-
Zastanawiam się, dlaczego moje życie tak wygląda...
Mój najdłuższy "związek"- 3 miesiące. Do tego jakiś romans w pracy, a ostatnio
fantastyczny facet, z drugiego końca świata, na kontrakcie tu. Bez perspektyw,
nasza relacja od początku zdefiniowana jest jako "zabawa".
Ja bym się chciała zakochać, tak szaleńczo i z wzajemnością, a tu los co i
rusz wystawia mnie na takie próby.
Przez moment wydaje mi się, że jest cudownie, a potem dociera do mnie, że to
wszystko się skończy, zanim na d...
-
Mam 23 lata i od roku spotykam się z facetem, który ma 52. Jest nam
cudownie! On jest po rozwodzie, ale nie przeszkadza mi to, jest
dojrzałym i odpowiedzialnym mężczyzną i bardzo się kochamy. Mam
tylko problem z moimi rodzicami, oni nie akceptują naszego związku i
nie wiem jak ich przekonać, że my naprawdę jesteśmy szczęsliwi!
Chciałabym przyprowadzić go do domu na obiad, nie wiem jak to
zrobić, jak przekonać do niego moich rodziców..
-
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/rj/if/ipli/yyHsIBC6b2vmLaVolX.jpg[/img]
-
Jestem trochę w kropce. A tak naprawdę w niezłej pajęczynie własnych domysłów
i paranoi. Do tej pory kiepsko układało mi się z facetam. Trafiałam badź na
czystej krwi skur.... bądź niedojrzałe dzieci po 30-tce (a najczęściej dwa w
jednym). Trudno to nawet nazwać związkami.
Od niedawna poznałam kogoś na kim mi zależy i który nie powiela
wcześniejszych schematów: to po prostu bardzo dobry, ciepły, mądry chłopak
(trochę młodszy ode mnie).
A ja czuję się jak dziecko we mgle. Nie w...
-
tak się właśnie zastanawiam, co zrobić by urozmaicić życie w związku, poniważ
ostatnio każdy dzien wygląda tak samo:(
Ma ktoś jakieś pomysŁy/
a może ktoś z Was był juz w takiej sytuacji?
-
Czy decyzja o byciu w związku stwarza związek bo przed (tą decyzją) to było
tylko luźne spotykanie się i tzw. "poznawanie" czy tylko nazywa to co już
zaistniało, co powstało właśnie podczas tych spotkań i poznawania.
-
witam serdecznie,
z uwagi na bardzo dużą ilość chętnych, muszę wprowadzić symboliczną opłatę 10 zł od wróżby ze względu na to, że zajmuje mi to bardzo dużą ilość czasu.
mam nadzieję, że nie będzie w tym problemu ;)
szczegółowe informacje podam w wiadomościach na e-mail.
-
Dziwne ostatnio i strasznie pesymistyczne posty pojawiają sie tutaj...
Nie wyobrażam sobie dobrego sexu bez uczucia, prawdziwego...
Chciałabym was prosić, abyście się raczej zastanowili jakby miał wyglądać
dobry związek, zły już znacie.
Ja wam powiem tylko tyle, że wiem jak wyglada taki związek, spotkałam
właściwego człowieka i wszystko nam gra.
Chciałabym,żebyście popatrzyli w przyszłość z optymizmem, a określenie marzeń
pomaga w ich spełnieniu...trzeba wiedzieć czego się pragnie i sz...
-
W sytuacji obecnej otrzymałem: sprawiedliwość i dwójka denarów, w
najbliższej przyszłości księzyc i piątka pucharów a w dalszej 10
mieczy i 8 mieczy a w podsumowaniu król pucharów. Co to może
oznaczac? :) Pozdrawiam i z góry dziękuję :)
-
Czy szczęśliwe związki tylko z rybami i skorpionami ?
Pżecież o tym nie decyduje tylko Słońce w danym znaku.
Pozdrowienia
-
W związku z rosnącym złotym :) proszę o radę.
Jak podzielić wydatki - to znaczy ile byście radzili wziąść euro w
gotówce tak żebym nie musiał wybierać z bankomatu?
A gdzie tylko się da to chciałbym płacić kartą. I w związku z tym
nie wiem jak wyważyć proporcje?
-
została tylko solidarność Śniadka...nie mająca nic wspólnego z Solidarnością....
-
rozstałem się w zgodzie i przyjaźni. nawet nie tęsknię. ostatni związek trwał
tylko pół roku i był lekarstwem na inny - swoją rolę spełnił doskonale.
no i jestem już miesiąc sam. i strasznie dobrze mi z tym. to znaczy nie tyle
dobrze, co kompletnie nie mam ochoty na zmianę tego stanu. w moim otoczeniu
jest co najmniej kilka dziewczyn, które mi sie podobają, są inteligentne,
dowcipne itd. nawet trochę się boję, że mi "uciekną", ale... kompletnie nie
chce mi się o nie starać. wracam...
-
Dziewczyny, jak myślicie, jakie cechy powinny charakteryzować przyszłego
partnera? Jakie potrzeby kobieta potrzebuje zaspokoić w związku z mężczyzną?
Proszę, napiszcie, jak to jest u Was.
-
Hmmm...pierwsza myśl przy napisaniu tego postu, to "czy On to też przeczyta i
czy z tego będzie kłótnia?"... druga - "czy to fair o takich sprawach pisać
publicznie?".. trzecia - "w pracy też mogą się domyśleć, że to ja piszę"...
Ale nie mogę, muszę coś zrobić, żeby wydobyć się z tego marazmu. Pewnie ktoś
uzna to za tzw. "duperelę" - ale dlaczego w takim razie ni edaje mi to
spokoju...? Pewnie tępa jakaś jestem.
Kto z was jest w kilkuletnim związku, a zaniedługo prawie 10-letnim...