-
Czuje się strasznie samotna w tej walce ale staram się nie zatruwać życia moiemu mężowi tą sytułacją nie mówie codzienie o samych problemach ale wczoraj moja szwagerka urodziła druge dziecko i choć szczerze ciesze się z ich szczęścia bo przeciesz przez to że ja nie mogę meć dzieci nie mogę być zła na tych co je mają to strasznie mnie to zabolało poczułam złość nie musze tego opisywać bo każda pewnie wie o czym staram się powidzieć . chodzi o to że liczylam na zrozumienie ze strony mojego męża...
-
Bo my sie tak naprawde wspieramy z mezem i jest kilka osob, typu lekarz ktory
nas prowadzi...Znajomi nie wiedza, jak to robic,wiec sa na dystans.
Dziewczyny, ktore sie lecza - same nie maja sily, aby jeszcze wspierac innych
- wiadomo, same przezywaja rozne dolki i tez potrzebuja wsparcia. Nawet
rodzina, ktora niby wie i rozumie umie tylko dawac madre rady albo mowic, ze
mozna zyc bez dzieci. Szczerze - jestem zupelnie sama, nie umiem wesprzec
innych, bo teraz jestem w wiekszym dole niz ...
-
Od niedawna wiem ze bede miala problemy z zajsciem w ciaze. Jestem dopiero na
poczatku diagnozowania ale mam poczucie ze moj maz jest gdzies obok.Moze
jestem przewrazliwiona w tych odczuciach, ale jak Wasi mezowie(partnerzy)Was
wspierają w tych trudnych chwilach?
-
mam wrażenie,że przez to staranie na zawołanie oddalam się od męża, co prawda
mąż powtaża, że będziemy się starać, ale kiedy przychodą te dni to dwa dni
jest ok., a póżniej zaczynają się problemy, chciaż nie mówi że nie chce, ale
ja to widzę w jego oczach i sama rezygnuję i po ciuchu płaczę, potem czekam
na następny raz ale oczywiście znając scenariusz cały czs jestem przygnębiona
i z góry zakładam, że będzie tak samo. Po ostatniej @ już 4 dzień ryczę
jestem ciągle w dole, jak dłu...
-
Witajcie!
Od nowego roku zamierzam otworzyć w Krakowie grupę psychoterapeutyczno-
wspierająca dla kobiet, które mają problemy z zajściem w ciążę, albo z jej
donoszeniem.
Chciałabym, żeby zajęcia odbywały się raz na dwa tygodnie przez półtora godziny.
Proszę, napiszcie, czy któraś z Was chciałaby brać w nich udział.
Pozdrawiam Bogda
-
twoja walka o dizecko... dni oczekiwania , dni załamania i nadziei... jakie
badania przeszłąś napisz musimy sie wsierać jak długo wlaczysz o dziecko? jak
sobie radzisz z depresją zmów pojawiła sie @ czy trzymasz sie jednego
lekarza? piszcie bo umieram nie mam już sił czy jest nadzieja?