-
nigdy nie lubilam jak sie mnie zmusza do zabawy w jakims okreslonym
dniu. Nigdy. I zawsze kazdy to tolerowal. Ale w tym roku to jakas
masakra juz jest!Nigdize nie ide, bo: nie chce, moj facet pracuje,
nie mam ochoty, zle sie czuje etc. Ale wszyscy daja mi odczuc ze
powinno mi byc z tym zle!!!I jeszcze chwila moment i w to uwierze!!!
Fakt, ze zmienilo sie moje zycie, bo musialam szybko wydoroslec i
zmienily mi sie priorytety i otworzylam oczy i zobaczylam, ze "nie
wszyscy znajomi ...
-
Nie wiem czy potrafiłabym być wierna jednej osobie.
Coraz bardziej się o tym przekonuję. Ja jestem na razie na etapie wyborów, ale
już teraz widzę, na samym początku, że jest ciężko zdecydować się na jedną
osobę i zrezygnować z całej reszty. Wizja poważnego związku to coraz bardziej
dla mnie wizja rezygnacji z pewnych rzeczy, koniec zabawy, szaleństw, ciągłych
nowych zauroczeń, które są przecież przyjemne. Czy kiedy pojawia się prawdziwa
miłość to czy takie myśli znikają? I czy nie poja...
-
Facetki, wiecie, że dlaczego nigdy nie odegracie takiej roli jak rola
facetów w rozwoju cywilizacji i kultury? To już nawet nie o to chodzi, że
jesteście głupsze i nie macie "jaj". Chodzi o to , że nie jesteście
człowiekiem. Już w Biblii jest napisane, że "...Bóg stworzył człowieka i
kobietę mu podległą..." Natomiast z punktu widzenia współczesnej genetyki
jesteście facetki maszynką do powielania mężczyzn (niezbędna jest też
reprodukcja facetek, gdyż szybko się starzeją i są po kr...
-
Moje życie seksualne wygląda tak: Współżyje ze swoją dziewczyną 3,4 razy w
tygodniu(mieszkamy razem) ponieważ ona ma takie potrzeby. Niestety moje
potrzeby są większe i dwa razy dziennie muszę się dodatkowo samodzielnie
zaspokajać. Łatwo obliczyć, ze częściej robie to w samotności... Troche mi
głupio z tego powodu, ale nie potrafie znalezc innego rozwiazania. Przeciez nie
zmusze swojej dziewczyny, zeby kochala sie ze mną jeśli nie ma na to ochoty.
Nie wiem czy ze mną jest coś nie ...
-
Przejrzeliście mnie wirtualnym rentgenem... Nie jestem kobietą, jestem
autoerotyzatorem, hermafrodytą-amatorem, mam lat 48 i chodzę do IV b. W
chwilach, jak ta - tzn. kiedy mamy i ojczyma-tyrana, który co rano na dzień
dobry bije mnie młotkiem w głowe tak, aby mam nie widziała, podczas gdy ta,
jak przystało na autokoprofagitkę, załatwia swoje potrzeby fizjologiczne w
toalecie, przenosząc się następnie do kuchni, w celu autokonsumpcji - nie ma
w domu, dopadam komputer mojej stars...
-
Jak niebalnie wyznac uczucia ukochanemu, który jest daleko stąd?
-
-
Czy byłyście kiedyś na takim pokazie a'la chipendalls? Jak to wygląda, jaka
jest atmosfera na sali i w jakim wieku są dziewczyny (a może starsze panie!?)?
-
Mam problem. w sobote ide na wesele do kolezanki. chcialam isc w czarnej
sukience, ale gdzies wyczytalam ze w tym kolorze nie powinno sie nosic
garderoby w czasie wesela. kupilam sobie inna sukienke w kolorze cos ala
malinkowy / losos wpadajacy w roz - kolor trudny do opisania. i teraz mam
dylemat jakie buty by do takiej sukienki pasowaly?? czarne czy bezowe
(jasne)?? bo nie ma butow w takim samym czy nawet podobnym kolorze jak
sukienka. pomozcie i doradzcie.
-
Fajny sposób na spedzenie Sylwestra w większym gronie dla tych, którzy czują
się samotni i nie mają z kim spędzić tej szampańskiej nocy:)
Z ciekawości weszłam na forumowy link z towarzyskimi ogloszeniami na sylwestra i
taki sposób dla samotnych wydaje się najfajniejszy.
Bezpieczna, wspólna zabawa bez większego ryzyka, że spotka się jakiegoś zboka,
czy psychopatę. Tacy zresztą nie lubią większej publicznosci.
www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,22167948,Sylwester_2006___2007,m1-232.html
-
Kto powiedział, że "Bridget Jones" ma być czymś więcej niż tylko komedią
romantyczną? To jest film, który trzeba oglądnąć dla zabawy i nie doszukiwać
się w nim jakiegoś głębszego przesłania. Świetne są niektóre dialogi (np.
cytat z Marka Darcy'ego: "przepraszam, zaraz będę miał orgazm") i sceny (np.
Bridget po grzybkach). Jednak nie podoba mi się zbytnie odchodzenie od
poerwowzoru literackiego (Mark nie romansował z Rebeca dlatego że była
lesbijką lecz dlatego że kochał Bridget!!!...
-
Czy osoba ktora nie ma faceta jest mile widzina na weselu?
A drugie pytanie: jak taki singiel ma sie czuc jezeli zdecyduje sie pojsc sam?
Nie mam faceta a na te wakacje szykuje mi sie spora liczba wesel na ktore
prawdopodobnie zostane zaproszona. Jestem osoba towarzyska wiec chetnie bym
sie pobawila, spotkala ze znajomymi. Tylko pojawia sie problem z kim isc.
Wiekszosc kumli jest juz zajetych albo juz zaobraczkowanych. Przeciez nie
pozycze meza kolezanki na taka impreze.
No kiszka!...
-
jestem nauczycielem i w zupełności zgadzam się z zaproponowaną
formą przedszkola. jest w tym dużo prawdy. Dobrze, że ktoś
wreszcie poruszył ten problem, gdyż dzieci stają się coraz
bardziej samolubne i egoistyczne, za dużo jest rywalizacji w
szkole i presji dążenia do ideału.
-
Sam mam 30 lat i nie mam czasu na zabawy, wiec proponuje interes , czy sa
jakies chetne ?
-
Jaka jest szansa wpadki podczas takichtam zabaw. Np.
czy można wpaść podczas pettingu, albo jak dziewczyna
po zrobieniu mi dobrze ręką, a potem pogłaszcze sobie
nią cipkę ?
-
hej,
mam do was pytanie, i do tych, ktore beda wychodzic za maz i do tych , ktore
juz to zrobily. Czy uwazacie wieczor kawelski z udzialem striptizerki z
agencji towarzyskiej oraz zapłate jej za dodatkowe uslugi na takim wieczorze
za norme? CHcialbybyscie aby wasz facet taka striptizerke ogladal z innymi
facetami, gdyby byl tam jako gosc? Moj facet uwaza to za norme i mowi, ze to
jest całkiem normalne i dziw mi sie, ze ja ejstem przeciw takim praktykom.
Ja ososbiscie uwazam, ze ...
-
Zastanawiam się właśnie, dlaczego małżeństwo jako instytucja jest tak istotna
dla większości. Dlaczego ludzie którzy po prostu są razem, nagle zaczynają
rozmawiać o jego formalnym usankcjonowaniu. Co - oprócz przysłowiowego
papierka - daje formalny ślub, albo inaczej - co zyskujemy dzięki formalnemu
usankcjonowaniu związku ? Tylko nie piszcie raczej o możliwości wspólnego
opodatkowania, bo to trywialne.
-
Już Ty wiesz, o kogo chodzi, prawda?