaleko ul. Garbary i
zastanawiam się czy powinnnam m u powiedziec o tym złym samopoczuciu
zwłaszcza ostatnio. Tym bardzej , że sama już nie iwem co ze mną se dziej ,
bo jak nie popłakuje , trudno jest mi się uczyć, chodze rozdrażniona, zł,
ciągle zmeczona n, mam problemy ze wstawaniem, trudno jest mi sie skupic na
nauce , to się źle czuje fizycznei , bo jak nie boli mnei głowa, to potem cos
mnei poli z lewej strony pod żebra...
-
Witam,
Od wielu lat zmagam się z depresją, miewam lepsze i gorsze okresy. Kiedyś myślałem, że sam poradzę sobie z tą chorobą, że pokonam ją pozytywnym myśleniem, ale niestety to jest zbyt silne a ja jestem zbyt słaby. Przez depresję straciłem w życiu wiele okazji do szczęścia, a ostatnio zdałem sobie sprawę, że to już ostatni dzwonek (a może już chwile po dzwonku:( ), żeby coś z tym zrobić, żeby poszukać fachowej pomocy, bo inaczej konsekwencje będą ciągnęły się za mną do końca życia.
Nie...
-
chciałabym się tam wybrać , ale bardzo się boję. Boję się, że mnie wyśmieje,
że powie, ze przesadzam, że sobie wkręcam...