Wiem, że nie jestem jedyna w takiej sytuacji, wiem, że rodzice się martwić
będą zawsze i wszędzie, wiem to wszystko, ale łatwiej wcale nie jest.
Moja mama zwłaszcza wiecznie się martwi. Martwiła się o moje stopnie w szkole
(byłam zawsze w czołówce klasy), martwiła się na studiach, martwi się, czy się
nie ubrałam za ciepło bądź za zimno, martwi się o to, że przytyję (nie mam
nadwagi i nigdy nie miałam), martwi się o to, że na twarzy wyskoczył mi
pryszcz, martwi się o to, że wyskoczy mi...