rano w spożywczaku ide z małym, baba się ryje(ja to mam zawsze szczęście)i
dziecko mi popycha jak przechodze, mówie żeby mi dziecka nie dotykała i
poszłam.Staneła krowa za mną i metalowym koszykiem odpycha dziecko do kasy
ryje sie przede mną ,opierdoliłam co robi ta ryja że to niewiarygodne tak
dziecko chroni c.Kuźwa babka za nią na ową sie drze o co jej chodzi, tamta
pyskuje normalnie cyrk na kółkach.O co do cholery ludziom chodzi?????sama
szukała zaczepki, to źle trafiła jak mi cos ni...