obserwując od pewnego momentu poczynania pana ministra mam wrażenie, że jego
praca polega wyłącznie na zaskakiwaniu, z częstotliwością minimum raz na
tydzień, nas wszystkich swoimi pomysłami na edukację
czy tak powinna wyglądać praca ministra?
ile z jego szalonych pomysłów wejdzie w zycie?