Witajcie. Nasz pięciomiesięczny synek to wulkan energii. Już raczkuje (do tyłu)
i skacze jak żaba (do przodu). I tak całe dnie. Wzięty na ręce natychmiast
zaczyna podskakiwać, albo stawać na nóżki. POzadzony w leżaczku obraca sie na
brzuszek i złazi w minutę, a jeśli już siedzi z zabawką to wali nia z taka
energią, że boję się by się nie skrzywidził. Dzieciaci znajomi twierdzą, że
mały rozwija sie za szybko i powinnismy go wyciszać. Ale jak? skoro on nie jest
w stanie uleżeć ani u...