Wiecie, co! Mam ochotę zabić własną babcię! Znowu zepsuła święta troską o mój
stan uczuciowy. Otóż, co dla niej typowe, między jajkiem a szynką padło
pytanie: Elu, czy ty masz chłopaka?! - Nie, babciu, nie mam! - No, kochana,
ty już nie masz osiemnastu lat! (jakbym miała pięćdziesiąt!). Wtrąca się w to
mój kochany tata i mówi babci, że to moja prywatna sprawa. Wtedy płacz i
chlip. - Aaa! Bo ty starą panną zostaniesz!
Już czasem myślę sobie, żeby powiedzieć mojej babci dla święteg...