-
A co z zajeciami na Politechnice? Beda odwolane? Wiekszosc studentow jedzie
przez pol miasta... Skoro ma byc sparalizowane - jak maja dojechac?
-
W niedzielę zostanie zamknięta ul. Juliusza Słowackiego, a odcinku
pl.T.W.Wilsona - Potocka.
Wszystkie linie komunikacyjne są kierowane na objazdy.
Kto wymyślił skierowanie 701,708,726 pod Cmentarz Powązkowski?
Linia 524 będzie omijała Potocką, czy brak połączenia Bródno-Hala Marymoncka.
-
Nie jestem pewien, czy wynoszenie śmieci przez p. Dubrowską to temat na
felieton. Jeżeli jednak już, to pozwolę sobie zabrać głos.
Niestety, wbrew sugestiom Autorki, śmieci ze śmietnika naszej wspólnoty nikt
nie kradł - wręcz przeciwnie: podrzucały je obce osoby. Bynajmniej nie
przechodnie - jeden papierek ale obcy i całe wory. Członków wspólnoty po
prostu nie stać na wywożenie obcych śmieci. Poza zwykłymi śmieciami do naszej
wiaty podrzucono kilka razy stare tapczany, obite kible etc...
-
Wsystkie Warsawiaki idą pać o 21.00
-
A ja mysle, ze zamykane smietniki to izolacja, brak swiadomosci, brak
zrozumienia. To egoistyczne poszerzenie swojej domowej fortecy. Ja chcac
skorzystac z ich fortecy kieruje sie czystoscia miasta a oni jak zamykaja
swoj smietnik - chyba odwrotnie.
Gdy ide z jednym papierkiem i wszedzie widze te smietnikowe fortece to az
mnie trzesie.
-
Do której otwarty jest park łazienkowski w sobotę? Czy wejdę tam w okolicach
godziny 19 ?
-
po co modernizować, a później zamykać... ot to właśnie polska!
-
Wszystko chodzi o to by nikt nie zawinal butow sprzed mieszkania ;)
Ech te stare przyzwyczajenia... :)
-
Uwazam, ze skoro ze starej Feminy mozna bylo zrobic nowoczesne,
oblegane kino, to mogloby sie to udac takze ze Skarpa.
Pieniadze, ktore poszly na adapacje kina na klub, moglyby
posluzyc na jego modernizacje. Pod wzgledem finansowym wyszloby
na to samo, a dla historii Warszawy i dla warszawiakow, ktorzy,
jak ja, lubili bywac w Skarpie, byloby to bardzo wiele.
-
Nawet w samym centrum Warszawy, idąc trzeba patrzeć pod nogi aby się nie
potknąć. Ja zupełnie niedawno ciemną nocą biegnąc do autobusu nocnego na E.
Plater "wywinąłem" podwójnego orła, zahaczywszy uprzednio o pięknie wystającą
płytkę chodnikową. Gdzie jeszcze można przeżyć taką "uroczą" przygodę? Gdzie
chodniki zmuszają do patrzenia "w dół"... pod nogi.
-
Dobrze, że mu łańcuch nie spadł.