-
jesli ktos wchodzi w zwiazek, w ktorym partner praktykuje zachowania sprzeczne z wartosciami ktosia, pozostaje w nim, cierpi, jest przez takie zachowania niszczony, i nie odchodzi zaraz po pierwszych demonstarcjach takich razacych zachowan,
to, o co chodzi?
moze jednak klamie deklarujac, ze zle sie z tym czul?
nikt chyba nie bedzie sie pastwil nad soba, tkwiac w takim kontakscie, jesli faktycznie to nie sa jego rejestry?
po prostu nie wierze, ze mozna wiazac sie z kims, kogo rodzaju menta...
-
znacie, znacie...
w oryginale podobne, ale jakies takie inne
roznica jak miedzy sokiem pomaranczowym z owocu (oryginal) i z kartonu...
zreszta posluchajcie sobie sami
Ich würde dir gern sagen,
wie sehr ich dich mag,
warum ich nur noch an dich denken kann.
Ich fühl mich wie verhext und in Gefangenschaft
und du allein trägst Schuld daran.
Worte sind dafür zu schwach,
ich befürchte, du glaubst mir nicht.
Mir kommt es vor, als ob mich jemand warnt,
dieses Märchen wird...
-
Ale to jeszcze nic. Tym się za bardzo nie przejmuję. Najgorsze jest to, że ja
sam nie znam siebie. Patrzę w lustro i nie wiem kogo widzę. Nie wiem jak bym
się zachował w tysiącach sytuacji, które sobie wyobrażam a w których nigdy
nie byłem i pewnie nie będę. Mam tylko nadzieje, ze odpowiednio choć pewności
żadnej.
-
Witam, mam nastepujac problem- notorycznie "przesypiam problemy". Wiem, te
odziedziczylam to w spadku po tacie. Zawsze jak na horyzoncie pojawia sie
stres, jakis problem ja popadam w niesamowita sennosc. Nie pomaga kawa,
swieze powietrze, energetyzujace napoje. Potrafie przespac 24 godziny bez
budzenia sie.
O ile wczesniej jakos dawalam sobie rade, o tyle teraz musze prosic o pomoc.
To brzmi smiesznie, ale mi do smiechu nie jest. Ostatnio jestem
odpowiedzialna za wazne projekty, ...
-
-
A konkretnie chodzi mi o jąkanie. MOże ktoś ma kolegę lub koleżankę z tym
problemem i mógłby podzielić się swoimi spostrzeżeniami.Interesuje mnie jak
ludzie posiadający tą wadę wymowy radzą sobie w życiu : w pracy , w domu ,
wśród znajomych itd.Czy utrudnia im to kontakty towarzyskie , pracę, studia?
JEśli spotkaliście takie osoby podzielcie się swoimi uwagami na ten temat.
-
Mam dość jednego faceta. Wszystko jest źle. Kafelki w domu ma źle położone,
nowy samochód jest do niczego, ludzie są do niczego, pismo żle napisane. I
nie byłoby problemu gdyby to był ktoś obcy. Ale to facet mojej ciotki. To typ
faceta utrzymanka - od dobrych 7 lat nie pracuje. Przychodzi do mojej firmy i
narzeka na towar, który jej sprzedałam, choć zapłaciła po cenie hurtowej. Mam
ochotę powiedzieć mu o.......l się ode mnie. Jak myślicie mogę? Co Wy byście
powiedzieli.
-
mam bardzo skomplikowane problemy na tle zarówno religijnym jak i
psychicznym, jedno na drugie się nakłada i trudno obie sfery u mnie
oddzielić... kiedyś chodziłam z tym wszystkim do księży z duszpasterstwa
akademickiego, potem do księży-psychologów(jezuitów) i do jednej pani w
poradni psychologicznej na Jasnej Górze(jestem z Częstochowy), ci zaś
odsyłali mnie do specjalisty, tj. psychologa świeckiego- no i chodziłam przez
jakiś czas do takej jednej pani psycholog, której rozumowa...
-
Czy znacie kogos (kobiete lub mezczyzne), o kim, z cala pewnoscia, bez
zadnego "ale",mozecie powiedziec, ze jest pod kazdym wzgledem (zwlaszcza
psychologicznym) osoba zharmonizowana, zrownowazona i pelna? Nie jest leniem,
pracohlikiem, bezdennym cynikiem, niebieskim ptakiem, nie ma nalogow, jest
tolerancyjny, ma poczucie humoru, jest inteligentny, zaradny, szczodry ale
nierozrzutny, pomocny, wierny sobie i innym, ma odpowiedni dystans do zycia,
lubi ludzi i przyrode ,ma wlasne prz...
-
Jak w temacie. Zaproponowano mi psychoterapię z tą panią. Może znacie?
-
Czy znacie, osoby chodzi mi glownie o mezczyzn ale i o kobiety tez,ktorzy
uzywaja na imprezach np po autach maja 20 ,23,19lat?Bez zobowiazan,bo im sie
nudzi ,maja ochote.Czy t o jest normalne,przejsciowe,nienormalne?Przejsciowe
w poszukiwaniu milosci i jej braku-wyladowanie,zapomnienie.Moze znacie osoby
i ich losy,czy oni sa zdolni do przezywania glebszych uczuc,emocji?Czy
dorastaja ?
-
Sluchajcie - i wytlumaczcie mi to raz a dobrze, prosze.
Znam faceta, juz 8 lat, ktory w zaden sposob nie okazuje uczuc - no moze czasem jakas taka niewygode, co wyglada dosc zabawnie, jakby kierunki mu sie mylily; krok w jedna strone dwa w druga jakby czegos szukal. Inne to reagowanie wybuchem jak 'wejde na odcisk' z tym ze tak wlasciwie nie wiadomo co tym odciskiem jest. Poza tym pelne opanowanie, spokoj, swoboda, wielka pewnosc siebie - bardzo powsciagliwy w slowach; nigdy ale to nigdy n...
-
Kiedyś miałem sąsiadkę Panią Psycholog.
Koszmar, lepiej nie wspominać.
Nie znam Psychologa, który by miał wzorową przykładną rodzinę.
A przecież z racji wykonywanego zawodu ta grupa zawodowa powinna być wzorem w
tej kwestii dla reszty społeczeństwa.
Powstaje pytanie, czy ktoś kto nie potrafi pomóc sobie może pomóc drugiemu
człowiekowi ?
Być może to są oszuści, którzy udając Doktorów wyłudzają od ludzi pieniądze
wpędzając w depresje całe społeczeństwa ?
Czyż oni sami sobie n...
-
Nieraz pewnie słyszeliście takie zdanie. (A może sami do kogoś
tak mówiliście?)
Co to właściwie znaczy: znać życie? Co takie zdanie może oznaczać,
gdy mówi je osoba starsza do młodszej, a co jeśli młody człowiek
do 80-letniej staruszki (tak do mojej mamy ostatnio powiedział
młody listonosz: pani życia nie zna!)
Może to chodzi o podkreślenie, że "JA żyję pełnią życia, a ty tylko
po powierzchni się ślizgasz"?
-
Kolega zachęca mnie do wzięcia udziału w warsztatach radykalnego wybaczania.
Macie jakieś doświadczenia z tą formą terapii?
Proszę o informacje i z góry dziękuję...
-
Fora, na ktorych sa fajni, ciekawi ludzie z ktorymi mozna porozmawiac o roznych, nie tylko psychologicznych sprawach. Z gory dziekuje i przepraszam za OT.
-
czlowieka ? Ciekawe czy tacy jeszcze istnieja.
-
Jak wy możecie na emerytury zbierać jakieś składki jak wiadomo, że
bez dzieci nikt emerytur nie może mieć?
To wasza ekonomia wymaga pomocy jak takie durnoty są!
Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
pomógł, lecz
dlatego że zostało okradzione.
-
A problem jest taki:
Od 1.5 roku jestem w związku ze wspaniałym mężczyzną. Pierwszy rok był jak z
bajki- wielka miłość,wielkie emocje i bliskość,jeszcze nigdy w życiu nie
byłam tak szczęśliwa.Potem nagle- gdy poczułam się pewnego wieczoru bardzo
zraniona- wszystko się odmieniło. Poczułam,że coś jest "nie tak". "A może ja
go jednak nie kocham?" Wczesniej zupełnie od niego uzależniona, nagle
poczulam się niezależna, niepodatna na zranienie. Po prostu z dnia na dzień,
a nawet z seku...
-
ale to ja chcę odejść...małżeństwo od lat bez sensu.Poznałam Kogoś z Kim chcę
być.Potrzebuję konsultacji z profesjonalistą, który pomoże mi przejść przez
to piekło,mi, a szczególnie dziecku..BOję się zmian, boję się powiedzieć o
swojej decyzji mężowi.A z drugiej strony wiem,że los zesłał mi to,czego
szukałam całe życie.Jesli znacie psychologa, który mógłby mi pomóc, podajcie
proszę namiary.A może Wy macie jakieś rady?
Pozdrawiam
j-s