Dodaj do ulubionych

Dojazd PKP, kiedy bez przesiadki w Zawadzie?

09.05.06, 23:20
Kiedy zostanie wyremontowany tor między Zawadą a Zamościem?
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Dojazd PKP, kiedy bez przesiadki w Zawadzie? 10.05.06, 19:17
      Brakuje kilkaset mb. Tory , bez potrzeby wjazdu do Zawady , były w okesie
      okupacji. Rozebrano ... nie ułożono od nowa .To kuriozalne. Jeżdzić przez 60 lat
      do Zamoscia przez Zawade, bo brak kilkaset mb torowiska i szyn.
      W miedzyczasie zmkinił się ustrój , a torów nie ma.
      To możliwe tylko w POlsce.

      mariusz
          • s.qbek Re: Dojazd PKP, kiedy bez przesiadki w Zawadzie? 11.05.06, 20:45
            Aronie, 2 pary to 4 pociągi pasażerskie dziennie. A co z pociągami towarowymi?
            Co z lokomotywami kursującymi między stacją a lokomotywownią na obwodnicy? Czy
            podczas takiego "nawracania" nie zużywa się więcej paliwa? Może nie trzeba
            odtwarzać "hitlerowskiej" spinki o ponadkilometrowej długości, może wystarczy
            delikatny kilkudziesięciometrowy łuk "pod wiadukt" w Zawadzie? Jeszcze niedawno
            myślano i o takim "oszczędnym" rozwiązaniu...

            A może to kilkaset/-dziesiąt metrów torów będzie owym "kopem" dla pekapu na
            wzrost przewozów pasażerów i towarów z Zamościa w stronę północną? Skoro teraz
            wydają grube miliony na rozbiórkę torów w całym kraju to by rzucili te parę
            groszy na tak krótki odcineczek... może by tak spróbować?
              • andrzej.sawa Re: Dojazd PKP, kiedy bez przesiadki w Zawadzie? 11.05.06, 22:07
                Problem w tym,że prawie nikomu nie zależy na transporcie kolejowym,oczywiście
                najmniej pkp.Nie ma poważnej dyskusji.Dlaczego ludzie gnieżdżą się w ciasnych
                busach,zamiast jeżdzić pociągami,bo rozkłady są do kitu,bo brakuje na niektórych
                odcinkach skomunikowania i ludzie nie mają innego wyjścia jak bus.Ja z
                przyjemnością jeżdziłbym tylko pociągami,bo wygodniej,ale nie zawsze jest to
                możliwe.
              • s.qbek Re: Dojazd PKP, kiedy bez przesiadki w Zawadzie? 12.05.06, 00:43
                Dobry i ten kwadrans, Aronie. Pisałeś o "ekonomice", więc są i takie
                przesłanki - skrócenie drogi, oszczędność paliwa i nie tylko pociągi osobowe na
                tym skorzystają..., ale to na marginesie.

                Pociągiem z Zamościa do Lublina po prostu się nie jeździ - w tym przypadku (jak
                pewnie doskonale wiesz) są bezkonkurencyjne busy a nawet PKS. Do Lublina jest
                86 km, czyli 75 min "planowej" jazdy busem (bez przystanków) i ok. 2 godz.
                PKSem (z przystankami). Pociągiem wychodzi ponad 100 km. Dwukrotna zmiana czoła
                pociągu (strata ok. 30 min), trakcja spalinowa do Rejowca (szlakowa jakieś 70
                km/h) oraz przystanki (łącznie 8) powodują 2h 20 min jazdy. A i cena za taką
                usługę jest też dwukrotnie wyższa niż u konkurencji. Pociągami z Zamościa "na
                północ" jeździ się do Warszawy, Bydgoszczy etc. Tu śmiem twierdzić, że
                konkurencyjność z PKSem jest (bo jest). O klienta trzeba się bić - nie oddawać
                pola innym. A PKP PR tego nie robią. "Pasażer" wolna istota - sam wybiera czym
                zapragnie jeździć.

                Na koniec Aronie trochę pofantazjujmy. Czy kolej jest rzeczywiście taka
                ślamazarna wobec komunikacji samochodowej? Na tej nieszczęsnej trasie Zamość -
                Lublin jedzie się dalej, wolniej i dłużej, to fakt. Hipotetycznie załóżmy, że
                komuś przyjdzie do główki pomysł takiej oto "ekonomiki" tej trasy. (1)
                Inwestycja w dwie tzw. "spinki" (Zawada, Rejowiec) i urywamy czasowo
                rozkładowemu pociągowi jakieś 25 minut. Czas to pieniądz. Zatem czy w tym
                przypadku podróż koleją (tylko) do Lublina nie staje się konkurencyjna wobec
                PKS? Wciąż jedziemy przecież dłuższą trasą!
                Ale pójdźmy dalej (2). Elektryfikacja do Zamościa? Nie, bo i po co. Lepiej
                zmienić łączenie szyn, "złagodzić" i wyprofilować zakręty, przez co zwiększyć
                szlakową do 90-100 km/h, tak jak ma to miejsce na Lublin - SWR. I ile wtedy
                czasu jeszcze urwiemy? 20-30 minut? I czy wtedy kolej (np taki szynobus) na
                trasie Zamość - Lublin nie stanie się konkurencją dla Twojego fachu Aronie (bez
                urazy)? No i wciąż pociągiem jest dalej, bo nie "przebudowaliśmy" torów, a
                wywaliliśmy z rozkładu raptem 2 przystanki. A tacy pasażerowie mogą mieć
                większą ochotę na kolej. Hipotetycznie :-)

                Wierzę, że w kolei tkwi siła i przyszłość. Jako środka transportu nie należy
                jej oceniać wyłącznie po nieudolności PKP.

                Pzdr. Cię Aronie, także jako "samochodziarz"
                s.Q
                  • koziorozka pociągiem do wawy? 12.05.06, 16:12
                    s.qbek napisał:
                    "Pociągami z Zamościa na północ jeździ się do Warszawy, Bydgoszczy etc. Tu śmiem
                    twierdzić, że konkurencyjność z PKSem jest."
                    - Nic nie wiem o Bydgoszczy, ale trasę Zamość-Warszawa znam dobrze. Kiedys
                    jeżdziłam swoim autem, ale od jakiś dwu lat zwyczajnie mi sie nie chce, bo busem
                    przyjeżdżam szybko, tanio - kilka dni temu zapłaciłam 20 zł - i nie zmęczona.
                    Kursów codziennie jest kilkanaście, w środku trasy jeden 10-15 min postój, czas
                    przejazdu poniżej 4 godzin, bilety rezerwuje sie telefonicznie.
                    Może na dłuższej trasie kolej byłaby konkurencją dla busów, ale do wawy chyba nie...
                    s.qbek napisał:
                    "O klienta trzeba się bić - nie oddawać pola innym. A PKP PR tego nie robią.
                    Pasażer wolna istota - sam wybiera czym zapragnie jeździć."
                    - nic dodac, nic ująć, sama szczyra prawda to jest
                  • s.qbek Re: Dojazd PKP, kiedy bez przesiadki w Zawadzie? 02.06.06, 17:26
                    Rzeczywiście, w Rejowcu spinkę odcięto kilka lat temu od linii lubelskiej
                    podczas jej modernizacji (likwidacja rozjazdu).

                    Spinka z między północną obwodnicą kolejową Zamościa a linią rejowiecką
                    fizycznie istnieje (ex projektowany posterunek Zamość-Zachód), ale nie jest
                    używana. Wybudowano ją właśnie w celu omijania Zawady przez pociagi jadące w/z
                    kierunku Lublina, spinka w Rejowcu była jej wiadomym uzupełnieniem. Wtedy
                    planowano szybką likwidację linii kolejowej przez centrum Zamościa i puszczenie
                    ruchu równolegle do LHS. W większości też zbudowano niezbędną infrastrukturę
                    (stacje, torowiska)...
                    Obecnie jadąc pociągami "San" bądź "Solina", tuż przed stacją Zawada, można po
                    lewej podziwiać zarastający tor owej spinki, spod której podkładów miejscowi
                    upodobali sobie wybierać piasek.

                    Na starych mapach (np. topograficzne "65-tki" 1:50.000) można odszukać
                    nieistniejące już linie wąskotorowe i normalnotorowe okolic Zamościa, m. in.
                    wspominaną już spinkę omijającą Zawadę, wybudowaną przez hitlerowców podczas II
                    wojny światowej (dziś po nasypie prowadzi droga gruntowa).

                    Jak widać, temat kolei na Forum nie umiera :-)
                    pzdr!
    • moherowy_beret1 Re: Dojazd PKP, kiedy bez przesiadki w Zawadzie? 12.05.06, 17:46
      Panowie dajcie sobie spokoj z przejazdem PKP na trasie Zamosc - Lublin czy tez
      Warszawa. Jak juz pisano na tym forum busy sa bezkonkurencyjne i nie zmieni tego
      skrocenie czasu podrozy nawet o 30 minut, bo zostaje jeszcze kwestia rozkladu
      jazdy, nie ma tu co liczyc na wiele takich kursow. Prawdziwa porazka naszego PKP
      polega na tym ze pociagi jezdza coraz wolniej na dlugich trasach, gdzie
      konkurencja w postaci PKS czy bus jest uboga czy tez zadna. Mam ta watpliwa
      przyjemnosc jezdzic PKP na trasie Zamosc - Wroclaw. Od grudnia zeszlego roku
      podroz trwa dluzej o 30 minut, 586 km nasza Strzala Wschodu - jak sympatycznie
      nazywany jest ten pociag - pokonuje w 11:45 minut, co daje niecale 50km/h.
      Szalenstwo predkosci!!! A najciekawsze jest to ze 40 lat temu podroz trwala tyle
      samo, jedyne co sie zmienilo to fakt ze nie ma przesiadki w Kedzierzynie-Kozlu.
      Dopoki nie bedzie szybkich kolei malo kto zechce skorzystac z uslug PKP, malo
      kto bedzie chcial przyjechac do Zamoscia z drugiego konca Polski, nie mowiac juz
      o jakichkolwiek inwestycjach w tym regionie skoro brak zarowno autostrad jak i
      porzadnej trakcji kolejowej.
      • aron2004 Re: Dojazd PKP, kiedy bez przesiadki w Zawadzie? 19.05.06, 20:25
        zamosciak napisał:

        > nigdy!? Zamość leży na kolejowym zadupiu, trzeba się cieszyć, że wogóle kolej
        > jeszcze u nas jest.

        a co ta kolej daje?

        Czy Zamość który ma 5 pociągów na dobę jest biedniejszy od Chełma który ma 50
        pociągów na dobę? Albo od Dęblina? Wolne żarty.

        Czasy, w których linia kolejowa decydowała o być albo nie być miasta dawno
        minęły.
        • chiste Re: Dojazd PKP, kiedy bez przesiadki w Zawadzie? 22.05.06, 12:37
          aron2004 napisał:

          > Czasy, w których linia kolejowa decydowała o być albo nie być miasta dawno
          > minęły.

          Nie zgadzam się. Mi sie wydaje, ze to jak najbardziej może byc sprężyna dla
          rozwoju gospodarczego miasta i regionu, taka linia kolejowa.
          Po pierwsze primo - przewozy kolejowe nie ograniczaja sie tylko do przewozów
          pasazerskich. Jezeli do danego miejsca mozna dowozić/odbierac towary koleja to
          jest to duzy plus.
          Po drugie primo - taka linia klejowa może wybitnie przysłuzyc sie uzytkownikom
          dróg; ciżekie przewozy koleja = mniej tirów;
          Po trzecie primo - jeżeli Roztocze ma być rajem turystycznym, to transport
          koleja do tego miejsca jest nieodzowny. Potrzeba tylko dobrej oferty cenowej i
          udogodnień dla podróznych. Rower czy narty busem cięzko się wiezie. W pociagu
          to zaden problem. Ludzie jeżdżą chetnie do Zakopanego, w Beskidy czy nad morze,
          m.in. dlatego, ze mozna tam dojechać pociagiem. Czas podrózy nie jest tu tak
          istotny - gdyby tak nie było, to osobowy pociag "Słoneczny" z Warszawy do Gdyni
          nie byłby hitem lata.
          Dla porównania ze wschodnia częścia Polski: jak myslicie, dokąd chetniej pojadą
          ludzie - do Augustowa, czy do Suścia? Mi sie wydaje, ze do Augustowa, bo tam sa
          calkiem sensowne połaczenia kolejowe.
          Co do tego, ze pociag jest niezbędny Zamosciowi, przekonuja mnie tez wieczne
          problemy z dostaniem sie z Warszawy do hetmanskiego grodu w okresie
          swiatecznym. Ludzie jada z tobołami a rezerwacji na wyjazd busem tuz przed
          świętami lub po nich trzeba dokonywać z dwutygodniowym wyprzedzeniem.
          W ostatnie święta wielkanocne, kiedy nieczynny był szlak miedzy Zawadą i
          Rejowcem, codziennie podstawiano 3 autobusy kolejowej komunikacji zastepczej,
          ludzie ledwo się miescili.
            • aron2004 Re: Dojazd PKP do Zamościa i na Roztocze 30.05.06, 20:15
              koziorozka napisała:

              > Pomyślałam, pomyślałam i przyznaję rację. Busy są tylko dla "wtajemniczonych".

              że co?

              > Turysta planujący wyjazd w nieznane dla siebie okolice nie znajdzie o nich
              > zintegrowanej informacji

              a wejdź na stronę www.google.pl i wpisz w okienko "busy zamość". Jest
              informacja czy jej nie ma?

              > nie zabierze roweru czy innego większego sprzętu.

              rower można wypożyczyć na miejscu.
              • aron2004 Re: Dojazd PKP do Zamościa i na Roztocze 30.05.06, 20:20
                chiste napisał:


                > Nie zgadzam się. Mi sie wydaje, ze to jak najbardziej może byc sprężyna dla
                > rozwoju gospodarczego miasta i regionu, taka linia kolejowa.

                czyli rozumiem że Chełm jest jakoś strasznie bardziej rozwinięty od Zamościa
                dzięki temu że ma wiecej pociągów?

                > Po pierwsze primo - przewozy kolejowe nie ograniczaja sie tylko do przewozów
                > pasazerskich. Jezeli do danego miejsca mozna dowozić/odbierac towary koleja
                to jest to duzy plus.

                Towary tak. Ale ludzi - już niekoniecznie.

                > Po drugie primo - taka linia klejowa może wybitnie przysłuzyc sie
                uzytkownikom dróg; ciżekie przewozy koleja = mniej tirów;

                ceny przewozu ładunków koleją nie są konkurencyjne.



                > Po trzecie primo - jeżeli Roztocze ma być rajem turystycznym, to transport
                > koleja do tego miejsca jest nieodzowny.

                Do Szczawnicy, Karpacza, Krynicy Morskiej nikt nie jeździ?
                A co z Majorką? Tyż nie ma kolei.

                > Potrzeba tylko dobrej oferty cenowej i
                > udogodnień dla podróznych.

                Co na PKP jest mało prawdopodobne.

                > Rower czy narty busem cięzko się wiezie.

                Po co wozić? Można wypożyczyć na miejscu

                > W pociagu
                > to zaden problem. Ludzie jeżdżą chetnie do Zakopanego, w Beskidy czy nad
                morze,
                > m.in. dlatego, ze mozna tam dojechać pociagiem.

                A do Karpacza, Szczawnicy i Krynicy Morskiej nikt nie jeździ. Po prostu pustki.

                > Czas podrózy nie jest tu tak
                > istotny - gdyby tak nie było, to osobowy pociag "Słoneczny" z Warszawy do
                Gdyni nie byłby hitem lata.

                Skoro czas nie jest ważny, to dlaczego z Lublina do Zamościa prawie nikt nie
                jeździ pociągiem?

                > Dla porównania ze wschodnia częścia Polski: jak myslicie, dokąd chetniej
                pojadą ludzie - do Augustowa, czy do Suścia? Mi sie wydaje, ze do Augustowa, bo
                tam sa calkiem sensowne połaczenia kolejowe.

                Augustów jest bardziej rozreklamowany.

                > Co do tego, ze pociag jest niezbędny Zamosciowi, przekonuja mnie tez wieczne
                > problemy z dostaniem sie z Warszawy do hetmanskiego grodu w okresie
                > swiatecznym.

                A po co pociąg poza okresem świątecznym?

                >Ludzie jada z tobołami a rezerwacji na wyjazd busem tuz przed
                > świętami lub po nich trzeba dokonywać z dwutygodniowym wyprzedzeniem.

                To tak trudno wiedzieć 2 tygodnie wcześniej, że się pojedzie na święta do
                Zamościa?
                • chiste Re: Dojazd PKP do Zamościa i na Roztocze 02.06.06, 12:14
                  aron2004 napisał:

                  > > Po trzecie primo - jeżeli Roztocze ma być rajem turystycznym, to transpor
                  > t
                  > > koleja do tego miejsca jest nieodzowny.
                  >
                  > Do Szczawnicy, Karpacza, Krynicy Morskiej nikt nie jeździ?
                  > A co z Majorką? Tyż nie ma kolei.

                  Do Szczawnicy ja dojeżdżam z przesiadka z pociagu w Nowym Targu. Do Karpacza i
                  Szklarskiej Poręby akurat jest połaczenie kolejowe. Krynica morska by nim nie
                  pogardziła, gdyby to było mozliwe.
                  A Majorka? Chłopie, ty chyba nie byłes na Balearach, bo tam jest całkiem
                  sensowna siec kolejowa.

                  > > Potrzeba tylko dobrej oferty cenowej i
                  > > udogodnień dla podróznych.
                  >
                  > Co na PKP jest mało prawdopodobne.

                  To się zmienia.
                  Przykłady:
                  www.mazowieckie.com.pl/site.php5/article/4/184.html
                  miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,3380830.html

                  > > Rower czy narty busem cięzko się wiezie.
                  >
                  > Po co wozić? Można wypożyczyć na miejscu

                  No comments.

                  > > Dla porównania ze wschodnia częścia Polski: jak myslicie, dokąd chetniej
                  > > pojadą ludzie - do Augustowa, czy do Suścia? Mi sie wydaje, ze do
                  > > Augustowa, bo tam sa calkiem sensowne połaczenia kolejowe.
                  >
                  > Augustów jest bardziej rozreklamowany.

                  No to zapewne jest wina Augustowa, że Zamość i Roztocze nie są "rozleklamowane".

                  > > Co do tego, ze pociag jest niezbędny Zamosciowi, przekonuja mnie tez wiec
                  > > problemy z dostaniem sie z Warszawy do hetmanskiego grodu w okresie
                  > > swiatecznym.

                  > A po co pociąg poza okresem świątecznym?

                  Bo w jednym słoiczku koncentratu Łowicz mieści się 6 kilo pomidorów.

                  > > Ludzie jada z tobołami a rezerwacji na wyjazd busem tuz przed
                  > > świętami lub po nich trzeba dokonywać z dwutygodniowym wyprzedzeniem.

                  > To tak trudno wiedzieć 2 tygodnie wcześniej, że się pojedzie na święta do
                  > Zamościa?

                  Bardzo miłe zaproszenie.
                  To juz jest, q...wa, szczyt impertynencji. Klient wasz pan, czy busiarz nasz
                  pan?
                  _______
                  Ospo czorna!
                  Idź do Dorna!
                  • aron2004 Re: Dojazd PKP do Zamościa i na Roztocze 04.06.06, 21:16
                    chiste napisał:



                    > Do Szczawnicy ja dojeżdżam z przesiadka z pociagu w Nowym Targu.

                    Na Roztocze można dojechać z przesiadką z pociągu w Lublinie.

                    > Do Karpacza i
                    > Szklarskiej Poręby akurat jest połaczenie kolejowe.

                    Do Karpacza nie jeżdżą pociągi.

                    > Krynica morska by nim nie
                    > pogardziła, gdyby to było mozliwe.

                    Co by było gdyby.

                    > A Majorka? Chłopie, ty chyba nie byłes na Balearach, bo tam jest całkiem
                    > sensowna siec kolejowa.

                    Ale z Madrytu na Majorkę pociągiem nie dojedziesz.


                    > To się zmienia.
                    > Przykłady:
                    > www.mazowieckie.com.pl/site.php5/article/4/184.html
                    > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,3380830.html

                    Kropla w morzu.




                    > No comments.

                    Nie można wypożyczyć roweru?


                    > No to zapewne jest wina Augustowa, że Zamość i Roztocze nie
                    są "rozleklamowane"

                    Nie. Po prostu Augustów ma dłuższą tradycję jako ośrodek wypoczynkowy.

                    Zresztą - proponuje porównać np. Suwałki i Zamość. Suwałki mają o wiele lepsze
                    niż Zamość połączenia kolejowe. Czy Suwałki są bogatsze od Zamościa? Wolne
                    żarty.



                    > Bo w jednym słoiczku koncentratu Łowicz mieści się 6 kilo pomidorów.

                    Nie rozumiem. Pociąg ma jeździć pusty?


                    > Bardzo miłe zaproszenie.
                    > To juz jest, q...wa, szczyt impertynencji. Klient wasz pan, czy busiarz nasz
                    > pan?

                    To nie busiarz ustala sobie ilość kursów. Jeżeli jest za mało kursów busów to
                    pretensje proszę zgłaszać do Urzędu Marszałkowskiego, bo to ci panowie decydują
                    o tym ile ma być kursów busów.
          • koziorozka busem do Zamościa? 31.05.06, 01:29
            Napisałam o busach: Turysta planujący wyjazd w nieznane dla siebie okolice nie
            znajdzie o nich zintegrowanej informacji
            Aron2004 odpowiedział: a wejdź na stronę www.google.pl i wpisz w okienko "busy
            zamość". Jest informacja czy jej nie ma?
            Ja: Weszłam. Rozkład jazdy z 1 stycznia 2005. Może aktualny, ale o odjazdach Z
            Zamościa, a dyskusja była o tym, jak do Zamoscia dojechać.

            Ja: nie zabierze roweru czy innego większego sprzętu.
            Aron2004: rower można wypożyczyć na miejscu.
            Ja: nie każdemu turyście spodoba się taka odpowiedź
            • andrzej.sawa Re: busem do Zamościa? 31.05.06, 01:40
              Z informacją wogóle jest problem.
              Weźmy przykładowo wydruk z informacji na dworcu pkp w Lublinie.Ladnie napisane i
              są tam mili ludzie,ale na końcu kartki wydrukowane,że informacja bez
              odpowiedzialności.Czyli pkp informuje,że nie informuje.
            • aron2004 Re: busem do Zamościa? 31.05.06, 17:19
              koziorozka napisała:


              > Ja: Weszłam. Rozkład jazdy z 1 stycznia 2005. Może aktualny, ale o odjazdach Z
              > Zamościa, a dyskusja była o tym, jak do Zamoscia dojechać.

              to klikasz na słowo "Warszawa" i masz rozkład z Warszawy. Dodatkowo masz linki
              do Plusa i Bigstara na strony firmowe gdzie jest rozkład plus numery telefonów.

              >
              > Ja: nie zabierze roweru czy innego większego sprzętu.
              > Aron2004: rower można wypożyczyć na miejscu.
              > Ja: nie każdemu turyście spodoba się taka odpowiedź

              po co się tłuc z rowerem przez pół Polski? Lepiej wypożyczyć.
              • chiste Re: busem do Zamościa? 02.06.06, 11:19
                aron2004 napisał:

                > po co się tłuc z rowerem przez pół Polski? Lepiej wypożyczyć.

                Jezu Chryste!
                Zbierzcie tego arona, bo mi gul skacze.
                Chłopaku, samochodem przez pół Polski też teoretycznie nie trzeba sie tłuc, bo
                se mozna go wypozyczyć na miejscu.
                A ja np. nie mam zamiaru jeździć na jakimś makrokeszu za 300 zł z wypożyczalni,
                kiedy mam własny sprzęt, który mi sie podoba, i na dobra sprawę mógłbym sobie
                przykleić na nim naklejkę podobną do tej, jaka ma chyba twój kolega po fachu w
                zielonym Sprinterze ("ten Mercedes jest jak żona; patrz, podziwiaj, nie
                dotykaj").
                Za dwa tygodnie jade na wyprawę rowerowa po wschodniej Polsce. Startuję w
                Siemiatyczach, kończę w Lublinie. I na pewno skusze się na wypozyczalnię
                makrokeszów w Siemiatyczach ;)

                Sprawa zamożności Chełm kontra Zamość, etc.
                Gdyby Lublin był dosyc prężnym miastem, lokalną metropolią sciągającą ludzi do
                pracy, to np. Chełm byłby duzo bardziej konkurencyjny i "żamożniejszy" od
                Zamościa, właśnie ze wzgledu na mozliwość połączenia kolejowego. Dla
                porównania, ludzie z Dęblina, o którym wczesniej pisałeś, mają o wiele lepiej
                niz np. mieszkańcy Kozienic. Z Dęblina dosyc często kursuja pociagi do
                Warszawy, z Kozienic tylko autko.
                Moim zdaniem atrakcyjność busów wynika m.in. stąd, że przewozy kolejowe są
                całkowicie zaniedbane. Jestem pod wrazeniem przedsiębiorczości panów busiarzy i
                szczerze gratuluję im, ze wstrzelili sie w niszę (stworzoną przez lata
                zaniedban na polskiej kolei). Ale twierdzenie "po co nam pociąg, skoro mamy
                busy" jest tyle warte, co twierdzenie "po co co nam kanalizacja, przeciez mamy
                szambo".

                W sprawie przewozow towarów.
                Co z tego, że są droższe, kiedy per saldo bardziej opłaca sie wszystkim
                przewieźć ciężki towar koleją niz tirem. Oszczędzasz na srodowisku, ofiarach
                wypadków drogowych, czasie (mniej zawalidróg na szosach) i remontach
                rozjeżdżonych przez tiry dróg.

                _______
                Ospo czorna!
                Idź do Dorna!
                • andrzej.sawa Re: busem do Zamościa? 02.06.06, 12:18
                  No i po co nasza mądrość?
                  Przecież każdy w miarę inteligentny człowiek wie,że na coś trzeba się
                  zdecydować.Obecnie idioci zwijają kolej,ale nie mają odwagi o tym powiedzieć
                  wprost.Między Bugiem a Wisłą potrzeba kilku inwestycji kolejowych od kilkuset
                  metrów,jak koło Zawady do kilkudziesięciu kilometrów,no i oczywiście
                  modernizacja.Wtedy uzupełniona i zmodernizowana sieć kolejowa,będzie mogła być
                  efektywnie wykorzystywana,a nie tak jak teraz.Paranoją jest,że z funduszy całego
                  województwa kupiono szynobusy,które próbowały obsługiwać jedną trasę.Wracają do
                  turystyki są u nas trasy na których byłaby spora turystyka.Kiedyś z Chełma
                  pociągiem na Włodawę jeździli ludzie na ryby i grzyby.No ale nie ma pociągu.Jest
                  nocny pociąg Kijów - Berlin,ale w nocy nie ma jak dostać się do i z Lublina,po
                  to,żeby na przykład pojechać do Warszawy.Każdy z nas potrafii znaleźć
                  przynajmniej 1 przypadek,gdy brak lub utrudnione połączenie na kilkudziesięciu
                  kilometrach uniemożliwia korzystania z setek kilometrów przejazdu,no a problem
                  przewozu rowerów lub większego bagażu to paranoja.
                • aron2004 Re: busem do Zamościa? 04.06.06, 21:22
                  chiste napisał:


                  > Chłopaku, samochodem przez pół Polski też teoretycznie nie trzeba sie tłuc,
                  bo se mozna go wypozyczyć na miejscu.
                  > A ja np. nie mam zamiaru jeździć na jakimś makrokeszu za 300 zł z
                  wypożyczalni,

                  A czemu?


                  > kiedy mam własny sprzęt, który mi sie podoba, i na dobra sprawę mógłbym sobie
                  > przykleić na nim naklejkę podobną do tej, jaka ma chyba twój kolega po fachu
                  w zielonym Sprinterze ("ten Mercedes jest jak żona; patrz, podziwiaj, nie
                  > dotykaj").

                  no to jesteś fanatykiem a takich jest mniejszość. Trudno, żeby dla paru
                  fanatyków rowerów uruchamiać specjalne pociągi za pieniądze podatników.

                  > Za dwa tygodnie jade na wyprawę rowerowa po wschodniej Polsce. Startuję w
                  > Siemiatyczach, kończę w Lublinie. I na pewno skusze się na wypozyczalnię
                  > makrokeszów w Siemiatyczach ;)

                  Co mnie obchodzą twoje wyprawy.

                  > Sprawa zamożności Chełm kontra Zamość, etc.
                  > Gdyby Lublin był dosyc prężnym miastem, lokalną metropolią sciągającą ludzi
                  do
                  > pracy, to np. Chełm byłby duzo bardziej konkurencyjny i "żamożniejszy" od
                  > Zamościa

                  co by było gdyby babcia miała wąsy. Lublin ściąga masę ludzi do pracy,
                  wystarczy pójść rano na dworzec PKS.

                  > właśnie ze wzgledu na mozliwość połączenia kolejowego.

                  Bzdura.

                  > Dla
                  > porównania, ludzie z Dęblina, o którym wczesniej pisałeś, mają o wiele lepiej
                  > niz np. mieszkańcy Kozienic.

                  że co? Byłeś kiedyś w Dęblinie?

                  > Z Dęblina dosyc często kursuja pociagi do
                  > Warszawy

                  i co z tego? Dęblin jest o wiele brzydszy i biedniejszy od Zamościa.


                  > z Kozienic tylko autko.
                  > Moim zdaniem atrakcyjność busów wynika m.in. stąd, że przewozy kolejowe są
                  > całkowicie zaniedbane.

                  również z tego , że kursują często. W naszym regionie ludzie odzwyczaili się od
                  czekania, np. na pociąg.

                  < Jestem pod wrazeniem przedsiębiorczości panów busiarzy i
                  > > szczerze gratuluję im, ze wstrzelili sie w niszę (stworzoną przez lata
                  > zaniedban na polskiej kolei). Ale twierdzenie "po co nam pociąg, skoro mamy
                  > busy" jest tyle warte, co twierdzenie "po co co nam kanalizacja, przeciez
                  mamy szambo".

                  Otóż to. W wielu przypadkach szambo jest lepsze niż kanalizacja, podobnie jak w
                  wielu ( a nawet większości) przypadków bus jest lepszy od pociągu.


                  > Co z tego, że są droższe, kiedy per saldo bardziej opłaca sie wszystkim
                  > przewieźć ciężki towar koleją niz tirem.

                  tyle że są opóźnienia. Tam gdzie PKP będzie ci wiozło towar tydzień, to TIR
                  dowiezie w 2 dni. A czas to pieniądz.

                  > Oszczędzasz na srodowisku, ofiarach
                  > wypadków drogowych, czasie (mniej zawalidróg na szosach) i remontach
                  > rozjeżdżonych przez tiry dróg.

                  Tyle, że PKPowski monopol nie daje rady konkurować z TIRAmi.
                  • chiste Re: busem do Zamościa? 05.06.06, 11:25
                    Chłopie, ja tez mógłbym napisac, ze jestes fanatykiem busiarstwa i z tego
                    wzgledu busiarze, którzy nagminnie łamia przepisy prawa o ruchu drogowym i
                    ustawy o transporcie drogowym, powinni być wyeliminowani. Tak samo powinienem
                    napisać, że leczenie ludzi poszkodowanych w wypadkach z udziałem busów
                    prowadzonych przez chłopców o ułanskiej fantazji, pozwalajacej im jechać 140
                    km/h lewym pasem przy podwójnej ciągłej, nie powinno byc finansowane ze srodków
                    NFZ (podatnicy) tylko z kieszeni busiarza ewentualnie jego korporacji.
                    Ale nie o to chyba chodzi. Zrozum, ze nie jest zadnym fanatyzmem jazda z
                    własnym sprzętem. Kazdy, kto ma swój rower czy np. narty, wie, że sprzęt
                    dobiera się do indywidualnych potrzeb jego uzytkownika, a nie klepie sie
                    tasmowo to samo dla wszystkich. W przypadku rowerów efekty takiej tasmowej
                    produkcji bez refleksji najlepiej ilustrują wypadki dzieciaków, którym tatuś
                    kupił na komunię rower w "siupermarkecie" az 300 zł. A później klameczka
                    hamulca z plastiku "sie pękła" i młody "komunista" wyrżnął w latarnię.
                    A przykład z wycieczką jest dla przeciętnie myslacego całkiem czytelny:
                    zaczynasz podróż w jednym miejscu i konczysz gdzie ci się podoba (np.
                    startujesz w Suścu i konczysz w Zwierzyncu). Gdybym musiał wypozyczyc rower
                    taka wycieczka jest jest ciężka do zrealizowania, bo wypozyczając welocyped w
                    Suścu, musze go kiedyś tam odstawić z powrotem.
                    Skoro Lublin sciaga mase ludzi do pracy, to jest rzecza konieczną, zeby miał
                    sensowną siec kolejowa łaczaca go z okolicznymi miejscowosciami i największymi
                    osrodkami w województwie. I to z korzyścia dla uzytkownikow dróg przede
                    wszystkim. Wszędzie w Europie dowozy ludzi do pracy lokaslne władze starają sie
                    skierowac na tory, bo to usprawnia komunikację w duzych miastach, zmiejsza
                    korki i wpływa na rozwój gospodarczy wzdłuz takich linii. Żeby nie nie
                    ograniczac sie do przykładów spoza Polski, proponuje poczytac trochę opinii na
                    temat trojmiejskiej SKM-ki czy przewozów wykonywanych przez Koleje Mazowieckie.
                    Co do opóźnień i niesolidnosci polskich kolei - to ten wątek ma chyba wyjasnic,
                    co jest potrzebne, zeby to zmienić i uatrakcyjnić połaczenie kolejowe do
                    Zamościa, a nie biadolić, jak jest źle, bo o tym chyba wszyscy wiedzą.
                    A w sprawie przewozów towarowych i "pekapowskiego monopolu" - tu jestes w duzym
                    błędzie. Przewozy towarowe są bardzo dochodową branżą na kolei. I nie ma tu
                    monopolu, tylko wolny rynek. Po polskich torach jeżdżą pociagi towarowe nie
                    tylko z logo spółek grupy PKP, ale przewoźnicy z róznych czesci Europy i kilka
                    polskich prywatnych firm.
                    A w sprawie "impertynencji busiarza w okresie przedswiatecznym": takie
                    tłumaczenie klienta na pewno nie satysfakcjonuje. Mnie np. nie obchodzi, ze
                    macie wyznaczonych tyle a tyle kursów dziennie, a zapotrzebowanie jest na 10 x
                    więcej. Moze zamiast 14-osobowego busa wypada w okresie przedświatecznym
                    podstawic przegubowca... Może... Ale wy tego nie zrobicie, no bo przeciez
                    wszystkiemu winni sa urzędasy. A gdyby był sensowny pociąg do Zamościa, to nikt
                    by nie narzekał, tylko sobie wsiadł, do czego mu sie podoba, i dojechał.
                    Pomijam spór na temat wyjatkowej przedsiębiorczości busiarzy w dni świąteczne,
                    kiedy "wylatują" im wszystkie kursy. Bogobojne "złotówy".
                    _______
                    Ospo czorna!
                    Idź do Dorna!
                    • aron2004 Re: busem do Zamościa? 05.06.06, 16:32
                      chiste napisał:

                      > Chłopie, ja tez mógłbym napisac, ze jestes fanatykiem busiarstwa i z tego
                      > wzgledu busiarze, którzy nagminnie łamia przepisy prawa o ruchu drogowym i
                      > ustawy o transporcie drogowym, powinni być wyeliminowani.

                      PKP ma kilkaset milionów złotych długów(co najmniej).
                      W Polsce jest przepis, że rachunku trzeba płacić.
                      Czy PKP łamie ten przepis?

                      >Tak samo powinienem
                      > napisać, że leczenie ludzi poszkodowanych w wypadkach z udziałem busów
                      > prowadzonych przez chłopców o ułanskiej fantazji, pozwalajacej im jechać 140
                      > km/h lewym pasem przy podwójnej ciągłej, nie powinno byc finansowane ze
                      srodków NFZ (podatnicy) tylko z kieszeni busiarza ewentualnie jego korporacji.

                      No i tak będzie, no prawie tak jak piszesz. Jest projekt, żeby leczenie rannych
                      wypadkach było finansowane z OC sprawcy.
                      Ciekawe kto płaci za leczenie pasażerów pobitych w pociągach.


                      > Ale nie o to chyba chodzi. Zrozum, ze nie jest zadnym fanatyzmem jazda z
                      > własnym sprzętem. Kazdy, kto ma swój rower czy np. narty, wie, że sprzęt
                      > dobiera się do indywidualnych potrzeb jego uzytkownika, a nie klepie sie
                      > tasmowo to samo dla wszystkich. W przypadku rowerów efekty takiej tasmowej
                      > produkcji bez refleksji najlepiej ilustrują wypadki dzieciaków, którym tatuś
                      > kupił na komunię rower w "siupermarkecie" az 300 zł. A później klameczka
                      > hamulca z plastiku "sie pękła" i młody "komunista" wyrżnął w latarnię.

                      Masz swoje dość oryginalne hobby. Nie wymagaj od 99% ludzi w tym kraju, którzy
                      nie wożą ze sobą rowerów żeby ci finasowali przewóz roweru z Warszawy do
                      Zamościa.
                      Puść rower firmą kurierską a sam jedź busem.

                      > A przykład z wycieczką jest dla przeciętnie myslacego całkiem czytelny:
                      > zaczynasz podróż w jednym miejscu i konczysz gdzie ci się podoba (np.
                      > startujesz w Suścu i konczysz w Zwierzyncu). Gdybym musiał wypozyczyc rower
                      > taka wycieczka jest jest ciężka do zrealizowania, bo wypozyczając welocyped w
                      > Suścu, musze go kiedyś tam odstawić z powrotem.

                      No to odstaw. Ja nie myślę dopłacać do pociągu który cię będzie woził z rowerem
                      ze Zwierzyńca do Suśca.

                      > Skoro Lublin sciaga mase ludzi do pracy, to jest rzecza konieczną, zeby miał
                      > sensowną siec kolejowa łaczaca go z okolicznymi miejscowosciami i
                      największymi osrodkami w województwie.

                      Ja uważam, że bardziej potrzebna jest sieć dróg dwupasmowych, w stylu obwodnicy
                      Piask. Na przykład na odc. Puławy - Lublin - Piaski - Chełm, Piaski - Zamość,
                      Zamość - Szczebrzeszyn, Kraśnik - Lublin - Lubartów, Międzyrzec - Biała
                      Podlaska i, Lublin - Łęczna i Kurów - Ryki.
                      Jak zbudujemy te drogi, to możemy pomyśleć o kolei. Fakty są takie, że bez
                      dobrych dróg nie będzie dobrych kolei.

                      > I to z korzyścia dla uzytkownikow dróg przede
                      > wszystkim. Wszędzie w Europie dowozy ludzi do pracy lokaslne władze starają
                      sie skierowac na tory, bo to usprawnia komunikację w duzych miastach, zmiejsza
                      > korki i wpływa na rozwój gospodarczy wzdłuz takich linii.

                      u nas też władza kupuje przecież kolejarzom szynobusy. Inna sprawa, że oni je
                      albo psują, albo stoją gdzieś w krzakach.


                      > Żeby nie nie
                      > ograniczac sie do przykładów spoza Polski, proponuje poczytac trochę opinii
                      na temat trojmiejskiej SKM-ki czy przewozów wykonywanych przez Koleje
                      Mazowieckie.

                      Wiem, że Koleje Mazowieckie to wielki syf, ścisk, brud i smród. Pociągi się
                      często wloką, np. na linii mławskiej.

                      > Co do opóźnień i niesolidnosci polskich kolei - to ten wątek ma chyba
                      wyjasnic,
                      > co jest potrzebne, zeby to zmienić i uatrakcyjnić połaczenie kolejowe do
                      > Zamościa

                      Nic. Bo moim zdaniem połączenie kolejowe z Lublina do Zamościa to nie jest
                      rzecz pierwszej potrzeby. Ważniejsza jest porządna droga dwupasmowa między tymi
                      miastami.

                      > Przewozy towarowe są bardzo dochodową branżą na kolei. I nie ma tu
                      > monopolu, tylko wolny rynek.

                      PKP Cargo ma nadal powyżej 80% rynku.

                      > Po polskich torach jeżdżą pociagi towarowe nie
                      > tylko z logo spółek grupy PKP, ale przewoźnicy z róznych czesci Europy i
                      kilka polskich prywatnych firm.

                      ale oni mają jeszcze małe udziały w rynku

                      > A w sprawie "impertynencji busiarza w okresie przedswiatecznym": takie
                      > tłumaczenie klienta na pewno nie satysfakcjonuje. Mnie np. nie obchodzi, ze
                      > macie wyznaczonych tyle a tyle kursów dziennie, a zapotrzebowanie jest na 10
                      x więcej.

                      Dlaczego cię nie obchodzi? Busiarz za wożenie ludzi poza wyznaczonymi przez
                      urząd godzinami płaci karę. Tak że jednak pisz protest do marszałka.



                      > Moze zamiast 14-osobowego busa wypada w okresie przedświatecznym
                      > podstawic przegubowca...

                      Oczywiście, można przegubowca wynająć od innej firmy i go podstawić. Ale to się
                      wiąże ze strasznymi problemami papierkowymi i można dostać przy okazji karę,
                      tak że busiarze świadomie z tego rezygnują.


                      > Może... Ale wy tego nie zrobicie, no bo przeciez
                      > wszystkiemu winni sa urzędasy.

                      Bo są. To urzędnicy ustalają ilość kursów busów, a nie sami busiarze.



                      >A gdyby był sensowny pociąg do Zamościa, to nikt
                      > by nie narzekał, tylko sobie wsiadł, do czego mu sie podoba, i dojechał.

                      Gdyby urzędnicy dali więcej koncesji busom, to pociągi nie byłyby potrzebne.
                      Np. na Islandii która ma mniej więćej tyle mieszkańców co woj. lubelskie nie ma
                      pociągów i ludzie jakoś żyją.

                      > Pomijam spór na temat wyjatkowej przedsiębiorczości busiarzy w dni
                      świąteczne, kiedy "wylatują" im wszystkie kursy.

                      Nie ma obowiązku jeżdżenia w dni świąteczne. PKP też wtedy zawiesza wiele
                      pociągów.
          • aron2004 Re: Dojazd PKP, kiedy bez przesiadki w Zawadzie? 31.05.06, 17:18
            andrzej.sawa napisał:

            > Niestety Twoja wiedza na tamat pkp jest mizerna,kiedyś może Chełm miał 50
            > pociągów,niestety głupota pkp dotknęła i połączenia z Chełma.

            w każdym razie Chełm ma od zawsze kilkanaście razy więcej połączeń kolejowych
            niż Zamość. Czy dzięki temu jest bogatszy?

            A Dęblin? A Łuków? Wolne żarty.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka