Dodaj do ulubionych

Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć.

04.04.06, 20:17

Proponuję powspominajmy ludzi,których juz dziś nie ma, a ktorzy znani byli jako
ludzie szlachetni lub jako dobrzy w swoim fachu np.szewc, murarz, poprostu
są wpisani w historię tego miasta.
Na początek z wielkim sentymentem wspomnę człowiek szanowanego w mieście
w l.1946-1972 Kierownika USC w ZamoSciu Pana Bolesława Smyrskiego.
Obserwuj wątek
    • maria88 Re: Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć. 05.04.06, 08:39

      Kolejną osobą znaną mieszkańcom w latach 70-90 był szewc p.Partyka. Solidny
      fachowiec, ktory potrafił nie tylko nareperowac solidnie buty ale tez je zrobić.
      Wspomnę tez uczynnego p.Feldmana - szklarza oraz Pana Małaszewskiego - elektryka
      złotą rączkę.
      No a oczywiście nie nalezy pominąć księzy z których swoim humorem i uspo-
      bieniem wyrózniał się ks.Michalski z kościólka sw.Katarzyny.
            • czuk1 Pytanie jest do fachowców i Zamościan. 06.04.06, 07:53
              Ponadto pytanie jest do "krzoków" a nie do "ptoka" takiego jak ja, ktory tu
              przyleciał prze ćwierćwieczem. Okres ten był za krotki aby poznać kogoś ze
              sławnych ludzi Zamościa. Teraz bowiem nie wypada za sławnych uważać ludzi
              zasłużonych dla Zamościa w okresie PRL- (de facto w okresie kilku lat 1976-
              1981 dosłownie miasto podwoilo się ,zmieniło sie , uroslo, zostało
              unowocześnione) - bo zrobily to krasnoludki, a kto wierzy w krasnoludki ? tylko
              dzieci.
              Jakie to smutne? Polityka historyczna (obecna) nie pozwala cieszyć sie z
              osiagnięć tamtych lat.
              m

              mariusz
        • jjfk Re: Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć. 06.04.06, 16:15
          Sprawa robi się "głupia". Jeśli przyznam się, że znałem wszystkie miejsca i
          wszystkich ludzi, o których wspomina maria88 to wyda się żem już prawie
          staruszek. I choć panienką nie jestem to konstatacja tylu już lat i ludzi
          minionych (bezpowrotnie) trochę zasmuca. Dla mnie cezurą był czerwiec'75. Wtedy
          Zamość stał się miastem wojewódzkim. Generalnie byłem z tego zadowolony, nawet
          dumny (oglądałem to z perspektywy warszawskiej). Jednak od tego czasu wiele
          miejsc i wielu ludzi zaczęło znikać. To raczej normalne. A mnie jest szkoda...
          Pozdrawiam Wszystkich, którzy pamiętają pp. Smyrskiego, Bojarczuka (mojego
          dyra), Maciasa (dyra moich koleżanek i sympatii), mme Markuszewską,
          Ładyńskiego, Onyszkiewicza, Partykę, Łypa itd., itd., itd.
          • czuk1 Re: Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć. 06.04.06, 22:02
            Pochwalę się. Chociem krzok zasadzony w Zamościu znałem przez Ciebie dwóch z
            wymienionych zacnych, znanych lubianych, niezyjacych juz ludzi Zamościa:
            dra Tadeusza Onyszkiewicza - lubianego lekarza
            dyr.St. Maciasa - dyrektora Zespolu Szkół Ekonomicznych im.O.Langego

            m
            • abotak Re: Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć. 21.04.06, 16:48
              Do wspomnień dorzucę:
              1.sklepik rodzeństwa Malinowskich z biżuterią exclusiv jak na tamte czasy---
              mojego dzieciństwa - jestem przed 40-tką :))))) i :(
              2. profesora z I Lo - Lagwmina
              3. profesora z II Lo- H. Poździka
              4. Wiem od teściowej , że w Zamościu piekarnię miał Turek bądź Ormianin..chyba
              Omar Ogły się nazywał?
              5. kwiaciarnia Kawki na podcieniu
              6. spacerował po mieście taki charakterystyczny człowiek...Jacek?
              7. i jeszcze jeden taki trochę oryginał- starszy szpakowaty pan z wyrazistym
              makijażem i pierścionkami na każdym palcu dłoni,m raczej wieczorami go mozna
              było spotkać...
              8. rozkręćam się :)...pamiętacie takiego Cygana bez nóg na wózku? o nim tez
              krążyły jakieś opowieści, niestety , nie pamiętam czego dotyczyly
              9. W II Lo prpfesor od j.rosyjskiego " Ciepierą" zwana, chyba
              10 matematyk dość surowy z mechanika? nie pamiętam nazwiska
              11. fajny dyrektor z I LO Has...
              12 i chyba tyle, już mnie w Zamościu nie ma 16 lat
              pozdro
              • maria88 Re: Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć. 26.04.06, 01:23
                Prawie wszystkich pamietam. Sklepik ppMalinowskich był niedaleko bazarku na
                Starówce koło tzw.okrąglaka. Piekarnia Turka Abdullach Ogłego mieściła się na
                ul.Bazyliańskiej.Ciepierą nazywano zonę prof.Pieszki.
                Moze jeszcze nalezy wspomnieć dla nowej generacji bardzo sympatycznego juz nie
                zyjącego Sekretarza Miasta P.Edwarda Suchorę z zamiłowania kronikarza z lat
                okupacji.
                • alta11 Re: Ciepiera? 27.05.06, 22:23
                  Mario Ciepierą nazywano prof j. rosyjskiego Sokołowską zmarłą nie tak dawno. Uczyła w żeńskim liceum długie lata. Natomiast , zona prof.Pieszki Aurelia zmarla w 61 lub 62 roku, tu juz nie pomnę. Jej tak nie nazywano.
                  A propos znanych osobistości wspomnę panią Helenę Podobńską, kier. PTTku , zamiłowaną turystkę i popularyzatorkę Roztocza
                    • maria88 Re: Ciepiera? 27.09.14, 10:48
                      Ciepiera tą ksywke nosila chyba Pani prof. od jezyka rosyjskiego w Liceum Zeńskim, zona profersora Pieszki.
                      Natomiast Pani Podobińska, ładna kobieta, była bodajże Dyrektorem Liceum Mechanicznego w Zamosciu.
                      • maria88 Edward Suchora 01.10.14, 08:38
                        Był Sekretarzem Urzędu Miasta chyba lata 60-64. Wspominam Go jako kulturalnego,bardzo sympatycznego
                        z ludzkim podejściem do problemów mieszkańców człowieka. Zawsze usmiechniety majacy czas dla każdego.
                        Bardzo zywo interesoiwał sie historią Zamojszczyzny w latach okupacji , zbieral
                        materiały z tego okresu do wydania kalendarza. Szefował w zamojskim radiowężle
                        zwanym wówczas "toczką", gdzie m.in. opracowane przez Niego materiały były czytane.
                        Część Jego Pamięci !
                  • kiciak3 Re: Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć. 11.05.06, 11:52
                    moze tendencyjny ten mail, ale "pare lat temu" skonczylam II LO
                    1. Straszny matematyk z II LO to prof. Józef Rączka, miałam z nim matme, to
                    było przezycie!!!
                    2. wieloletni rusycysta w II LO - prof. Kapłun, zwany
                    częściej "Gacem", "Gackiem"
                    3. chemiczka II LO słynąca z kwiecistego języka - prof. Orzechowska "w imie
                    ojca i syna i ducha sw zaczynam pytac", "jakbym kota ze złamanym ogonem
                    posadziła to by sie predzej nauczyl niz wy!" i wiele innych...
                    • czuk1 zejście na psy.... 11.05.06, 12:37
                      Ciekawe te szkolne przygody, ale i typy "profesorskie" ciekawe.
                      Wypada zapytać - n/w profesorowi czy maja takie sukcesy pedagogiczne jak
                      dziwak Lawgmin, ten co był kuźnia talentow?
                      m
                    • koziorozka prof. Lawgmin 11.05.06, 13:08
                      Niecały rok temu byłam świadkiem zdarzenia w zamojskim autobusie. Kobitka (na
                      pewno po 50 roku życia) zaczepiła starszego pana: Przepraszam, czy dobrze
                      rozpoznaję? Pan profesor Lawgmin?
                      Wiecie co? On natychmiast zwrócił sie do niej po imieniu i nazwisku! Pamiętał
                      też inne szczególy z jej uczniowskiego życia. Ależ niesamowitą pamięć ma ten facet.
                            • Gość: Luc Re: Głupi Grześ IP: *.zamosc.mm.pl 26.09.14, 22:59
                              To nie był głupi Grześ, to był rdzenny zamościanin chory( zespół Downa), był sympatycznym facetem, bardzo wrażliwym na piękno muzyki, musztry wojskowej, sztuki cyrkowej, gier sportowych na zamojskim stadionie. Kto próbował z nim się zaprzyjaźnić, miał w nim przyjeciela, Grzesiek był ponad etatowym niby pracownikiem ZEnerg., Szpitala, był uczestnikiem wszystkich wieców pierwszo majowych et cetera. Wybitna postać w pejzażu życia codziennego Zamościa. Starzy zamościanie z pewnością zgodzą się iż na Jego temat można by się pokusić o napisanie biografii. Grzegorz zmarł w wieku około 50 lat w domu pomocy społecznej po śmierci swoich rodziców którzy kochali Go nad życie, zmarł po prostu z tęsknoty, bo całe swoje życie spędził jako człowiek wolny żyjący wśród mieszkańców Zamościa , nigdy nie zrobił nikomu żadnej przykrości , ani krzywdy, ot po prostu prawy i wyjątkowo wrażliwy facet, niestety z przypadłością choroby zespołu Downa.
                      • koziorozka Re: prof. Lawgmin 08.08.14, 09:35
                        Historia kołem się toczy. Mamy już trzecie pokolenie chemików z Zamościa :)
                        Prof. Lawgmin już nie żyje, ale jego podopieczny (Włodzimierz Kuśmierczuk) właśnie pęka z dumy, bo jego z kolej uczeń Mateusz Szczygieł zdobył złoto na olimpiadzie z chemii.
                        Gratulacje! :)
            • alta11 Re: Profesor Macias 27.05.06, 22:32
              Czuku kochany, pomyliłeś się Pan Macias miał na imię Kazimierz i był dyrektorem w żeńskim Lo. Na emeryturze zaczął pisać wiersze, opowiadania dla dzieci, Książeczki te wydawał bodajże własnym sumptem. Niektóre wiersze byly nawet niezłe. Również niedawno zmarł (tzn chyba 3-2 lata temu) w wieku bodajze 88 czy 90 lat. Dyrektorem Lo był długie lata, do emerytury, chyba około 20 lat.
              • czuk1 Re: Profesor Macias 28.05.06, 07:56
                Tak . Oczywiście tak. Ten sam Pan Kazimierz. Mieszkał chyba na Promyku czy
                gdzieś w poblizu. Przychodził do nas do mojej firmy , bo miał tam kilka
                absolwentek. Rozdawał swoje wiersze.

                Pozdrawiam Cię droga Alto.
            • alta11 Re: Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć. 27.05.06, 22:37
              Jakoś mało tych postaci tu się uzbierało, przypomnę jeszcze księży - Franciszka Zawiszę i ks.Michalskiego ze św.Katarzyny o których nie trzeba dużo nawet mówić, tak znane i zasłuzone dla Zamoscia sa te osoby.
              Jesli wspominamy to również nie można ominąć Jana Zamoyskiego, który dla miasta i regionu zrobił tak dużo, ze ksiązki o tym piszą.
        • majdanbezednia Re: Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć. 07.12.06, 20:39
          maria88 napisała:

          >
          > Słynna postacią w Zamościu był w latach 60-70 dyr. Liceum Męskiego w
          Zamościu
          > długoletni Dyrektor prof.Michał Bojarczuk. Syn Jego ginekolog-połoznik Leszek
          > Bojarczuk odebrał chyba połowę mieszkańcow terażniejszego ZamoScia.



          Czy może mi Pani przypomnieć jak się nazywała polonistka z I LO o imieniu
          Krysia w nim m.innymi -w latach 1960 -1964 ( klasa łacińska - B). Pamietam,że
          uwielbiała Marka Grechute,który wtedy też z nami był discypulusem .Pozdrawiam
          (MK)
          • pol_aroid Re: Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć. 15.12.06, 14:22
            Pewnie chodzi Ci o inna polonistkę, ale ja przypomne Panią prof. Rodzik.
            Wspaniała polonistka, tez często wspominała na lekcjach Marka Grechutę. We mnie
            (ścisły umysł) wzbudziła miłośc do literatury i ogólnie do kultury. Fizykliem w
            I LO był jej mąż chyba Henryk. Człowiek troszkę inny od żony, ale także bardzo
            ciekawy i dający koloryt szkole. O prof. Lawgminie wiele już w tym watku
            powiedziano. Ja wspominam także prof. Pańczyka. Ten obudził z kolei we mnie
            zamiłowanie do sportu. Każda wolną chwilę speędzaliśmy z kolegami na stadione,
            korcie, rowerze, lodowisku, basenie (był juz wtedy bodaj w SP nr 9) itp. To
            były czasy. Oczywiście także miło wspominam dyr. Hassa. Mimo oryginalności
            także miło prof. Koniora. Wychowawcę prof. Kasztelana także z szacunkiem,
            bardzo taktownym był wychowawcą ;-) Z historii prof. Witkowską. a najbardziej
            koleżanki i kolegów z klasy mat-fiz - matura 1980. Ktoś z tego rocznika tutaj
            sie pojawia. A może założę nowy watek "I LO Matura 1980"
    • maria88 Re: Mieszkańcy miasta o ktorych warto wspomnieć. 20.06.06, 22:48
      Przypomniał mi się człowiek z ktorym zetknęlam się w początkach mojej pracy
      w Urzędzie Miejskim w Zamościu {d.nazwa Prezydium MRN} Sekretarzem wowczas był
      Pan Edward SUCHORA. Zmarł bardzo wcześnie w wieku ok.40 paru lat. Dlaczego On?
      Bo był to ktoś bardzo zyczliwy ludziom,szczery, gorący patriota. Zapamiętałam Go
      dlatego, ze pisał Pamiętnik z lat okupacji, ktory w odcinkach czytaliśmy z kolegą
      w popularnej "tocze". Nie wiem czy pamiętnik ten został opublikowany a był cennym
      żrodlem zdarzeń historycznych na zamojszczyżnie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka