Dodaj do ulubionych

Dlaczego Kox wyszedł na wolność?

03.02.04, 11:07
Pozwolę sobie wprowadzić na nasze forum zagadkę kryminalną ,zapraszam do
zabawy....

Pewnego razu jeden gość o nazwisku Kox jechał pociągiem . Szedł sobie
właśnie
korytarzem pociągu, gdy kątem oka spojrzał przez szybę na mijany przedział,
w
którym właśnie jakaś osoba sięgała, by uchylić okno. Kox przystanął i
jeszcze przez chwilę ukradkiem spoglądał do przedziału, po czym przeszedł na
koniec korytarza i czekał. Pociąg zatrzymał się na stacji .Kiedy osoba z
przedziału -nazwijmy ją Ix wysiadła z pociągu, Kox
podążył za nią szybkim krokiem. W połowie peronu położył rękę na
ramieniu Ix, a gdy osoba ta odwróciła się, ...wbił jej nóż prosto w serce.
Pośród
krzyków ludzi obecnych na peronie ofiara osunęła się na ziemię i w tejże
chwili zmarła. Stojącego z zakrwawionym nożem w ręku napastnika natychmiast
pojmała policja. Po pewnym czasie (nie za bardzo długim, ) odbyła się
rozprawa sądowa, po której oprawca Kox
wyszedł od razu na wolność. Dlaczego?

zasady zadawania pytań:
Pytania należy zadawać tak, by można na nie było udzielić odpowiedzi TAK/NIE.
Odpowiedzi mogą brzmieć tylko: TAK/NIE/NIEISTOTNE co do zasady przynamniej w
trakcie moga pojawić się wyjaśnienia ale zobaczymy
a gdyby ktoś znał odpowiedź to może nich powstrzyma się czas jakiś:-)
J

Obserwuj wątek
        • wiloa Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 10.02.04, 17:07
          tak bierzemy sie za zagadke ale ja nie wiem w ktora strone mam iść?

          czy ten kox jest platnym morderca izleconie od miejscowego sedziego?

          A na powaznie czy swiadkowie widzieli zabojstwo , wydaje sie ze tak ale..sama
          nie wiem? to tyle , bo nie wiem więcej wiloa pozdrawiam
          • januszx Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 10.02.04, 18:50
            wiloa napisała:

            > tak bierzemy sie za zagadke ale ja nie wiem w ktora strone mam iść?

            do przodu zawsze:-))


            >
            > czy ten kox jest platnym morderca izleconie od miejscowego sedziego?


            Wiloa oczywiście nie:-)
            >
            > A na powaznie czy swiadkowie widzieli zabojstwo , wydaje sie ze tak
            ale..sama
            > nie wiem?
            Tak widzieli !

            to tyle , bo nie wiem więcej wiloa pozdrawiam



            Nikt więcej nie włączy sie do zabawy ...nie pomoże Wiloa ?
            serdecznie zapraszam:-)))


            J
      • januszx Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 10.02.04, 19:01
        Witam serdecznie:-)Gammo

        gammma napisała:

        > - czy to ze wyszedl na wolnosc bylo zwiazane z tym co zobaczyl w przedziale?

        Nie - zasadniczo nie

        > - czy dzialal w obronie wlasnej ewentualnie kogos innego?

        Nie

        > - nie wiem.............
        > pzdr
        > g


        czekam dalej
        pozdrawiam
        J
        • gammma Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 10.02.04, 19:04
          - to ze wbil komus noz prosto w serce nie znaczy ze go zabil!!
          - to po co ten opis ze kogos lub cos widzial w przedziale??
          - co ma piernik do wiatraka?
          - make!!
          - koles byl zapewne niewinny
          - nieuchronnosc kary a nie jej surowosc
          - dal lapowke pewnie po prostu
          - nie wiem
          - a ma to zwiazek z tym jak sie nazywal?
          - bedzie jakas podpowiedz?
          jak nie to sie nie bawie
          - pzdr
          • januszx podpowiedzi:-) 10.02.04, 19:09
            gammma napisała:

            > - to ze wbil komus noz prosto w serce nie znaczy ze go zabil!!
            zabił!

            > - to po co ten opis ze kogos lub cos widzial w przedziale??
            zasadniczo tak:-)pośredni wpływ tak

            > - co ma piernik do wiatraka?
            ma!
            > - make!!
            > - koles byl zapewne niewinny

            Winny

            > - nieuchronnosc kary a nie jej surowosc

            - w zasadzie tak:-)
            > - dal lapowke pewnie po prostu

            nie
            > - nie wiem
            > - a ma to zwiazek z tym jak sie nazywal?

            Nie!! to jam wymyslił:-)

            > - bedzie jakas podpowiedz?

            staram się :-)
            > jak nie to sie nie bawie

            szantaż ?

            > - pzdr

            pozdrawiam J
            • gammma odpowiedzi 10.02.04, 19:17
              - zabil jeszcze gorszego zboja niz on sam?
              - wypuscili go tylko zeby mogl zalatwic pare spraw, np nakarmic kota, wypuscic
              do labunki rybki i pozegnac sie z dziatkami????? a potem zpowtotem do ciupy???
              - Ix byl tylko wytworem chorych wyobrazni pasazerow, ktory sie naogladali za
              duzo filmow???? zbiorowa halucynacja??

              pzdr
              g
              • januszx Re: odpowiedzi 10.02.04, 19:19
                gammma napisała:

                > - zabil jeszcze gorszego zboja niz on sam?

                Nie :)
                > - wypuscili go tylko zeby mogl zalatwic pare spraw, np nakarmic kota,
                wypuscic
                > do labunki rybki i pozegnac sie z dziatkami????? a potem zpowtotem do
                ciupy???
                Nie:-)

                > - Ix byl tylko wytworem chorych wyobrazni pasazerow, ktory sie naogladali za
                > duzo filmow???? zbiorowa halucynacja??
                >

                Nie ...:-))
                > pzdr
                > g

                podpowiedzi...:
                dzialo się to na stacji w Zawadzie..tuz przed odjazdem osobowego z Rawy do
                Warszawy Wschodniej..
                j
    • januszx podpowiedź - dworzec w Zawadzie:-)) 15.02.04, 17:16
      januszx napisał:

      > Pozwolę sobie wprowadzić na nasze forum zagadkę kryminalną ,zapraszam do
      > zabawy....
      >
      > Pewnego razu jeden gość o nazwisku Kox jechał pociągiem . Szedł sobie
      > właśnie
      > korytarzem pociągu, gdy kątem oka spojrzał przez szybę na mijany przedział,
      > w
      > którym właśnie jakaś osoba sięgała, by uchylić okno. Kox przystanął i
      > jeszcze przez chwilę ukradkiem spoglądał do przedziału, po czym przeszedł na
      > koniec korytarza i czekał. Pociąg zatrzymał się na stacji .Kiedy osoba z
      > przedziału -nazwijmy ją Ix wysiadła z pociągu, Kox
      > podążył za nią szybkim krokiem. W połowie peronu położył rękę na
      > ramieniu Ix, a gdy osoba ta odwróciła się, ...wbił jej nóż prosto w serce.
      > Pośród
      > krzyków ludzi obecnych na peronie ofiara osunęła się na ziemię i w tejże
      > chwili zmarła. Stojącego z zakrwawionym nożem w ręku napastnika natychmiast
      > pojmała policja. Po pewnym czasie (nie za bardzo długim, ) odbyła się
      > rozprawa sądowa, po której oprawca Kox
      > wyszedł od razu na wolność. Dlaczego?
      >
      > zasady zadawania pytań:
      > Pytania należy zadawać tak, by można na nie było udzielić odpowiedzi TAK/NIE.
      > Odpowiedzi mogą brzmieć tylko: TAK/NIE/NIEISTOTNE co do zasady przynamniej w
      > trakcie moga pojawić się wyjaśnienia ale zobaczymy
      > a gdyby ktoś znał odpowiedź to może nich powstrzyma się czas jakiś:-)
      > J
      >
      A może ktoś postawi kolejne pytanie w zagdce kryminalnej ?
      nawet dałem podpowiedź - rzecz miała miejsce na dworcu w Zawadzie:-)))
      j
      • wiloa Re: podpowiedź - dworzec w Zawadzie:-)) 18.02.04, 20:52
        januszx napisał:

        > A może ktoś postawi kolejne pytanie w zagdce kryminalnej ?
        > nawet dałem podpowiedź - rzecz miała miejsce na dworcu w Zawadzie:-)))
        > j

        nie powem zastanawiam sie nad ta zagadka jak tu wpadam :
        czy zabojca znal ix?
        czy nie mogł wejsc do srodka wagonu i porozmawiać z tym ixem? i
        czy musiał czekać za przedziałem?
        czy zobaczyl cos ciekawego? - tylko ze wogule nie wiem co?

        no czy w Zawadzie nie karze sie zabojców:)?
        ale ja nie wiem wcale co dalej...moze podpowiedź?
        pozdrowienia wiloa
        • januszx Re: podpowiedź - dworzec w Zawadzie:-)) 19.02.04, 19:38
          wiloa napisała:


          > nie powem zastanawiam sie nad ta zagadka jak tu wpadam :
          > czy zabojca znal ix?

          tak!

          > czy nie mogł wejsc do srodka wagonu i porozmawiać z tym ixem?

          pewnie ,że mógł ale to nie było "wskazane"
          i
          > czy musiał czekać za przedziałem?

          "musiał" podpowiadam:nie chciał żeby go rozpoznano - bo juz wiemy ,że się
          znali:-)
          > czy zobaczyl cos ciekawego?

          tak :-)

          - tylko ze wogule nie wiem co?

          a no właśnie...

          >
          > no czy w Zawadzie nie karze sie zabojców:)?

          :-))

          > ale ja nie wiem wcale co dalej...moze podpowiedź?
          > pozdrowienia wiloa
          narazie poczekajmy może będziesz widziała , może ktoś CI pomoże....
          pozdrawiam
          j


    • gammma Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 20.02.04, 10:36
      juz wiem!
      Kox i Ix to ta sama osoba. Kox w przedziale zobaczyl swoje wlasne odbicie, zdal
      sobie sprawe z mizernosci wlasnej egzystencji i postanowil sie zabic. Co tez
      uczynil na dworcu (mozna to nazywac dworcem??????????) w Zawadzie, po odjezdzie
      pociagu inter city relacji Belzec-Hrubieszow.
      i wyszedl na wolnosc - wieczna.

      cbdo
      ;))
      g
      • januszx Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 20.02.04, 13:07
        gammma napisała:

        > juz wiem!
        > Kox i Ix to ta sama osoba. Kox w przedziale zobaczyl swoje wlasne odbicie,
        zdal
        >
        > sobie sprawe z mizernosci wlasnej egzystencji i postanowil sie zabic. Co tez
        > uczynil na dworcu (mozna to nazywac dworcem??????????) w Zawadzie, po
        odjezdzie
        >
        > pociagu inter city relacji Belzec-Hrubieszow.
        > i wyszedl na wolnosc - wieczna.
        >
        > cbdo
        > ;))
        > g
        >

        Aż trudno mi nie przyznać racji temu rozumowaniu, masz świetne pomysły :-)
        poprostu rewelacyjne - nie żartuję, wszystko układa sie w logiczną
        całość ...gdyby nie ten ekspres Inercity:-) , który jechał nie do
        Hrubieszowa!:-) a do Rawy Ruskiej przez Szerzeszyn , Zwierzyniec , Lubyczę i
        Hrebenne...
        cbdo? j
    • demkel Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 04.03.04, 16:33
      Januszx powiedz w końcu jakie jest rozwiązanie tej zagadki bo wątek przepadnie
      gdzieś w archiwum a rozwiązania nie poznamy :) (już musiałem go szukac na
      drugiej stronie).
      Ja nawet nie będę próbował jej rozwiązywać bo nie mam bladego pojęcia o co chodzi :)
      • wiloa Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 05.03.04, 20:34
        A ja myślalam ,że juz zagadka rozwiazana!, jesli nie to mam nastepne pytania
        (juz dokładnie nie pamietam starych wiec przepraszam jesli sie powtorze:)
        czy Kox rozpoznal kogos w pociagu?
        Czy on chowal sie, ukrywal na koncu tego korytarza?
        Czy mogl tez zabic w pociagu? a nie tylko na stacji w Zawadzie:)?
        czy musial zabijac przy tylu ludziach?
        ale narazie nie wiem w jakim isc kierunku to proszę o pomoc!
        pozdrowienia wiloa
        • januszx Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 06.03.04, 08:38
          Witam Wiloa, O jak dobrze są nowe pytania ...

          > A ja myślalam ,że juz zagadka rozwiazana!, jesli nie to mam nastepne pytania
          > (juz dokładnie nie pamietam starych wiec przepraszam jesli sie powtorze:)
          > czy Kox rozpoznal kogos w pociagu? tak!
          > Czy on chowal sie, ukrywal na koncu tego korytarza? tak!
          > Czy mogl tez zabic w pociagu? mógł też w pociągu

          a nie tylko na stacji w Zawadzie:)? mógł i na stacji w Zawadzie:-)
          > czy musial zabijac przy tylu ludziach? Nie
          > ale narazie nie wiem w jakim isc kierunku to proszę o pomoc!
          > pozdrowienia wiloa

          Pomoc , co ja mam powiedzieć ?.
          Kox jak już wiemy rozpoznał osobę X , przypadkowo to się stało , dlatego
          oddalił się i czekał przy końcu korytarza aż jego przyszła ofiara wyszła z
          przedziału i wysiadła na stacji w Zawadzie bardzo się przy tym śpiesząc , gdyż
          stał juz podstawiony pociąg do Zamościa:-)a zatem nie rozglądała się i nie
          zobaczyła Koxa:-)))
          Kox poszedł za nią i wiemy co dalej.
          Co mogło spowodować ,że morderca nie został ukarany?, z jakiego powodu?, to
          związane jest z życiem Koxa i ofiary X , oni się znali w przesłości!
              • arwen.a Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 10.03.04, 10:22
                januszx napisał:

                > Nie jest alter ego
                > ale dobrze podpowiadam :-)
                > Kox i Ix ( kobieta) widzieli się wiele lat wcześniej i oczywiście Kox w
                pociagu
                >
                > (do ZawadY;-) ) rozpoznał Ix...ale co było takiego charaktrystycznego ,że Kox
                > poznał;-)?
                > pozdrawiam
                > J


                Czy fakt, że był to pociąg do Zawady;-) właśnie ma istotne znaczenie dla całej
                sprawy?
                A.
                  • arwen.a Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 12.03.04, 14:47
                    Całe dwa dni myślałam nad tą zagadką :-) i stwierdziłam że trzeba by podejść do
                    tego od innej strony. Co mogłoby spowodować że prawdziwy morderca " wychodzi od
                    razu na wolność". Nie ma chyba takiej możliwości...(?) chyba że:
                    a) to jednak wcale nie Kox zabił Ix i na rozprawie niepodważalnie to
                    stwierdzono,
                    b) Ix nie został jednak zabity jak się wszystkim na początku wydawało.
                    Z Twoich podpowiedzi, Januszu, wynika jednak że a i b nie są prawdziwe.
                    Więc pozostaje tylko jedno - cała rzecz nie działa się naprawdę. Może na stacji
                    w Zawadzie kręcono film kryminalny. Nikt - ani przypadkowi świadkowie, ani
                    policja - o tym nie wiedział. Więc kiedy wydarzyło się "morderstwo", polała się
                    krew (farba), Ix (zdolna aktorka) przeraźliwie krzyknęła -
                    wszyscy byli pewni że Kox naprawdę zabił Ix. Po krótkim wyjaśnieniu na policji,
                    że nie było żadnego morderstwa, "oprawcę" oczywiście wypuszczono.
                    Pewnie, że Kox znał Ix - swoją koleżankę z planu filmowego :-) .
                    Nie całkiem mi sie to wszystko klei. Ale narazie na to tylko wpadłam :-))).
                    Pozdrawiam.
                    A
                    • januszx Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 13.03.04, 15:39
                      Mogę powiedzieć tak - podziwiam Cię za wysiłek intelektualny! , bardzo ciekawe
                      propozycję:-)) , dodając pomysły Wiloy i Gammy , muszę stwierdzić - dziewczyny
                      mają dużą wyobraźnie!

                      ale tutaj jest jedno specyficzne rozwiązanie!! a powtórzę jeszcze raz
                      Kox zabił , Ix został zabity , rzeczywiście i na serio! .
                      Cóż proponuję Ci pociągnąć rozwiązanie b) jesteś jeszcze bardzo daleko od
                      rozwiązania... ale przeczytaj to jeszcze raz i myśl:-)))> b) Ix nie został
                      jednak zabity jak się wszystkim na początku wydawało ( podpowiadam ,że było
                      jakieś tło...)
                      pozdrawiam i dobrej zabawy - a możę ktoś Ci pomoże...:-))
                      J
                      • wiloa Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 14.03.04, 10:10

                        To moze cos pokombinuje:
                        Czyli Kox znal Ix? a czy dlugo?
                        Czy IX i Kox byli jakos zwiazani ze soba dawniej?

                        tak naprawde to dalej nie wiem:(

                        moze Ix to bylo lustro , w ktorym Kox widzial siebie?
                        juz czekam i czekam na rozwiazanie:(
                        pozdrow. wiola

                        • januszx Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 14.03.04, 19:28
                          wiloa napisała:

                          >
                          > To moze cos pokombinuje:
                          > Czyli Kox znal Ix? a czy dlugo?

                          Tak znał długo załózmy 30 lat a 25 lat temu widzieli sie ostatni raz ( !)

                          > Czy IX i Kox byli jakos zwiazani ze soba dawniej?

                          zdecycowanie tak!
                          >
                          > tak naprawde to dalej nie wiem:(
                          >
                          > moze Ix to bylo lustro , w ktorym Kox widzial siebie?

                          absolutnie nie
                          > juz czekam i czekam na rozwiazanie:(

                          myślę ,że juz niedługo będzie rozwiązanie zagadki kryminalnej "na dworcu w
                          Zawadzie
                          pozdrawiam
                          J

                          > pozdrow. wiola
                          >
                          • arwen.a Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 16.03.04, 10:25
                            Już wiem, już wiem :-))
                            25 lat temu Ix zabiła Koxa. Potem Kox za jakiś czas tez umarł. Potem spotkali
                            się znów w następnym zyciu. Kox rozpoznał Ix i chcąc wyrównać rachunki zabił ją.
                            I może sam też umarł. W kolejnym znów życiu nikt (policja) nic do niego nie
                            miał. ;-))
                            Trochę to makabryczne. Ale co jeszcze mogęwymyślić????
                            Pozdrawiam.
                            A.
                              • arwen.a Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 18.03.04, 10:41
                                Nie daje mi to spokoju więc mam pytania:
                                co łaczyło Ix i Koxa?
                                Czy stosunki zawodowe?
                                Czy TOwarzyskie, prywatne? czy Ix była żona, kochanką KOxa?

                                Hm. Coś wymysliłam. Kox nie widział Ix bardzo długo. Z jakichśpowodów chciał ją
                                zabić. Gdy zobaczył ją niespodziwanie w pociągu postanowił to zrobić na
                                najbliższej stacji. Zrobił to. Ale to nie była Ix ale ktoś do niej podobny. Kox
                                pomylił się. Sąd wiedział że Kox ma na pieńku z IX wiec kiedy odnalazła się
                                żywa stwierdził że KOx nikogo nie zabił ( bo nie miał powodu).
                                Tylko dlaczego KOx chciał zabićIx???????
                                Przeczytałam troche kryminałów Joe'go Alexa ale ta zagadka jest chyba
                                najtrudniejsza!!!

                                aha, Januszu, Ja jestem Arwen. ;-)) Bez drugiego a. A może jeszcze jedna
                                zagadka - kim była pierwsza Arwen?

                                Pozdrawiam
                                A
                            • arwen.a Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 18.03.04, 10:30
                              Sama sięzakręciłam w tym co napisałam, ma być tak:


                              > Już wiem, już wiem :-))
                              > 25 lat temu Ix zabiła Koxa. Potem sama (Ix) umarła. Potem spotkali
                              > się znów w następnym zyciu. Kox rozpoznał Ix i chcąc wyrównać rachunki zabił

                              > .
                              > I może sam też umarł. W kolejnym znów życiu nikt (policja) nic do niego nie
                              > miał. ;-))
                              > Trochę to makabryczne. Ale co jeszcze mogęwymyślić????
                              > Pozdrawiam.
                              > A.
                              ale to i tak nie dobrze...:-(((
    • januszx Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 23.03.04, 09:36
      --------------------------------------------------------------------------------
      arwen.a napisała:

      > Nie daje mi to spokoju więc mam pytania:

      > co łaczyło Ix i Koxa?

      Zadałaś bardzo otwarte pytanie jeśli bym odpowiedział na nie dokładnie z
      pewnością nie miałabyś żadnych problemów z rozwiązaniem tej zagadki:-)
      zatem odpowiadam niżej:-)

      > Czy stosunki zawodowe?
      Nie
      > Czy TOwarzyskie, prywatne? czy Ix była żona, kochanką KOxa? tak tutaj
      trafiłaś Ix była zoną Koxa - brawo -ale powtarzam to było dawno temu , załuzmy
      25 lat wcześniej i własnie w tych czasach znajdziesz klucz do zagadki , cóż
      takiego mogło sie wtedy wydarzyć ?
      >
      > Hm. Coś wymysliłam. Kox nie widział Ix bardzo długo. Z jakichśpowodów chciał

      >
      > zabić. Gdy zobaczył ją niespodziwanie w pociągu postanowił to zrobić na
      > najbliższej stacji.
      Do tego punktu wszystko się zgadza!!!


      Zrobił to.

      Ale to nie była Ix ale ktoś do niej podobny. Kox
      >
      > pomylił się. Sąd wiedział że Kox ma na pieńku z IX wiec kiedy odnalazła się
      > żywa stwierdził że KOx nikogo nie zabił ( bo nie miał powodu).

      Kox zabił IX to wszystko miało miejsce ! nie podważajmy tych faktów:-)))

      > Tylko dlaczego KOx chciał zabićIx???????
      Mam Ci odpowiedzieć ? powiem tak miał z nią na pieńku:-))

      > Przeczytałam troche kryminałów Joe'go Alexa ale ta zagadka jest chyba
      > najtrudniejsza!!!
      >
      > aha, Januszu, Ja jestem Arwen. ;-)) Bez drugiego a. A może jeszcze jedna
      > zagadka - kim była pierwsza Arwen?

      Niestety nie wiem kim była pierwsza Arwen:-(, ale chyba uchylisz rąbka
      tajemnicy?
      >
      > Pozdrawiam
      > A
      • arwen.a Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 24.03.04, 11:52
        hm... 25 lat wczesniej...
        Czy w zagadce istote są jakieś znane wydarzenia historyczne?
        Jesli to zagadka historyczna to ja się poddaje ;-)

        nie uchylę ani rabka tajemnicy kim była pierwsza Arwen :-) żeby mi nie było
        głupio, ze ja - mały człowieczek - obrałam sobie imię tak czarownej, cudnej
        istoty :-))
        A.
        • januszx Kox za Ruskimi Piaskami poznał IX nagle 26.03.04, 13:47
          To nie jest zagadka historyczna ..
          ok 25 lat wcześniej miało miejsce znamienne w y d a r z e n i e pomiędzy Koxem
          i Ix i Kox oczywiście! sobie o nim przyomniał widząc Ix w przedziale pociągu
          zbliżającym się do Zawady , zaraz za Ruskimi Piaskami:-)) reakcja była wynikiem
          tych wspomnień
          Kox był tego typu człowiekiem ,że krew musiała połynąć na peronie w Zawadzie

          Wstawki regionalne są nie istotne:-)
          Zdradż coś o tej Arwen:-)

          pomóżcie miłej koleżance:-)

          pozdrawiam
          J
          • arwen.a Re: Kox za Ruskimi Piaskami poznał IX nagle 29.03.04, 10:39
            Może Ix miała siostre blizniaczke :-)). 25 lat temu w jakiś niecny sposób obie
            wykorzystały Koxa.Kox chcąc się zemścić zabił Ix. Ale została jeszcze jej
            siostra jako dowód niewinności Koxa.
            Tylko co one mu zrobiły???

            Czy nikt mi nie pomoże???

            A co do Arwen - powiem tylko, że wymyslił ją mistrz Tolkien. I juz ani słowa.
            Pozdrawiam
            A
            • wiloa Re: Kox za Ruskimi Piaskami poznał IX nagle 30.03.04, 15:12
              Tez sie zastanawiam co sie moglo zdarzyc te cwierc wieku wczesniej pomiedzy kox
              a ix , chyba cos bardzo waznego skoro kox teraz dokonal zabojstwa ,
              nie pamietam czy juz bylo to pytanie:
              czy kox i Ix to zona i maz?
              czy Ix popelnila cos strasznego ( nie wiem co?) wzgledem koxa ?
                  • januszx Re: Kox za Ruskimi Piaskami poznał IX nagle 26.04.04, 11:03
                    Nie zauważyłem tego wpisu:-(

                    Ix miała coś bardzo charakterystycznego , a właściwie nie miała. Kox dostrzegł
                    to" gdy sięgnęła ręka by otworzyc okno.
                    25 lat temu Ix w zasadzie nikogo nie zabiła ale morderstwo "zaistniało" i to
                    ma wpływ na rozwiązanie zagadki...
                    J
                • arwen.a Re: Kox za Ruskimi Piaskami poznał IX nagle 26.04.04, 10:32
                  Sprawa pana Koxa spadła aż na trzecią stronę. Ale ja uparta jestem... :-)))
                  Ix musiała zrobić w przeszłości coś straszliwego. Może już 25 lat temu została
                  skazana.
                  Ale czy to jest powód ze sąd uniwinnił Koxa gdy ten ją zabił?

                  Jaki jest charakter czynu Ix?
                  Czy to jakaś wielka sprawa "ogólnoświatowa" czy też podpadła osobiście Koxowi?
                  Pozdrawiam.
                  A.
                  • januszx Juz blisko odpowiedź:-) 26.04.04, 11:08
                    arwen.a napisała:

                    > Sprawa pana Koxa spadła aż na trzecią stronę. Ale ja uparta jestem... :-)))
                    > Ix musiała zrobić w przeszłości coś straszliwego.

                    Tak zrobiła coś straszliwego , w przeciwieństwie do Koxa:-)


                    Może już 25 lat temu została
                    > skazana.

                    Jest błąd w tej wypowiedzi ale...z tym skazaniemjeszcze bym się pozastanawiał:-)



                    > Ale czy to jest powód ze sąd uniwinnił Koxa gdy ten ją zabił?

                    Jesteś już blisko tylko...

                    >
                    > Jaki jest charakter czynu Ix?

                    a jak powiem ,że ubezpieczenia byłó wysokie..

                    > Czy to jakaś wielka sprawa "ogólnoświatowa" czy też podpadła osobiście Koxowi?


                    Osobiście, zdecydowanie

                    > Pozdrawiam.
                    > A.

                    równiez pozdrawiam
                    J
                      • arwen.a Re: Juz blisko odpowiedź:-) 17.05.04, 00:48
                        Kox był bogatym i dobrym człowiekiem, Ix była kobietą piękną i przebiegłą. Jak
                        to kobieta potrzebowała wrażeń, nudziło ją zycie z Koxem. Ach, gdyby tak mogła
                        zawładnąć majątkiem Koxa i ŻYĆ bez żadnych ograniczeń...
                        Jest pewien sposób - zabić męża, brrr, straszne. Ale Ix nie była wrażliwą
                        kobietą za to... szaloną... a przynajmniej tak mogło się wszystkim wydawać...

                        Ix postanowiła wprowadzić w życie swój czyn.
                        Udając załamanie spowodowane beznadziejną nudą przy mężu, może nawet pozorując
                        próbę samobójczą udawała się do lekarzy "od dusz" w celu zdobycia odpowiedniej
                        diagnozy...
                        Gdy już ją zdobyła... pewnego wieczora zaczaiła się na męża wracającego ze
                        spotkania w nudnym, snobistycznym klubie (wg ew. tłumaczeń Ix - od kochanki),
                        wyjęła pistolet i strzeliła Koxowi w... no właśnie, nie wyszło jej.
                        Została oczywiście zatrzymana. Jednak wypuszczono ją po stwierdzeniu jawnej
                        niepoczytalności.
                        Kox uszedł z życiem a po Ix zaginął wszelki ślad...
                        Kox z rozpaczy, gdy w koncu dotarło do niego kim była jego ukochana, sam
                        oszalał. Po latach gdy zobaczył ją w pociągu poczuł już tylko nienawiść...
                        Co dalej to już wiemy...

                        Brrr, uwierzcie, nie czytałam dziś żadnego kryminału. Ale nocą makabryczne
                        pomysły przychodzą z łatwością...
                        A.
                        • januszx Re: Juz blisko odpowiedź:-) 27.05.04, 22:22
                          Świetna historyjka!!:-))
                          mogło być i tak ale było inaczej...




                          arwen.a napisała:

                          > Kox był bogatym i dobrym człowiekiem, Ix była kobietą piękną i przebiegłą.
                          Jak
                          > to kobieta potrzebowała wrażeń, nudziło ją zycie z Koxem. Ach, gdyby tak
                          mogła
                          > zawładnąć majątkiem Koxa i ŻYĆ bez żadnych ograniczeń...

                          NAJWAŻNIEJSZE JEST TO ,ŻE IX NIENAWIDZIŁA KOXA I W SWYM SZALONYM UMYSLĘ DOSZŁA
                          PRZED LATY DO PEWNEGO PERWIDNEGO PLANU , MOTYWEM CHYBA JEDNAK W MAŁYM STOPNIU
                          BYŁY PIENIĄDZĘ , PRZYNAJMNIEJ JA TAKIEGO UZASADNIENIA NIE ZNAJDUJĘ


                          > Jest pewien sposób


                          - zabić męża, - JESTES BLISKO...ALE ...



                          brrr, straszne. Ale Ix nie była wrażliwą
                          > kobietą za to... szaloną...

                          O TO TAK!
                          a przynajmniej tak mogło się wszystkim wydawać...
                          >
                          > Ix postanowiła wprowadzić w życie swój czyn.
                          > Udając załamanie spowodowane beznadziejną nudą przy mężu, może nawet
                          pozorując
                          > próbę samobójczą udawała się do lekarzy "od dusz" w celu zdobycia
                          odpowiedniej
                          > diagnozy...
                          > Gdy już ją zdobyła... pewnego wieczora zaczaiła się na męża wracającego ze
                          > spotkania w nudnym, snobistycznym klubie (wg ew. tłumaczeń Ix - od kochanki),
                          > wyjęła pistolet i strzeliła Koxowi w... no właśnie, nie wyszło jej.
                          > Została oczywiście zatrzymana. Jednak wypuszczono ją po stwierdzeniu jawnej
                          > niepoczytalności.
                          > Kox uszedł z życiem a po Ix zaginął wszelki ślad...
                          > Kox z rozpaczy, gdy w koncu dotarło do niego kim była jego ukochana, sam
                          > oszalał. Po latach gdy zobaczył ją w pociągu poczuł już tylko nienawiść...

                          ZGADZA SIĘ KOX POCZUŁ WIELKĄ NIENAWIŚC ALE Z INNEGO POWODU!, JESZCZE
                          POWAŻNIEJSZEGO

                          > Co dalej to już wiemy...
                          >
                          > Brrr, uwierzcie, nie czytałam dziś żadnego kryminału. Ale nocą makabryczne
                          > pomysły przychodzą z łatwością...
                          > A.

                          pRZEZANAWNA HISTORIA ALE NIE ROZWIĄZUJE NAM ZAGADKI !, Miła Arwen pomyśl
                          jeszcze chwilę już czekam na TWą odpowiedź ..a może ktoś CI pomożę...i w końcu
                          ta zagadka padnie!
                          przyznaje ,że jest trudna ale jesteśy juz tak blisko , miałas wiele doskonałych
                          pomysłów:-)
                          Pozdrawiam
                          J
                          • arwen.a Re: Juz blisko odpowiedź:-) 28.05.04, 19:34
                            Możliwe jest, że Ix w swym szaleństwie perfidnie postanowiła do tego samego
                            doprowadzić swojego męża...
                            Krązy tu cały czas aspekt zabójstwa. Więc mogło być i tak, że Ix próbowała
                            upozorować samobójstwo Koxa. Pozbyłaby się go samej nie będąc narażoną na karę.
                            Czy tak było?
                            Tylko jaki był tego motyw.
                            Wiemy juz, że nie chodziło raczej o pieniądze. Januszu, musisz mnie trochę
                            naprowadzić...
                            A tak w ogóle czy już wszyscy forumowicze zwątpili, że ta zagadka jest możliwa
                            do rozwiązania???
                            Pozdrawiam.
                            A.
                            • benia30 Re: Juz blisko odpowiedź:-) 28.05.04, 22:53
                              arwen.a napisała:

                              > > A tak w ogóle czy już wszyscy forumowicze zwątpili, że ta zagadka jest
                              możliwa
                              > do rozwiązania???
                              >

                              Z powodu braku własnej koncepcji i zdolności logicznego rozumowania
                              spowodowanego małym zainteresowaniem kryminalistyką (nie licząc Chmielewskiej i
                              Nocy zbrodni na Discovery) śledzę w napięciu i z zainteresowaniem Twoje Arwen,
                              samotne zmagania z zagadką Janusza, wierząc że w końcu uda Ci się ją
                              rozwiązać...
                              :0)
                              Powodzenia... i pozdrowienia...
                              benia
                              • arwen.a Re: Juz blisko odpowiedź:-) 28.05.04, 23:06
                                Wpada mi tylko powiedzieć, że uparta Arwen nie zrezygnuje aż dowie sie czym Ix
                                zasłużyła sobie aby Kox musiał ją zabić a potem uniknął kary.
                                Dzięki, Beniu za wsparcie :-)))))))
                                Pozdrawiam.
                                A.
                                • benia30 Re: Juz blisko odpowiedź:-) 28.05.04, 23:15
                                  arwen.a napisała:

                                  > Wpada mi tylko powiedzieć, że uparta Arwen nie zrezygnuje aż dowie sie czym
                                  Ix
                                  > zasłużyła sobie aby Kox musiał ją zabić a potem uniknął kary.
                                  >

                                  Nie chciałam nazywać Cię uparciuchem, by Cię nie urazić (choć tak o Tobie
                                  pomyślałam), ale widzę że sama sie nazwałaś :0)
                                  Czekam na rozwiązanie zagadki, liczę na Ciebie uparta Arwen...
                                  Pozdrowionka
                                  benia
                                      • benia30 Re: Juz blisko odpowiedź:-) 01.06.04, 13:21
                                        koziorozka napisała:

                                        > Wiloa, Arwen, Benia, moze poprosimy razem Janusza, by z okazji Dnia Dziecka
                                        > wszystkim grzecznie sluchajacym jego ciekawej bajeczki wreszcie zdradzil jej
                                        > zakonczenie?

                                        To byłby dobry prezent na Dzień Dziecka Koziorozko... Nie wiem tylko czy Arwen
                                        by się ucieszyła, bo najwyraźniej lubi zagadki i dobrze się przy tym bawi
                                        snując swoje hipotezy... Może nie psujmy jej tego, chociaż wiem, że korci nas
                                        bardzo by dowiedzieć sie jaki jest finał tej zagadkowej historyjki...
                                        Pozdrawiam
                                        Benia
      • januszx Re: Dlaczego Kox wyszedł na wolność? 01.06.04, 14:13
        Cześć ,Ewa jak miło ,że wpadłaś :-) bywaj częsciej:-)
        serdecznie zapraszam i cieszę się ,że Ci się podoba
        Jeśli chodzi o Twoją odpowiedź to zmierzasz we właściwym kierunku , on
        rzeczywiście cos zobaczył gdy spojrzał na ręke IX , ale cóz on tam zobaczył..:
        Pozdrawiam i życzę słońca
        J
        • enowacka :) 01.06.04, 16:07
          czesc janusz,
          juz wczesniej zagladalam, ale tylko czytalam, w koncu ogolnie jeszcze nie
          jestem z zamoscia calkiem, ale juz niedlugo, co? :)
          a co do koxa i ixa, to moze odciety palec?

          pozdr.
          • januszx Re: :) sól chleb i dynie... 01.06.04, 16:27
            Ewa, Bardzo się cieszę , że zaglądasz :-)) pisz także..., kazdy CIę tu powita
            otwartymi rękami , sola i chlebem:-))) i dyniami;-)))) zapewniam!
            pewnie ,żeś Ty juz nasza :-)))
            Odpowiedź jest fenomenalna!
            Pozdrawiam
            Janusz
                  • enowacka Re: bron w reku? 02.06.04, 10:19
                    kurcze, janusz, zagadka jest niezla. paluszek odciety kiedys? ale z jakiego
                    powodu? z palcem odcietym X jest ofiara, chyba ze podczas jakis domowych robot
                    kuchennych pani X odciela, czy tez inaczej znieksztalcila sobie ten paluch i to
                    byl znak szczegolny. a ukrywala sie przed Koxem z jeszcze nieznaych powodow i
                    zrobila sobie operacje plastyczna i tylko po tym nieszczesnym palcu mozna ja
                    bylo rozpoznac.
                    ale i tak nic mi nie swita ;(

                    pozdr.
                      • arwen.a rozwiązanie coraz bliżej... 02.06.04, 15:35
                        Witaj Ewo, jakze sie ucieszyłam widząc Cie w tym wątku :-))) Przybyłaś ze
                        świezym spojrzeniem na sprawe i od razu celny strzał.
                        JAnuszu, cz to własnie Twoja niespodzianka na dzień dziecka? :-))

                        Wiec ja przypominam to co wymysliłam ostatnio bo gdzies sie rozmyło miedzy
                        postami:
                        Możliwe jest, że Ix w swym szaleństwie perfidnie postanowiła do tego samego
                        doprowadzić swojego męża...
                        Krązy tu cały czas aspekt zabójstwa. Więc mogło być i tak, że Ix próbowała
                        upozorować samobójstwo Koxa. Pozbyłaby się go samej nie będąc narażoną na karę.
                        Czy tak było?
                        Ha, ale Kox bronił się, odciął Ix palec ???

                        Tylko jaki był tego motyw.
                        Wiemy juz, że nie chodziło raczej o pieniądze. Dlaczego Ix nienawidziła Koxa???

                        No, teraz na pewno uda nam sie rozwikłać tę zagadke :-))
                        Pozdrawiam.
                        A.
                        • enowacka Re: rozwiązanie coraz bliżej... 02.06.04, 15:44
                          czesc arwen.a :)
                          cos mi sie wydaje, ze rozwiazanie jest tak oczywiste i jak janusz je wyjawi, to
                          (przynajmniej ja) bede sobie pluc w brode, ze nie zgadlam.
                          albo wymyslil cos ale bez zakonczenia i teraz liczy, ze to samo sie wyjasni,
                          juz bez jego wiekszego udzialu >>>>>>>>piszemy "kryminala"

                          pozdr.
                          • januszx Re: rozwiązanie coraz bliżej... 02.06.04, 16:58
                            Miłe Dziewczęta, Jesteście bardzo blisko rozwiązania ;-))

                            palec! , cały czas się go trzymajcie ...
                            tak Arwen Ix (nawijmy ją Iśka ) nienawidziła Koxa , bardzo go nienawidziła ,
                            myśle ,że to nie jest istotne dlaczego? Iśka tak nie lubiła Koxa.
                            istotne są wydarzenia sprzed wielu lat...
                            Ewo nie wymyśliłem tej historii i uwierz ,że ma rozwiązanie , które jest
                            logiczne! ( choc nie twierdzę że jest ono bez zarzutu)
                            Jeśli tylko Ewa ma ochotę to może być niespodzianką na 1 dzień czerwca , z
                            całą pewnością ma w sobie coś z dziecka jak każdy z nas:-)
                            Ewo ja odpowiedzi nie wyjawię , to Wy to zrobicie:-)
                            pozrdrawiam i dużo słońca na wieczór
                            J
                          • arwen.a Re: rozwiązanie coraz bliżej... 02.06.04, 17:00
                            enowacka napisała:
                            > albo wymyslil cos ale bez zakonczenia i teraz liczy, ze to samo sie wyjasni,
                            > juz bez jego wiekszego udzialu >>>>>>>>piszemy "krymina
                            > la"
                            >
                            > pozdr.

                            A może Janusz po prostu juz zapomniał jakie jest rozwiązanie :-)))). Tak dawno
                            juz zadał te zagadkę... i jak piszesz, liczy ze samo sie wyjasni...
                            A.
                              • benia30 Re: napewno nie zapomnial...... 03.06.04, 11:39
                                Czy Kox przyczynił się do tego, że pani Ix straciła palec? Czy był przy tym
                                zdarzeniu? Czy doszło między nimi do jakiejś walki, bijatyki?
                                Czy Ix była szefową mafii?
                                Czy Kox był tajnym agentem?
                                Czy Ix była na pewno kobietą?
                                Czy w wydarzenia sprzed 25 lat wmieszane były osoby trzecie czy chodzi tu o
                                osobiste porachunki Koxa i Ix?
                                Jeśli nie chodzi o pieniądze to o co może chodzić? O wielką miłość? Zdradę???

                                Może niektóre tu pytania w ogóle nie mają sensu, może niektóre z nich zostały
                                już wcześnie zadane, ale myślę że zadawanie mnóstwa pytań, tak jak sugerował na
                                początku Janusz jest drogą do rozwiązania tej zagadki?
                                Dziewczyny, spróbujmy bombardować Janusza pytaniami, może coś wymyślimy, albo
                                Janusz w końcu ulegnie i poda odpowiedź???
                                Pozdrowionka
                                B.30

                                • koziorozka Od innej strony moze 03.06.04, 11:53
                                  Jakie moga byc przyczyny uniewinnienia? Januszu, obiecales odpowiadac TAK lub
                                  Nie. Odpowiedz, wiec prosze, czy Koxa uniewinniono dlatego, ze dzialal w
                                  afekcie (chwilowa niepoczytalnosc?)
                                    • arwen.a co juz wiemy... 03.06.04, 12:33
                                      To tak może dla uporządkowania w skrócie co juz wiemy na pewno.
                                      Wszystko zaczelo sie juz jakis czas od wydarzen na stacji w Zawadzie. Umownie
                                      25 lat temu. Iksia nienawidziła strasznie Koxa, zrobiła mu coś strasznego za co
                                      Kox miał powód aby się zemścić.
                                      Były to porachunki czysto osobiste.
                                      Na 25 lat kox stracił Iksię z oczu. Przypadkowo spotkał ją w pociągu.
                                      Stwierdził, że jest okazja do odwetu. Tym bardziej, że zobaczył znak szczególny
                                      Iksi - brak jednego palca u reki. To mu przypomniało to coś strasznego, co
                                      wydarzyło się 25 lat temu.
                                      Na dworcu w Zawadzie Kox zrobił to - Zamordował Iksię. Zrobił to naprawdę!
                                      A potem sąd go uniwinnił.
                                      I nadal nie mam pojęcia jak to się mogło stać.

                                      Jesli w tej historii są błędy, proszę Januszu, popraw mnie.
                                      No i czekamy na odpowiedzi na pytania dziewczyn :-)))
                                      Pozdrawiam.
                                      A.
                                      • januszx Re: co juz wiemy... 03.06.04, 20:27
                                        arwen.a napisała:

                                        > To tak może dla uporządkowania w skrócie co juz wiemy na pewno.
                                        > Wszystko zaczelo sie juz jakis czas od wydarzen na stacji w Zawadzie. Umownie
                                        > 25 lat temu.
                                        Tak było to b. ważne co sie wtdy stało
                                        jak Iśka straciła palca...??

                                        Iksia nienawidziła strasznie Koxa, zrobiła mu coś strasznego za co
                                        >
                                        > Kox miał powód aby się zemścić.
                                        > Były to porachunki czysto osobiste.

                                        tak
                                        > Na 25 lat kox stracił Iksię z oczu.
                                        Tak!

                                        Przypadkowo spotkał ją w pociągu.

                                        Oczywiście
                                        > Stwierdził, że jest okazja do odwetu.
                                        Jak najbardziej

                                        Tym bardziej, że zobaczył znak szczególny

                                        Oczywiście
                                        >
                                        > Iksi - brak jednego palca u reki. To mu przypomniało to coś strasznego, co
                                        > wydarzyło się 25 lat temu.

                                        dokladnie

                                        > Na dworcu w Zawadzie Kox zrobił to - Zamordował Iksię.

                                        Tak jest
                                        Zrobił to naprawdę!

                                        tak jest
                                        > A potem sąd go uniwinnił.

                                        nie inaczej:-)))
                                        > I nadal nie mam pojęcia jak to się mogło stać.

                                        jak iśka straciła palca?????
                                        >
                                        > Jesli w tej historii są błędy, proszę Januszu, popraw mnie.


                                        w sumie jest ok:-)))))
                                        > No i czekamy na odpowiedzi na pytania dziewczyn :-)))
                                        > Pozdrawiam.
                                        > A.

                                        Pozdrawiam
                                        J
                                • januszx Re: napewno nie zapomnial...... 03.06.04, 20:19
                                  benia30 napisała:

                                  > Czy Kox przyczynił się do tego, że pani Ix straciła palec? Czy był przy tym
                                  > zdarzeniu? Czy doszło między nimi do jakiejś walki, bijatyki?

                                  Właściwie nie przyczynił się, przynajmniej nie bezpośrednio...ale to jest
                                  bardzo ważne jak Iska srtaciła palca...


                                  > Czy Ix była szefową mafii?
                                  > Czy Kox był tajnym agentem?
                                  > Czy Ix była na pewno kobietą?
                                  > Czy w wydarzenia sprzed 25 lat wmieszane były osoby trzecie czy chodzi tu o
                                  > osobiste porachunki Koxa i Ix?
                                  > Jeśli nie chodzi o pieniądze to o co może chodzić? O wielką miłość? Zdradę???
                                  >
                                  > Może niektóre tu pytania w ogóle nie mają sensu, może niektóre z nich zostały
                                  > już wcześnie zadane, ale myślę że zadawanie mnóstwa pytań, tak jak sugerował
                                  na
                                  >
                                  > początku Janusz jest drogą do rozwiązania tej zagadki?
                                  > Dziewczyny, spróbujmy bombardować Janusza pytaniami, może coś wymyślimy, albo
                                  > Janusz w końcu ulegnie i poda odpowiedź???
                                  > Pozdrowionka
                                  > B.30
                                  >
                                  >
                                • januszx Re: napewno nie zapomnial...... 03.06.04, 20:23
                                  benia30 napisała:

                                  > Czy Kox przyczynił się do tego, że pani Ix straciła palec? Czy był przy tym
                                  > zdarzeniu? Czy doszło między nimi do jakiejś walki, bijatyki?
                                  > Czy Ix była szefową mafii? nie!
                                  > Czy Kox był tajnym agentem? nie:-)
                                  > Czy Ix była na pewno kobietą? tak
                                  > Czy w wydarzenia sprzed 25 lat wmieszane były osoby trzecie czy chodzi tu o
                                  > osobiste porachunki Koxa i Ix?

                                  ważne pytanie ....to osobiste porachunki Iśki i Koxa i spóbuj sie skupic na
                                  nienawiści Iśki do Koxa


                                  > Jeśli nie chodzi o pieniądze to o co może chodzić? O wielką miłość? Zdradę???

                                  Mozna przyjąc ,że był motyw działań sprzed 25 lat , więc tak to mogło się stać
                                  na skutek zdrady...

                                  >
                                  > Może niektóre tu pytania w ogóle nie mają sensu, może niektóre z nich zostały
                                  > już wcześnie zadane, ale myślę że zadawanie mnóstwa pytań, tak jak sugerował
                                  na
                                  >
                                  > początku Janusz jest drogą do rozwiązania tej zagadki?
                                  > Dziewczyny, spróbujmy bombardować Janusza pytaniami, może coś wymyślimy, albo
                                  > Janusz w końcu ulegnie i poda odpowiedź???
                                  > Pozdrowionka
                                  > B.30
                                  >
                                  >


                                  Pozrawiam
                                  J
                                    • koziorozka Litosci! 05.06.04, 23:38
                                      Januszu miły,
                                      czy mi sie zdaje, czy zainteresowanie zgadywanką przycichło? Może byś tak
                                      wyznaczł nieprzekraczalny termin zabawy a potem podał rozwiązanie? Ale to
                                      oznacza, że potem zacznie się analiza Twoich odpowiedzi, tropienie
                                      nielogiczności, szukanie luk, zarzuty o manipulację, zatajenia itp.Poddasz się
                                      krytyce, czy będziesz ciągnął "zabawę" w nieskończoność?
                                      • januszx Re: Podpowiedź! 06.06.04, 11:06

                                        Koziorozko nie boję się krytyki :-))jako ta cnota;-)
                                        Podpowiadam , palec , lub palce zostały ucięte przez bohatera tej
                                        historyjki ...po co?
                                        pozrdawiam wiosennie
                                        J
                                        • arwen.a Re: Podpowiedź! 06.06.04, 11:15
                                          Ależ zainteresowanie zagadka nadal jest duze, z mojeje strony w każdym razie.
                                          Tylko czasu mało a i innych zagadek nie brakuje do rozwiązania ;-)))
                                          Co z tymi palcami? Może Kox przyciał je Ix dzwiami, gdy ta ta nakryła go na
                                          zdradzie małżeńskiej.
                                          Pozdrawiam niedzielnie.
                                          A.
                                          • benia30 Re: Podpowiedź! 06.06.04, 14:25
                                            Iśka sama odcięła sobie palec, by zwrócić znieawidzonemu Koxowi noszoną na nim
                                            ślubną obrączkę i zapomnieć o nim na wieki (o Koxie zzapomnieć, nie o palcu).

                                            Czy ten palec odcięty był niechcący, przypadkiem, czy było to działanie celowe,
                                            zamierzone?
                                            Ix zdradziła Koxa czy kox Iśkę?
                                            A może tu chodzi o zdradę w innym sensie? Wyjawienie jakiejś tajemnicy? Iśka
                                            zdradziła/ sprzedała Koxa? Zawiodła go w każdym razie tak bardzo, że nie
                                            zapomniał jej tego do końca życia...
                                            Co tak strasznego mogła zrobić kobieta by zabić ją po 25 latach i jeszcze
                                            zostać za to uniewinnionym?!
                                            • januszx Re: Podpowiedź! 06.06.04, 18:11
                                              benia30 napisała:

                                              > Iśka sama odcięła sobie palec,

                                              TAK!!!!!!


                                              by zwrócić znieawidzonemu Koxowi noszoną na nim
                                              > ślubną obrączkę i zapomnieć o nim na wieki (o Koxie zzapomnieć, nie o palcu).
                                              ;-))) nie;-)

                                              >
                                              > Czy ten palec odcięty był niechcący, przypadkiem, czy było to działanie
                                              celowe,

                                              zdecydowanie celowo!!

                                              >
                                              > zamierzone? zamierzone , brawo Benia
                                              > Ix zdradziła Koxa czy kox Iśkę?
                                              Kox Iśkę!!


                                              > A może tu chodzi o zdradę w innym sensie? Wyjawienie jakiejś tajemnicy? Iśka
                                              > zdradziła/ sprzedała Koxa? Zawiodła go w każdym razie tak bardzo, że nie
                                              > zapomniał jej tego do końca życia...
                                              odwrotnie to Kox zawiódł Iskę:-))



                                              > Co tak strasznego mogła zrobić kobieta by zabić ją po 25 latach i jeszcze
                                              > zostać za to uniewinnionym?!
                                              a zrobiła Iśka coś strasznego! i tu jest odpowiedź , czuję ,że odpowiedź się
                                              zbliża...
                                              niedzielne pozdrowienia , czekam na odpowiedź
                                              J

                                              >
                                                • arwen.a ręka Iśki... 06.06.04, 19:08
                                                  Iśka odcięła sobie rękę, zostawiła ją gdzieś w pobliżu Koxa (jego domu itp.) I
                                                  zniknęła.
                                                  Uznano ją za martwą chociaż całego ciała nie znaleziono.
                                                  Po latach Kox zobaczył kobietę bez dłoni. I zemścił się choć nadal nie wiem za
                                                  co.
                                                  Formalnie Iśka już dawno nie żyła więc nie było za co skazywać Koxa.

                                                  :-))))))
                                                  A.
                                                  • koziorozka Super, ale 06.06.04, 20:55
                                                    Świetnie to Arwen wymyśliłaś, ale Kox kogos zabił, więc nawet jeżeli sąd nie
                                                    wiedział, kim była ta kobitka, to i tak by go skazał. Chyba nie można zabijać
                                                    nieznajomych tylko dlatego, że nie mają dokumentów?
                                                  • benia30 Re: Super, ale 06.06.04, 22:28

                                                    No dobra, Kox zawiódł Iśkę, która wpadła w szał i dokonała samookaleczenia...
                                                    Być może potem upozorowała morderstwo? Wina spadła na Koxa, Iśka oficjalnie
                                                    uznana została za zmarłą, (nieoficjalnie wyjechała w siną dal gdzie wiodła
                                                    życie dostatnie i spokojne) a Kox w tym czasie odsiadywał wyrok - 25 lat
                                                    pozbawienia wolności... Właśnie wychodził na wolność kiedy w pociągu na stacji
                                                    w Zawadzie zauważył całą i zdrową Iśkę. Nie wytrzymał... Dźgnął ją nożem ale
                                                    puszczony został na wolność bo przecież za zamordowanie Iśki swoje już
                                                    odsiedział...

                                                    Arwen, udzieliło mi się Twoje snucie przypuszczeń...
                                                    Pozdrawiam
                                                    B.30
                                                  • januszx Re: Super, ale 07.06.04, 10:14
                                                    benia30 napisała:

                                                    >
                                                    > No dobra, Kox zawiódł Iśkę, która wpadła w szał i dokonała samookaleczenia...
                                                    > Być może potem upozorowała morderstwo?
                                                    ZDECYDOWANIE TAK!

                                                    Wina spadła na Koxa,
                                                    tak< tak
                                                    Iśka oficjalnie
                                                    > uznana została za zmarłą, (nieoficjalnie wyjechała w siną dal gdzie wiodła
                                                    > życie dostatnie i spokojne)

                                                    NIE INACZEJ:-)))

                                                    a Kox w tym czasie odsiadywał wyrok - 25 lat
                                                    > pozbawienia wolności...
                                                    TAKI WYROK PRZYJĄŁEM , WYSZEDŁ PO 25 LATCH...

                                                    Właśnie wychodził na wolność kiedy w pociągu na stacji
                                                    > w Zawadzie zauważył całą i zdrową Iśkę. Nie wytrzymał... Dźgnął ją nożem ale
                                                    > puszczony został na wolność bo przecież za zamordowanie Iśki swoje już
                                                    > odsiedział...

                                                    DOKŁADNIE ! NIE MOŻNA BYĆ ZSKAZANYM ZA TO SAMO PRZESTEPSTWO...

                                                    BENIA OSTATECZNIE ODPOWIEDZIAŁA NA ZAGADKĘ
                                                    cześciwej odpowiedzi udzieliła Arwen:-) ,
                                                    a pomagała Koziorożka , Ewa , która nakierowała sprawę na ucietego palca...
                                                    To już wszystko dziewczyny , jeśli macie wątpliwości , lub uwagi piszcie:-)

                                                    Brawo , brawo , bastion padł!:-))



                                                    >
                                                    > Arwen, udzieliło mi się Twoje snucie przypuszczeń...
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > B.30
                                                    >


                                                    Pozdrawiam
                                                    Janusz
                                                  • januszx Re: ręka Iśki... 07.06.04, 10:05
                                                    arwen.a napisała:

                                                    > Iśka odcięła sobie rękę (MOŻE JEDNAK PALCE - CHOC MOŻE TO BYC TEŻ RĘKA),
                                                    zostawiła ją gdzieś w pobliżu Koxa (jego domu itp.)
                                                    DOKŁADNIE TAK ARWEN:-)

                                                    I
                                                    > zniknęła.
                                                    TAK BRAWO!

                                                    > Uznano ją za martwą chociaż całego ciała nie znaleziono.
                                                    bRAWO JESTES NA TROPIE:-)

                                                    > Po latach Kox zobaczył kobietę bez dłoni (LUB PALCÓW). I zemścił się choć
                                                    nadal nie wiem za
                                                    > co.
                                                    > Formalnie Iśka już dawno nie żyła więc nie było za co skazywać Koxa.
                                                    >
                                                    > :-))))))
                                                    > A.

                                                    ARWEN PRAWIE ROZWIĄZALA ZAGADKĘ , CHOĆ JESZCZE CZEGOS TU BRAKUJE:-)
                                                    POZDRAWIAM
                                                    j

                                                • januszx Re: Kox odcial palec Iśce? 07.06.04, 10:02
                                                  koziorozka napisała:

                                                  > Ona sobie odciela?
                                                  tak jest sama to uczyniła

                                                  > Ktos inny skrocil jej dłoń?

                                                  nie dłoń .palce i
                                                  > Stracila wiecej niz 2 palce?

                                                  przyjmijmy ,że straciła 2 palce , zostawmy jej dłoń;-)
                                                  > Czy to byla lewa reka?
                                                  to nie istotne :-)


                                                  • arwen.a HURA!!!! zagadka rozwiązana!!!! 07.06.04, 16:44
                                                    Beniu, jesteś wspaniała. Należy Ci się ogrooooomne uznanie nas wszystkich. I to
                                                    własnie Ty, która pisałaś że nie masz zdolności "logicznego rozumowania" :-))))
                                                    Pewnie gdyby nie Ewa, która trafiła na ślad odciętych palców ta zagadka nadal
                                                    by mnie gnębiła :-)))))
                                                    I gdyby nie Koziorozka, której wątpliwości kazały mi nie zostawić tej
                                                    sprawy :-))))

                                                    Dziewczyny, strasznie sie cieszę. Januszu, zabawa była super. Teraz wydaje mi
                                                    sie to takie proste i logiczne.
                                                    No bo nie ma innej możliwości zeby Kox po morderstwie wyszedł na wolność jak
                                                    ta, że juz karę odsiedział.
                                                    Januszu, wymyśl coś jeszcze ;-)))
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                    Arwen.
                                                  • benia30 To już?! 07.06.04, 18:39
                                                    Gratulacje się Tobie Arwen należą, co niniejszym tu czynię :0)))
                                                    Gdyby nie Twój maniakalny wręcz upór ten wątek odszedłby do lamusa, a tak
                                                    ciągle przez Ciebie wygrzebywany znalazł w końcu swój finał!

                                                    Panie górą!!!
                                                    Z tej okazji powinnyśmy spotkać się na zamojskim Rynku i wznieść toast jakimś
                                                    napojem wyskokowym!!!
                                                    Co Wy dziewczyny na to?
                                                    Pozdrowionka
                                                    B.30
                                                  • januszx Re: To już?! 08.06.04, 11:31
                                                    Tak Arwen była bardzo wytrwała ... ale Tobie Beniu ta zagadka równiez nie dawał
                                                    spokoju:-)
                                                    dobry pomysł z tym trunkiem na rynku:-)
                                                    Pozdrawiam
                                                    J
                                                  • januszx Re: HURA!!!! zagadka rozwiązana!!!! 08.06.04, 11:28
                                                    Tak ostatecznie zagadkę rozwiązała Benia i brawo!!BRAWO ale wczoraj we
                                                    właściwym kierunku zmierzałaś także Ty Arwen ! i również wielkie Brawa!
                                                    Ewa napisała o odcietym palcu i to tez była duża podpowiedź , wspaniale:-)
                                                    Koziorożka , także wniosła coś nowego do zagadki , jak również Wiola
                                                    Cóż dziewczyny zagadka padła juz po wszystkim :-) , miałyście wątpliwości ,że
                                                    tu jest jakikolwiek rozwiązanie... ale okazuje się ,że było:-)
                                                    JEszcze raz Wielkie Brawa:-))
                                                    Było mi bardzo miło:-)
                                                    Pozdrawiam
                                                    J
                                                  • januszx Re: HURA!!!! zagadka rozwiązana!!!! 12.06.04, 07:00
                                                    A tak juz po zagadcę , Kox zamordował swoją żonę na dworcu w Zawadzie:-) tylko
                                                    że 25 lat później niż "chiała" tego ofiara , i dlatego został wypuszczony na
                                                    wolność, widzę ,że nie ma już wątpliwości...
                                                    Postaram się wstawić nową zagadkę , bo widzę , że zapotrzebowanie jest:-)
                                                    Pozdrawiam
                                                    J
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka