Przed świętami mąż wystawił zabawki na allegro, którymi dzieci już się nie
bawiły. Nieźle się natrudziłam- wszystko popakowałam w oryginalne pudełka
mocując oryginalnymi drucikami :-)
Wyglądały jak nowe. Wszystko puścił na tydzień, od złotówki.Oczywiście
momentalnie posypały się propozycje
zakończenia aukcji przed czasem. Ale mężul prawy-uczciwy, odpisywał, że chce
dać wszystkim równe szanse. Do aukcji dopisał jeszcze, że nie wycofuje
ofert,żeby trochę odstraszyć niepoważnych kontrahen...