-
Będzie portal kupiecki?
Stowarzyszenie "Bydgoska Starówka" z miastem podłączenie sieci sklepów przy
ulicy Długiej i przyległych do szybkiej sieci internetowej.
Jeśli miasto zgodzi się, to do sklepów zostanie pociągnięta linia
światłowodowa. - Planujemy utworzyć portal kupiecki, gdzie prezentowalibyśmy
nasze sklepy. Można byłoby w nim także robić internetowe zakupy. To
oczywiście nie wszystko. Na pewno będą tam galerie zdjęć zabytkowych kamienic
i rys historyczny - mów...
-
Tam powinny powstać dwa 15-piętrowe szklane biurowce z instytucjami,
firmami, kawiarniami itp
A jesli nie to juz niech zostana te bloki (lepsze to niż kolejne C.H
z których prawdziwym C.H jest jedynie Focus Park)
-
Życzę wszystkim bydgoskim produktom, aby zawojowały rynek ogólnopolski i światowy.
Niestety konfitury babuni maja jedną wielka wadę! Trudno otwieralne wieczko, czasem nawet
niepodważalne nożem (dobrze że mam troche ponad przeciętnej siły:-)!
Wiadomo kto jest głównym nabywcą dżemu - kobiety, matki, babcie, które podejmują decyzje
zakupowe dotyczące marki dżemu.
Jak maja powtórnie wybrac dżem (zresztą bardzo dobry), jeżeli otwarcie słoiczka jest trudne dla mnie
a co dopiero dla nich??...
-
pisałem niegdyś o nabieraniu klientów na masie w niektórych sklepach .
zrobiło się gorzej . w większości sklepów czytniki wag są zakryte
przed klientem , a gdy zwróci się uwagę ekspedience , mozna
usłyszeć bardzo nieprzyjemną reakcję .
dlatego o tym powinno się pisac , mówić i w razie potrzeby karać .
-
Zamiast w urzedzie to powinno byc w szpitalu!!!
Komu choremu przyjdzie do glowy udac sie po ratunek do urzedu miasta????
Poroniony pomysł.
-
Zazwyczaj po mieście przemieszczam się samochodem, ale wczoraj byłem zmuszony
skorzystać z komunikacji miejskiej. Przy przystanku był kiosk typu dawnego
RUCHU. Podchodzę, żeby kupić bilet i mówiąc staram się nawiązać kontakt
wzrokowy z sprzedawcą. Jest to nie możliwe, bo cała ściana jest zastawiona
czymkolwiek, jedyne wolne miejsce to okienko na wysokości pasa. Odruchowo się
oczywiście schyliłem. Czekając na autobus przy kiosku zauważyłem, że wszyscy
się nachylają (żeby nie powied...
-
Czy 1000 mkw? Czy może koło 10 000 m kw? Wojciech Myga z Gazety Pomorskiej
sieje panikę, że w zakładach graficznych przy Klaryskach wybudują 1000-
metrowy hipermarket!
GÓpi czy co?
ps Planowana również galeria handlowa jest jak najbardziej potrzebna temu
miejscu. Chyba, że p. Myga prezentuje interesy jakiegoś już istniejącego
hipermarketu...
-
Internetowa sprzedaż produktów spożywczych w Bydgoszczy
Zobacz powiększenie
Handel przez internet ma jedną słabą stronę - nie można dokładnie obejrzeć
kupowanego towaru. Na zdjęciu: klienci bydgoskiego Piotra i Pawła w skupieniu
robią zakupy.
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz/AG
Maria Dulcet 14-06-2005 , ostatnia aktualizacja 14-06-2005 12:34
Piotr i Paweł, supermarket z Wyżyn we wrześniu rozpoczyna sprzedaż
internetową. Kupujący będą mogli wybierać spośród 10 tysięcy różnych
pr...
-
tak wyglada szpital zakazny w bydgodszczy? To skandal!
-
polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1181965&MP=1
??
-
info.onet.pl/851664,11,item.html
"Dziennik Łódzki": Połamane ręce i nogi, kilkanaście omdleń, to m.in. efekt niecodziennej akcji dwóch łódzkich hipermarketów, które w czwartek o godz. 24 ogłosiły wyprzedaż. Tuż po północy sklepy te szturmowało kilka tysięcy osób
Powybijane szyby, zniszczony punkt informacyjny, uszkodzone kasy to m.in. efekt nocnej wyprzedaży zorganizowanej w Łodzi w dwóch salonach Media Markt.
Do ambulatorium pogotowia trafiło 12 osób z urazami kończyn i klatki piersi...
-
Wchdzę do Zetki (rondo Jagiellonów), lada zawalona towarem ,
tak że nie widać czytnika wagi . Proszę o ponowne zważenie ,
okazuje się że za drugim ważeniem jest 5% masy mniej . Druga
ekspedientka szybko wystukuje coś na kasie , następna z towarem
prosi mnie o to bym sie przesunął , bo jej przeszkadzam . Powiecie ,
że to przypadek ? Ja twierdzę , ze to rutyna , bo w 80 % zdarza mi
się gdy napotykam na nową ekspedientkę lub wchodzę do nowego sklepu .
Podobna sytuacja zdarzyła mi...
-
To już jest granda, co panuje w MiniMalu przy Skłodowskiej. Miała być "GW" z
płytą, tam zapomnij, nic w środku nie było. Dalej, owoce - stare pomarszczone
jabłka, kwasiory mandarynki i pomarańcze, brudne i byle jak rzucone. Dalej,
śmierdzące stoisko z rybami (starymi, zwłaszcza tusze z leszcza), taki sam
smród w dziale jogurty, masła, sery. Na stoisku wędliniarskim i serowym
sprzedają primabaleriny (najczęściej jedna) i człowiek czaka do usr... śmierci
zanim zostanie obsłużony. A ...