Hej! od razu przepraszam za długi post, ale tę historię chciałabym
opowiedzieć w całości, żeby dała pełny obraz sytuacji.
Urodziłam cudnego chłopczyka- Jakubka. Urodził się ze szpotawa
nóżką (tzn przygina ją do środka), przy wychodzeniu ze szpitala
wykryto mu szmerek w sercu. Zaraz po wyjsciu zgłosiliśmy się do
pediatry z prośba o skierowanie do ortopedy- tam pani szacowna
nakreśliła plan OPERACJI, przy czym póki mały nóżka do gipsu- i tak
5 tygodni gipsowania+ niewielkie efekty...