Dziś przed 16 przechodziłam w tamtym miejscu i nie dało się nie zauważyć błąkającego się, oszołomionego centrum miasta, i masą ludzi szybko go mijających małego pieska koloru biszkoptowego, piesek miał obrożę, widać było że jest strasznie zdezorientowany, oglądał się na każdą osobę, piszczał, jakby szukał w tłumie swojego właściciela. Było mi go strasznie szkoda ale nie mogłam się nim zaopiekować, jestem studentką dzienną i do tego pracuje, do pokoju wracam praktycznie tylko spać, nie miałaby...