-
Wczoraj takowa odbyła sie w Łodzi w Manufakturze , czas promocji od 22-1.00 . Był tylko mój mąż. Ze względu na 5-lenia córke i moja ciążę. Zdał mi relacje, ale najbardziej nas zdziwiło że w tych godzinach rodzice poprzychodzili z małymi dziecmi, które wariowały, biegały. Uważam że to przegięcie , a jakie wy macie zdanie?
-
Zauważyłam czytając wątki o biedronce że, posiadacz drogiego, luksusowego auta raczej nie powinien sie tam pojawiać. Coś na zasadzie "ma takie auto a kupuje w biedronce" albo że, w biedronce nie kupują tylko biedacy bo same super fury na parkingu.
Jak dla mnie biedronka to sklep jak sklep i nie przyszloby mi do glowy obserwowac czym kto podjezdza. Czy ktos bogaty( a przynajmniej wyglądający na takiego ) robiący zakupy w dyskoncie jest uznawany za skąpca?
Czym ten sklep tak się wyróżnia?
-
tez tak macie ???
ze idziecie do sklepu do make i mleko a kupujecie cos zupelnie z innej beczki ?
od pol roku szukam torebki
no i siadlam dzisiaj do allegro
i szukalam szukalam
i kupilam
nie torebke oczywiscie :/
jest dla mnie nadzieja ?? :/
-
chcialabym sie dowiedziec czy wasi mezowie robia wam zakupy, bo ja
wlasnie wykonalam telefon do meza aby kupil mi skladniki na ciasto i
je podalam a on do mnie z tekstem czy ja kupuje czesci do
samochodu?? odechcialo mi sie wszystkiego
stwierdzil ze co innego kupowac produkty typu chleb wedliny owoce
warzywa i to oczywiscie robi, a co innego kupic proszek do pieczenia
i rodzynki eh..
wypalilam mu z tekstem ze jak wprowadza taki porzadek to sam sobie
bedzie pral prasowal gotowa...
-
Robicie większe co pewien czas czy raczej co potrzeba codziennie? My w domu
musimy mieć zawsze pewien podstawowy zestaw produktów :D No i zamrażalniku też
zawsze coś jest (wędliny, mięso, często ser lub chleb). Jak w lodówce robi się
pusto to wiemy że czas na zakupy.
-
chodzi mi o tzw. zakupy "jedzeniowe"
u mnie w mieście wczoraj w sklepach tłumy
ile można zjeść przez święta, które trwają o jeden dzień dłużej niż
weekend??
a może się wymądrzam, bo jadę na śniadanie do teściowej, ale ona też
jakoś wyjątkowo nie szaleje z ilością potraw, znając ją pewnie
zamówiła gotowce w restauracji
-
Drogie emamy, sprawa następująca:Kupiłam kupon, grupon, jak zwał, tak zwał, na wywołanie zdjęć. Nie wiem, czy mogę podać link do tejże oferty, ale podaję, bo ona juz wygasła: www.ofeteria.pl/oferty/polska/21-zl-zamiast-98-zl-za-mega-pakiet-odbitek-w-dwoch-formatach-zdjec-do-wyboru-10x15-lub-15x21/5657/
I tu pojawia się problem, chciałam zdjęcia matowe, dostałam błyszczące, dzwonie z reklamacją, a pan mi na to, że oni wszystkie zdjęcia z tego typu zakupów drukują na papierze błyszczącym, a...
-
zapłaciłam kartą i nie ściągnęli mi tej kwoty z konta. Minęły już 3 dni i nic. Czy którejś z Was się coś takiego kiedyś przytrafiło? Co powinnam zrobić? Iść i oddać im te pieniądze (150 zł)? Czy będą mnie ścigać?
-
Sobota ,większośc z nas robi w tym dniu zakupy. Mnie co tydzień wręcz
rytualnie mąż obwozi mnie po okolicznych marketach , galeriach handlowych i
innych. Muszę kupić jedzenie ale przy okazji kupuje wiele innych rzeczy , w
soboty idzie mi najwięcej kasy, Wam też ?
Dziś np. aż zanotowałam co kupiłam i na co poszła mi kasa i wyszło tak:
Hipermarket Auchan 240 zł na jedzenie , chemii prawie żadnej tylko Pur do
mycia naczyń no i ręczniki papierowe. Akurat w tym sklepie łapie sie na
natura...
-
Heh, przypominając sobie fajne, tanie rzeczy od razu uświadomiłam sobie, ze za wiele rzeczy przepłaciliśmy. W tym sensie, że wybierałam lub wybieraliśmy je długo, oglądaliśmy każdy parametr a potem się okazało w praktyce, że korzystamy z 1-2 podstawowych funkcji bo nam się nie chce. Ba, nawet lepsze byłyby te tansze i prostsze!
np.
Odkurzacz: wielki model LG z funkcją piorącącą dywany super duper...ale jest w praktyce wielką landarą a dywanów już nie mam :) Wystarczyłby mi zwykły, mały zw...
-
Kiedyś myślałam, że takim newralgicznym miejscem, jeśli chodzi o dzieci i rodziców, jest piaskownica. Dzięki forum wiem, że dzisiejszych czasach jest to supermarket. Tutaj od wejścia do samej kasy są punkty zapalne, miejsca bonusowe i na odwrót.
Najpierw generalnie decyzja: z dzieckiem, czy bez? Albo w ogóle decyzja: czy iść? Przecież zakupy to tylko rozrywka dla gawiedzi. Żywić można się powietrzem. Oczywiscie jest opcja internet, ale jak nie ma tej opcji? Można jak Kaczyński do małego s...
-
Zainspirowana paroma innymi wątkami postanowiłam zapytać te z Was,
które pracują i nie mają samochodu, jak sobie organizujecie kwestię
codziennych zakupów. Zakładam, że brak samochodu wyklucza np.
cotygodniowe duże zakupy w hipermarkecie, jak więc robicie zakupy
chemiczne, jakieś cięższe cukry itd? Codziennie kupujecie po trochu,
czy raz w tygodniu? Kiedy, po pracy, przed pracą, z dzieckiem
odebranym z przedszkola/szkoły, czy zanim je odbierzecie? A mąż? Co
kupuje i kiedy? No i ...
-
o liste prosze produktow kupionych pod potrzeby swiateczne, moze coś mi sie jeszcze przypomni. Lista zarowno spozywcza jak i inna ;)
np.
karp
kapusta
chleb
pomarancze
serwetki z motywem swiatecznym
choinka
itp
jakos nie mam weny twórczej. Najchetniej jadłabym to co do tej pory ale mam gości na swieta i musi byc cudownie :P
-
Ja wczoraj zrobiłam pierwszy raz bo dotychczas nikt do mojego miasta nie
dojeżdżał. I jestem zachwycona - zajęło mi 15 minut klikania, spokojnego
obejrzenia i przyjrzenia się cenom, posortowania itp. Żadnych impulsowych
zakupów tylko to co potrzebne. Przyjechał miły kurier, wniósł, rozpakował ze
skrzynki. Super. Powyżej 100 zł dostawa gratis, a wiadomo, że jak większe
zakupy na cały tydzień to nie problem. Tylko mój mąż "obrażony", że takie
fanaberie, na pewno drożej itp. Może coś było ...
-
byłam wczoraj na zakupach w markecie X, a poniewaz został niedawno otwarty to ciagle sporo ludzi w nim jest. stoje w kolejce do kasy z mamą i małą w wózku a kilka osób przed nami facet. w jednym wózku miał na siedzonku córke około 2,5 l dalej w wózku syna około 3,5 l a w drugim wózku nosidełko dla malucha i zakupy, wczesniej jego zona wyszła juz z tym maluchem bo płakało. no i te dzieci skręcone, facet niegramotny a kasjerka pożal sie boże, no ale ok - uczy sie dopiero... i ludzie (5 kas otwa...
-
Dzisiaj kupowałam ubrania w Takko, najpierw podałam sprzedawczyni zwykłą kartę płatniczą, która dwa razy została odrzucona (na szczęście zachowałam wydruki) - nie wiadomo dlaczego, bo pieniądze na karcie były. Podałam więc kredytową i ona przeszła. Teraz widzę, że ściągnięto mi jednak należność z karty płatniczej, jak i z kredytowej. Co się robi w takiej sytuacji?
-
No dla mnie to jazdda. Nie mówię oczywista o spożywczych co dzień, ale takich większych. Jadziem dziś po południu z małżem, doczekać się nie mogę. Obejrzymy praleczki, potem w necie się zamówi, poza tym mam listę. Najśmieszniejsze, że moich zakupów tam niewiele. Lubię kupowac dla mojej pięciolatki. I tak będzie:
-sukienki
-spodnie
-bluzki
córeczce mojej kochanej to
no i
-stanik
-aromatyczne olejki
-spodnie sobie
-suszarka do naczyń
- takie tam jeszcze coś dopisze
ale ...
-
dzisiaj robiłam zakupy w praktikerze za męża, bo się bidulek pochorował. no i
się okazało - że nie umiem odróżnić szybkozłączki z autostopem od bez
autostopu, nie wiem nawet jak się nazywa to ustrojstwo, które się wkłada do
ustępu żeby wodę spuszczać i jeszcze kilka innych kwiatków. i tak sobie
pomyślałam: jeżeli ja tego nie wiem, to z jakiej racji miałabym mieć pretensje
do męża, że nie umie odróżnić śmietanki od śmietany?
a refleksja ogólna jest taka: jak byłam młoda (a w każdym raz...
-
Tyle się mówi, że to w naszej części Europy jemy ciągle zdrowiej i lepiej. Właśnie przeczytałam, że porównując zakupy w Czechach i w Niemczech, nie dość, że u tych drugich jest taniej, to jeszcze towary są lepszej jakości. Zakładam, że w Polsce są podobne relacje. Ratuje nas chyba tylko to, że oszczędzając, kupujemy więcej nieprzetworzonego jedzenia. Ale ono też nie jest już tanie. No i na przykład Czesi kupują na potęgę produkty spożywcze przecenione z racji mijającej daty przydatności do sp...
-
bo ja nie cierpię. W zasadzie to ja w ogóle za zakupami nie
przepadam, ale jak sobie pomyślę, że muszę pobuszować po sklepach w
poszukiwaniu prezentów, po marketach w ścisku kupować podstawowe
produkty żywnościowe to juz na samą myśl robi mi się niedobrze. Te
sztuczne poustawiane choinki, te ozdóbki. Ci ludzie zachowujący się
tak, jakby od zakupów zależałoby ich życie. Bosz...