Msza u niemieckich teściów.

16.10.09, 19:39
Moja żona kościelna cokolwiek, tak średnio raz na dwa miesiące.
No więc narzeka, że tubylczy szamani się opierdalają i ściągają Murzyna na
zastępstwo, którego biedaczka nie bardzo rozumie.
Poza tym na coś jeszcze narzeka ale nie pamiętam. :)
Bodaj na fałszujące bachory. :)
    • jureek Re: Msza u niemieckich teściów. 16.10.09, 19:48
      zbyfauch napisał:

      > Moja żona kościelna cokolwiek, tak średnio raz na dwa miesiące.
      > No więc narzeka, że tubylczy szamani się opierdalają i ściągają Murzyna na
      > zastępstwo, którego biedaczka nie bardzo rozumie.

      Może trafiła na tego samego ksiedza z Nigerii, który był w mojej parafii
      paręnaście lat temu (chrzcił zresztą mojego najmłodszego). Był z niego taki
      wesołek, że Zielone Świątki zapowiedział, że w tym dniu wygłosi kazanie w swoim
      ojczystym języku, bo jest to dzień zesłania Ducha Świętego, więc wszyscy i tak
      powinni go rozumieć, tak jak wzajemnie rozumieli się uczniowie w Wieczerniku
      mówiący wieloma językami.
      Ale tego Nigeryjczyka i tak łatwiej było zrozumieć niż obecnego proboszcza,
      który wygłasza kazania w heskim dialekcie. Szkoda, bo treść jego kazań jest
      podobno bardzo ciekawa. Tak twierdzi przynajmniej pewien student teologii
      ewangelickiej przychodzący do naszego kościoła tylko ze względu na jego kazania.
      Jura
      Jura
      • zbyfauch Re: Msza u niemieckich teściów. 16.10.09, 19:59
        jureek napisał:
        > Jura
        > Jura

        Pisałeś z kościoła bo echo niosło.
        • jureek Re: Msza u niemieckich teściów. 16.10.09, 20:07
          zbyfauch napisał:

          > jureek napisał:
          > > Jura
          > > Jura
          >
          > Pisałeś z kościoła bo echo niosło.

          Echo niosło bo pisałem z Großraumbüro :)
          Jura

          P.S. Jak to będzie po polsku?
          • zbyfauch Re: Msza u niemieckich teściów. 16.10.09, 20:11
            Jureek napisał:
            > P.S. Jak to będzie po polsku?

            Nie mam pojęcia, może hala biurowa?
            • zbyfauch Biuro wielkopowierzchniowe 16.10.09, 20:16
              "open space" (typisch polnisch :))

              "Z obsługi do biznesu: Z obsługi do biznesu Lech Piesik Gazeta ...
              - [ Diese Seite übersetzen ]
              Uważane za nowoczesne biura wielkopowierzchniowe, tzw. open space, też mają wady
              chociaż ich niewątpliwą zaletą jest swoboda w organizowaniu stanowisk pracy ..."
          • ja.nusz Re: Msza u niemieckich teściów. 16.10.09, 20:15
            jureek napisał:

            > Echo niosło bo pisałem z Großraumbüro :)
            > Jura
            >
            > P.S. Jak to będzie po polsku?

            Кубикл
      • donnerbalken Nie wiedza jest ważna, a niezachwiana wiara! 17.10.09, 07:24
        jureek napisał:

        Ale tego Nigeryjczyka i tak łatwiej było zrozumieć niż obecnego proboszcza,
        który wygłasza kazania w heskim dialekcie. Szkoda, bo treść jego kazań jest
        podobno bardzo ciekawa. Tak twierdzi przynajmniej pewien student teologii
        ewangelickiej przychodzący do naszego kościoła tylko ze względu na jego kazania.
        -----------------------------
        • donnerbalken Re: Nie wiedza jest ważna, a niezachwiana wiara! 17.10.09, 09:09


          Aus Forschung und Glaube
          www.spiegel.de/spam/0,1518,655561,00.html
          A tu niezbity dowód mojej tezy...
    • drugi_redemptorysta u nas msza niedzielna po polsku. 16.10.09, 19:53
      • donnerbalken bezwzględny zakaz spożywania alkoholu... 17.10.09, 08:19

        Gazeta Wyborcza pisze co następuje:

        ##########################
        Dodaje, że bezwzględny zakaz spożywania alkoholu obowiązuje wszystkich żołnierzy uczestniczących w misjach. - Nie ma żadnej taryfy ulgowej. Żołnierz pod wpływem alkoholu jest zagrożeniem bezpieczeństwa swojego i innych żołnierzy. Nigdy nie możemy mieć pewności, że jeżeli picie alkoholu zdarzyło się jeden raz, to nie powtórzy się już na miejscu, w bazie w Afganistanie. A to przecież strefa działań wojennych. Dla ludzi pijących alkohol nie może być tam miejsca - mówi major Ochyra.
        ##########################
        tiny.pl/hq26q
        Kompletne bzdury!

        To znaczy się, że Bohaterska Armia Czerwona zdobywała Berlin po trzeźwemu?

        Znaczy to, że można się udać na pierwszą linię frontu całkowicie bez narkozy?

        Ależ to jest niehumanitarne....
        • donnerbalken Niemiaszki mają wolną rękę... 17.10.09, 09:20


          Merkelowa nie dostała pokojowego Nobla!
          www.spiegel.de/img/0,1020,1855836,00.jpg
          A więc!

          Niemiaszki mają wolną rękę...

          (Uncle Tom ma związane ręce...)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja