obiad u niemieckich teściów

13.10.09, 16:22
cholery można dostać, wyliczone kartofle, każdy siedzi i cały
obiad "oh, leker, leker, gut, ah, oh, mmm" a ja patrzę na talerz,
standard, jakieś podgrzane kupione gotowe mięso, ziemniaki z wody
i "sałatka" z puszki przerzucona do dużej miski... więcej misek,
salaterek, talerzy, serwetek, świeczek i perdół jak jedzenia.
Wszyscy chwalą kucharke, jak się bardzo napracowała.

Obiad u polskich teściów: kawał mięcha sprawiony i upieczony,
pierogi, ciasta, kluski, zupy, sałatki, wszystko świeże, zrobione
przez panią domu, nawet nie wiadomo kiedy, stół się zapada pod
ciężarem żarcia, wszyscy jedzą, śmieją się, gadają, nikt nie
przeciska przez zaciśnięte usta "oh, leker, leker, gut, ah, oh,
mmm", nikt nie chwali idiotycznie pani domu za to, że raczyła wejść
do kuchni i stanąć przy kuchence, wiadomo, że dobre, bo całe życie
jest dobre! wszyscy zadowoleni, uchachani.

Czy was nie śmieszą te chore obiadki zaplanowane co do grama i
minuty i to chwalenie za nic? Ja nie chwalę bo już mi się nie chce,
żenujący spektakl.
    • donnerbalken Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 16:40


      Nu, to kiedy rozwód?

      Warto się tak męczyć?
    • martabg Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 17:02
      Pierwsze, o czym pomyślałam, to ze dopiero na ten obiad idziesz.
      Drugie, to że lepiej zjedz coś przed wyjściem:)
    • fan.club Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 17:56
      Mnie najbardziej podoba się to:
      - u niemieckich teściów "jedzenie"
      - u polskich teściów "żarcie".

      Więcej teściów nie masz?
      • malvvvinka Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 18:02
        żarcie na pożarcie po dobrym żarcie!
        w Niemczech to niestety jeden ziemniak zwany jedzeniem, nuda i
        wielkie ę ą
    • annajustyna Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 18:02
      Babcia mojego niemieckiego eksa na Wigilie robila parowki, taki folklor...
      • malvvvinka Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 18:06
        parówki to standard na "wspaniałych" i obowiązkowych imprezach
        urodzinowych. Kucharka po wszystkim bardzo zmęczona "gotowaniem"!
        • annajustyna Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 18:10
          Podobno na niektorych weselach podaje sie tylko kawe i ciastka :P.
          • anettchen2306 Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 20:24
            "Wieczerza" wigilijna w zeszlym roku u tesciow, ok 10 osob:
            - makaron,
            - gotowy sos Knorra,
            - sznycel,
            - zielona salata z octem.
            Na deser: herbatniki i wono z Lidla.
            Czas przygotowania: debatowanie w gronie rodzinnym przez caly
            grudzien "co zrobie w tym roku na Wigilie?" (poczatkowym wariantem
            dla sznycla byla kielbasa na cieplo z musztarda).
            Komentarze niemieckiej rodziny: "Super lecker! Wo hast du den Salat
            gekauft?"
            Komentarz mojego niemieckiego malzonka po
            konsumpcji "wieczerzy": "Na nastepna Wigilie jedziemy do Polski".
            Reakcja tesciowej na komentarz: w tym roku nie zaprasza nikogo
            na "wieczerze".
            • znana.jako.ggigus Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 22:36
              naprawde nie wiedzialas, ze sie w De nie swietuje az tak intensywnie wigilii?
              u mnie w domu tez nikt nie nudzil caly miesiac, co bedzie na wigilie, nie
              uprawialismy obzarstwa, nie bylo 12 potraw, a gora 7, o 22 bylo pozmywane i pies
              wyprowadzony. nie, nie urodzilam sie w Niemczech, a b. lubilam tamte pozbawione
              pompy, godzinnego stania w kuchni wigilie i duzo bym dala, zeby czas wrocil.
              • rotkaeppchen1 Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 23:18
                A propos swiat: mnie wlosy deba stanely na glowie, jak zobaczylam co moja
                rodzina (bylam au pair) postawila na stole celem swietowania wielkiego piatku
                :-) Stol sie uginal od potraw, takze miesnych. :-)
                Nie, zebym byla bardzo religijna, ale mimo wszystko...
                Za to podczas przyjecia urodzinowego pani domu ciasto z torebki bylo oczywiscie
                "super lecker", wszyscy sie zachwycali. Bylam na tyle bezczelna, ze
                zaproponowalam, ze nastepnym razem chetnie upieke jej jakies ciasto :D
              • anettchen2306 Re: obiad u niemieckich teściów 14.10.09, 21:43
                naprawde nie wiedzialas, ze sie w De nie swietuje az tak
                intensywnie wigilii?
                Owszem, wiedzialam :-) Jednak ta ostatnia wieczerza zaskoczyla nawet
                te czesc mojej niemieckiej rodziny. Zaskoczeni bylismy tym bardziej,
                ze zaproponowalismy wczesniej, iz kazdy przyniesie cos ze soba, zeby
                tesciowa wlasnie "caly grudzien stac w kuchni nie musiala". Pomocy
                odmowila.

                u mnie w domu tez nikt nie nudzil caly miesiac, co bedzie na
                wigilie, nie
                > uprawialismy obzarstwa, nie bylo 12 potraw, a gora 7, o 22 bylo
                pozmywane i pie
                > s
                > wyprowadzony. nie, nie urodzilam sie w Niemczech

                No to dokladnie tak samo jak u mnie w domu rodzinnym. Mama tez
                bynajmniej nie sterczala w kuchni godzinami, wspolnie pieklysmy
                pierniki, lepilysmy uszka przy dobrek kawie i koniaczku. I byla
                pyszny kolacja, nie nie 12-sto daniowa. Kazdy sie jednak na te
                kolacje - inna niz zazwyczaj (bo takich zwyklych kolacji jest 364 w
                roku) bardzo cieszyl. I ja zapamietalam wlasnie te atmosfere. Nigdy
                nie bylo obrazstwa, mama starala sie jednak przyrzadzic cos
                szczegolnego a nie "odwalic" latwizne.
                Skoro zapraszam gosci to zakladam, ze jest to chwila wyjatkowa i na
                te wyjatkowa chwile serwuje odpowiednie danie. Co dziwne, moim
                dzieciakom urodzonym w Niemczech i mojemu niemieckiemu malzonkowi
                bardziej jednak podobaja sie swieta spedzane w Polsce. I chce, zeby
                taka swiateczna atmosfere i jej wyjatkowosc zapamietaly tez moje
                dzieci. Na hamburgera mozna wyskoczyc w kazdy inny dzien.
                Niekoniecznie musi to byc Wigilia Bozego Narodzenia.
                • malvvvinka Re: obiad u niemieckich teściów 15.10.09, 10:23
                  anettchen2306 napisała:
                  > Nigdy
                  > nie bylo obrazstwa, mama starala sie jednak przyrzadzic cos
                  > szczegolnego a nie "odwalic" latwizne.

                  właśnie, to jest ogromna różnica. Problem tylko w tym, że Niemcy
                  albo udają, albo naprawdę w to wierzą, że gotując parówki i
                  ziemniaka bardzo się przy tym napracują. Ja i parówkę zjem, wiele
                  nie potrzebuję, ale po co przy tej kiełbasianej podróbie godzinne
                  gadanie o niesamowitości potrawy i zainwestowanego w nią czasu w
                  kuchni!
      • donnerbalken East-Bank-Łaba-River... 14.10.09, 08:59
        annajustyna napisała:

        > Babcia mojego niemieckiego eksa na Wigilie robila parowki, taki folklor...
        ------------------------------------
      • lmblmb różnimy się tak samo, jak różnią się Niemcy 27.11.09, 08:58
        annajustyna napisała:

        > Babcia mojego niemieckiego eksa na Wigilie robila parowki, taki folklor...

        Znowu, nic aż tak szokującego w tym nie widzę, bo jest "kiszka" i kiszka. Mój
        dziadek, rocznik 1914, wcinał parówki *codziennie*. Jak nie było na śniadanie
        parówy z musztardą z Pegaza, to pewnie była niedziela.

        Szanowniu forumowicze, różnimy się tak samo, jak różnią się Niemcy (ludzie).
    • zbyfauch Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 18:36
      malvvvinka napisała:
      >"oh, leker, leker, gut, ah, oh, mmm"

      Czy to ścieżka dźwiękowa jakiegoś pornola?
    • nana_c Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 19:28
      malvvvinka napisała:


      >
      > Obiad u polskich teściów: kawał mięcha sprawiony i upieczony,
      > pierogi, ciasta, kluski, zupy, sałatki, wszystko świeże, zrobione
      > przez panią domu, nawet nie wiadomo kiedy, stół się zapada pod
      > ciężarem żarcia, wszyscy jedzą, śmieją się, gadają, nikt nie
      > przeciska przez zaciśnięte usta "oh, leker, leker, gut, ah, oh,
      > mmm", nikt nie chwali idiotycznie pani domu za to, że raczyła wejść
      > do kuchni i stanąć przy kuchence, wiadomo, że dobre, bo całe życie
      > jest dobre! wszyscy zadowoleni, uchachani.
      >


      I tutaj jest rozwiazanie zagadki, dlaczego polski tesc dostaje zawalu w wieku
      60paru lat i umiera, a niemiecka tesciowa lekko do setki pociagnie :-)


      • mama1dawidka Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 19:55
        hehhe czytam i czuje sie jakbym czytala o mojej tesciowej (tylko ze
        ona jest Polka) tylko ze moja tesciowa do tego nie dokłada na stółł
        takich dodatków jak swieczka serwetki itp (nawet w wieta czy
        urodziny) przykre ale niestey prawdziwe jak ktos wspomnial jak
        jedzie sie do moich esciów na urodziny lepiej sobe zjesc przed
        wyjsciem zeby ni umrzec z glodu ;)
    • znana.jako.ggigus Re: obiad u niemieckich teściów 13.10.09, 19:59
      masz kiepskich tesciow, chyba niezaleznie od ich narodowosci i - wg Ciebie -
      fajnych rodzicow, tez niezaleznie od ich narodowosci.
      Masz rodzenstwo? Moze Twoi rodzice tez byli jako tesciowie na obiedzie i jak im
      szlo?
      • mama1dawidka Re: obiad u niemieckich teściów 14.10.09, 10:06
        heh wiesz u nich to "normalne" ze jestt zawsze mało :) ale ja juz
        sie przyzwyczaiłam(niesetety) mój m tez niewidzi w tym problemu :/
        ja jestem przyzwyczajona ze w urodziny czy swieta jest wielkiiieee
        obzarstwo ;)
        "Jezeli co drugi pomysl wydaje ci sie gelnialny dopij wódke i idź
        spać"
        • malvvvinka Re: obiad u niemieckich teściów 14.10.09, 10:31
          to że mało to żaden problem, to jakoś bym zrozumiała, ale te teksty
          przy jedzeniu o ofiarności, napracowaniu, wspaniałości potraw i
          takie pierd...nie, że głowa boli, jak to ktoś tu pięknie ujął - jak
          w jakimś pornosie.
          • donnerbalken ktoś tu pięknie ujął - jak w jakimś pornosie. 14.10.09, 10:58
            malvvvinka napisała:

            > to że mało to żaden problem, to jakoś bym zrozumiała, ale te teksty
            > przy jedzeniu o ofiarności, napracowaniu, wspaniałości potraw i
            > takie pierd...nie, że głowa boli, jak to ktoś tu pięknie ujął - jak w jakimś pornosie.
            -------------------------------
            • jureek Re: ktoś tu pięknie ujął - jak w jakimś pornosi 14.10.09, 15:22
              donnerbalken napisała:

              > Trza ciągle od nowa odkrywać, że te dwie etnie na lewo i prawo od Odry mają dia
              > metralnie różne mentalności?

              Te mentalności wcale nie są tak diametralnie różne. Świadczy o tym chociażby
              spora liczba powiedzonek, które w obu językach znaczą to samo (i dosłownie, i w
              przenośni): tu leży pies pogrzebany, słomiany wdowiec itd. Narody o diametralnie
              różnych mentalnościach nie czerpałyby tak wzajemnie jeden od drugiego. Większość
              przysłów też mamy takich samych.
              Jura
    • artur666 Re: obiad u niemieckich teściów 14.10.09, 00:56
      Bywa roznie...
      • diegosia Re: obiad u niemieckich teściów 14.10.09, 11:17
        Tak sie zastanawiam, co chcialas nam tym watkiem przekazac...

        A - tesciowa gotowac nie potrafi / nie chce / nie stara sie a mama i
        owszem
        B - NIEMIECKA tesciowa gotowac nie potrafi / nie chce / nie stara
        sie a POLSKA mama i owszem

        Zastanowilam sie i odpowiem tak: Sa kobiety (a i mezczyzni) ktorym
        sie chce i sa takie / tacy ktorym sie nie chce (pomijam juz
        ewentualne zdolnosci kulinarne - zakladam, ze przy dobrych checiach
        by sie dalo).
        Mysle, ze znajdziesz takie i w Polsce i w Niemczech.

        Popre swoja teze przykladem: Moja tesciowa (poki co pierwsza,
        Niemka) ma jakies 65 lat i gotuje od lat to co gotuje. Lubi
        przygotowac wszystko wczesniej (niby zeby sie nie narobic?!?) i
        potem tylko podgotowac / odgrzac, a dodam ze ma dojscie np. do
        pierwszorzednej dziczyzny i ja zawsze na ten sam sposob "maltretuje"
        (nad czym z mezem ubolewamy). Ciast piec nie lubi, ale wie ze
        przyjedziemy, wiec dla NAS (sama na diecie) piecze.
        Ogolnie wynik jest sredni, ale kobieta sie wg mnie stara, zaprasza i
        przyrzadza cos dla nas, dlatego tez chwale i mowie, ze smaczne.
        Widze kobiete raz w roku i mimo, ze mam inne podejscie do kuchni,
        nie mam zamiaru jej krytykowac, bo po co?
        Moja mama (Polka) jest mlodsza i troche inaczej do kuchni podchodzi,
        ale ma tez swoje nawyki, ktorych ja zmienic nie dam rady.
        I tak np. za kazdym razem jestesmy raczeni kaczka w jej wykonaniu.
        Robi ja na nasz przyjazd, bo to dla niej uroczysty obiad: KACZKA.
        Mi smakuje srednio, ale rodzicom owszem (taka lubia i juz), wiec nie
        krytykuje, tylko jem kawaleczek i chwale pania domu za starania i
        goscinnosc.

        No nie wiem, moze to blad, ale ja wychodze raczej z zalozenia, ze to
        nie zle checi, tylko nawyki / inne smaki / inne tradycje... Jezeli
        mam przyjemnosc kosztowac ich 1-2 razy w roku, to sie powstrzymuje
        od krytyki. Jak im smakuje, to dobrze :)

        A co do swiat: owszem niektorzy Niemcy maja zdecydowanie inne
        podejscie niz Polacy, ale nie wiem czym to uzasadnic... W Berlinie
        jest to rzeczywiscie czesto kartoffelsalat i Bockwurst :)
    • zbyfauch Re: obiad u niemieckich teściów 14.10.09, 11:27
      Wydaje mi się, że autorce wątku chodziło mniej o różnice w
      jadłospisach, bardziej o wymuszoną, teatralną egzaltację gości na
      niemieckim obiedzie. Tę wymuszoność ma podkreślać
      skromne/niewyszukane zastawienie stołu.

      Niektórzy niepotrzebnie toczą tu pianę z pyska.
      Ponarzekać każdemu wolno.
      • malvvvinka Re: obiad u niemieckich teściów 14.10.09, 11:45
        zbyfauch napisał:

        > Wydaje mi się, że autorce wątku chodziło mniej o różnice w
        > jadłospisach, bardziej o wymuszoną, teatralną egzaltację gości na
        > niemieckim obiedzie. Tę wymuszoność ma podkreślać
        > skromne/niewyszukane zastawienie stołu.
        .
        no chociaż jeden rozumie, że nie chodzi mi o NIEMCY źli - POLACY
        dobrzy. Pies drapał i Niemców i Polaków. Chodzi mi o niemiecki
        teatrzyk ę ą a dokładniej ä ö do parówek i ziemniaka. Ja jakiś czas
        dostosowując się do "kultury", w któej przyszło mi żyć chwaliłam te
        paróki jak całe stado baranów, ale ostatnio powiedziałam dość!!
        Zjadłam, powiedziałam dziękuję i finito. Się gospodyni napracowała,
        śmiechu warte.
        .
        Jak po pracy wieczorem z bólem głowy mam siłę zrobic jedynie
        przysłowiową jajecznice, to mi mąż nie dziękuje jak idiota za
        przygotowanie pysznej obiadokolacji. Za wdychanie przewietrzonego
        powietrza w domu też mi nie dziękuje i nie pierd...oli, że
        zajebiście przewietrzyłam mieszkanie.
        • donnerbalken Anajustyna swego chłopa lepiej wychowała... 14.10.09, 12:11

          malvvvinka lamentuje:

          Jak po pracy wieczorem z bólem głowy mam siłę zrobic jedynie
          przysłowiową jajecznice, to mi mąż nie dziękuje jak idiota za
          przygotowanie pysznej obiadokolacji. Za wdychanie przewietrzonego
          powietrza w domu też mi nie dziękuje i nie pierd...oli, że
          zajebiście przewietrzyłam mieszkanie.
          -------------------------------------
          • annajustyna Re: Anajustyna swego chłopa lepiej wychowała... 14.10.09, 12:15
            Hmm, no fakt, moj chlop to jakis chluby wyjatek ;).
            • donnerbalken Re: Anajustyna swego chłopa lepiej wychowała... 14.10.09, 12:17
              annajustyna napisała:

              > Hmm, no fakt, moj chlop to jakis chluby wyjatek ;).
              ------------------------
          • malvvvinka Re: Anajustyna swego chłopa lepiej wychowała... 14.10.09, 12:25
            donnerbalken napisała:
            > A powinien!
            > To właśnie wasz wspólny problem!
            .
            za co k...wa ma mi dziękować? Za przepyszną, urodziwą i podniebną
            jajecznice czy za napracowanie sie w kuchni? Czas wrzucenia jajek na
            patelnie i zamieszania-2 minuty. Zje i zadowolony, że nie głodny, a
            ja zadowolona, że on nie głodny i ja syta.

            > A dlaczego Twój chop sam nie robi kolacji?
            .
            bo może wraca jeszcze później??
            • malvvvinka Re: Anajustyna swego chłopa lepiej wychowała... 14.10.09, 12:27
              tak sobie wlasnie mysle, ze jak ktos w zyciu nigdy porzadnie nie
              popracowal, to za samo pierdniecie wymaga mega podziekowan
              • donnerbalken Re: Anajustyna swego chłopa lepiej wychowała... 14.10.09, 12:46
                malvvvinka napisała:

                > tak sobie wlasnie mysle, ze jak ktos w zyciu nigdy porzadnie nie
                > popracowal, to za samo pierdniecie wymaga mega podziekowan
                -------------------------
            • fan.club Nie mogłaś od razu powiedzieć... 14.10.09, 12:53
              że kurvva!? Teraz już wiem o jakie różnice ci chodzi.
            • annajustyna Re: Anajustyna swego chłopa lepiej wychowała... 14.10.09, 13:06
              Nic by nie zaszkodzilo, gdyby podziekowal! Nie dziwmy sie potem, ze faceci (na
              szczescie nie wszyscy) uwazaja, ze im sie nalezy!
      • donnerbalken Ponarzekać każdemu wolno. 14.10.09, 12:22
        zbyfauch napisał:

        > Niektórzy niepotrzebnie toczą tu pianę z pyska.
        > Ponarzekać każdemu wolno.
        >
        ---------------------------------
    • gadupa Zapros polskiegu buraka do domu! 14.10.09, 17:12
      Przysc na jedzenie przyjdzie. Nawpierd... sie, wytrze morde
      I szybko po polskich forach bedzie obszczekiwal dom rodzinny ukochanego mezusia
      dla pobytu.
      A wszytko dlatego ze pierogow z kapusta buractwu nie podano.
    • caysee Re: obiad u niemieckich teściów 14.10.09, 17:19
      To masz dwie pary tesciow? Polskich i niemieckich?

      A poza tym - nie oceniaj calego narodu po paru przypadkach.
    • donnerbalken A co sądzą teściowie o wychowaniu dzieci? 14.10.09, 18:00


      Nu dobra co do obiadów, to zgodnie stwierdziliśmy, że nie ma konsensu.

      A co sądzą teściowie o wychowaniu dzieci?

      Wolno dzieciom po polsku rozmawiać?
      • jureek Achtung - prowokator! 14.10.09, 18:17

        • fan.club Jura, a jak byś nazwał... 14.10.09, 18:58
          siebie samego w tym momencie?
          • jureek Re: Jura, a jak byś nazwał... 14.10.09, 20:23
            fan.club napisał:

            > siebie samego w tym momencie?

            to chyba jasne - denuncjator
            Jura
      • gadupa Re: A co sądzą teściowie o wychowaniu dzieci? 14.10.09, 18:53
        Ona juz dala przyklad dobrego polskiego wychowania.
    • zbyfauch Jeszcze raz... 14.10.09, 20:05
      Do niezorientowanych.
      Dziewczyna chciała sobie trochę podrwić z teatralności ochów i achów przy
      niemieckim stole, nie nawoływać do krucjaty przeciwko nazistom.

      Cymbałom, którzy nie przepuszczą żadnej, nawet najcieńszej okazji, żeby
      przysmażyć swoją pseudoideologiczną pieczeń, tłumaczyć się nie opłaca.
      • donnerbalken mam wielkie pragnienie podzielić się opłatkiem ... 15.10.09, 08:05


        Taka długa dyskusja, a nikt jeszcze nie wspomniał o dzieleniu się opłatkiem z niemieckimi teściami.

        Co nie znają tego pięknego zwyczaju?

        Nu, to najwyższy czas aby się wreście nauczyli!

        Mamy multikulturową UE!

        I ja mam wielkie pragnienie podzielić się opłatkiem z Jureczkiem i Zbyszeckiem i Januszkiem i całą resztą forumowej rodziny.

        Taki już jestem!

        Nie mogę żyć bez rodzinnego ciepła!

        A szczególnie lubię sobie pospać i pochrapać na Pasterce, po suto zakrapianej Wigilii.

        Ot co!

        Na Wigilii się nie pije?

        I środków antykoncepcyjnych się jako dobry katolik nie używa?

        A dlaczego tak rzadko polska rodzina nie przekracza średniego europejskiego wskaźnika urodzin?

        Hę?

        Poprzez wstrzemięźliwość płeciową?

        Gdy się jakaś katolicka rodzina na to odważy, to jej pani kuratorka i sąd dziecko odbiorą, bez pomocy niemieckiego Jugendamtu. Szczegóły patrz G.W.! Sprzed kilku tygodni!

        I ciąży się także u katolików nie przerywa?

        Hę?

        Nu tak, ale tylko oświeceni katolicy...

        Jak to fajnie, że za kilka tygodni mamy znowu polską Wigilię...

        Jureczek pojedzie znowu do Heimatu...

        Ale resztę roku spędza między Niemiaszkami i wpierdala w przerwie obiadowej kebab u zaprzyjaźnionego Turka, z wyjątkiem piątków oczywiście!!!

        Turek jest tak wytresowany, że sam już wie, że Jureczek w Piątki ma Ramadan!!!

        Ot co!
        • malvvvinka Re: mam wielkie pragnienie podzielić się opłatkie 15.10.09, 10:18
          Czy wy macie popier...ne we łbach? Buraki zawsze wyzywaja innych od
          buraków, taka natura rzeczy. Odpie...ol się od Turków i innych
          niewygodnych ci nacji polski jezusie wyzwolicielu swiata.
          • donnerbalken polski jezusie wyzwolicielu swiata... 15.10.09, 10:58
            malvvvinka napisała:

            > Czy wy macie popier...ne we łbach? Buraki zawsze wyzywaja innych od
            > buraków, taka natura rzeczy. Odpie...ol się od Turków i innych
            > niewygodnych ci nacji polski jezusie wyzwolicielu swiata.
            ------------------------------------
            • ja.nusz Re: polski jezusie wyzwolicielu swiata... 15.10.09, 11:55
              donnerbalken napisała:

              > U Turka to ja się kilkakrotnie w tygodniu stołuję.
              >
              > Także w Wielkie Piątki i Niedziele


              No i Turek musi po każdej twojej wizycie dokonać w fimie:

              deratyzacji, dezynsekcji, dezynfekcji, fumigacji i innych procedur
              odsmradzających - wątpię czy z oczekiwanym skutkiem.
              • donnerbalken Re: polski jezusie wyzwolicielu swiata... 15.10.09, 12:11
                ja.nusz uprzejmie napisał:


                >
                > No i Turek musi po każdej twojej wizycie dokonać w fimie:
                >
                > deratyzacji, dezynsekcji, dezynfekcji, fumigacji i innych procedur odsmradzających - wątpię czy z oczekiwanym skutkiem.
                >
                ---------------------------
                • ja.nusz Re: polski jezusie wyzwolicielu swiata... 15.10.09, 12:26
                  donnerbalken napisała:

                  > Po 10 daniach jest 11-te gratisowo...

                  Za wywiezienie odpadów Turek musi zapłacić a ty wpierdalasz je za
                  darmo.
                  • donnerbalken Re: polski jezusie wyzwolicielu swiata... 15.10.09, 13:07
                    ja.nusz napisał:

                    > donnerbalken napisała:
                    >
                    > > Po 10 daniach jest 11-te gratisowo...
                    >
                    > Za wywiezienie odpadów Turek musi zapłacić a ty wpierdalasz je za
                    > darmo.
                    >
                    > ---------------------------
                    • ja.nusz Re: polski jezusie wyzwolicielu swiata... 15.10.09, 13:51
                      donnerbalken napisała:

                      > W szczecińskiej "Kaskadzie" płaciłem kiedyś karnetem i mi nasikali
                      do jedzenia.
                      > ..

                      Które oczyście spożyłeś, bo zapachniało domem.
                      >

                      >
                      • malvvvinka Re: polski jezusie wyzwolicielu swiata... 15.10.09, 14:05
                        Polecam artykul w Polityce o polskim chamstwie na forach
                        internetowych. Ja dluzszy czas myslalam, ze to swiatowa choroba, to
                        co anonimowosc internetowa robi z ludzi a tu sie okazuje, ze to
                        wylacznie nasza polska smierdzaca specyfika, z ktorej jestesmy dumni.
                        • donnerbalken to co anonimowosc internetowa robi z ludzi ... 15.10.09, 18:32
                          malvvvinka napisała:

                          to co anonimowosc internetowa robi z ludzi
                          ----------------------------------------------
                          • jureek Re: to co anonimowosc internetowa robi z ludzi .. 15.10.09, 18:54
                            donnerbalken napisała:

                            > W dziale Twej miejscowej gazecie:
                            >
                            > “Czytelnicy Piszą” (Leserbriefe)
                            >
                            > Z pełnym imieniem i nazwiskiem...
                            >
                            > Też byś swoich niemiaszkowych teściów obgadywała?
                            >
                            > Nu! Nu!
                            >
                            > Rękę na serce!

                            Ejże. Czy ona opisała ich z imienia i nazwiska? Widzę, że niektórych po prostu
                            bardzo boli to, że napisała, że chodzi o NIEMIECKICH teściów.
                            Tak z ręką na sercu - czepiałbyś się, gdyby to samo napisała o POLSKICH teściach?
                            Jura
                            • donnerbalken Re: to co anonimowosc internetowa robi z ludzi .. 15.10.09, 19:19
                              jureek napisał:

                              Ejże. Czy ona opisała ich z imienia i nazwiska? Widzę, że niektórych po prostu
                              bardzo boli to, że napisała, że chodzi o NIEMIECKICH teściów.
                              Tak z ręką na sercu - czepiałbyś się, gdyby to samo napisała o POLSKICH teściach?
                              Jura
                              ---------------------------------
                              • jureek Re: to co anonimowosc internetowa robi z ludzi .. 15.10.09, 20:11
                                Ten po prawej to nie ja.
                                Jura
                                • juzniewqrwionylektor po co karmisz trolla? nudzisz sie? 15.10.09, 22:25
                                  Dzięki Tobie Forum może być lepsze - zgłoś wpisy łamiące regulamin założycielowi forum.

                                  Nie odpisuj na posty łamiące regulamin
                                  • donnerbalken hast Du dir Muschi gewaschen?:):):):):) 16.10.09, 08:38
                                    juzniewqrwionylektor napisała:

                                    > Dzięki Tobie Forum może być lepsze - zgłoś wpisy łamiące regulamin założycielow
                                    > i forum.
                                    >
                                    > Nie odpisuj na posty łamiące regulamin
                                    ------------------------------------------------
                                    • donnerbalken Proszę zwrócić uwagę na ilość emotikonów 16.10.09, 08:47


                                      hast Du dir Muschi gewaschen?:):):):):)

                                      tiny.pl/hq2cq
                                      Proszę zwrócić uwagę na ilość emotikonów, jak on rechocze ze swego własnego wycu!

                                      Kariery uchodźstwa polskiego za chlebem w Niemiaszkowie...

                                      :):):):):) :):):):):) :):):):):) :):):):):) :):):):):) :):):):):) :):):):):) :):):):):) :):):):):) :):):):):) :):):):):)
                                      • gadupa Re: Proszę zwrócić uwagę na ilość emotikonów 16.10.09, 12:18
                                        wyjechalismy zeby krajowych kmiotow nie ogladac. I sie udalo, kmioty zostaly i
                                        szczekaja.
                                • donnerbalken Re: to co anonimowosc internetowa robi z ludzi .. 16.10.09, 08:52
                                  jureek napisał:

                                  > Ten po prawej to nie ja.
                                  > Jura
                                  -------------------------
                                  • jureek Re: to co anonimowosc internetowa robi z ludzi .. 16.10.09, 12:07
                                    Aktualny B.I. = 25,37
                                    www.novafeel.de/bmi/bmi.htm
                                    Tam było dobre żarcie na tej imprezie po wręczeniu odznaczeń, nie mogłem się
                                    oprzeć. Sałatki, majonezy, polskie wędliny - nie to co u niemieckich teściów :D
                                    Jura
                                    • gadupa Re: to co anonimowosc internetowa robi z ludzi .. 16.10.09, 12:30
                                      Od razu widac ze nigdy w zyciu na oficialnych imprezach nie byles.
                                      Ani w Polsce, ani w Niemczech. Zastanawiam sie dlaczego wydaje mnie sie ze
                                      jestes zalosnym pryszczem. Moze dlatego zes bezrobotny fachowiec od tynkowania?
                                      • jureek Re: pora karmienia nadeszła 16.10.09, 14:17
                                        gadupa napisała:

                                        > Od razu widac ze nigdy w zyciu na oficialnych imprezach nie byles.

                                        To nie było oficjalne przyjęcie lecz prywatna impreza po oficjalnych
                                        uroczystościach. Na oficjalnym przyjęciu w pałacu prezydenckim byłem 2 lata
                                        wcześniej z okazji 30 rocznicy powstania KOR-u.
                                        Jura
                                  • donnerbalken Re: to co anonimowosc internetowa robi z ludzi .. 16.10.09, 13:34
                                    donnerbalken napisała:

                                    > jureek napisał:
                                    >
                                    > > Ten po prawej to nie ja.
                                    > > Jura
                                    > -------------------------
                                    • jureek Re: to co anonimowosc internetowa robi z ludzi .. 16.10.09, 14:14
                                      donnerbalken napisała:

                                      > A tu jest mój obrazek:
                                      >
                                      > tiny.pl/hq257

                                      Nie przypuszczałem, że jesteś zuhälter (po polsku alfons) :D
                                      Jura

                                      P.S. Z natury jestem przekorny i jak mi mówią, żebym nie karmił trolli, to
                                      właśnie będę karmił. Zaraz drugiemu dam do żłobu.
                                      • donnerbalken Przywództwo, Führerschaft , Leadership...Pucz! 16.10.09, 16:17


                                        P.S. Z natury jestem przekorny i jak mi mówią, żebym nie karmił trolli, to
                                        właśnie będę karmił. Zaraz drugiemu dam do żłobu.
                                        ------------------------------------------------------------
                                        • donnerbalken Re: Przywództwo, Führerschaft , Leadership...Pucz 16.10.09, 16:58

                                          Od kilku godzin żadnego nowego dekretu od naszego kochanego przywódcy wygnaństwa polskiego za chlebem.

                                          Tracę orientację!

                                          Nie wiem jak się mam zachować???

                                          Litości!

                                          Nie opuszczaj nas!

                                          Przewódź nami!

                                          Kieruj naszymi krokami!

                                          Ratuj nasze dusze!
                                          • jureek Re: Przywództwo, Führerschaft , Leadership...Pucz 16.10.09, 17:07
                                            donnerbalken napisała:

                                            >
                                            > Od kilku godzin żadnego nowego dekretu

                                            A od godzin kilkunastu brak Twojej obiecanej odpowiedzi na to:
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,10001,101519273,101629060,Re_to_co_anonimowosc_internetowa_robi_z_ludzi_.html
                                            Napisałeś, że musisz trochę nad tą odpowiedzią pomysleć i uciekłeś w oftopik.
                                            Jura
                                            • donnerbalken Re: Przywództwo, Führerschaft , Leadership...Pucz 16.10.09, 17:56
                                              jureek napisał:

                                              Napisałeś, że musisz trochę nad tą odpowiedzią pomysleć i uciekłeś w oftopik.
                                              Jura
                                              --------------------------------------------------------
                                              • jureek Re: Przywództwo, Führerschaft , Leadership...Pucz 16.10.09, 18:03
                                                donnerbalken napisała:

                                                > jureek napisał:
                                                >
                                                > Napisałeś, że musisz trochę nad tą odpowiedzią pomysleć i uciekłeś w oftopik.
                                                > Jura
                                                > --------------------------------------------------------
                                                • donnerbalken Die Schwiegermutter ist immer die Böse Hexe! 16.10.09, 18:27

                                                  jureek napisał:

                                                  Opowiadanie o różnicach
                                                  kulturowych jest nie na temat, bo wtedy tesciowie byliby tej samej narodowości
                                                  co autorka wątku.
                                                  --------------------------
        • gadupa Re: mam wielkie pragnienie podzielić się opłatkie 15.10.09, 10:36
          Musisz sie gastarbajterku troche pouczyc o kraju niemieckim zeby zrozumiec
          subtelnosci tego kraju. Siedzenien na polkich portalach nic nie wysiedzisz. hehehe
          • malvvvinka Re: mam wielkie pragnienie podzielić się opłatkie 15.10.09, 10:50
            gadupa napisała:

            > Musisz sie gastarbajterku troche pouczyc o kraju niemieckim zeby
            zrozumiec
            > subtelnosci tego kraju. Siedzenien na polkich portalach nic nie
            wysiedzisz.
            .

            gadupa > 1311 postów
            malvvvinka > 29 postów


            • jureek Re: mam wielkie pragnienie podzielić się opłatkie 15.10.09, 10:55
              malvvvinka napisała:

              > gadupa > 1311 postów
              > malvvvinka > 29 postów

              :)))
              • gadupa Re: mam wielkie pragnienie podzielić się opłatkie 15.10.09, 12:41
                1311 odpowiedzi burakom i nic.
                Ciagle nowe wyrastaja jak chwasty.
      • malvvvinka Re: Jeszcze raz... 15.10.09, 10:24
        @zbyfauch

        :-)
    • kolonistka Re: obiad u niemieckich teściów 15.10.09, 14:17
      Tak sobie mysle, ze jak u kogos jestem na proszonym obiedzie, to bez
      wzgledu na to czy mi jedzonko smakuje, czy przygotowanie tego
      zarelka trwalo dlugo czy krotko - do dobrego tonu i wychowania
      nalezy powiedziec .. smaczne, pyszne, dziekuje itp. .. obojetnie w
      jakim jezyku.

      Ale ja chyba jakas dziwna jestem :P
      • zbyfauch Re: obiad u niemieckich teściów 15.10.09, 14:30
        kolonistka napisała:
        > Tak sobie mysle, ze jak u kogos jestem (...)

        Ile można tłumaczyć, że autorce chodzi o przesadę, egzaltację?!
        Pambuk! Ile można?
        • fan.club A co tu chcesz tłumaczyć? 15.10.09, 15:43
          Malwinka pierdnęła salonowo. Nos każdy przecież ma.
        • donnerbalken Resztę mogę przysłać zainteresowanym na privo.... 15.10.09, 18:10
          zbyfauch napisał:

          Ile można tłumaczyć, że autorce chodzi o przesadę, egzaltację?!
          Pambuk! Ile można?
          --------------------------------------
          • donnerbalken Serdecznie dziękuje za liczne zamówienia. 16.10.09, 13:14
            donnerbalken napisała:

            To jest tylko początek mojej listy...

            Resztę mogę przysłać zainteresowanym na privo....


            ××××××××××××××××××××××××××

            Serdecznie dziękuje za liczne zamówienia.

            Zainteresowanie przerosło moje najśmielsze oczekiwania...

            Serdecznie proszę o zrozumienie, że tych wszystkich zamówień nie jestem wstanie natychmiast zrealizować.

            Czas oczekiwania może się aż do 3 (trzech) tygodni przedłużyć...

            Wspólnym wysiłkiem ochronimy masę ludzi od nieszczęśliwych małżeństw i tragedii...

            I międzynarodowych teściów od niepotrzebnej pracy...
        • kolonistka Re: obiad u niemieckich teściów 20.10.09, 11:06
          Z calym szacunkiem Zbyszku. Malvvinka przesadzila.

          "cholery można dostać, wyliczone kartofle, każdy siedzi i cały
          obiad "oh, leker, leker, gut, ah, oh, mmm" a ja patrzę na talerz,
          standard, jakieś podgrzane kupione gotowe mięso, ziemniaki z wody
          i "sałatka" z puszki przerzucona do dużej miski... więcej misek,
          salaterek, talerzy, serwetek, świeczek i perdół jak jedzenia.
          Wszyscy chwalą kucharke, jak się bardzo napracowała."

          Nikt mi nie wmowi, ze podczas posilku ludzie Ci siedzieli pol
          godziny mlaskajac i wydajac z siebie ohy i achy.
          Jej przeszkadzalo wg mnie, ze ktokolwiek pochwalil gospodynie a ONA
          przeciez wcale sie nie nameczyla w tej kuchni.

          Przesada i egzaltacja bardziej bije z postu Malvvinki. Zostawmy
          kazdemu wolna reke w jedzeniu, gotowaniu i wychwalaniu tegoz. Jak
          ktos lubi wychwalac jedzenie z puszki - niech wychwala. Dla mnie
          osobiscie wykladnikiem smaku spozywanego jadla nie jest
          czas "wystany" przez kogos w kuchni w celu jego wykonania.

          Ja po prostu stwierdzilam, ze osobiscie podziekuje i pochwale
          jedzenie z "polprodukta" jezeli jestem u kogos, bo tak mnie nauczono
          w domu.
          • zbyfauch Re: obiad u niemieckich teściów 20.10.09, 11:45
            kolonistka napisała:
            > Z calym szacunkiem Zbyszku. Malvvinka przesadzila.

            Oczywiście, że podkolorowała, i co z tego?
            To normalny zabieg, żeby uwydatnić to, o czym się pisze.
            A poza tym co to ona, Pan Prezydent, Pan Jezus, czy inna Matka
            Teresa, żeby wszystkich kochać i rozumieć?
            • donnerbalken Lepiej w burdelu ale między swoimi żyć! 20.10.09, 11:59
              zbyfauch napisał:

              > kolonistka napisała:
              > > Z calym szacunkiem Zbyszku. Malvvinka przesadzila.
              >
              > Oczywiście, że podkolorowała, i co z tego?
              > To normalny zabieg, żeby uwydatnić to, o czym się pisze.
              > A poza tym co to ona, Pan Prezydent, Pan Jezus, czy inna Matka
              > Teresa, żeby wszystkich kochać i rozumieć?
              ----------------------------
              • donnerbalken Re: Lepiej w burdelu ale między swoimi żyć! 20.10.09, 12:21
                >
                ----------------------------------
            • donnerbalken Re: obiad u niemieckich teściów 21.10.09, 09:17

              Warto przeczytać!

              forum.gazeta.pl/forum/w,51477,101864025,101864025,O_higienie_umyslowej_.html
    • michalina1974 zgadzam sie z kolezanka znana.jako.ggigus 15.10.09, 15:38

      masz po prostu kiepskich tesciow :-)


      -----------------------------------------------------
      Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas
    • white.apple Re: obiad u niemieckich teściów 17.11.09, 13:33
      Mnie też trochę dziwiły te wigilijne zwyczaje. Ale spojrzałam na nie inaczej,
      kiedy dowiedziałam się skąd pochodzą. Otóż sałatkę ziemniaczaną i kiełbasę je
      się na wigilijnej wieczerzy dlatego, że chociaż tego jednego dnia wszyscy mają
      być równi. Tak samo proste i tanie jedzenie ma mieć chłop i biznesmen. Moim
      zdaniem logiczne i w jakiś sposób piękne.

      P.S. Poza tym "teście" gotują smacznie i jak jesteśmy u nich na obiedzie to nie
      korzystają z gotowców.
      • juzniewqrwionylektor tak, tak jest u ewangelików, 25.11.09, 21:35
        ale oni są pragmatyczni, bodenständig ;)
    • kobietka_29 Re: obiad u niemieckich teściów 25.11.09, 18:08
      Przypomina mi to obiady u moich tesciow. Tylko, ze moja tesciowa ma fiola na
      punkcie zdrowego jedzenia. Dlatego tez przy kazdej okazji robi mi wyklady, ile i
      czego nalezy jesc... masakra. Ale kartofle tez sa wyliczone. I jako pierwsi
      posilek moga nalozyc sobie oczywiscie mezczyzni. Dzieki Bogu moj malzonek sie w
      te rodzine zupelnie nie wdal. :)
      • juzniewqrwionylektor Re: obiad u niemieckich teściów 25.11.09, 21:40
        kobietka_29 napisała:

        Dzieki Bogu moj malzonek sie w
        > te rodzine zupelnie nie wdal. :)

        Przyjrzyj się sąsiadowi, może mąż jest do niego podobny ;)
    • lmblmb przesadzasz z krytyką. 25.11.09, 23:45
      malvvvinka napisała:

      > cholery można dostać, wyliczone kartofle, każdy siedzi i cały
      > obiad "oh, leker, leker, gut, ah, oh, mmm" a ja patrzę na talerz,
      > standard, jakieś podgrzane kupione gotowe mięso, ziemniaki z wody
      > i "sałatka" z puszki przerzucona do dużej miski...

      ...czyli światowy standard. Wybacz, ale jak się zmienia miejsce zamieszkania, to
      chyba trzeba oczekiwać różnic w kulturze? Dotyczy to również przeprowadzek w
      Polsce.

      Nie od dzisiaj wiadomo, że Niemcy nie stoją jedzeniem czy kreatywnością, czego
      więc oczekiwałaś?

      > więcej misek,
      > salaterek, talerzy, serwetek, świeczek i perdół jak jedzenia.

      No i dobrze. W żadnym wypadku nie chcę być złośliwy, ale oficjalny obiad nie
      jest od objadania się.

      > Obiad u polskich teściów: kawał mięcha sprawiony i upieczony,
      > pierogi, ciasta, kluski, zupy, sałatki, wszystko świeże, zrobione
      > przez panią domu, nawet nie wiadomo kiedy,

      Ciesz się, że w Niemczech mieszkasz, bo mam wrażenie, że Niemcy czasami się
      bardziej z ksenofobią kryją niż niektórzy Polacy.

      > stół się zapada pod ciężarem żarcia,

      Znowu regionalizmy. U nas się tak nie robi, bo to obżarstwo.



      Mam tylko jeszcze pytanie: co przyniosłaś na zaproszony obiad, ciasto czy mięso?
      • jureek Re: OT 26.11.09, 11:27
        Tak przy okazji. Wyczytałem gdzieś, że miałeś na pieńku z niejakim Buzdyganem.
        Podobno Ci groził. Ja też miałem z tym trollem do czynienia. Też groził pozwami,
        wysłałem mu nawet moje niemieckie dane adresowe, żeby wreszcie mnie pozwał, ale
        nic z tego. Poza tym kiedyś w realu, gdy umówiłem się we Wrocławiu z
        forumowiczmi z wrocławskiego forum, na miejsce spotkania przybył Buzdygan z
        dresiarską obstawą i też odgrażał się. Nie wiesz przypadkiem, jak skończyła się
        jego sprawa przeciw wikipedii?
        Jura
        • lmblmb Re: OT 27.11.09, 08:17
          jureek napisał:

          > Tak przy okazji. Wyczytałem gdzieś, że miałeś na pieńku z niejakim
          > Buzdyganem. Podobno Ci groził.

          Tak.

          BTW, nudzi Ci się?

          > Ja też miałem z tym trollem do czynienia. Też groził pozwami,
          > wysłałem mu nawet moje niemieckie dane adresowe, żeby wreszcie
          > mnie pozwał, ale nic z tego. Poza tym kiedyś w realu, gdy umówiłem
          > się we Wrocławiu z forumowiczmi z wrocławskiego forum, na miejsce
          > spotkania przybył Buzdygan z dresiarską obstawą i też odgrażał
          > się. Nie wiesz przypadkiem, jak skończyła się jego sprawa przeciw
          > wikipedii?

          Nie wiem, czy w ogóle się skończyła.
      • donnerbalken Niestety, bardzo rzadko.... 27.11.09, 08:46

        lmblmb napisał:

        =====================================
        ...czyli światowy standard. Wybacz, ale jak się zmienia miejsce zamieszkania, to
        chyba trzeba oczekiwać różnic w kulturze? Dotyczy to również przeprowadzek w
        Polsce.
        =====================================

        Czasami i całkowicie rozsądni się tu wysławiają....

        Niestety, bardzo rzadko....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja