Dodaj do ulubionych

Spaceru ciąg dalszy - Katedra

08.04.04, 22:19
Witam ponownie na naszym spacerze. Po dodaniu mi otuchy i zachęty przez
forumowiczów postanowiłem kontynuować bajania spacerowe o Zamościu i jego
znanych i mniej znanych zabytkach.

Ostatnio odpoczywaliśmy w parku, po posileniu się w Kropi Mleka kubkiem
przedniego napoju pochodzącego od krów pasących się na Roztoczu proponuję
ruszyć na dalsze spacerowanie.

Jako że okres wyjątkowy, święta Wielkiej Nocy, proponuję abyśmy zajrzeli do
Katedry, wcześniej Kolegiaty Zamojskiej. Kościół ten pw. Zmartwychstania
Pańskiego i św. Tomasza Apostoła należący do najwspanialszych świątyń w
polskiej architekturze sakralnej jest znaczącym zabytkiem zarówno o wartości
historycznej jak i artystycznej, a jednocześnie jeden z najstarszych zabytków
Zamościa. Kolegiata Zamojska ufundowana została przez założyciela miasta
Wielkiego Kanclerza Pana Jana wg projektu i w zasadzie wzniesiona pod
nadzorem architekta, tak znanego ze swej zamojskiej twórczości, Barnarda
Morando. Kolegiata zasadniczo została wzniesiona w latach 1587 – 1598.
Zasadniczo, gdyż prace w jej wnętrzu nie zostały zakończone za życia ani
fundatora, ani jego architekta. Prace w jej wnętrzu ukończone zostały dopiero
przez Tomasza Zamoyskiego w latach 1618 – 1630. Budynek Katedry jest okazałą
budowlą; długość całej budowli wynosi 45m, zaś jej szerokość 30m. Wysokość
wnętrza świątyni wynosi 20m. Ciekawostką jest iż stosunek szerokości do
długości budowli jest powtarzającą się proporcją Zamościa – „miasta
idealnego” i stanowi jego 15-krotne pomniejszenie. Budynek świątyni może
pomieścić 3 tysiące wiernych – taką liczbę mieszkańców Pan Jan przewidywał
dla Zamościa. Konstrukcja architektoniczna budowli została zachowana w
zasadzie do dzisiaj. Pierwotnie fasada świątyni była bardzo bogato zdobiona
dekoracjami maryjnymi podkreślającymi kult Najświętrzej Maryi Panny, była
również bogato zdobiona herbami rodu Zamoyskich. W związku z przebudową
twierdzy Zamość dokonaną w latach 1824 - 1826 przez gen Malletskiego,
budowla świątyni również uległa przebudowie. Zmieniono wówczas elewacje
budowli, usuwając w zasadzie wszystkie elementy dekoracyjne o których
wcześniej wspomniałem. Na gzymsach budowli możemy dostrzec do dzisiaj wyryte
litery, które są nie tylko znakami montażowymi, ale mają także bardzo ciekawe
znaczenie symboliczne. Każde z 23 przęseł budowli ma oznaczenie literowe
jednej z liter alfabetu łacińskiego od A do Z. Oznaczenie to nawiązuje do
symbolicznego znaczenia greckich liter Alfy i Omegi – symbolu Chrystusa
Mistycznego „Ja jestem Alfą i Omegą. Początek i koniec”.
Wnętrze budowli zaskakuje odwiedzającego po raz pierwszy świątynię
smukłymi „gotyckimi” proporcjami. Nad arkadę prezbiterium widnieje
napis: „Domina Mea Vigro Deigenitrix In Coelum Asumpta” co w tłumaczeniu
oznacza „Pani Moja Bogurodzica Dziewica Jest Wzięta Do Nieba”. Według legendy
słowa te miał wypowiedzieć św. Tomasz gdy uwierzył we Wniebowzięcie Maryi
Panny. Na uwagę zasługują ozdoby nawy głównej. Faliste wicie roślinne
skomponowane zostały z pęków egzotycznych owoców i kwiatów, spięte maskami
starca z rozwianymi włosami, królowej, demona z nietoperzymi skrzydłami,
groteskową twarzą patrzącą w obie stronny, dziwną syreną o rozczepionym
ogonie, parami hybrydycznych stworów i mandragorą. Ciekawy jest też i trudny
dziś do zinterpretowania także cykl rzeźbionych głów widniejących w kluczach
arkad. Rzeźby te to pięć par zwróconych ku sobie na przemian wąsatych
mężczyzn i kobiet z rozwianymi włosami. Znawcy rozróżniają w nich króla i
królową, poetę, Turka i Egipcjankę. Rzeźby te mogą być tłumaczone jako
ilustracja idei Kościoła Powszechnego. Niektórzy uważają że są, wzorem
antycznych świątyni zwycięstwa, symbolem jeńców wojennych podtrzymujących
sklepienie świątyni na znak pokonania ich siły i skruszenia pychy. Na uwagę
zasługuje także samo sklepienie świątyni. Dziełem mistrza Morando jest
niezwykle regularna siatka kwadratów i prostokątów połączonych ćwierćkołami.
W następnych odcinkach spaceru pozostaniemy w Katedrze aby podziwiać jej
wnętrze.
Wesołych Świąt.
W.2
Obserwuj wątek
    • ksfiona Re: Spaceru ciąg dalszy - Katedra 09.04.04, 08:22
      no właśnie,wielki to zabytek i wielką ma tradycję i znaczenie w Zamościu...
      a czy ktoś widział jakie nazwę to dosłownie barbarzyństwo zostało uczynione
      i jakie drzwi zostały wstawione do wejścia bocznego katedry,ja raczej laik w
      dziedzinie historycznych zabytków poczułam wielki niesmak...wchodząc dziś do
      Katerdy
      • users1 Re: Spaceru ciąg dalszy - Katedra 09.04.04, 08:34
        Miałem o tym pisać i jeszcze napiszę, ale dopiero przy wyjściu z Katedry.
        Ksfiono masz rację to barbarzyństwo. Gdzie jest urząd konserwatorski? Pytanie
        to jeszcze powtórzę i do tematu tego paskudnego kwiatka na pieknym korzuchu
        powrócę przy wyjściu z Katedry.
        wesołych Świąt
        W.2
      • czuk1 Re: Spaceru ciąg dalszy - Katedra 09.04.04, 08:37
        ksfiona napisała:

        > no właśnie,wielki to zabytek i wielką ma tradycję i znaczenie w Zamościu...
        > a czy ktoś widział jakie nazwę to dosłownie barbarzyństwo zostało uczynione
        > i jakie drzwi zostały wstawione do wejścia bocznego katedry,ja raczej laik w
        > dziedzinie historycznych zabytków poczułam wielki niesmak...wchodząc dziś do
        > Katerdy
        Prowadziłem gościa z Warszawy po Starym Mieście. Dochodząc do Katedry
        przedstawiam jej znaczenie (zabytek klasy zerowej, jak elewacja została
        ogołocona w trakcie rosyjskiego zaboru, jak unikalna jest jako dzieło
        archiektury - dobrze mówię Usersie) i wchodzimy.... Matko, patrzę a drzwi
        (inne,wielokrotnie gorsze niż były, plastikowo-aluminiowe, tandetne, srebrne,
        niedostosowane do architektury budynku) profanujące wręcz obiekt zabytkowy.
        Coś komuś odbiło? ... Kto na to pozwolił. Obiekty sakralne są własnością
        Kościoła a więc ludzi w nim zgromadzonych i należy oczekiwać aby
        przedstawiciele ,hierarchowie Kościoła (AlE GŁÓWNIE KONSERWATORZY ZABYTKÓW)
        liczyli sie z opinią społeczeństwa. M
        • users1 Re: Spaceru ciąg dalszy - Katedra 09.04.04, 22:22
          Wracając jeszcze do przebudowy Kalogiaty.
          Tak na ten temat pisze Andrzej Kędziora w opracowaniu "Kolegiata Zamojska"
          cyt: "W latach 1824 - 26 doszło do gruntownej przebudowy Kolegiaty kosztem 100
          tysięcy zł. wyłożonych przez rząd Królestwa Kongresowego. Niestety, przebudowa
          ta została wykonana pod dyktando zaborcy. Przebieg prac nadzorował ściśle
          książę Konstanty. Zmierzały one przede wszystkim do zatarcia wotywno-
          zwycięskiego charakteru świątynii, zbyt wiele mówiącego o żyjącym w pamięci
          Narodu wielkim Hetmanie. Zmianie uległa szata architektoniczno-dekoracyjne
          Kolegiaty. Przebudowa boleśnie dotknęła fasady o wspaniałym niegdyś szczycie.
          Zdarto herby Zamoyskich. Elewacje pomalowano na żółto. Zastąpiono starą ambonę
          i ołtarze nowymi. Zamalowano polichromie, usunięto portrety ordynatów i część
          epitafiów".
          Wesołych Świąt
          W.2
    • stach40 Re: Spaceru ciąg dalszy - Katedra 09.04.04, 08:51
      users1 napisał:

      > Witam ponownie na naszym spacerze. Po dodaniu mi otuchy i zachęty przez
      > forumowiczów postanowiłem kontynuować bajania spacerowe o Zamościu i jego
      > znanych i mniej znanych zabytkach.
      >
      > Ostatnio odpoczywaliśmy w parku, po posileniu się w Kropi Mleka kubkiem
      > przedniego napoju pochodzącego od krów pasących się na Roztoczu proponuję
      > ruszyć na dalsze spacerowanie.
      >
      > Jako że okres wyjątkowy, święta Wielkiej Nocy, proponuję abyśmy zajrzeli do
      > Katedry, wcześniej Kolegiaty Zamojskiej. Kościół ten pw. Zmartwychstania
      > Pańskiego i św. Tomasza Apostoła należący do najwspanialszych świątyń w
      > polskiej architekturze sakralnej jest znaczącym zabytkiem zarówno o wartości
      > historycznej jak i artystycznej, a jednocześnie jeden z najstarszych zabytków
      > Zamościa. Kolegiata Zamojska ufundowana została przez założyciela miasta
      > Wielkiego Kanclerza Pana Jana wg projektu i w zasadzie wzniesiona pod
      > nadzorem architekta, tak znanego ze swej zamojskiej twórczości, Barnarda
      > Morando. Kolegiata zasadniczo została wzniesiona w latach 1587 – 1598.
      > Zasadniczo, gdyż prace w jej wnętrzu nie zostały zakończone za życia ani
      > fundatora, ani jego architekta. Prace w jej wnętrzu ukończone zostały dopiero
      > przez Tomasza Zamoyskiego w latach 1618 – 1630. Budynek Katedry jest oka
      > załą
      > budowlą; długość całej budowli wynosi 45m, zaś jej szerokość 30m. Wysokość
      > wnętrza świątyni wynosi 20m. Ciekawostką jest iż stosunek szerokości do
      > długości budowli jest powtarzającą się proporcją Zamościa – „miasta
      >
      > idealnego” i stanowi jego 15-krotne pomniejszenie. Budynek świątyni może
      > pomieścić 3 tysiące wiernych – taką liczbę mieszkańców Pan Jan przewidyw
      > ał
      > dla Zamościa. Konstrukcja architektoniczna budowli została zachowana w
      > zasadzie do dzisiaj. Pierwotnie fasada świątyni była bardzo bogato zdobiona
      > dekoracjami maryjnymi podkreślającymi kult Najświętrzej Maryi Panny, była
      > również bogato zdobiona herbami rodu Zamoyskich. W związku z przebudową
      > twierdzy Zamość dokonaną w latach 1824 - 1826 przez gen Malletskiego,
      > budowla świątyni również uległa przebudowie. Zmieniono wówczas elewacje
      > budowli, usuwając w zasadzie wszystkie elementy dekoracyjne o których
      > wcześniej wspomniałem. Na gzymsach budowli możemy dostrzec do dzisiaj wyryte
      > litery, które są nie tylko znakami montażowymi, ale mają także bardzo ciekawe
      > znaczenie symboliczne. Każde z 23 przęseł budowli ma oznaczenie literowe
      > jednej z liter alfabetu łacińskiego od A do Z. Oznaczenie to nawiązuje do
      > symbolicznego znaczenia greckich liter Alfy i Omegi – symbolu Chrystusa
      > Mistycznego „Ja jestem Alfą i Omegą. Początek i koniec”.
      > Wnętrze budowli zaskakuje odwiedzającego po raz pierwszy świątynię
      > smukłymi „gotyckimi” proporcjami. Nad arkadę prezbiterium widnieje
      > napis: „Domina Mea Vigro Deigenitrix In Coelum Asumpta” co w tłumac
      > zeniu
      > oznacza „Pani Moja Bogurodzica Dziewica Jest Wzięta Do Nieba”. Wedł
      > ug legendy
      > słowa te miał wypowiedzieć św. Tomasz gdy uwierzył we Wniebowzięcie Maryi
      > Panny. Na uwagę zasługują ozdoby nawy głównej. Faliste wicie roślinne
      > skomponowane zostały z pęków egzotycznych owoców i kwiatów, spięte maskami
      > starca z rozwianymi włosami, królowej, demona z nietoperzymi skrzydłami,
      > groteskową twarzą patrzącą w obie stronny, dziwną syreną o rozczepionym
      > ogonie, parami hybrydycznych stworów i mandragorą. Ciekawy jest też i trudny
      > dziś do zinterpretowania także cykl rzeźbionych głów widniejących w kluczach
      > arkad. Rzeźby te to pięć par zwróconych ku sobie na przemian wąsatych
      > mężczyzn i kobiet z rozwianymi włosami. Znawcy rozróżniają w nich króla i
      > królową, poetę, Turka i Egipcjankę. Rzeźby te mogą być tłumaczone jako
      > ilustracja idei Kościoła Powszechnego. Niektórzy uważają że są, wzorem
      > antycznych świątyni zwycięstwa, symbolem jeńców wojennych podtrzymujących
      > sklepienie świątyni na znak pokonania ich siły i skruszenia pychy. Na uwagę
      > zasługuje także samo sklepienie świątyni. Dziełem mistrza Morando jest
      > niezwykle regularna siatka kwadratów i prostokątów połączonych ćwierćkołami.
      > W następnych odcinkach spaceru pozostaniemy w Katedrze aby podziwiać jej
      > wnętrze.
      > Wesołych Świąt.
      > W.2
      Temat na czasie. Ale w czasie tego spaceru zauważamy obskurne (wyjete z
      pawilonu GeSowskiego) drzwi wejeściowe i wyjściowe. Co Ty na to? Stach
        • januszx Re: Spaceru ciąg dalszy - Katedra 10.04.04, 11:00
          Muszę powiedzieć ,że zawsze wielkie wrażenie robiło na mnie to miasto Zamość w
          skali micro, które odzwierciedla kolegiata.

          Tyle wspaniałych wydarzeń związanych jest z ta przepiękną świątynią.
          Tu przecież Ordynaci przysiegali , że będą wiernie przestrzegać statutu
          ordynacji! i z reguły się wywiązywali ze złożonych przyrzeczeń:-))
          Co ciekawe juz od XVII wieku były plany przeniesiania biskupstwa z Chełma do
          Zamościa, niestety spełzły na niczym , ale jak juz ostatnio pisałem ...ten sie
          śmieje , ten sie śmieje ostatni:-)))) - patrz co się stało rok po wizycie
          Papieża w Lubaczowie? właśnie...???
    • users1 Katedra - Prezbiterium 10.04.04, 19:09
      Witam ponownie na spacerze
      Znajdujemy się wewnątrz świątyni, po patrzeniu w górę w poprzedniej części
      spaceru pochylmy teraz głowy i zacznijmy kolejny odcinek od prezbiterium.
      Prezbiterium jest znacznie niższe od nawy głównej świątyni, co sprawia
      wrażenie jakby "mrocznej", "tajemniczej" części kościoła. Pierwotny ołtarz
      znajdujący się w Kolegiacie, był ołtarzem drewnianym zamówionym przez Pana
      Jana w stylu wczsnobarokowym, pochodził z roku 1604, a wykonany został w
      Wenecji. Ołtarz ten w roku 1783 przeniesiony został do świątyni w
      Tarnogrodzie. Ołtarz, który możemy podziwiać do dnia dzisiejszego powstał w
      latach 1783 – 1785 i wykonany został nieznanego dziś twórcę ze stiuku
      marmuryzowanego. Przy kolumnach ołtarza możemy podziwiać figury naturalnej
      wielkości stojące na zewnątrz św. Jana Chrzciciela i św. Franciszka
      Ewangelisty, zaś w środku św. Piotra i św. Pawła. Obraz umieszczony w ołtarzu
      przedstawia św. Tomasza Apostoła w scenie ze Zmartwychwstałym Chrystusem. U
      góry, w zwieńczeniu ołtarza widzimy rzeźbę przedstawiającą Św. Trójcę wśród
      obłoków i w otoczeniu aniołów. Również u góry widzimy okrągłe okno z
      wyobrażeniem Ducha Świętego z rozbiegającymi się promieniami. W centralnym
      punkcie ołtarza widzimy okazałe, srebrne tabernakulum pochodzące z roku 1748.
      Znawcy twierdzą, że jest jednym z największych i najciekawszych dzieł
      złotnictwa polskiego. Tabernakulum wykonane zostało przez wrocławskich
      złotników Beniamina Hentschela i Jana Chrystiana Jancke według projektu Jerzego
      de Kawe. W niszy tabernakulum widzimy późnorenesansowy pacyfikał z relikwiami
      św. Jana z Dukli i najcenniejszą relikwią: rąbek szaty Najświętszej Maryi Panny
      z kościoła św. Anastazji w Rzymie (dokument Kurii Rzymskiej potwierdzający jej
      pochodzenie pochodzi z 20 stycznia 1595, i zachował się do dnia dzisiejszego).
      Pacyfikał to pokaźnych rozmiarów krzyż (wysokość ok. 1m) ufundowany został
      przez Tomasza Zamoyskiego. Po obu stronach tabernakulum umieszczone zostały dwa
      kartusze w kształcie monstrancji z herbami Jelita i Rawicz, herbami fundatorów
      Tomasza Zamoyskiego i Jego żony Teresy z Michowskich.
      Na ścianach prezbiterium, po obu stronach wiszą pokaźnych rozmiarów cztery
      obrazy z życia św. Tomasza Apostoła, ufundowane przez Tomasza Zamoyskiego w
      1627r. Na ścianie południowej dwa obrazy przedstawiające scenę Chrystusa
      otrzymującego wiadomość o umierającym Łazarzu i drugi przedstawiający Chrystusa
      wśród apostołów po Ostatniej Wieczerzy, po przeciwnej stronie, na ścianie
      północnej prezbiterium obrazy przedstawiają św. Tomasza nawracającego pogan w
      Indiach i drugi przedstawiający męczeńską śmierć św. Tomasza przebitego trzema
      włóczniami (por. do herbu Jelita). Na uwagę zasługuje odgradzająca prezbiterium
      od nawy głównej kościoła kuta z żelaza balustrada z bardzo bogatym motywem
      roślinnym.
      Przechodząc od prezbiterium (nawy głównej) do nawy południowej warto zwrócić
      uwagę na umieszczone w posadzce żelazne drzwi z herbami Zamoyskich. Widnieje na
      nich napis "Fundatoribus Grata Memoria Anno 1779", co w tłumaczeniu
      oznacza "Fundatorom wdzięczna pamięć". Drzwi te prowadzą do krypt z prochami
      ordynatów.
      Przed nami, na przedłużeniu nawy południowej, równolegle do prezbiterium, chyba
      najokazalsza z kaplic świątyni, kaplica Zamoyskich pw. Przemienienia
      Pańskiego, ale o niej w następnym odcinku spaceru.
      Wesołych Świąt
      W.2
    • users1 Re: Spaceru ciąg dalszy - Katedra 14.04.04, 20:54
      Witam ponownie!
      Przypomnę że jesteśmy w Katedrze Zamojskiej, w miejscu w którym nie tylko
      możemy wielbić Boga, ale także podziwiać wielkiego założyciela Zamościa Pana
      Jana i jego architekta, budowniczego Zamościa Bernado Maranda.

      Dzisiaj słów kilka na temat, chyba najpiękniejszej i najbogatszej w swym
      wystroju kaplicy, kaplicy Zamoyskich pw Przemienienia Pańskiego. Kaplica ta
      często zwana jest również kaplicą Ordynacką. Już przed kaplicą widzimy bogato
      zdobioną kratę oddzielającą ją od nawy południowej świątyni, na pierwszy rzut
      oka w polach bramowych widzimy włócznie z herbu Jelita oplecione wieńcami
      laurowymi. Wewnątrz godne uwagi piękne sztukaterie z 1635r. dzieło włocha
      Falconiego. W posadzce kaplicy wykonana z czarnego marmuru płyta nagrobna
      założyciela Zamościa Pana Jana, a na niej napis w języku łacińskim "Tu leży Jan
      Zamoski- zmarł roku pańskiego 1605 dnia 8 czerwca". I tu jest chyba
      cielawostka, jaka? może ktoś spróbuje odpowiedzieć co to za ciekawostka, będę
      bardzo rad z tego powodu. Podobno był kiedyś projekt, aby zdjąć ową płytę
      nagrobną pozostawiając owalny otwór przez który byłby widocznu marmurowy
      sarkowag Pana Jana. Obok płyty nagrobnej, o czym już kiedyś przy innej okazji
      wspominałem na forum, usytuowany w rogu kaplicy nagrobek XIV ordynata Tomasza
      Zamoyskiego. To naturalistyczne dzieło wykonane zostało w 1891r. z białego
      marmuru włocha Antonia Argenti z Mediolanu. Nagrobek przedstawia ordynata na
      łożu śmierci w naturalistycznej scenie wizji w której w przeddzień jego
      śmierci ukazuje mu drogę do nieba przedwcześnie zmarła w wieku 8 lat jego
      córka. Obraz umieszczony w ołtarzu kaplicy przedstawia scenę Przemienienia
      Pańskiego i pochodzi z 1869r. Obraz ten namalowany został przez Wojciecha
      Gersona. Po lewej stronie stalle z 1870r. Nad nimi portrety Pana Jana i Jego
      syna Tomasza.
      W następnej części spaceru będziemy mieli okazję bliżej poznać następną
      kaplicę. Jest to kaplica pw. Matki Boskiej Różańcowej zwana również kaplicą
      Różańcową, ale to przy następnym spotkaniu.
      Pozdrawiam
      W.2
        • users1 Re: Spaceru ciąg dalszy - Katedra 15.04.04, 12:17
          Witaj Arweno!
          Nic innego mi nie wypadajak tylko... :-)))))))))))
          Zapewniam, że spacer jeszcze nie skończony. A swoją drogą dlaczego nie podjęłaś
          próby odpowiedzi na zadane pytanie - może spróbujesz?
          Pozdrawiam
          W.132
            • users1 Re: Katedra - Kaplica Ordynacka.. 15.04.04, 20:32
              No właśnie Januszu, to jast ta ciekawostka o której wspomniałem.

              Jak wszyscy wiemy Pan Jan zmarł 3 czerwca 1605r. Płyta nagrobna została
              wykonana, jak podaje wiele źródeł, kilkanaście lat po Jego śmierci, ściśle
              według ostatniego testamentu zmarłego. Tak więc było to stosunkowo krótkim
              okresie od śmierci Hetmana. Zatem nasuwa się pytanie, które nie daje mi
              spokoju, skąd na tej płycie jako data śmierci Pana Jana pojawiła się data 8
              czerca 1605r? Czym było to spowodowane? Pomyłką? Celowym zamiarem? (czego?).
              A może ktoś zna inną przyczynę zamieszczenia na płycie nagrobnej Pana Jana daty
              8 czerwca, mimo że zmarł te Wielki Człowiek w dniu 3 czerwca?
              Pozdrawiam
              W.2
                • users1 Re: Katedra - Kaplica Ordynacka.. 16.04.04, 11:19
                  Januszu ciekawa sprawa, przyznasz zapewne - wiele materiałów w tym przewodników
                  (w tej chwili nie potrafię zacytować dokładnie, gdyż będąc w pracy nie mam
                  żadnych z nich) wręcz wskazuje, że jest to pomyłka, nie uzasadniając z czego
                  wynikająca. Zatem jednak powstaje wątpliwość, czy w kilkanaście lat po śmierci
                  Pana Jana wykonawcom jego testamentu mogłaby przytrafić taka pomyłka? czy gdyby
                  wykonawca płyty nagrobnej popełnił taką pomyłkę następca Pana Jana, a
                  jednocześnie wykonawca testamentu Tomasz przyjął by ją?
                  Może jest to realne choćby ze względu na fakt, iż płyta wykonana była w Italii
                  i w tym przypadku "reklamacja" byłaby kłopotliwa.
                  Czekam na dalsze wieści - domysły - fakty w tej sprawie.
                  Pozdrawiam
                  W.2
    • users1 Katedra - kaplica Różańcowa 16.04.04, 21:29
      Witam ponownie, myślę że nie muszę przypominać, że znajdujemy się w Katedrze
      Zamojskiej.

      Tuż obok kaplicy Ordynackiej znajduje się kaplica pw Matki Boskiej Różańcowej,
      zwana też kaplicą Różańcową lub kaplicą Bractwa Różańcowego. Jest jedną z
      nielicznych kaplic Katedry o niezmienionym od początku istnienia świątyni
      wezwaniu. Konsekrowana była w roku 1637 i z intencji Tomasza Zamoyskiego
      należała do Bractwa Różańcowego Dominikanów. Do roku 1988 w oltarzu znajdował
      się słynący łaskami obraz Matki Boskiej Zamojskiej (Hetmańskiej) z 1618r.
      przedstawiający wizerunek Madonny z Dzieciątkiem. Dziś w jego miejscu widzimy
      obraz z drugiej połowy XIXw a właściwie kopię obrazu Matki Boskiej
      Częstochowskiej pędzla malarza B Rudkowskiego. Wcześniej na zasuwie dziś na
      ścianie widzimy obraz Matki Boskiej z Dzieciętkiem i św. Dominikiem
      otrzymującym różaniec, pędzla J. Buchbindera z 1908r. Jeszcze jeden obraz
      znajdujący się w kaplicy to obraz w zwieńczeniu ołtarza przedstawiający Boga
      Ojca. W kaplicy znajdują się zasługujące na uwagę epitafia. Epitafium Floriana
      Zamoyskiego zmarłego w 1638r. oraz epitafium Szymona Szmonowicza, poety
      współzałożyciela Akademii Zamojskiej,przyjaciela Pana Jana i wychowawcy Jego
      syna Tomasza Zamoyskiego.
      W następnej części spaceru, już niebawem, będzie można słów kilka przeczytać na
      temat następnej kaplicy, kaplicy św. Mikołaja. Przypomnę, że już kiedyś w
      zagadkach pisałem o tej kaplicy, a właściwie o obrazie w niej się znajdującym.
      Tymczasem pozdrawiam
      W.2
    • users1 Katedra - kaplica Infułacka 18.04.04, 14:26
      Witam po raz wtóry w tym wątku.
      Byłem dzisiaj w Katedrze i przypomniałem sobie o jednej rzeczy godnej uwagi,
      którą pominąłem, a mianowicie:
      Wychodzą z kaplicy Różańcowej rzućmy jeszcze na chwilę okiem na filar pomiędzy
      Prezbiterium, a kaplicą Ordynacką. Znajduje się tam ta godna uwagi rzecz -
      epitafium Pawła Piaskowskiego, towarzysza wypraw wojennych Pana Jana zmarłego w
      1613r. Epitafium jest chyba najładniejsze (moim zdaniem) ze wszystkich
      Katedralnych epitafiów. Dookoła płyty z czarnego marmuru wykonana w pisakowcu
      dekoracja rzeźbiarska w stylu manierystycznym szkoły gdańskiej- bardzo ciekawa.
      Ale przecież dzisiaj mieliśmy rozmawiać na temat kaplicy Infułackiej. No
      właśnie... następną kaplicą jest kaplica Infułacka zwana także kaplicą św.
      Mikołaja. Kiedyś już na forum w zagadkach pytałem o obraz znajdujący się w tej
      kaplicy, dlatego też dzisiejsza opowieść nie będzie taka jak zwykle. Będzie
      zawierała element zagadkowy nawiązujący do tamtej dawnej zagadki.
      Drewniany ołtarz znajdujący się w tej kaplicy pochodzi prawdopodobnie z XVIIw.
      Kaplicę w której się znajdujemy ufundował na cześć swego patrona pierwszy
      infułat Kapituły Zamojskiej (stąd nazwa kaplica Infułacka) Mikołaj Kalicki. Nad
      ołtarzem pokaźnych rozmiarów, pochodzący z 1612r. obraz na którym widzimy św.
      Mikołaja błogosławiącego trzym klęczącym postaciom. I właśnie pytanie
      nawiązujące do poprzedniej zagadki: kogo przedstawiają te postacie?
      Ponadto na uwagę zasługuje niewielki obraz Wniebowzięcie Najświętrzej Maryi
      Panny pochodzący z początku XVIIIw. Po obu stronach ołtarza dwie
      naturalistyczne postacie św. Honorata i św. Stanisława. Na przeciwległej
      ścianie widzimy obraz Ukrzyżowanie. Wychodząc z kaplicy na filarze nawy głownej
      epitafium Szymona Birkowskiego wieloletniego, zmarłego w 1626r, rektora
      Akademii Zamojskiej.
      To by chyba było na tyle. W następnej części spaceru następna kaplica Katedry
      Zamojskiej. Kaplica Relikwii pw. św. Marii Magdaleny
      Tymczasem pozdrawiam
      W.2
    • users1 Katedra - Kapica relikwii 21.04.04, 16:01
      Witam ponownie
      Następną kaplicą którą odwiedzamy w Katedrze Zamojskiej jest kaplica relikwii
      pw. św. Marii Magdaleny. Jest to druga i ostatnia kaplica w Katedrze odzielona
      od nawy (bocznej) krata, tym razem drewniana o formach barokowao gotyckich,
      pochodząca z drugiej połowy XIXw. W barokowym ołtarzu pochodzącym z XVIIw.
      zgromadzona została spora ilość (ok. 30)relikwiarzy w przeważającej większości
      w kształcie małych trumienek. Nad ołtarzem widzimy obraz przedstawiający św.
      Marię Magdalenę autorstwa H. Matjaślaka pochodzący z 1908r. Po przeciwnej
      stronie ołtarza na ścianie duże epitafium Tomasza Oleśnickiego zmarłego w
      1622r. starościca bełzkiego. Epitafium ozdobione dwiema tarczami herbowymi i
      ornamentem.
      Pozdrawiam
      W.2
    • users1 Katedra - Chór 25.04.04, 18:53
      Witam ponownie
      Wychodząc z kaplicy Relikwii, mijamy zamurowaną w 1801r. dawną kaplicę pw św
      Trójcy (ostatnio mieściło się tu Apostolstwo Książki Katolickiej- dziś niestety
      nie wiem co jest za zamkniętymi drzwiami, przypuszczam, że to pomieszczenie
      pełni czasami rolę zakrystii przy okazji większych uroczystości kościelnych) i
      przed nami na końcu nawy głównej chór z 1601r. Jest to wielkich rozmiarów
      dzieło rzeźbiarskie, przypominające trójprzęsłową loggie arkadową o korynckich
      kolumnach pokrytych płaskorzeźbami. Projektant świątynii zastosował tu
      oryginalne i jedyne w Polsce rozwiązanie konstrukcyjne. Skrajne arkady frontowe
      nie spoczywają na kolumnach czy filarach lecz oparte są na kluczach niskich
      arkad poprzecznych. Na chór do roku 1825 prowadziły dwustronne wachlarzowe
      schody podkreślając niezwykłość kontrukcji. Niestety zostały rozebrane i do
      dziś na chór można wejść żeliwnymi schodami kręconymi. Płakorzeźby chóru
      zadziwiają bogactwem motywów roślinnych i figuralnych. Możemy tu między innymi
      odnaleźć ptaki na winnych gronach trzymające w dzibach obrączki. Na chórze
      znajdują się wspaniale brzmiące organy 25 głosowe ufundowane praez ordynata
      Maurycego Zamoyskiego w 1895r. Organy wykonał i zainstalował Jan Śliwiński ze
      Lwowa.
      Przy okazji tego chóralnego postu słów kilka z innej beczki. Często się
      zastanawiam, czy wykorzystując ten wspaniały instrument nie byłoby można np w
      okresie urlopowym, wzorem Krasnobrodu czy Kazimierza organizować koncertów
      organowych, przyciągając tym samym do Katedry nie tylko mieszkańców Zamościa,
      ale i turystów.
      Pozdrawiam
      W.2
      • januszx Re: Katedra - Chór 25.04.04, 19:58
        Ale wysko Usersiku weszliśmy i jakoś sie taka wzniosła atmosfera uczyniła

        A koncerty organowe to świetny pomysł co bardzo istotne miejsce to niezwykłe:-)
        efekt gwarantowany...
      • benia30 Re: Katedra - Chór 26.04.04, 23:33
        users1 napisał:

        > Przy okazji tego chóralnego postu słów kilka z innej beczki. Często się
        > zastanawiam, czy wykorzystując ten wspaniały instrument nie byłoby można np w
        > okresie urlopowym, wzorem Krasnobrodu czy Kazimierza organizować koncertów
        > organowych, przyciągając tym samym do Katedry nie tylko mieszkańców Zamościa,
        > ale i turystów.
        > Pozdrawiam
        > W.2

        A wiesz Usersie, ilekroć jestem w Katedrze zastanawiam się nad tym samym...
        Można by organizować festiwale muzyki organowej na wzór samej katedry
        oliwskiej!
    • users1 Katedra - Kaplica Akademicka 27.04.04, 22:34
      Witam
      Po opuszczeniu chóru, przechodząc do nawy północnej Katedry Zamojskiej zwróćmy
      na chwilę uwagę na chrzcielnicę - ołtarzyk chrzcielny pochodzący z 1780r. Jest
      to bardzo oryginalne dzieło. Możemy tu zobaczyć rezlistycznie ukazaną rodzinę
      uczestniczącą w chrzcie dziecka, Trójcę Świętą i Chrzest Crystysa. Przed nami
      Kaplica Akademicka pw. św. Jana Kantego. W późnobarokowym ołtarzu obraz
      pochodzący z XVIIw. przedstawiający św. Jana Kantego adorującego Matkę Boską z
      Dzieciątkiem patrona Akademii Zamojskiej. Warto zwrócić uwagę na snycerską ramę
      obracu. Po bokach ołtarza widzimy dwie figury; św. Grzegorza i św. Augustyna.
      Nad ołtarzem kartusz z herbem Akademii. Na bocznej ścianie kaplicy epitafium
      zmarłego w 1605r. Dominika Convalisa, franciszkanina, profesora teologii w
      Akademii Zamojskiej. Rama epitafium przyozdobiona została popiersiem
      zakonnika. Jej wykonawcą jest Błażej Gocman.
      Pozdrawiam
      W.2
    • users1 Katedra - kaplica Zwiastowania NMP 29.04.04, 22:30
      Witam ponownie.
      Następną kalicą Katedry Zamojskiej jest kaplica pw Zawiastowania Najświętrzej
      Mari Panny. Kaplica ta zasługuje na szczególną uwagę zwiedzających ze względu
      na umieszczony w niej jeden z ciekawszych obraców Katedry. W rokokowym ołtarzu
      kaplicy pochodzącym z XVIIIw. umieszczony został obraz o tematyce Zwiastowania
      należący do arcydzieł malarstwa religijnego w zbiorach polskich. Obraz ten
      został przywieziony z Włoch w 1650r. przez ordynata Jana Sobiepana Zamoyskiego.
      Jest on kopią słynnego obrazu Zwiastowania pochodzącego z XIVw. z kościoła
      Santissima Annunziata we Florencji. Podobne obrazy według tego samego
      pierwowzoru znajdują się w Katedrze Poznańskiej i w kościele kapucynów w
      Krakowie. Według znawców ustępują one jednak obrazowi zamojskiemu. Na
      przeciwległej ścianie (od ołtarza kaplicy) znajdują się dwa epitafia: Maryny z
      Obrowskich Leśniewskiej zmarłej w 1612r. i jej syna Andrzeja Boremelskiego
      zmarłego w 1610r. Epitafia te zasłufgują na uwagę ze względu na bogactwo
      manierystycznych form dekoracyjnych typu niederlandzkiego. Wspomnieć także
      należy, iż kaplica Zwiastowania NMP w latach 1610 - 1809 związana była z
      reliogijnym Bractwem Literackim również pw Zwiastowania Maryi Panny. Bractwo to
      skupiało ówczesną elitę miasta, należeli doń profesorowie Akademii Zamojskiej i
      co znakomitsi mieszczanie do których, jak podają źródła, zaliczane były osoby
      umiejące czytać po polsku i po łacinie. Wychodząc z kaplicy zwróćmy jeszcze
      uwagę na epitafium zmarłego w 1626r. Pawła Paczyńskiego sekretarza
      królewskiego. Epitafium to znajduje się na filarze międzynawowym.
      Pozdrawiam
      W.2
    • users1 Katedra - kaplica Chrystusa Ukrzyżowanego 02.05.04, 21:52
      Witam ponownie w niedzielny wieczór.
      Dziś, następna kaplica Katedry Zamojskiej. Kaplica pw Chrystysa Ukrzyżowanego.
      W kalicy widzimy ołtarz z XVIIIw. z czterema kolumnami i w jego bocznych
      skrzydłach, bogatymi sześcioma płaskorzeźbami o tematyce Pasjnej. Po lewej
      stronie ołtarza widzimy: Pocałunek Judasza, Cierniem Koronowanie i Modlitwę w
      Ogrójcu, zaś po prawej Chrystusa przed Piłatem, Jezusa z Szat Obrażonego i
      Jezusa Upadającego pod Krzyżem. Na uwagę zasługuje znakomite dzieło jakim jest
      rokokowy krucyfiks o wyjątkowo dramatycznej ekspresji. Tu trudno opowiadać, tu
      trzeba stanąć przed nim i na własne oczy Go zobaczyć. W zwieńczeniu ołtarza dwa
      płonące serca wśród obłoków i promieni, nico niżej veraikon - chusta z odbiciem
      twarzy Chrystusa. W ołtarz widzimy małą dekoracyjną trumienkę z relikwiami św.
      Kazimierza. Ne przeciwległej ścianie widzimy obraz przedstawiający św.
      Stanisława z Piotrowinem. Obok kaplicy na filarze nawy bocznej epitafium
      pięcioosobowej rodziny Uszyńskiech zmarłej w czasie zarazy podczas oblężenia
      Zamościa w 1831r.
      Pozdrawiam
      W.2
    • users1 Katedra - kaplica Matki Bożej Łaskawej 05.05.04, 21:28
      Witam
      Ponownie spotykamy się poznając Katedrę Zamojską. Dziś kolejna kaplica
      Katedry. Kaplica pw Matki Boskiej Łaskawej. Jest to już ostatnia z kaplic
      Katedry. Przygotowując ten post przyszło mi do głowy, że dziwnym zbiegiem
      okoliczności tak się ułożyło w tym spacerze po Katedrze, że wyłączając nawę
      główną i Prezbiterium rozpoczęliśmy i kończymy spacer po Katedrze omawiając
      dwie chyba najważniejsze kaplice. Pierwsza, przypomnę, ważna ze świeckiego
      punku widzenia kaplica Ordynacka stanowiąca w zasadzie grobowiec założyciela
      miasta Pana Jana, natomiast, dzisiejsza, ostatnia kaplica chyba jest
      najważniejszą kaplicą Katedry z punktu widzenia wiernych, a to ze względu na
      obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem - Matki Bożej Łaskawej zwanej też Matką Bożą
      Odwachowską, czy Matką Bożą Opieki umieszczony w neobarokowym ołtarzu.
      W Kolegiacie Zamojskiej obraz ten znajduje się od 1803r. kiedy to został
      przeniesiony w uroczystej procesji z odwachu - wartowni straży garnizonowej
      mieszczącej się pod schodami ratusza. Od XVIIIw obraz cieszył się niezwykłym
      kultem wiernych. Mieszkańcy Zamościa czcili ten wizerunek Matki Bożej jako
      słynący łaskami, nazywając, jak już wspomniałem, Matkę Bożą Opiekunką lub
      Odwachowską. Obraz namalował został w drugiej połowie XVIIIw przez więźnia
      osadzony na odwachu, człowieka posądzonego o popełnienie zbrodni. "Czując się
      czystym w obliczu Wszechstwórcy i własnego sumienia, a znalazłszy węgiel w
      wilgotnym i ciemnym swem mieszkaniu nakreślił obraz Bogarodzicy na drzwiach
      swego więzienia, i jako Opiekunkę utrapionych błagał Jej o ulgę w cierpieniach
      i wykazanie jego niewinności. Po krótkiej, ale gorącej modlitwie łańcuchy
      krępujące jego wyschłe członki opadają, a obraz Bogarodzicy nakreślony drżącą
      jego ręką, nagła światłość otacza...". Następnie obraz ten wycięto z drzwi
      więzienia i zawieszono na ścianie odwachu, przypuszcza się, że zawieszano go
      także na murach otaczających twierdzę zamojską, w chwilach zagrożenia. Wiarę w
      skuteczność opieki Najświętszej Panny Maryi pogłębiały liczne łaski, jakich
      doznawali żarliwie modlący się przed obrazem ludzie. Niezwykłe ożywienie kultu
      przypada na pierwszą połowę XIX w tj. od chwili przeniesienia obrazu do
      Kolegiaty. Obraz był kilkakrotnie "poprawiany", przemalowywany i upiększany. Na
      początku XIXw został ozdobiony tkaniną zakrywającą całe tło, srebrnymi
      sukienkami i złoconymi koronami w otoczeniu wieńca z dwunastu gwiazd.
      Na ołtarzu między kolumnami widzimy także dwie rzeźby przedstawiające św.
      Helenę i św. Jadwigę. Na przeciwległej ścianie kaplicy zawieszony jest obraz z
      XIXw. przedstawiający św. Józefa z Dzieciątkiem.
      Za chwilę opuścimy świątynię i wyjdziemy na zewnątrz. Zanim jednak to uczynimy,
      chciałbym kilka słów, gorzkich słów, poświęcić temu co nie tak dawno miało
      miejsce w tej historycznej, przepięknej Zamojskiej Katedrze. Ja wiem, ja staram
      się zrozumieć potrzeby i wymagania administratora świątyni, ale proszę o
      wybaczenie, nie mogę nijak pojąć, jak można było zbezcześcić taki zabytek, taki
      historycznie ważny nie tylko dla Zamościa, ale i dla Polski obiekt wstawiając
      doń w wejściach od strony naw bocznych ordynarne plastykowe przeszklone
      wiatrołapy, nijak mające się do tego wspaniałego architektonicznego dzieła
      wielkiego budowniczego Zamościa Bernarda Morando. Gdzie były, gdzie są, służby
      konserwatorskie, które z taką zapalczywością broniły starego szpitala, i drzew
      wokół niego rosnących przed McDonaldem, dziś tak głuche i ślepe na
      zainstalowane wiatrołapy. Dlaczego tak postąpiono, dlaczego i kto podjął taką
      decyzję. Tego w żaden sposób zrozumieć się nie da. Nie raz już na tym forum
      wspominałem o zamojskich kwiatkach do kożucha. Oto jest następny.
      Pozdrawiam
      W.2

    • users1 Katedra Dzwonnica 09.05.04, 12:27
      Witam w niedzielne pułudnie
      Wprawdzie opuściliśmy już świątynię, ale jeszcze dzisiaj pozostaniemy na
      terenie katedralnym. Od strony południowej Katedry Zamojskiej znajduje się
      piętrowy dom dziekanów, wzniesiony w XVIw. przez budowniczego Zamościa B.
      Moranda, zwany Infułatką. Na uwagę zasługuje bogato zdobiony wczesnobarokowy
      portal z doryckimi kolumnami. Na parterze Infułatki mieści się muzeum Sakralne
      Katedry. Muzeum powstało z inicjatywy ostatniego ordynata Jana Zamoyskiego w
      1987r. Na ekspozycje składają się cenne przedmioty pochodzące ze skarbca
      kolegiaty, przede wszystkim ordynatów zamojskich, członków kapituły i
      profesorów Akademii Zamojskiej. Zachęcam do odwiedzenia.
      Od strony północnej Katedry - dzwonnica. Dzwonnica została wzniesiona w 1775r.
      jako budowla barokowa. W latach 1930-31 została przebudowana. Na dzwonnicy
      wiszą trzy zabytkowe dzwony: "Jan" ufundowany w 1662r. przez Jana Sobiepana
      Zamoyskiego, "Wawrzyniec" z 1715r. ufundowany przez Wawrzyńca Sikorskiego
      dziekana kolegiaty zamojskiej oraz "Tomasz" z 1721r. fundacji Tomasza Józefa
      Zamoyskiego. Dzwonnica katedralna jest drugą co do wysokości budowlą na starym
      mieście w Zamościu, ustępuje jesdynie wieży ratuszawe. Jej wysokość wynosi 45m.
      Wnętrze dzwonnicy udostępnione jest dla turystów, z balkonu można podziwiać
      panoramę Zamościa. Zapraszam.
      Pozdrawiam
      W.2

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka