januszx
09.04.04, 09:29
Wielki Piątek – dziś swój tryumf ogłosiła śmierć! ... ale ten się śmieje kto
się śmieje ostatni:-)).
Będąc pod wrażeniem wczorajszej audycji w programie III PR, w którym Anna
Dymna czytała obszerne fragmenty książki „Oskar i Pani Róża” oraz mając na
uwadze Wielki Piątek postanowiłem napisać kilka słów o ...śmierci.
W książce przedstawiony jest kilkudniowy okres umierania 10-letniego
chłopca , niezwykle jest to ,że Oskar , chce rozmawiać o ś m i e r c i ,
która już niebawem się pojawi a ludzie jakby nie słyszeli jego pytań ,
uciekają, udają ,że nie słyszą , natychmiast mówią o czymś innym .
Jedynie ciocia Róża potrafi znaleźć odpowiedzi na dręczące chłopca pytania i
radzi mu napisanie listu do Pana Boga, mały bohater zaczyna swą długą
rozmowę ... Po tygodniu staje się dojrzałym , mądrym i świadomym
człowiekiem, wzruszające....
Tak w taki dzień jak dziś chyba szczególnie wypada o mówić o
śmierci? , pomimo ,że często ludzie współcześnie żyjący (oczywiście nie
wszyscy) starają się - jak już wspomniałem - o niej zapomnieć, wyeliminować -
o naiwni, żyją jakby jej nie było...
Czy to jest właściwa postawa ? ja nie sądzę , wydaje mi się ,że warto
zastanowić się nad sensem śmierci , gdy uświadomimy sobie ,że przecież
kiedyś przyjdzie do każdego ...pojmiemy po co żyjemy , to Ona pozwala nam
zrozumieć co naprawdę jest ważne, istotne.
Spojrzenie na rzeczywistość z punktu widzenia śmierci daje niesamowitą
przejrzystość , pozwala dostrzec cud życia...
Wesołego Alleluja
J