-
:(
może ktoś wyskoczy do kina?
-
Będzie na billboardach SLD. Nawet niezłe, zwlaszcza gdyby do władzy dorwała się koalicja PiSLD. Wszyscy natychmiast pozbyliby się strachu, co jutro nam przyniesie.
-
Kiedy w końcu zrozumiecie -czerwone bałwany, że prywatne jest lepsze,
sprawniejsze, tańsze i że zawsze ktoś za to odpowiada?
Oddajcie nasze pieniądze !!!
-
Jeju czy to normalne,że jestem w pierwszy dzień miesiączki zła jak
osa.Wszystko mnie wkurza,wszystko wyprowadza z równowagi.Moze jakis magnez
zaczne spożywac?Potem mi to mija...na szczęście.Co wam pomaga?
-
A u nas minister Z. robi czarną listę dziennikarzy i nikogo to nie dziwi :)
-
Chyba często widzicie takie tabliczk?
Zastanawia mnie po co ludzie trzymają takie psy. Chyba zadaniem
psa biegającego luzem po posesji, jest niedopuszczenie do wtargnięcia
intruza na jej teren. Dobry pies dopilnuje żeby nikt obcy nie wszedł,
ale zły?
Moim zdaniem odpowiedni byłby napis "Dobry pies",
albo "Dobry pies, ale gryzie".
-
Panie Donaldzie!
Moim skromnym zdaniem rozjechałeś pan pana Jarosława.
Okazałeś jego miałkość, dwulicowość, kompleksy, kłamstwa, wszystkie
wady, brak klasy, a na koniec nawet brak wyglądu..... Ha ha ha
Po prostu jesteś pan, panie Donaldzie debeściak!
Tak trzymać - wygrać wybory i pchnąć ten biedny kraj do Europy!
Powodzenia =)
-
Przedstawię wam wczorajszą sytuacje (nie wiem czy mam czuć się zle czy nie)
Mąż pracuje w dwóch firmach w pierwszej od 9 do 17 a w drugiej od 17.30 -
czasem nawet do 23. Ja 9 do 17. Obiad zjedliśmy u mojej mamy więc nie
musiałam już gotować, więc po powrocie do domu zaczęłam sprzątać nawet nie
miałam czasu żeby z małą (rok i 4mc) się pobawić (choć próbowałam
zorganizować dla niej zabawę jak siedziała na brzęczącym i jeżdżcym
odkurzaczu gdy ja odkurzałam)mała zajmowała sie soba cz...
-
to czy jaki w końcu jest Premier i poseł Marcinkiewicz?
Podwójny charakter? Podwójna moralność? Dualizm zło - dobro?;)
-
... rozumiem...
Mieliśmy jechać z W. na sylwestra. Wyjazd (Ja + W + jego kumpel -
samochodem kumpla) był planowany na 26 ale nie mogłam znaleźć
zastępstwa w pracy i ostatecznie miałam dojechać ze znajomymi W. 27.
W końcu jednak zastępstwo znalazłam, czyli stanęło na opcji nr 1.
Dziś dowiedziałam się że mama zaprosiła na 2 dzień świąt naszą
rodzinę, której dawno nie widziałam i z którą bardzo chciałabym się
spotkać.
Zadzwoniłam więc do W. z pytaniem czy wchodzi w grę opcja
...
-
Przypadkiem trafiłam w bibliotece... podeszłam jak do jeża, jak zwykle do
sequeli - mile się rozczarowałam.
Wiadomo że oryginałowi do pięt nie dorasta, ale w porównaniu na przykład z
kontynuacją "Przeminęło z wiatrem" czy "Rebeki" to niemal mistrzostwo świata.
Jedyny zgrzyt to końcowe rozdziały - akcja za bardzo przyspiesza, za wiele
naraz się dzieje - ale i tak miło się czytało :-)
-
Fajna impreza może być, a część akcji powieści toczy się na Saskiej Kępie, o
ile pamiętam, bo czytałam baaaardzo dawno temu.
serwisy.gazeta.pl/cjg/1,31901,3480103.html
-
Dowiemy się gdzieś ILE jeszcze tego typu miejskich, gminnych "spółek-córek", "fundacji" opłacamy z naszych pieniędzy- nie mając realnie żadnego wpływu - na ich powstanie, ani jakich "fachowców" zatrudniają i " za ile"?
Może tańszy i bardziej uczciwy byłby otwarty konkurs na konkretne usługi? A..... co zrobic z tymi "zasłużonymi działaczami"? To samo na co może liczyc kazdy "zbędny" pracownik - zgodnie z prawem. Nie ma powodu tworzyc kolejnych "tworow" prawnych by ich chronic wyjatkowo .