egzaminy, szkoła,

06.06.05, 18:39
Kto ma jakąś sejse czy wystawianie ocen w szkole?? Jak wspominacie swoją
pierwszą sesję/maturę??
    • koziorozka Re: egzaminy, szkoła, 06.06.05, 23:46
      Szpaku miły, chyba za rzadko tu bywasz, by zauwazyc,że tu głównie "starzy" oraz
      "emigranci" bywają. "Młodszych" i "tubylców" spotkasz na roztocze.net.

      A "poważnie" już pisząc, to jakoś mało rodzimych zamojszczaków w sieci bywa.
      Albo bywają, tylko do zamojszczyzny się nie przyznają?

      A poza tym młode Zamojszczanki blogi piszą, znam parę adresów. Jednak to już
      inna historia...
      • benia30 Re: egzaminy, szkoła, 07.06.05, 00:48
        Koziorozko, zawsze można powspominać jak to kiedyś bywało, gdy chodziło się
        jeszcze do szkoły... Co sprawiało najwięcej problemów a co dawało przyjemności...

        Pamiętam taką sytuację, kiedy chodziłam do liceum w moim ulubionym Roztoczańskim
        miasteczku: Na lekcji fizyki zostałam wezwana do odpowiedzi, a że pan z fizyki
        był "nowy" i nie bardzo znał uczniów (zupełnie nie kojarzył nazwiska z twarzą),
        więc wpadłam na szatański pomysł i powiedziałam że mnie nie ma. I pewnie by mi
        się to oszustwo udało bo fizyk zaczął szukać w dzienniku kolejnego delikwenta do
        odpowiedzi, gdyby nie moja ukochana kuzynka z którą się o coś przed lekcją
        posprzeczałyśmy. Chcąc mi zrobić na złość wykrzyknęła, że przecież jestem. Pół
        klasy odkryknęło chórem że mnie nie ma, druga połowa odpowiedziała że jestem i
        zrobiło się małe zamieszanie. Dostałam dwóję ale pan z fizyki znał na pamięc
        wszystkie nazwiska i każde z nich potrafił dopasować do konkretnego ucznia...
        • januszx Re: egzaminy, szkoła, 07.06.05, 11:09
          Beniu opowiastak przezabawna:-)), miałaś dowcip od małego;-)), prawiesię
          udało...

          postaram się pogrzebać w pamięci:-))
          Pozdrawiam
          • koziorozka Re: egzaminy, szkoła, 07.06.05, 23:32
            Szpaczku, przepraszam. Masz rację, miło z odległosci powspominać. Np. panią,
            która po 40 minutach egzaminu (na polonistyce) udowodniła mi, że jednak nie
            czytałam "Placówki" pana Prusa. Mordęga skończyła się tróją - za inteligencję.
            Potem tę nieszczęsną "Placowkę" przeczytałam - ale nie było warto. Wielka
            literatura to nie jest. Szkoda czasu.
Pełna wersja