-
Juz nie pierwszy raz zdarza mi sie, ze tematem rozmow moich znajomych czy tez
kolezanek sa reklamy czy jakies programy telewizyjne.
Syn nie zna telewizji, ma dopiero prawie 1,5 roku i chyba jeszcze za wczesnie
na ogladanie bajek.
Zastanawiam sie czy duzo trace nie ogladajac telewizji (co ciekawsze programy
mozna i tak sciagnac z sieci), pomijajac to, ze nawet nie wiem kiedy mialabym
telewizje ogladac. Jestem w pewnien sposob wyobcowana w gronie "telewizyjnych
kolezanek" i na pewno...
-
Witam drogie mamy (tatusiów też)!
Mam pytanie: Co robicie z bublami, które Wasze dzieci dostają?
Szczególnie, gdy to prezent od teściowej dla wnuczków. W tej chwili
mam jeszcze spokój, bo moja mała jest maleńka i mogę po prostu
zabawkę odłożyć na później (czytaj: święte nigdy), ale gdy dorośnie?
Teściowa chyba mnie zeżre jak mała wygada, że zabawki od niej zawsze
gdzieś znikają.
Pozdrawiam
-
Zainspirowana watkiem o zabawkowej "chinszczyznie" zaczelam sobie przypominac czym nietypowym bawi sie moja corka. A wiec, kiedy odwiedzamy babcie absolutnym hitem jest kolekcja drewnianych malowanych jajek na wielkanoc. Jajka leza w szufladzie komody i mloda dobrze wie jak sie do nich dostac - jajka trzeba ukladac, chowac do trebki, liczyc, zamykac w pudelku etc
Hitem numer dwa jest rozwlekanie zwyklych kolorowych gumek (takich co sie nimi warzywa na jarmarczku spina), zakladanie na rece,...
-
Poszukuję. Widział ktoś może coś takiego? Moja siedmiolatka sobie wymarzyła pod choinkę, a ja nie mogę nic takiego znaleźć. Nie chodzi o playdohh ani żadne ciastoliny. Jakby się komuś coś takiego obiło o oczy czy uszy i zechciał się podzielić informacją, byłabym wdzięczna.
-
jak wyzej... ja jakoś nie mam przekonania, zeby moje dziecko latało z
karabinem i bawiło się w zabijanie, ale chyba jestem sama w swoim otoczeniu,
bo w każdym domu jaki znam, gdzie jest synek - są karabinki i inne:))) I
zastanawiam się co będzie, jak moje małe dorośnie i ZAŻĄDA tego typu
osprzętu, "bo wszyscy mają"?
-
W drugi dzien swiat odwiedzil nas wuj mojego meza.Facet jest taka roche
czarna owca w rodzinie,ale to niewazne,nam w sumie nic zlego nie zrobil i raz
w roku jedna wizyte mozna wytrzymac.Ale do rzeczy.Przyniosl ze soba prezenty
dla dzieci,samochodzik na pilota i imitacje barbi oraz slodycze.Tknieta
przeczuciem przechwycilam zabawki i otworzylam sama bez dzieci.I jak sie
spodziewalam-lalce od razu odpadla noga i fryzura a samochodzik w ogole nie
jezdzil a potem odpadly kola.No slowe...
-
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13083005,Lalki_bez_oka__poplamiona_posciel____Polacy_oddaja.html#MT
Po lekturze tego artykułu z głównej przypomniało mi się, jak kiedyś wrzucałam do kontenera na szmaty stare ubrania (generalnie znoszone, do malowania czy sprzątania po powodzi jeszcze bym użyła, ale już w szmateksie bym takich nie kupiła za złotówkę) i przechodząca obok starsza pani zrugała mnie, że "lepiej na biednych oddać niż żeby się ktoś dorabiał na sprzedaży" (pominę, że akurat te moje mógł...
-
W przedszkolu moich dzieci kilka dni temu powieszono reklamę
zabawek - pewnych lalek dla dziewczynek. Wydalo mi się to dziwne i
niepotrzebne (przesadzam?) więc przy najbliższej okazji powiedziałam
pani dyrektor co myślę. Usłyszałam, że to przecież ogłoszenie o
konkursie. Fakt, kiedy się dokładniej przyjrzałam, na dole plakatu
jest info o tym, że konkurs polega na kupieniu całej kolekcji, wtedy
można wygrać super zestaw. Pani dyrektor nie widzi niczego
niestosownego w wieszaniu t...
-
Hej,
Rzucę, z inspiracji małżonka, mały kamyczek do ogródka zastanowień nad przyszłością naszych dzieciaków.
Nasz Glut jest posiadaczem porządnej kolekcji tzw. firmowych zabawek (tiny love, fisher price, chicco itepe). Jest posiadaczem, no bo jeśli nas na to stać, to jak tu nie kupić maluszkowi np. bajeranckiego grającego pociągu dla niemowlaków...
Nasz Glut jest w związku z tym posiadaczem kolekcji rzeczy, z których wszystkie, czyt. WSZYSTKIE, są made in China. No i co?
No i nas...
-
hello, słuchajcie, taki konkurs jest: generalnie chodzi o to, że trzeba
napisać fajny opis zabawki i można za to wygrać kupon rabatowy 20% do smyka.
jak się można domyślić konkurs jest na stronie smyka. ja w każdym razie się na
pewno za to biorę, jak zresztą za większość konkursów;) a raczej się w trójkę
pewnie weźmiemy, ale i tak to ja będę pisała jak znam życie!!
-
Dzien dziecka sie zbliza i czas zakupic prezent.Myslalam o jakims zestawie play-doh dla mojego ponad 3latka.Polecicie cos?prosze o nie przenoszenie na forum zakupy,bo tam jest reklama firmy B...,ktora zaslania mi pol ekranu telefonu i ani pisac ani czytac sie nie da,a opcji “wylacz to cholerstwo“nie mam.
-
Tak mnie ostatnio naszła myśl, czy macie jeszcze w domu zabawki, którymi bawiłyście się w dzieciństwie? U mnie po dziś dzień leży schowany miś, który liczy sobie 35 lat(!) Tylko on przetrwał...
-
Jeszcze jestem w lekkim szoku po wizycie w sklepie z zabawkami. Córa ma dzisiaj urodzinki, ale chociaż prezenty dostaje już cały miesiąc, zażyczyła sobie lalę. Ma 4 latka, ale dotychczas lale jej nie interesowały, raczej kredki, farbki (ostatnio dostała do malowania na szkle i goni cała brudna;), piłeczki, zabawki do wody.
W każdym razie poszłam z nią do sklepu. Najpierw rzuciła mi się w oczy sukienka za 43 zł, potem - sznurek lalek za 100-140 zł.... naprawdę, przecierałam oczy;)). Na szcz...
-
Cześć,
Założyłam taki wątek na forum ARTYSTYCZNE MAMY, ale jestem też ciekawa
Waszych odpowiedzi.
Pytanie jak w temacie. Ja zrobiłam dla synka kuchenkę z dużego pudełka. Ma
dwa palniki i otwierany piekarnik oraz pokrętła z guzików. Mały był
zachwycony, bo było to w okresie jego fascynacją gotowaniem. Mając kuchenkę
mógł sam "gotować" jedzonko misiom. Oczywiście mogłam kupić kuchenkę w
sklepie, ale po pierwsze chciałam trochę zaoszczędzić (chociaż jak
podliczyłam koszty związan...
-
Moje drogie fiksuję, chyba że po urodzeniu dziecka to norma - wtedy przestanę się martwić. Odkąd zaszłamw ciążę zakochałam się w chodzeniu po sklepach dla milusińskich, nawet nie muszę nic kupować, starczy, że pooglądam. No i jakoś w tym wszystkim zapominam o sobie. Miałam sobie kupić kurtkę, poszłam do sklepu, niestety mieli również dział dziecięcy i co wyszłam z rzeczami dla małego, po kurtkę poszedł mąż, bo cały czas marudziłam, że chcę nową, a do kupienia jej robiłam kilka podejść i za k...
-
Wkurzyłam się wczoraj.A było to tak: byliśmy na zakupach w największym sklepie
w naszej mieścinie, jest tam stoisko samoobsługowe z zabawkami. Chciałam
synkowi kupić jakąś zabawkę i próbowałam wjechać między półki wózkiem, ale
oburzona sprzedawczyni wyprosiła mnie. Po pierwsze przy tym stoisku nie ma
miejsca gdzie można by było zostawić wózek tak by nie przeszkadzał innym
kupującym, po drugie kiedyś byłam tam z synkiem, który biegał samodzielnie i
też zostałam obfukana przez panią (dzie...
-
Mam sporo pluszowych maskotek, absolutnie nie zniszczonych ale nieco
przykurzonych od stania na półce. Czy takie zabawki można prać? na przykład w
pralce?
Chciałam je oddać dla dzieciaków z biednych rodzin na święta ale najpierw
trzeba je odświeżyć, a nie wiem jak.
-
Hej,
mój 3,5 latek nieświadomie wywołał burzę, kiedy przyznał się dziadkom, że na
Mikołaja chce dostać ... kuchenkę dla lalek. Rzecz bardzo ładna, duża,
porządna, z efektami dźwiękowymi i wizualnymi. A dziadek chyba by wolał,
żeby wnuk chciał trzymać konia w pokoju, albo węża boa na strychu. Bo jak
to - chłop ma się kuchnią bawić? Jeszcze kolorowe skarpetki na starość
będzie nosił... Dodam, że dziadek nie miał byc w żadnym wypadku fundatorem
przedsięwzięcia. Bo niby dlaczego ma...
-
Dostałam wczoraj zaprenumerowaną gazetę Dziecko a w niej gumową zabawkę
krokodylka, który był brudny i ŚMIERDZIAŁ BENZYNĄ!!! To nie było tylko moje
subiektywne odczucie, bo dałam ją do powąchania wielu osobą i wszystkie od
razu wyczuły odór benzyny i to z pewnej odległości. JAK MOŻNA WKŁADAĆ COŚ
TAKIEGO DO GAZETY!!! TO MA BYĆ ZABAWKA DLA DZIECI!!! SKANDAL!!! JESTEM
OBURZONA!!! Czy tylko ja miałam pecha? Czy jest więcej mam, które dostały
razem z gazetą śmierdzący prezent?
-
Po dniu dziecka znów muszę iść na śmietnik.
Jak delikatnie ale stanowczo zwrócić uwagę babciom, ciociom, kuzynkom i dalszym znojomym, że jak nie życzę sobie kupowania mojemu synowi tanich zabawek z obrzydliwego chińskiego plastiku, który oprócz tego że śmierci i jest po prostu ohydny to jeszcze mam wrażenie że toksyczny.
Trochę się zezłościłam, bo to niepotrzebne wyrzucanie pieniędzy.
Delikatnie w rozmowach mówię zawsze że synek lubi książkeczki, malowanki, gazetki etc.
Ze słodyczami tak...