Dodaj do ulubionych

Jesienna pogoda sprzyja pogorszeniu samopoczucia

22.09.04, 09:47
Wrzesień jest początkiem w zasadzie jesieni. Można zauważyć wzrost napięć,
zdenerwowania, bezsilności, desperacji, braku perspektyw. Jest to normalne u
ludzi podatnych. Ludzie młodzi jeszcze mało doświadczeni w życiu widzą swoją
często życiową sznsę. Zaczyna się problem gdy mają jakiś płotek do pokonania,
zastanawiają się po co on tu stoi, dlaczego akurat na mojej drodze i zaczyna
się rozdrażnienie w ich umysłach. Powinni się od czasu do czasu zrelaksować,
mimo jesieni, co im wyjdzie tylko na dobre. Dobrze, ze choć wykrzyczą swoje
żale, ktoś to przeczyta. Muszą jednak wiedzieć, że dłuższy niepokój,
zdenerwowanie pogarsza tylko zdrowie, doprowadza do tzw. chorób
psychosomatycznych. Wpłynie także na gorszy proces nauki, zapamiętywania,
oraz zdrowego myślenia.
Wg Spinozy żyjącego w XVII wieku destruktywne myśli i uczucia szkodzą
organizmowi, prowadząc do cierpienia, rozpaczy i degeneracji fizycznej.
Spinoza zwracał szczególną uwagę na skutki uczuć takich jak nienawiść, lęk,
zazdrość, zawiść, poczucie winy, żal, litość oraz roztkliwianie się nad sobą,
tkwienie w minionych zdarzeniach, obsesyjne skupianie na sobie myśli,
rozpamiętywanie doznanych lub urojonych krzywd.
Współczesna medycyna potwierdza to. Uczucia negatywne związane są z agresją
lub ucieczką. Agresja lub lęk wzbudzają napięcia i uruchamiają biologiczne
mechanizmy obronne. Reakcją na odbierane zagrożenie jest stres. Reakcja
stresowa przygotowuje do psychicznego i fizycznego działania obronnego. Te
instynktowne procesy zachodzą przede wszystkim w pniu mózgu i układzie
współczulnym . Wynikiem braku efektywnego zarządzania stresem jest
ograniczenie naszych twórczych zdolności i zmniejszenie naszego potencjału
życiowego.
Myśli pełne wiary i trwałe mają zdolność leczenia jeśli są szczere. Chodzi
tu o dłuższe oddziaływanie wzorców myślowych na neurotransmitewry.
Wpływ stany emocjonalnego na zaburzenia psychosomatyczne znany jest od dawna.
Przytoczę może niektóre prawdy, które zachodzą na tak zwane zjawiska
równoległe.
- kłótnie w rodzinie lub w pracy – choroby żołądka,
- marzyciel cierpiący na depresję – choroby śledziony,
- troski i zmartwienia – choroby wątroby,
- gwałtowni, porywczy, łatwo wpadają w złość – zaburzenia w
funkcjonowaniu woreczka żółciowego.

Poleciłbym tu niektórym witaminę B1
WITAMINA "B1"
Występowanie: płatki owsiane, razowy chleb, nasiona słonecznika i dyni,
kiełki pszenicy, fasola, warzywa liściaste, owoce dzikiej róży, ziele mniszka
lekarskiego.
Zabobiega: nieprawidłowemu przebiegowi procesu przemiany materii;
wpływa na utrzymanie dobrego samopoczucia, usuwa zmęczenie; poprawia apetyt.
Niedobór powoduje: zaburzenia w układzie nerwowym i trawiennym, objawiające
się zmęczeniem, depresjami, osłabieniem, bólami głowy, bezsennością, brakiem
inicjatywy, zaburzeniami pamięci.

Można byłoby na ten temat napisać wiele.
Ja trzymam się zasady;
"Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych"
I tak trzymam.
Obserwuj wątek
      • miet.b Re: Jesienna pogoda sprzyja pogorszeniu samopoczu 22.09.04, 10:28
        Ja podałem tylko skrót. Orzechy włoskie i inne owoce, warzywa, przyprawy, owoce
        morza lub potrawy są jak najbardziej skuteczne. Lecz wiele z nich w depresji
        również skuteczna jest jako afrodyzjak. Moze znaleść się na forum osoba znająca
        lepiej te tematy i posądzi o mnie o niezdrowe podniecanie.
          • miet.b Re: Jesienna pogoda sprzyja pogorszeniu samopoczu 22.09.04, 12:04
            Nie chodzi o temperaturę,którą mamy w domach ale o inne czynniki, takie jak
            zmiana ubrania na cieplejsze, długość dnia czy wachania ciśnienia
            atmosferycznego. To wszystko ma główny wpływ na zmienność nastrojów. Podobne
            rzeczy występują w czasie przesilenia wiosennego, a nie w zimie, czy lecie.
            Przesilenie w grudniu dodatnio wpływa na nasze samopoczucie - zbliżanie się
            świąt, czy czerwcowe z nocą Kupały(najkrótrza noc), jako przedsmak wakacji.
            Nawet nie patrząc na kalendarz, organizm ma zawsze swój i jego nie oszukasz.
            Ale tym zbytnio się nie przejmować jest to jak najbardziej normalne.
                • arwen.a Re: Jesienna pogoda sprzyja pogorszeniu samopoczu 22.09.04, 15:49

                  > haesek napisał:
                  >
                  > > witam,
                  > > najbardziej podnieca mnie perspektywa palenia węglem w piecu (o ile będę
                  > miał
                  > > za co go wykupić) i rąbania drewna na mrozie.
                  > > hu hu ha nasza zima zła.
                  >

                  To palenie w piecu to jak dla mnie ostatnia kropla potrzebna do przelania
                  kielicha goryczy ;)
                  Muszę sie tez oprócz żołądka zatroszczyc o mój woreczek żółciowy... Dzięki
                  Mietku za rady.
                  A.
                  • miet.b Jeśli się nie bedziesz zła to dołożę 22.09.04, 16:17
                    Dalsze niektóre prawdy, które zachodzą na tak zwane zjawiska równoległe.
                    - zakłócenia w życiu uczuciowym – zaburzenia w funkcjonowaniu nerek,
                    - osoby, które zawierają związek małżeński z wyrachowania lub wymagające
                    zbyt dużo od partnera – choroby serca,
                    - zazdrosne kobiety – predyspozycje do chorób jajników
                    • andzia311 Re: Jeśli się nie bedziesz zły to ja tez dołożę 22.09.04, 16:29
                      Haesek,
                      nie martw sie o opal bo z horoskopu wynika,ze zime spedzisz u mnie pod
                      cieplutka pierzynka.
                      Ogrzewanie mam na gaz a tylko wtedy jesli napadna cie jakies dewiacje mozesz
                      rozniecac ogien w kominku.
                      Ale nie mysl sobie,ze bez wychodzenia na swieze powietrze.
                      Owszem w celach relaksowych przewidzialam odgartanie sniegu dokola posesji
                      tudziez prace porzadkowe w ogrodzie jak oglawianie drzew w sadzie oraz prace
                      przygotowawcze do wiosny:-)
                      • miet.b Już widzę to spotkanie oczami wyobraźni 22.09.04, 18:59
                        andzia311 napisała:

                        > Haesek,
                        > nie martw sie o opal bo z horoskopu wynika,ze zime spedzisz u mnie pod
                        > cieplutka pierzynka.
                        > Ogrzewanie mam na gaz a tylko wtedy jesli napadna cie jakies dewiacje mozesz
                        > rozniecac ogien w kominku.
                        > Ale nie mysl sobie,ze bez wychodzenia na swieze powietrze.
                        > Owszem w celach relaksowych przewidzialam odgartanie sniegu dokola posesji
                        > tudziez prace porzadkowe w ogrodzie jak oglawianie drzew w sadzie oraz prace
                        > przygotowawcze do wiosny:-)

                        Interesujący wygląd andzi311, już powinien położyć mężczyznę na łopatki.
                        Zwłaszcza, że mężczyzna jest wzrokowcem. Odsłonięty dekold, długa suknia,
                        jednak podkreślająca figurę, buty na lekko podwyższonym obcasie. Lekki makijaż,
                        aby podkreślić naturalną urodę. Wszystko to już widzę przy pierwszym i nie
                        ostatnim spotkaniu. Śmiałe podejście do flirtu, podjęcie wezwania i odważne
                        reakcje, nawet w sytuacjach wykraczających poza sferę werbalną. W celu zdobycia
                        mężczyźny zalecałbym zainteresowanie się jego prywatnymi i zawodowymi pasjami.
                        Mężczyznę fascynują kobiety, które docenią i interesują się tym co ich zajmuje.
                        Nie ma nic bardziej ekscytującego, niż stopniowe odkrywanie tajemnic. Wiedzą o
                        tym kobiety, które potrafią uwodzić. Stosowanie niedomówienia i
                        niedopowiedzenia jest sztuką, którą warto sie nauczyć. Należy dozować prawdę, w
                        innych miejscach przemilczeć. Tajemnicza kobieta pobudza męską fantazję.
                        Dalej tajemniczy zapach, np. laweda, drzewo sandałowe, czy wanilia pubudza
                        dodatkowo. Nie należałoby zapomnieć o nastawieniu nastrojowej muzyki, oraz
                        matowym oświetleniu (koloru nie wymieniam, bo zależy to od dabnej osobowości)
                        lub świecach. Dalej specjalny posiłek na tę okazję (też nie wymienię co, gdyż
                        jest ich za dużo). Na początek wino półwytrawne do tego czekoladki, które
                        powinien przynieść mężczyzna, aby wpłynąć na poprawę nastroju.
                        Dalej taniec, a jeszcze lepiej masaż relaksacyjny. Na początek głowy i karku.
                        Jeśli będzie dobrze wykonany, to kobieta straci świadomość zresztą tego też
                        pragnie.
                        Nie będę dalej opisywał, bo już zrobiło mnie się szkoda co andzia331 będzie
                        robić z Haesekiem w zimie. Tylko nie goń go do śniegu, czy ogrodu bo czar
                        pryśnie.
    • blotniarka.stawowa O co chodzi w tym watku? 22.09.04, 19:30
      Myslalam, ze o holistyczne podejscie do zagadnien zdrowia fizycznego i
      psychicznego, bo tak ladnie zaczal o tym MietB.
      Ale skoro dyskusja koncentruje sie teraz na "technikach uwodzenia", zostawiam
      pole ekspertom, ktorych nie brakuje na tym forum. :-)))

      Sama poczekam, gdy temat wroci do spraw z pierwszego wpisu na tym watku, i moze
      wtedy wtrace swoje trzy grosze...
      • miet.b To był tylko żart 22.09.04, 19:44
        andzia311 napisała:
        > Haesek,
        > nie martw sie o opal bo z horoskopu wynika,ze zime spedzisz u mnie pod
        > cieplutka pierzynka.
        Chciałem napisać dalszy ciąg i w tym pomóc andzi
        • andzia311 Re: Mietku Ciebie chyba niebiosa zeslaly... 23.09.04, 09:28
          Serdecznie dziekuje za cieple mysli i dobre rady oraz iz dostrzegles we mnie
          kobiete szlachetna acz niezaradna.
          Mietku, siedze teraz przed kompem czytajac Twojego posta za oknem szarawo i
          tylko niesmiale prmyki jesiennego slonca przeplataja sie z dzwiekami muzyki
          dobegajacymi z odali. Moje mysli kraza wokol tego co napisales.
          Wydaje mi sie ze dobrze znasz nature kobiety jednak co do scen romantycznych to
          jestem troche rozczarowana. Tak pisala ongis Michalina Wislocka w "sztuce
          kochania" mimo, ze metody uwadzenia byly bardziej na czasie a pod pierzyna
          czysta rewolucja seksualna.
          Ale to tylko taka mala dygresja w ten sposob chcialam Ci powiedziec,haeska
          oczekuja bardziej wyszukane lub stosowane techniki:-)))
          rowniez caly ranek i snula w marzeniach dalsze scenariusze spedzenia zimy...

          • miet.b Re: Mietku Ciebie chyba niebiosa zeslaly... 23.09.04, 14:08
            Andziu to był tylko początek pierwszego tajemniczego spotkania, a nie zała
            zima. Sprawa druga pod pierzyną zmieniło się niewiele od Cassanowy. Trójkąty,
            czworokąty i pięciokąty tez nie były wówczas obce.
            Zmieniło się wiele, jeśli chodzi o miejsca, oraz róznego rodzaju zabawki
            towarzyszące tej zabawie. Sposób jednak i szarmancja daleka nam do
            wcześniejszych wzorów. Chyba, że pociąga bardziej wyuzdane praktyki Markiza de
            Sade.
            • andzia311 Re: do Miecia 23.09.04, 14:52
              Te wyuzdane praktyki nie sa mi znane wszak wiesz ze dziewica jestem.
              Co sie zas tyczy sztuki uwodzenia albo jak kto woli wodzenia chlopow za nos to
              mam o was zupelnie inne zdanie.Wystarczy wam slodko przytakiwac, robic usta w
              dziubek czasami zalozyc czerwone szpilki i juz przestajecie myslec:-)
          • miet.b Re: Mietku Ciebie chyba niebiosa zeslaly... 23.09.04, 14:42
            Jeszcze jedno. Gdybyś chciała się doradzić w jakieś sprawie to służę radą. Może
            nie takl doświadczenie własne jak oczytanie. Mogę też stworzyć dalsze dzieje
            oczywiście idealne, na razie napisałem to oczami mężczyzny. Oczami kobiety
            różni się jednak, ale tylko w szczegółach.
            • andzia311 Re: Mietku Ciebie chyba niebiosa zeslaly... 23.09.04, 15:09
              Dlaczego nie prozna tez jestem.
              Ale bordzo prosze zamien w scenariuszu czerwone wino i slodkie ciasteczka na
              szampana albo przynajmiej pro seco do tego dla zaostrzenia apetytu oliwki lub
              wypieki jakie obecnie serwuje sie przy wszelkich aper'o. Wino czerowne owszem
              ale tylko do drugiego dania a na deser powinnam byc zniewolona czytaj
              uwiedziona mentalnie:-)
              • miet.b Re: Mietku Ciebie chyba niebiosa zeslaly... 23.09.04, 16:52
                Andziu nigdy szampana na początek, czyba, że w tłumie i przy głosnej muzyce.
                Różne wtedy mogą być odgłosy, a to niestety podziałałoby nie tak jak jaki
                miałaś zamiar na początku. Jastem jednak zdecydowanie za winem. I jeszcze jedno
                zanim się przyjdzie do kogoś powinno się zjeść to co nie wywoła później
                wczesnego wyjścia.
                • andzia311 Re: Mietku Ciebie chyba niebiosa zeslaly... 23.09.04, 17:02
                  Mietku!
                  Ja nie myslalam o "sawieckoje igristoje" te przed uzyciem trzeba wstrzasnac.
                  Nie sadze ze w "naszym" przypadku potrzebne sa dodatkowe efekty akustyczne
                  delikwen jest juz chyba dostatecznie wstrzasiety.
                  Myslalam o M&Ch te nadaja sie na wszystkie okazje:-)
                  • miet.b Re: Mietku Ciebie chyba niebiosa zeslaly... 23.09.04, 17:08
                    Nawet woda mineralna gazowana, nie powinna być wystrojem pierwszek Waszej
                    kolacji. Waszej w tym miejscu oznacza Twojej z kimś wybranej do niej. Uważam,
                    ze w dzisiejszych czasach, kobieta planuje kolację, dopiero potem wyznacza
                    partnera. Dzisiejszy mężczyzna jest w zasadzie już drugim planem do przekąski.
                    Teraz zdecydowanie kobieta planuje z kim chce się spotkać, i z kim chce spędzić
                    upojną noc.
                      • miet.b Re: Mietku Ciebie chyba niebiosa zeslaly... 23.09.04, 17:27
                        Andziu to było i jest. W stodołach to mi mój dziadek opowiadał. Też chodziłem
                        na rajdy piesze, gdzie zazwyczaj tam spaliśmy. Seks w stodole był jak
                        nabardziej, gdy go nie było to zastanawialiśmu się dlaczego, czy partnerki
                        (partnerzy) nie odpowiadali, czy też wódki było za mało. W toaletach nawet w
                        pociągu, czy windzie, pod prysznicem w akademiku, czy nawet na schodach było na
                        porzadku dziennym. Tylko ta różnica, nikt się nie chwalił tym co robił. Teraz
                        każdy wyczyn jest komentowany, na zasadzie jak mógł, czy jak mogła. Ale ja
                        zawsze jestem zdania, że brak romantycznośći, wtedy i teraz. Brak wyczekiwania,
                        tajemniczości to zwykła rąbanka.
                                • miet.b Re: Mietku Ciebie chyba niebiosa zeslaly... 24.09.04, 09:36
                                  Wzrokowcami tak, ale nie tak jak myślisz, że patrzą na szczegóły. Ogólnie
                                  sylwetka, jak wygląda partnerka w ruchu. Robiono na ten temat badania,
                                  przedstawiając zdięcia wielu kobiet, różnym mężczyznom, różnych ras. Okazało
                                  się, że najbardziej ponętny wygląd miały te same kobiety. Naukowcy zebrali
                                  dane. Okazało się, że wygląd twarzy nie stał na 1 miejscu, lecz sylwetka, a
                                  jeszcze dokładniej najważniejszy okazał się stosunek obwodu w pasie do obwodu
                                  bioder. Kobiety o stosunku 0,7 miały największe powodzenie. Dla przykładu u
                                  mężczyzn wynosi 0,9. Podświadomość męska mimo, że o tym nie wie, ale szeroka
                                  miednica zapewnia urodzenie zdrowego potomka, mały brzuch wskazuje na miejsce
                                  na niego. Ja jeszcze zwracam uwagę na oddychanie kobiet, tzn. czy oddycha
                                  piersiami podświadomie dając tlen przyszłemu dziecku, czy brzuchem, dodatkowo
                                  go denerując. Jest to niestety nawyk brzydki u kobiet, nieraz zwracam im uwagę,
                                  podczas masaży, bo tym też się czasem zajmuję.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka