-
dzis popołudniu pobito mojego brata, przed kwiaciarnią gdzie chciał kupić
kwiaty dla swojej dziewczyny. średnie miasteczko pod Poznaniem. tak poprostu
skopali go, złamali nos, rękę i nikt nic nie zrobił, wszyscy czekali aż sie
skończy,,,, ale wezwali pogotowie!
jestem wstrząśnięta, tam się urodziłam, chodziłam wieczorami do domu 2,5km i
zawsze wierzyłam, ze to bezpieczne miasto, ale cóż wszystko się zmienia.
czasem się zastanawiam gdzie będą spacerowały, robiły zakupy nasze dzieci?...
-
Witajcie emamy,
czytam Was juz od jakiegos czasu, widze, ze kazda ma jakies wzloty i upadki,
ale chcialam sie dowiedziec, czy jest wsrod Was taka zdruzgotana ofiara zycia
jak ja.
Niby wszytko gra, maz, dziecko, drugie w drodze, wlasny domek (z kredytem a
jak) a ja nie toleruje swojego meza. Draznie mnie jego lenistwo, ktore
objawia sie przede wszystkim we wszystkim co dotyczy domu. Nic po sobie nie
posprzata, szklanki do zlewu nie odniesie, kapsla z piwa nie wyrzuci, ciuchow
nie...
-
Dzisiaj 13 jeszcze mam pieniądze i będę moze do 20.A potem nie wiem co będzie
dalej.Mąż przyniósł 1000 zł,ja za chałupnictwa dostałam 500 zł.zapłaciłam
czynsz 400zł,telefon 30 zł,woda 40 zł,prąd 50 zł,gaz 45 zł,bilet męża 80 zł.A
to nie wszystko.Mała ma 1,5 roku.Od pół roku korzysta z nocnika,więc pieluchy
odpadają.je wszystko i ma duzy apetyt.odmawiam sobie,żeby dziecko mogło
podjeść.Po 20 mam straszne chandry i nie wiem co robić.Babcie są daleko żebym
mogła coś innego poszukać.T...
-
Moj synek ma 4 miedsiace. Od soboty bierze antybiotyk - zapalenie drog moczowych (to juz drugie). Teraz umiescilam go w Instytucie na Szpitalnej(Poznań). Poprzednio byl na Krysiewicza. Na Szpitalnej nie mozna nocowac z dziecmi - nawet jak sie karmi piersia. Uprosilam lekarza - nocowalam na krzesle ( i za to jestem wdzieczna). O 6.00 rano oddzialowa kazala mi natychmiast wychodzic i wrocic dopiero i 8.15. Chcialam najpierw wyparzyc butelki ( mam swoje "Avent" - bo one nie zaburzaja procesu ssa...