Na WAGONIE cisza jak makiem zasiał.
Cwany Prieditis wie doskonale jak pacyfikować roboli. Powoli zwalnia
małe grupki pracowników, a pozostałym daje małe sumki jako wypłatę w ratach.
Od czasu do czasu przebiegnie się po zakładzie i pod byle
pretekstem zwolni kogoś dyscyplinarnie. NO I JUŻ MU NIKT NIE PODSKOCZY, A
ROBOLE Z Z-3 NIE ZŁOŻĄ MU WIZYTY POD DOMEM ZARZĄDU WRZESZCZĄC COŚ O
PIENIĄDZACH CZY BRAKU ŚRODKÓW DO ŻYCIA. Zresztą - co to obchodzi tych panów w
garniturach snujących...