Dodaj do ulubionych

mamy które rodziły w niemczech :)

15.11.09, 17:13
witajcie mam pytanko poniewaz niedawno dowiedzialam sie ze bedziemy
mieli dzidzuska
czy jak rodziłyscie tu w de mialyscie prawo do znieczulenia
(darmowego) poniewaz to moj pierwszy poród bedzie w niemczch
(pierwszy w polsce)
bo wiem z dswiadczenia w polsce trzeba za niego płacic i nie jest w
kazdym szpitalu dostepne :(
jak to wyglada słyszałam równiez ze nalezy sie zarejstrowac w
szpitalu w którym sie rodzi jak i równiez prosze napiszcie mi cos o
cesarkach czy idzie na zyczenie ja miec oczywiscie nieodpłatanie
dodam moze ze jestem ubezpieczona u meza
maz jest na bezrobotnym (była redukcja etatów) szuka nwej pracy :)
i w zwiazku z tym nastepne pytanka ja pracowałam 2 miesiace i to na
400e cyz o porodzie bede mogła otrzymywac tzw elterngeld? i prosze
napiszcie mi jeszcze jak to jest z tymi 500e z czerwonegokrzyza i ew
na jaka pomoc moge liczyc prosze o odpowiedź pozdrawiam was
serdeczni
Obserwuj wątek
    • beniusia79 odpowiadam.... 15.11.09, 18:47
      chodzisz pewnie do ginekologa wiec to on powinien odpowiedziec na
      twoje wszystkie pytania... przed porodem pracowalam na 400 euro
      basis, ale do samego porodu i poporodzie, z tego tytulu, dostalam
      200 euro. jesli teraz juz nie pracujesz to chyba nic nie
      dostaniesz. o 500 euro z czerwonego krzyza slysze pierwszy raz.
      skad masz taka informacje? przed porodem powinnas zapisac sie do
      jakiegos szpitala, zrob wywiad, poszukaj jakiegos dobrego szpitala.
      ja wybralam ten, ktory mialam pod domem.... wczesniej wiec
      wypelniasz wszystko, jadac do porodu omija cie teoretycznie cala
      biurokracja... za znieczulenie i cesarke na zyczenie placi
      ubezpieczenie, ale jak trafisz na porzadnego ginekologa to ci ja
      odradzi; lepiej wziasc znieczulenie, szybciej dojdziesz wtedy do
      siebie... twoj maz jest bezrobotny, ale pewnie ubezpieczony wiec
      ubezpieczenie wszystko pokryje...elterngeld bedziesz dostawala z
      cala pewnoscia. jako, ze nie pracujesz aktualnie, dostaniesz 300
      euro miesiecznie przez rok... o jaka pomoc ci chodzi? mozecie
      starac sie ewentualnie o wohngeld czy wieksze mieszkanie jesli
      jestescie na socjalu.
      • mama1dawidka Re: odpowiadam.... 15.11.09, 19:30
        własnie prochotka pisze z enie nalezy sie :( myslalam ze kazdy
        dostaje te minimum :) wohngeld mm przyznany :) czy teraz juz tez ich
        poinformowac o tym ze w ciazy jestem? i nie jestem na socjalu :)
        choc bedzie ciezko bo mieszkanko 2 pokojowe mamy a i gdzie sie ten
        elterngeld załatwia tam gdzie kindergeld?
        te 500euro gdzies wyczytałam i własnie nie wiem gdzie :/
        a no i do lekarza dopiero w poniedzialek ide :)
        dziekuje za odpowiedzi :)
    • prochottka1 Re: mamy które rodziły w niemczech :) 15.11.09, 18:48
      mama1dawidka napisała:
      > czy jak rodziłyscie tu w de mialyscie prawo do znieczulenia
      tak znieczulenie jest dostepne

      jak to wyglada słyszałam równiez ze nalezy sie zarejstrowac
      nie jest to konieczne, ale warto poogladac porodöwki

      > cesarkach czy idzie na zyczenie
      idzie

      ja pracowałam 2 miesiace i to na 400e cyz o porodzie bede mogła otrzymywac tzw
      elterngeld?

      zeby otrzymywac elterngeld trzeba przepracowac rok na pelnym etacie

      > napiszcie mi jeszcze jak to jest z tymi 500e z czerwonegokrzyza

      czerwony krzyz nie rozdaje pieniedzy na dziecko cos ci sie pomieszalo


      > na jaka pomoc moge liczyc prosze o odpowiedź pozdrawiam was
      > serdeczni

      na pomoc meza i rodziny
      podobno zawsze
      • mama1dawidka Re: mamy które rodziły w niemczech :) 15.11.09, 19:33
        prochottka o pomoc chodzi mi od panstwa (pieniezna)
        poniewaz maz jak pracowal płacił podatki to moge sie teraz staraco
        to co mi sie nalezy :) a z tym czerwonym krzyzem to wyczytałam
        gdzies tylko kurde nie wiem gdzie ze przed porodem mozne dostac na
        wózek ubranka łzeczko czy jakos tak :)
          • beniusia79 elterngeld dostaje kazdy 15.11.09, 20:07
            te panie lub panowie, ktorzy pracowali przed porodem dostaja 69% z
            wyplaty (netto). ci, ktorzy pracowali na basis lub nie pracowali
            wcale dostaja minimum, czyli 300 euro. jesli bedziesz sama na
            maciezynskim to kase dostawac bedziesz przez rok. mozna tez rozlozyc
            na dwa lata i wtedy dostajesz 150 euro przez 2 lata. jesli rodzice
            dziela elternzeit miedzy soba, dostaja pieniazki przez 14
            miesiecy...
            • beniusia79 co do "wohngeld". 15.11.09, 20:14
              po porodzie mozecie starac sie o przyznanie wam wiekszej sumy bo i
              wiecej was bedzie. potrzebny wam bedzie do tego akt urodzenia nowego
              czlonka rodziny... macie 2 pokojowe mieszkanie i bedzie was niedlugo
              4? na waszym miejscu szybo postaralabym sie o nowe, wieksze
              mieszkanie...
        • beniusia79 jeszcze jedno 15.11.09, 20:17
          "gdzies tylko kurde nie wiem gdzie ze przed porodem mozne dostac na
          wózek ubranka łzeczko czy jakos tak :)"-na wyprawke kase dostaja ci,
          ktorzy sa na socjalu. a wy chyba nie jestescie. nie przesadzasz
          troche? przeciez masz juz jedno dziecko, nie masz po nim wozka,
          ciuszkow i reszty? mam corke w wieku twojego syna. na razie nie
          plaujemy jeszcze drugiego dziecka, ale wszystkie rzeczy po corce
          zostawiamy, zeby miec dla kolejnego potomka. nie wazne czy pojawi on
          sie za rok, czy za piec lat...
          • mama1dawidka Re: jeszcze jedno 15.11.09, 20:30
            ni nie am nic po moim malym :) bo wszystko zawsze sprzedaje jak maly
            wyrosnie :)
            a gdzie sie załatwia ten socjal i co to jest?
            a jak maz znajdzie prace to idzie z niego zrezygnowac?
            czy musze zmieniac mieszkanie zeby z tego korzystac?
            • beniusia79 Re: jeszcze jedno 15.11.09, 20:40
              hmm. dziwie sie, ze sprzedawalas skoro pewnie planowaliscie kolejne.
              ale to wasza sprawa. na nowy wozek sprobujcie naciagnac np. dziadkow
              O)
              > a gdzie sie załatwia ten socjal i co to jest?
              > a jak maz znajdzie prace to idzie z niego zrezygnowac?
              > czy musze zmieniac mieszkanie zeby z tego korzystac?
              >
              ojej, dlugo jestescie w Niemczech? jesli maz dostaje bezrobotne to
              raczej socjalu nie dostaniecie, chyba, ze po uplynieciu roku od
              pojscia na bezrobotne...
                    • cytrusowa Re: Jeszcze Maciek w dupie, a juz mu kasze studza 16.11.09, 17:54
                      do tego Ebay, na ktorym tanio i duoz fajnych rzeczy mozna kupic

                      mieszkanie wieksze to mozecie ale nie musicie, was bedzie tylko czworka:-)
                      ale ogolnie to wieksze przysluguje na socjalu, ajk dziewczyny pisza

                      bo gdyby bylo inaczej, to kazda rodzilaby dzieci, by miec wieksze mieszkanie i
                      wiecej kasy

                      my czekamy na trzecie dziecko i mieszkamy w trzech pokojach, nie stac nas na
                      wieksze a panstwo nam nie dolozy, mimo ze ja nie pracuje a moj M zaczyna prace
                      dopiero od stycznia

                      ale Elterngeld spokojnie
                      no i Kindergeld - os tycznia ma ponoc wzrosnac
                      • mama1dawidka dziekuje serdecznie za odpowiedzi i pomoc 16.11.09, 19:52
                        bardzo dziekuje
                        moj niemiecki po półtora roku w sume jest średni poszukam połoznej
                        polki :)
                        kurcze czóje sie jak królowa :) wybór połoznej znieczulenie....
                        w polsce bym musiala za wszystko zapłacic ekstra (bynajmniej cztery
                        lata tak było ;))
                        ubranka i wózek kupie uzywane na allegro :)
                        serdecznie jezcze raz dziekuje i pozdrawiam
                            • mama1dawidka Re: mama dawidka :) 17.11.09, 11:06
                              w wiec martabg tłumacze sie bo chyba tego oczekujesz ;)
                              a wiec skonczyłam dwa kursy niemieckiego i pracowalam miedzy
                              niemcamy (tam najbardziej sie nauczyłam jezyka)
                              pytam o pomo a nie o to co mam :)
                              to co mam jest poprostu do poprawy naszej sytuacji mterialnej
                              zeby było do konca miesiaca co jesc :)
                              pozdrawiam serdecznie
                              • mama1dawidka Re: mama dawidka :) 17.11.09, 11:12
                                a u lekarza byłam :)
                                co do tych wózków to inny sprzedaja w polsce
                                samochody inni proszki a ja fotelki
                                i wózki :)
                                a pytam sie o mozliwoscie i nie wiem czy na 100% skorzystam z tego!
                                maz mamy nadzieje do marca zacznie nowa prace
                                i nigdy nie zmienialam nica :)
                                jeszcze raz dziekuje za odpowiedzi :)
                                pozdrawiam
                              • martasmutna446 Re: mama dawidka :) 17.11.09, 13:00
                                Powiedzmy sobie tak nie ma sie z czego cieszyc bo twoje podejscie
                                jest zalosne.Czym ty sie cieszysz tym,ze musisz zebra z kazdej
                                strony od Panstwa??Ciekawa jestem czy w Polsce tez bys zebrala bo w
                                sumie pewnie gowno bys dostala!Brak mi slow na takie osoby ktore
                                jada do Niemiec i udaja wielkie paniusie na bezrobociu...
                                Zacznij myslec glowa,a nie dupa i wez sie do roboty...jestes w ciazy
                                wiec zacznij myslec o przyszlosci dzieci bo na bezrobociu przy 4
                                osobach w domu to za duzo do garnka nie wsadzisz.

                                Przynosisz tylko wstyd Polaka ktorz uczciwie pracuja,a przez takich
                                jak ty tylko sobie opinie o nas wyrabiaja.

                                Doslownie szkoda slow...sorka jesli kogos urazilam,ale denerwuja
                                mnie takie damulki jak mama1dawidka

                                • mama1dawidka Re: mama dawidka :) 17.11.09, 13:11
                                  wiem ze to tak wyglada niestety
                                  spoko trudnoze ci sie nie podoba ale pisze tylko to co by niektóre
                                  osoby chcialy przeeczytac zeby poczuły sie dowartosciowane :)a nikt
                                  jeszcze tu na forum sie nie odwazył
                                  swoje droga to tak na serio nie kozystam z niczego oprócz kindergeld
                                  i meza bezrobotnego który niedługo do pracy sie wybiera socjalnego
                                  tez nie mam o harzerzem tez nie jestem
                                  pozatym jakby nie patrzyc to niemka z pochodzeniem jestem :) i jak
                                  kto patrzy to wstyd chyba niemcom przynosze.....
                                  pozatym niejedna ja i nie ostatnia
                                  • martasmutna446 Re: mama dawidka :) 17.11.09, 13:26
                                    Jak bys byla Niemka z pochodzenia to bys glupich pytan nie zadawala
                                    i wiedziala gdzie co i jak zalatwic!!No chwilowo nie korzystasz z
                                    niczego,ale szukasz wszedzie,gdzie sie da,aby wyciagnac jakas
                                    kase...a co do meza to niech on najpierw pojdzie do tej pracy i
                                    wtedy mow bo na chwile obecna to pisanie((maz jest na bezrobociu ale
                                    idzie niedlugo(ciekawe ile to niedlugo bedzie trwac) do pracy kazdy
                                    moze powiedziec na chwile obecna jest bezrobotny ty tez i
                                    szukacie,gdzie cos wyciagnac taka jest prawda.Zal mi waszych dzieci
                                    bo nie beda mialy lekko w zyciu majac takich rodzicow!

                                    Dziewczyna ty pomysl logicznie i nie mysl jak polerowac swoja i meza
                                    dupcie tylko dzieci!!

                                    A tak na marginesie ja nie bardzo rozumiem masz w galerii tyle zdjec
                                    zapewne sa twoje rzeczy ktore jak wczesniej napisalas sprzedajesz
                                    wiec rusz glowa i zamiast sprzedawac i kase wydawac sprzedaj i kup
                                    wyprawke dla dziecka lub czesc zostaw takich ktore sie przydadza np
                                    wozek itd.
                                    • mama1dawidka Re: mama dawidka :) 17.11.09, 13:39
                                      heh wiesz pyatc i dzialac to chyba cos innego albo?
                                      ja nie szukam pracy :)
                                      m bedzie od lutego marca szukal bo bezrobotne sie konczy a narazie
                                      jest ok
                                      m jest kierowca lkw i kierowca wielkich gabarytów i raczej ze
                                      znalezieniem pracy problemu nie bedzie mial :)i napewno pójdzie do
                                      pracy i bedzie ok pozatym i tak jeszcze max 1,5 roczku i wracamy :)
                                      do pl
                                      • martasmutna446 Re: mama dawidka :) 17.11.09, 13:43
                                        Od lutego marca,ale ktorego roku nie napisalas??Szczerze jak by nie
                                        mial problemu ze znalezieniem to by juz dawno pracowal,a nie
                                        skazywal rodzine na za przeproszeniem biede...

                                        Kilka postow wczesniej pisalas,ze jestes Niemka,a teraz piszesz,ze
                                        wracacie do Polski kobieto zanim napiszesz pomysl co wczesniej
                                        pisalas bo tu sie jedno drugiego nie trzyma.

                                        Ciekawe za co bedziecie w Polsce zyc??Tak rodzinne jest malutkie,a
                                        Panstwo za siedzenie w domu ci nie zaplaci
                                        • jureek Re: mama dawidka :) 17.11.09, 14:17
                                          martasmutna446 napisała:

                                          > Kilka postow wczesniej pisalas,ze jestes Niemka,a teraz piszesz,ze
                                          > wracacie do Polski kobieto zanim napiszesz pomysl co wczesniej
                                          > pisalas bo tu sie jedno drugiego nie trzyma.

                                          Nie widzę sprzeczności. Znam paru Niemców, którzy osiedli w Polsce.
                                          Jura
                                    • jureek Re: mama dawidka :) 17.11.09, 14:16
                                      martasmutna446 napisała:

                                      > Jak bys byla Niemka z pochodzenia to bys glupich pytan nie zadawala
                                      > i wiedziala gdzie co i jak zalatwic!!No chwilowo nie korzystasz z
                                      > niczego,ale szukasz wszedzie,gdzie sie da,aby wyciagnac jakas
                                      > kase...

                                      Gdyby ludzie nie szukali wszędzie, skąd wyciągnąć kasę, to doradcy podatkowi nie
                                      mieliby roboty.
                                      A jak wszyscy rzucili się na państwowe dopłaty 2.500 € do kupowanych samochodzików.
                                      To też potepiasz?
                                      Jura
                                      • martasmutna446 Re: mama dawidka :) 17.11.09, 14:25
                                        Szczerze ci powiem,ze bylam wychowana,aby na wszystko samemu
                                        zapracowac i nigdy nie szukalam i nie pobieralam zadnych dodatcji z
                                        Panstwa.

                                        A te kobietke ktora zalozyla forum potepiam bo nie lubie takich
                                        ludzi ktorzy zgrywaja nie wiadomo kogo,a za przeproszeniem gowno
                                        maja!Tu na tym forum idzie stwierdzic,ze poprostu maja lenia w dupie
                                        i do pracy sie nie chce ruszyc bo po co jak instytucje pomoga?!

                                        Wiec teraz wiesz kogo potepiam typowych Polakow ktorzy przyjechali
                                        do Niemiec i siedza na bezrobociu lub zasilku bo sie do pracy nie
                                        chce ruszyc bo po co skoro Panstwo daje co nie??
                                        • jureek Re: mama dawidka :) 17.11.09, 14:31
                                          A jak z tymi, którzy wyciągali do państwa rękę po te dwa i pół tysiączka euro?
                                          Nigdy od państwa nic nie brałaś? Z Kindergeld dobrowolnie zrezygnowałaś? Ja taki
                                          wspaniałomyślny nie byłem, kasowałem i nadal kasuję Kindergeld.
                                          Jura
                                          • martasmutna446 Re: mama dawidka :) 17.11.09, 14:39
                                            Ja nie bardzo wiem o co chodzi z dodacja 2500 bo nie slyszalam o tym.

                                            Nie nigdy od panstwa nie pobieralam ani w Polsce ani w Niemczech bo
                                            wychodze z zalozenia,ze lepiej pracowac i wiedziec,ze sie ma w
                                            portfelu kase swoja,a nie chodzic i prosic o zapomogi.
                                            Co do kindergeld to nie bralam bo nie posiadam dzieci,a jak bede
                                            posiadac to bede myslec co dalej robic w kazdym razie nie mam
                                            zamiaru ani ja ani moj maz siedziec w dopu i czekac az panstwo kase
                                            da tylko wolimy wlasynmi rekami zarobic.)
                                            • jureek Re: mama dawidka :) 17.11.09, 15:30
                                              martasmutna446 napisała:

                                              > Ja nie bardzo wiem o co chodzi z dodacja 2500 bo nie slyszalam o tym.

                                              Tzw. Abwrackprämie mówi Ci coś?

                                              > Nie nigdy od panstwa nie pobieralam ani w Polsce ani w Niemczech bo
                                              > wychodze z zalozenia,ze lepiej pracowac i wiedziec,ze sie ma w
                                              > portfelu kase swoja,a nie chodzic i prosic o zapomogi.

                                              Pewnie, że lepiej być pięknym i bogatym, niż brzydkim i biednym. Tylko nie każdy
                                              zawsze ma taki wybór.

                                              > Co do kindergeld to nie bralam bo nie posiadam dzieci,a jak bede
                                              > posiadac to bede myslec co dalej robic w kazdym razie nie mam
                                              > zamiaru ani ja ani moj maz siedziec w dopu i czekac az panstwo kase
                                              > da tylko wolimy wlasynmi rekami zarobic.)

                                              Czyli dziecko do żłobka, a Ty do roboty?
                                              Jura
                                              • martasmutna446 Re: mama dawidka :) 17.11.09, 15:35
                                                Ja nie mowie,ze jestem bogata i piekna bo moim rodzica nigdy sie nie
                                                przelewalo,ale wychowali nas na ludzi ktorzy,aby cos miec musza sami
                                                do tego dojsc i zapracowac wlasnymi rekami.To co teraz mama to
                                                wylacznie dzieki mojej i meza pracy z czego jestem dumna bo
                                                przynajmniej nikt mi nie moze powiedziec,ze jestem leniem!!

                                                A kto powiedzial,ze dziecko do zlobka??ja zawsze moge zrezygnowac z
                                                pelnego etatu i isc na pol etatu a pozatym mam super rodzicow i
                                                tesciow ktorzy by nam pomogli:)Chwilowo nie mam dzieci jak bede miec
                                                bede myslec:)
                                          • white.apple Re: mama dawidka :) 17.11.09, 14:51
                                            Naprawde nie widzisz roznicy? Kindergeld nalezy sie wszystkim(?nie mam dzieci)
                                            majacym dzieci. Kindergeld placony jest tez z naszych podatkow/ubezpieczen i nie
                                            widze powodu, zeby z niego nie korzystac. Tak samo jak pracuje na swoja rente,
                                            tak samo jak dostaje pensje jak jestem chora, tak samo jak bede miala dziecko
                                            bedzie Kindergeld. Dlaczego mam z niego zrezygnowac? Zeby poszlo dla politykow?
                                            Czy darmozjadow?

                                            Abwrackprämie nie dostawalo sie za darmo, a za zezlomowanie starego samochodu.
                                            To byl pomysl na rozkrecenie gospodarki. Co z tego, ze ludzie brali po
                                            2,5tysiaca? Warunkiem bylo kupno nowego auta, czyli suma 2,5 tys wrocila do kasy
                                            panstwa w podatkach zaplaconych od tych samochodow.

                                            Nie ma tu zadnego porownania do leni, ktorym nie chce sie pracowac i ktorzy
                                            tylko patrza gdzie ciagnac zeby zyc na koszt innych. Takie jest moje zdanie.

                                            P.S. Pamietam tez oburzenie bezrobotnych, ze nie pozwolono im skorzystac z tej
                                            premii :D:D:D.
                                            • jureek Re: mama dawidka :) 17.11.09, 15:26
                                              white.apple napisała:

                                              > Naprawde nie widzisz roznicy? Kindergeld nalezy sie wszystkim(?nie mam dzieci)
                                              > majacym dzieci. Kindergeld placony jest tez z naszych podatkow/ubezpieczen i ni
                                              > e
                                              > widze powodu, zeby z niego nie korzystac. Tak samo jak pracuje na swoja rente,
                                              > tak samo jak dostaje pensje jak jestem chora, tak samo jak bede miala dziecko
                                              > bedzie Kindergeld. Dlaczego mam z niego zrezygnowac? Zeby poszlo dla politykow?
                                              > Czy darmozjadow?

                                              No dobra, tylko niech w takim razie nie pisze, że niczego od państwa nie bierze.
                                              Ja biorę Kindergeld, korzystam z ulg podatkowych, ale też nie udaję świętego,
                                              "że wszystko własnymi ręcami" i nic od państwa.

                                              > Abwrackprämie nie dostawalo sie za darmo, a za zezlomowanie starego samochodu.
                                              > To byl pomysl na rozkrecenie gospodarki. Co z tego, ze ludzie brali po
                                              > 2,5tysiaca? Warunkiem bylo kupno nowego auta, czyli suma 2,5 tys wrocila do kas
                                              > y
                                              > panstwa w podatkach zaplaconych od tych samochodow.

                                              To państwo dostało by te podatki także wtedy, gdyby wcześniej nie robiło
                                              prezentów kupujacym. Ta premia za kupno nowego auta to był jeden z najgłupszych
                                              pomysłów tamtego rządu. Teraz z FDP chyba by to nie przeszło.

                                              > P.S. Pamietam tez oburzenie bezrobotnych, ze nie pozwolono im skorzystac z tej
                                              > premii :D:D:D.

                                              Tak bardzo Cię to śmieszy? No tak, trzeba przecież śmieciom i pasożytom
                                              uswiadamiać na kazdym kroku, gdzie ich miejsce, żeby nie podskakiwali za bardzo.
                                              Powinni przecież Cię po rękach całowac, że w ogóle coś dostają i caly czas
                                              trzeba im uswiadamiać, że to jest wielka łaska dla nich.
                                              Jura
                                              • white.apple Re: mama dawidka :) 17.11.09, 18:29
                                                >> P.S. Pamietam tez oburzenie bezrobotnych, ze nie pozwolono im
                                                >> skorzystac z tej premii :D:D:D.
                                                > Tak bardzo Cię to śmieszy?
                                                Tak, śmieszy mnie bardzo ich oburzenie. Z jakiej okazji mieliby dostać
                                                dofinansowanie, pochodzące z podatku, na który sami nie łożą? Taka postawa
                                                roszczeniowa jest dla mnie absurdalna.

                                                > No tak, trzeba przecież śmieciom i pasożytom
                                                > uswiadamiać na kazdym kroku, gdzie ich miejsce, żeby nie
                                                > podskakiwali za bardzo
                                                Nikomu nie wyznaczam gdzie jego miejsce, nikogo nie traktuję jak śmiecia.
                                                Napisałam już, że każdy może się znaleźć w takiej sytuacji. Zgodzę się tylko z
                                                określeniem "pasożyt" w stosunku do sprawnych ludzi, którym się nie chce iść do
                                                pracy.

                                                > Powinni przecież Cię po rękach całowac, że w ogóle coś dostają i
                                                > caly czas trzeba im uswiadamiać, że to jest wielka łaska dla nich.
                                                Filozofujesz. Od nikogo niczego nie oczekuję, w przeciwieństwie do "nich".
                                                • jureek Re: mama dawidka :) 17.11.09, 18:42
                                                  white.apple napisała:

                                                  > Tak, śmieszy mnie bardzo ich oburzenie. Z jakiej okazji mieliby dostać
                                                  > dofinansowanie, pochodzące z podatku, na który sami nie łożą? Taka postawa
                                                  > roszczeniowa jest dla mnie absurdalna.

                                                  A roszczeniowa postawa menedżerów i pracowników branży samochodowej, że to ich
                                                  akurat państwo ma wspomóc jest mniej absurdalna?
                                                  Poza tym, skąd wiesz, że ci obecnie bezrobotni nie płacili np. przez 30 lat
                                                  podatków i nie dali państwu w sumie więcej, niż niejeden młodzian w swojej
                                                  pierwszej pracy, ktory dwa lata temu kupił sobie szrota, którego teraz będzie
                                                  mógł zezłomować i kupić sobie nowe autko i zainkasować prezent od państwa?

                                                  > > No tak, trzeba przecież śmieciom i pasożytom
                                                  > > uswiadamiać na kazdym kroku, gdzie ich miejsce, żeby nie
                                                  > > podskakiwali za bardzo
                                                  > Nikomu nie wyznaczam gdzie jego miejsce

                                                  Owszem. Jednym dajesz prawo do roszczeń od państwa innym tego prawa nie dajesz.
                                                  Jura
                                                  • white.apple Re: mama dawidka :) 17.11.09, 19:03
                                                    Z tego co wiem (na szczęście nie musiałam nigdy zgłębiać tego tematu) to zanim
                                                    dostanie się socjal trzeba pozbyć się dóbr. Skąd osoba ciągnąca HartzIV (o takie
                                                    mi chodziło) miałaby mieć na nowy samochód? A jeśli ma dlaczego bierze zapomogę?
                                                    Dla mnie to nielogiczne


                                                    > A roszczeniowa postawa menedżerów i pracowników branży
                                                    > samochodowej, że to ich akurat państwo ma wspomóc jest mniej
                                                    > absurdalna?
                                                    Z tej postawy wynikały korzyści dla kraju...

                                                    > Poza tym, skąd wiesz, że ci obecnie bezrobotni nie płacili np.
                                                    > przez 30 lat podatków i nie dali państwu w sumie więcej, niż
                                                    > niejeden młodzian w swojej pierwszej pracy, ktory dwa lata temu
                                                    > kupił sobie szrota, którego teraz będzie mógł zezłomować i kupić
                                                    > sobie nowe autko i zainkasować prezent od państwa?
                                                    Napisałam już u góry: chodziło mi o HartzIV (nie wiem jak wyglądała sytuacja dla
                                                    ciągnących Alg1) i takie osoby teoretycznie nie powinny mieć w ogóle pieniędzy
                                                    na nowe auto jw.

                                                    >> Nikomu nie wyznaczam gdzie jego miejsce
                                                    > Owszem. Jednym dajesz prawo do roszczeń od państwa innym tego
                                                    > prawa nie dajesz.
                                                    Nie stanowię o żadnych prawach. Ucieszyła mnie reakcja państwa na roszczenia
                                                    ludzi na socjalu i tyle. Wymagać może każdy, a czy dostanie to jego broszka.
                                                  • jureek Re: mama dawidka :) 17.11.09, 19:13
                                                    white.apple napisała:

                                                    > > A roszczeniowa postawa menedżerów i pracowników branży
                                                    > > samochodowej, że to ich akurat państwo ma wspomóc jest mniej
                                                    > > absurdalna?
                                                    > Z tej postawy wynikały korzyści dla kraju...

                                                    Szczerze wątpię w te korzyści. Jeżeli nie masz dzieci, to nie musisz się martwić
                                                    tym, że to one będą musiały spłacać zaciągnięte teraz państwowe długi. Ja się
                                                    martwię. To było populistyczne i krótkowzroczne zagranie polityków obliczone na
                                                    łapanie głosów w wyborach.

                                                    > Napisałam już u góry: chodziło mi o HartzIV (nie wiem jak wyglądała sytuacja dl
                                                    > a
                                                    > ciągnących Alg1) i takie osoby teoretycznie nie powinny mieć w ogóle pieniędzy
                                                    > na nowe auto jw.

                                                    No to zaszło nieporozumienie. W pierwszym poście pisałaś o bezrobotnych, a nie
                                                    każdy bezrobotny to "harcerz". Mamadawidka też nim nie jest.
                                                    Jura
              • fredula Re: jeszcze jedno 17.11.09, 01:23
                Co ma socjalne do bezrobotnego? Możesz w ten sam czas mieć to i to.ale warunków juz nie powiem,bo nie wiem z jakiego planetu spadła mamadawidka. Tyle głupoty i ignorancji łączona z niemądroscia juz długo nie czytałem. Najwyraźniej wynika jednak po co w w niemczech siedzi. Wygarnąc co się da. I najlepiej paznokcia nie łamać.przecież tipsy drogie.takie odnoszę wrażenie
                • martabg Długo nie czytałeś? 17.11.09, 07:12
                  To znajdź jej starsze posty.
                  Na jakimkolwiek forum.

                  Jej styl i problemy są tak charakterystyzne, że choćby nick sto razy
                  zmieniła (tego nie robi, nie w tym rzecz)to i tak ją poznam...
                • mama1dawidka pól zartem pól serio hehehe 17.11.09, 12:02
                  fredula napisał:

                  > Co ma socjalne do bezrobotnego? Możesz w ten sam czas mieć to i
                  to.ale warunków
                  > juz nie powiem,bo nie wiem z jakiej planety spadła mamadawidka.
                  Tyle głupoty
                  > i ignorancji łączona z niemądroscia juz długo nie czytałem.
                  Najwyraźniej wynika
                  > jednak po co w w niemczech siedzi. Wygarnąc co się da. I
                  najlepiej paznokcia n
                  > ie łamać.przecież tipsy drogie.takie odnoszę wrażenie
                  tak i to bardzo ;)
                  masz dobre wrazenie wyłapuje o sie da :) i ile sie da nawet po
                  trupach
                  a praca po co mi jak panstwo da :) tylo te tipsy to chyba w ciazy ie
                  nei robi
                  co jeszcze mam napisac zeby potwierdzic wasze wypowiedzi
                  jakbym byla to bym napewno na tym forum nie pisala :)i nie
                  odpisywala juz w tym wątku
                  przewaznie tu innym zal dupke sciska ze ktos moze miec leiej od
                  nich :)i ze sie pyta co mu sie nalezy hehe dobre kazdy wrogo
                  nastawiony a napewno duzo z tego korzysta tylko sie boi ze jak powie
                  to mu potem zabraknie albo po co mu powiedziec o tym co mu sie
                  nalezy dlaczego ma miec lepiej ode mnie mi sie nie udało tego zdobyc
                  to dlaczego on ma to dostac jeszcze za darmo bez roboty )
                  a grunt to przeciez miec i sie nie napracowac ;)
                  choc oni pracuja a inni nie i maja sie dobrze ;)
                  oki koncze moja niemądrą wypowiedź
                  a wiec do pracy Rodacy
                  zebym wieksze dodatki z waszych podatków dostała ;)
                  bo od meza z podatku to juz chyba limit wykorzystałam )
                  hehe
                  ale chyba kogos zdenerwowałam rozsmieszyłam :)
                  ale wene jakąs twórczą miała niestety tylko wene
                  sorki za szczerosc
                  • white.apple Re: pól zartem pól serio hehehe 17.11.09, 12:38
                    Niczego innego się po Tobie nie spodziewałam więc Twoja marna prowokacja nie
                    miała jak mnie zdenerwować. Rozśmieszyć też mnie nie rozśmieszyłaś, bo żal mi
                    ludzi, którzy oczekują potomstwa, a jak sępy czekają na ochłapy ze stołu "bo się
                    należą". Ze słabszych śmiać się nie powinno, więc tylko współczuję.

                    I uwierz - nie chciałabym być w Twojej sytuacji, mimo że możesz leżeć do góry
                    brzuchem całe boże dnie razem ze swoim bezrobotnym mężem. Nie zazdroszczę, nie
                    dziwię się, że doisz ile się da, bo co innego robić jak trzeba się martwić za co
                    jeść pod koniec miesiąca, jak sama wspomniałaś.

                    Żal mi dupy nie ściska, wolałam za to zacisnąć pasa i się wykształcić. Wolę
                    siedzieć kilka godzin na tyłku, klepać w klawisze, skasować 2,5tysiąca i nie
                    oglądać się na to, co mogę wyżebrać. Tak samo idąc do szpitala rodzić nie
                    zastanawiałabym się czy jeśli zdecyduję się na znieczulenie to będzie ono coś
                    kosztować. Faktycznie, jest Ci czego zazdrościć...
                          • white.apple Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 13:13
                            To Twoja wcześniejsza wypowiedź
                            > to co mam jest poprostu do poprawy naszej sytuacji mterialnej
                            > zeby było do konca miesiaca co jesc :)

                            Myślę, że starczy za komentarz. Poza tym pracowałaś za 400euro, masz tylko
                            dwupokojowe mieszkanie na 3 osoby(sic!), nie masz na cesarkę (wiem, skąpstwo
                            :P), więc skończ fantazjować. Jak ze wszystkim macie 1500 na czysto na całą
                            rodzinę to i tak dużo.
                            • mama1dawidka Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 13:27
                              własnie pracowałam ;)
                              no cos ty tamto to tylko był bajer mam wielką wille
                              a cesarka przeciez za free w de jest :)
                              a ja lubie
                              bo fantaza fantazja jest od tego zeby bawic sie zeby bawic sie na
                              całego
                              znasz ta piesn?
                              p.s dobrze ze bynajmnie jeden policzył ile mam kasy a to jednak nie
                              jest 2,5? tylko 1,5? jak to dobrze miec kogos kto wie ile sie ma to
                              za co ja w tym miechu tipsy zrobie?
                            • jureek Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 14:21
                              white.apple napisała:

                              > Myślę, że starczy za komentarz. Poza tym pracowałaś za 400euro, masz tylko
                              > dwupokojowe mieszkanie na 3 osoby(sic!), nie masz na cesarkę (wiem, skąpstwo
                              > :P), więc skończ fantazjować. Jak ze wszystkim macie 1500 na czysto na całą
                              > rodzinę to i tak dużo.

                              Aha. To Ty oceniasz ludzi po tym, co mają, tak?
                              Jura
                              • white.apple Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 14:34
                                > Aha. To Ty oceniasz ludzi po tym, co mają, tak?
                                > Jura

                                Nie. Wkurza mnie jak ktoś udaje chojraka.
                                Rozumiem, że nie wszyscy mają, że każdemu się może noga powinąć i może
                                potrzebować pomocy ale nie lubię cwaniactwa i lenistwa.
                                Oceniam nie to, co mają, tylko postawę prezentowaną przez tę panią na forum
                                pt."pracujcie głupki, a ja będę siedzieć i ciągnąć bo mi się należy". Nic więcej.
                                • jureek Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 15:18
                                  A mi się wydaje, że sama się przechwalasz, co to nie masz i ile nie zarabiasz.
                                  To nie daje Ci jednak prawa, do patrzenia na innych z góry. Przecież mąż autorki
                                  wątku pracował i na to, co teraz pobiera, czyli zasiłek dla bezrobotnych miesiąc
                                  w miesiąc potrącano mu składki ubezpieczeniowe. On nie bierze niczego od
                                  państwa, to jest po prostu ubezpieczenie, na które sam płacił.
                                  Napisałeś: "Rozumiem, że nie wszyscy mają, że każdemu się może noga powinąć i
                                  może potrzebować pomocy". A nie przychodzi Ci do głowy, że niektórzy czegoś nie
                                  mają, nie dlatego, że ich na to nie stać, tylko dlatego, że po prostu nie chcą
                                  tyle posiadać, bo mają inne cele życiowe? Ja np. nie mam samochodu, więc pewnie
                                  w Twojej hierarchii społecznej jestem na samym dole, nie?
                                  Jura
                                  • white.apple Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 18:38
                                    > A mi się wydaje, że sama się przechwalasz, co to nie masz i ile
                                    > nie zarabiasz.
                                    Dobrze napisane: wydaje ci się.

                                    > To nie daje Ci jednak prawa, do patrzenia na innych z góry.
                                    Nie robię tego.

                                    > Przecież mąż autorki wątku pracował i na to, co teraz pobiera,
                                    > czyli zasiłek dla bezrobotnych miesiąc w miesiąc potrącano mu
                                    > składki ubezpieczeniowe. On nie bierze niczego od państwa, to jest
                                    > po prostu ubezpieczenie, na które sam płacił.
                                    Zgadzam się. Jedyne, co mi nie pasowało to prześmiewczy ton Mamydawida.

                                    > Napisałeś: "Rozumiem, że nie wszyscy mają, że każdemu się może
                                    > noga powinąć i może potrzebować pomocy". A nie przychodzi Ci do
                                    > głowy, że niektórzy czegoś nie mają, nie dlatego, że ich na to nie > stać,
                                    tylko dlatego, że po prostu nie chcą tyle posiadać, bo mają
                                    > inne cele życiowe?
                                    NapisałAM w biegu, a chodziło mi o pracę. Powinno być "Rozumiem, że nie wszyscy
                                    mają pracę, bo każdemu..." Posiadanie nie jest dla mnie miarą oceny człowieka,
                                    ani sama nie dążę do posiadania bóg wie czego. Jak wyżej napisałam wkurzył mnie
                                    ton wypowiedzi autorki pt."pracujcie sobie na mnie" - nie widzę w takiej
                                    postawie celu życiowego tylko zwykłe pasożytowanie, przykro mi.

                                    > Ja np. nie mam samochodu, więc pewnie
                                    > w Twojej hierarchii społecznej jestem na samym dole, nie?
                                    Nie :)

                                    Pozdrawiam
                                    • jureek Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 18:54
                                      white.apple napisała:

                                      > Jak wyżej napisałam wkurzył mnie
                                      > ton wypowiedzi autorki pt."pracujcie sobie na mnie" - nie widzę w takiej
                                      > postawie celu życiowego tylko zwykłe pasożytowanie, przykro mi.

                                      OK. Gdyby to było na serio, to też bym się wkurzył, bo cwaniactwa nie lubię
                                      (tyle, że widzę to cwaniactwo nie tylko na dole). Ja jednak tej wypowiedzi na
                                      serio nie wziąłem, potraktowałem ją po prostu jako przekorną reakcję na
                                      wcześniejsze przytyki.
                                      Sorry, że tak ostro na Ciebie wskoczyłem. Też się wkurzyłem pewnym tonem
                                      wywyższania się w Twoich wypowiedziach, że jestes lepsza, bo pracujesz i tak
                                      nakręciła się spirala.
                                      Napisałaś jednak, że tak tylko mi się wydawało, więc przyjmuję to do wiadomości
                                      i przepraszam.
                                      Jura
                                • kokolores Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 17:43
                                  white.apple napisała:

                                  > Nie. Wkurza mnie jak ktoś udaje chojraka.
                                  > Rozumiem, że nie wszyscy mają, że każdemu się może noga powinąć i może
                                  > potrzebować pomocy ale nie lubię cwaniactwa i lenistwa.
                                  > Oceniam nie to, co mają, tylko postawę prezentowaną przez tę panią na forum
                                  > pt."pracujcie głupki, a ja będę siedzieć i ciągnąć bo mi się należy". Nic więce
                                  > j.


                                  Z tego co ja zrozumialam napisala to pol zarten pol serio.

                                  Sama nie lubie cwaniactwa ,ale IMO...mamadawidka jest naprawde niegrozna.
                                  Jej maz pracowal , ona tez , nie pytala ile im sie nalezy ,tylko "na jaka pomoc
                                  moge liczyc"...dla mnie to roznica.

                                  A nawet jesli dostanie ta pomoc na dziecko , to co ....? myslisz ,ze mniej
                                  podatkow zaplacisz ??

                                  Panstwo niemieckie subwencjonuje wiele innych "rzeczy" (kopalnie, rolnikow
                                  itp,itd) i nikt nie idzie z tego powodu na barykady ....

                                  Jak juz sie wkurzac to o grube ryby ,a nie o plankton.

                                  Co powiesz na temat wielu tysiecy Slazakow ,ktorzy cale zycie pracowali w Polsce
                                  ,przyjechali do Niemiec i dostaja emerytury , mimo ,ze nie wplacili ,ani grosza
                                  do Rentenkasse ???

                                  :)
                                  Koko
                                  • white.apple Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 18:41
                                    Pewnie masz rację, koko. Mama jest niegrozna w obliczu innych dojących kasę.
                                    Pewnie za serio potraktowałam (nie tylko tę!) jej wypowiedź, ale niestety "tacy"
                                    Polacy, tzn. takie cwaniaki o jakich obie myślimy to nierzadka postawa rodaków
                                    za granicą i dlatego to wpienia.
                                    Ze Ślązakami akurat na forum teraz nie piszę, a z mamadawidka więc nie róbmy OT :)
                                    • kokolores Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 18:52
                                      Rozumiem o jakich ludzi ci chodzi o takich ,ktorzy tu jeszcze sie nie splamili
                                      praca ,a zaczynaja od pytanie "co mi sie nalezy" ,ale jak pislam ,nie mialam
                                      wrazenia ,ze mamadawidka do nich nalezy.


                                      :)
                                      Koko
                                      • white.apple Re: prowokacja niewypał :( 17.11.09, 19:04
                                        > Rozumiem o jakich ludzi ci chodzi o takich ,ktorzy tu jeszcze sie nie splamili
                                        > praca ,a zaczynaja od pytanie "co mi sie nalezy" ,ale jak pislam ,nie mialam
                                        > wrazenia ,ze mamadawidka do nich nalezy.
                                        A ja miałam i stąd taka a nie inna reakcja :)
                                    • beniusia79 jesli masz 2,5 tys. to nie dostaniesz nic 17.11.09, 18:59
                                      od panstwa bo 12,5 tysiaca to za duzo by otrzymac dodatkowa pomoc.
                                      sama sie wkopalas... piszesz od miesiecy, ze twoja maz za niedlugo
                                      zacznie pracowac. teraz piszesz, ze dopiero zacznie szukac pracy.
                                      obudz sie-jest tysiace bezrobotnych kierowcow, na twojego meza nikt
                                      nie czeka z propozycja pracy. zanim cos znajdzie to troche czasu
                                      uplynie.
                                      co do twojej kariery zawodowej-pisalas, ze przepracowalas 2
                                      miesiace... zbyt duzo to to nie jest.
                                      przyznam, ze dupe mi sciska, jak czytam jak tacy ludzie kombinuja.
                                      razem z mezem ciezko pracujemy. maz ma dwie prace, ja tez. corka
                                      chodzi do przedszkola odkad skonczyla 2,5 roku. zdedcydowalam sie na
                                      wczesniejszy powrot do pracy bo bylo mi ciezko i wiedzialam, ze
                                      kazdy grosz sie przyda. zal mi wiec dupe sciaska, jak widze jak
                                      ludzie kobinuja i sapia gdzie sie da-wstyd by mi bylo. wstyd by mi
                                      bylo tez na miejscu twojego meza, wstyd, ze zona musi sie tak
                                      ponizac i szukac wszystkiego za darmo, dac sie linczowac na forum bo
                                      on nie umie utrzymac rodziny... nie plodzilabym dzieci, gdyby mnie
                                      nie bylo na nie stac, gdybym nie miala co im dac do jedzenia, w co
                                      ubrac i gdzie ulokowac...
                                        • jureek Re: jesli masz 2,5 tys. to nie dostaniesz nic 17.11.09, 19:16
                                          white.apple napisała:

                                          > Już nie raz pokazywali w reportażach, że rodzina, gdzie ojciec albo nawet oboje
                                          > rodziców pracują, nierzadko ma finansowo trudniej niż nieskażone pracą trutnie,
                                          > żyjące na koszt państwa.

                                          Może i finansowo mają lepiej, ale pod innymi względami gorzej. Dlatego im nie
                                          zazdroszczę wcale. Ja bym tak nie chciał żyć, więc czego mam zazdrościć.
                                          Jura
                                        • beniusia79 no wlasnie. moj maz zawsze sie wkurza 17.11.09, 19:18
                                          ze wzgledu na wkonywana prace maz czesto ma kontakt z bezrobotnymi,
                                          dlugoletnimi bezrobotnymi, z ludzmi na socjalu i sie wkurza bo to,
                                          jakie podejscie do pracy maja ci ludzie jest niesamowicie. sami sie
                                          przyznaja, ze nie maja ochoty wracac do pracy bo dostaja
                                          wszystkiego lacznie tyle, co ludzie pracujacy. niektorzy z nich
                                          maja wiecej niz my, ktorzy pracujemy. wszystkie dodatki do
                                          mieszkania, kasa na ciuchy, na wyprawke itp. tego troche sie
                                          nazbiera. boli, gdy czlowiek ma swiadomosc, ze musi pracowac na
                                          takich, ze czesc tego co zarobie idzie na takich nierobow...
                                          • kokolores Re: no wlasnie. moj maz zawsze sie wkurza 17.11.09, 19:47
                                            beniusia79 napisała:
                                            boli, gdy czlowiek ma swiadomosc, ze musi pracowac na
                                            > takich, ze czesc tego co zarobie idzie na takich nierobow...


                                            Nie musisz pracowac , nikt cie do tego nie zmusza.


                                            Ja np. chce pracowac , bo chce zyc jak mi sie podoba ,ale gdyby moj m byl
                                            bezrobotny ,a ja z malym dzieckiem i znow wciazy to nie wiem co bym zrobila.
                                            Zapewne tez skorzystalabym z pomocy finansowej panstwa. Prosze nie wrzucajcie
                                            wszystkich do jednego worka , bo sa nieroby owszem ,ale tez ludzie ,ktorzy
                                            pracowali cale zycie ,a potem firma splajtowala ,oni sa po 50-tce i co ??? Kto
                                            takiego do pracy przyjmie ???
                                            Albo matki samotnie wychowujace dzieci, ktore nie maja z kim dziecka zostawic.
                                            Po ciazy wrocilam do pracy na czesc etatu ,kiedy moja corka miala 10 miesiecy
                                            ,ale tylko dlatego ,ze moja tesciowa ja pilnowala ,kiedy bylam w pracy i dlatego
                                            ,ze moj pracodawca sie na to zgodzil. Obecnie sytuacja u mnie w pracy jest coraz
                                            gorsza i dziewczyny naprawde powaznie sie zastanawiaja czy zajsc w ciaze ,bo
                                            powrot do pracy jest trudny.


                                            A wy "harcerzy" (spodobalo mie sie ;)) to widzicie tylko takich ,ktorzy nigdy
                                            nie pracowali , tylko ciagna od panstwa i , na ktorych wy musicie pracowac.


                                            :)
                                            Koko
                                            --
                                            Zawsze z prądem tylko zdechłe ryby płyną.

                                            [img]https://www1.bestgraph.com/gifs/animaux/poissons/poissons-79.gif[/img]
                                          • jureek Re: no wlasnie. moj maz zawsze sie wkurza 17.11.09, 19:48
                                            Tak się wkurzasz, ale założę się, że nie chciałabyś się z nimi zamienić.
                                            O pogardliwym stosunku tych, którzy mają pracę, do tych, którzy pracy nie mają,
                                            też mogę co nieco napisać, bo obserwuję w mojej firmie, jak traktuje się
                                            praktykantów i stażystów.
                                            Jura
                                      • kokolores Re: jesli masz 2,5 tys. to nie dostaniesz nic 17.11.09, 19:45
                                        beniusia79 napisała:

                                        nie plodzilabym dzieci, gdyby mnie
                                        > nie bylo na nie stac, gdybym nie miala co im dac do jedzenia, w co
                                        > ubrac i gdzie ulokowac...


                                        Po pierwsze jestes chyba pierwsza kobieta ,ktora potrafilaby splodzic dziecko ;)


                                        Po drugie , co to znaczy "stac na dziecko" ???
                                        Tak myslac to czasem ludzie nie powinni wcale miec dzieci jesli maja czekac ,az
                                        sie ustawia finansowo.

                                        :)
                                        Koko
                                        • beniusia79 stac na dziecko? juz wyjasniam. 17.11.09, 20:00
                                          dla mnie to pojecie oznacza tyle co zadbanie samemu o swoje dziecko
                                          a nie proszenie sie panstwa o wyprawke, utrzymanie i cala reszte.
                                          mozna miec i mniej i dac sobie rade samemu. wiele rzeczy mozna
                                          kupic za pare euro w ebeyu. moja corka wiekszosc cichow, zabawek ma
                                          z ebeya-rzeczy wygladaja jak nowe a kosztuja pare euro. z postu
                                          mamy dawidka wynika, ze nie ma pieniazkow na nic i to dla mniej
                                          jest wlanie tym "nie stac na dziecko". tak na prawde jest inaczej,
                                          bo mama dawidka zamist pochowac rzeczy po pierwszym maluchu dla
                                          ewentualnego drugiego, sprzedaje wszystko co ma choc wie, ze na
                                          nowe jek stac nie bedzie.
                                          moj maz byl jakis czas bezrobotny, trwalo to moze jakies 10
                                          miesiecy, w tym czasie zrobil kurs i dzieki temu znalazl prace. gdy
                                          byl na bezrobotnym, "przelozylismy" starania o dziecko
                                          na "pozniej". ale moze ja jestem jakas zboczona i palnuje dziecko
                                          na lepsze czasy...
                                          • kokolores Re: stac na dziecko? juz wyjasniam. 17.11.09, 22:39
                                            Nie nie jestes zboczona ,tylko my (bo ja tez) chcialabym mojemu dziecku zapewnic
                                            wiecej niz minimum socjalne , chcilabym dac mozliwosc gry na instrumencie ,
                                            chodzenie na rozne zajecia dodatkowe itp , itd , wszystko kosztuje wiadomo
                                            .........,ale nie kazdy ma takie wymagania i plany jak my. Innym wystarcza ,ze
                                            maja co do garnka wlozyc i tez dobrze .
                                            Chodzi mi o to ,ze nie powinnysmy mamedawidka teraz opieprzac ,ze szuka pomocy ,
                                            lepiej niech jej szuka niz jakby dzieci mialy pozniej cierpiec z powodu braku
                                            tej pomocy....

                                            :)
                                            Koko
                                            • beniusia79 kokolores, masz calkowita racje 18.11.09, 10:12
                                              nie trzeba byc bogaczem zeby miec prawo do posiadania dziecka.
                                              biedni tez maja prawo posiadac potomstwo. jestem jak najbardziej za
                                              tym, zeby pomagac biedniejszym, za tym by panstwo im pomagalo; ale
                                              tym na prawde potrzebujacym, nie naciagaczom. w powyzszej dyskusji
                                              chodzi o cos innego. dla mnie mama dawidka nie jest osoba
                                              potrzebujaca. meza niech wykopie do roboty, niech przestanie
                                              sprzedawac ciuchy, zabawki i reszte po Dawidzie, niech poszuka
                                              gdzies cos tanszego, moze znajome jej cos po dzieciach dadza? ale
                                              nie, najlepiej wszystkie sprzedac, po zrobieniu testu szybko na
                                              forum popytac gdzie jeszcze mozna cos wysepic. dla ciekawosci, mama
                                              dawidka juz chyba od roku pisze, ze maz za niedlugo zacznie znow
                                              pracowac. ciekawa jestem ile przepracowal jesli jest od dluzszego
                                              czasu na bezrobotnym a w Niemczech sa od niecalych 2 lat?
                                              • kokolores Re: kokolores, masz calkowita racje 18.11.09, 13:48
                                                Jak mam byc szczera to ja nie sledze wszystkich jej wpisow iii i nie analizuje ,
                                                nie sprawdzam....

                                                Na mnie ona robi wrazenie troche naiwnej ,ale nikomu nie szkodzacej osoby ,ktora
                                                pyta skad moglaby otrzymac pomoc , dla dziecka ,ktore oczekuje.
                                                Korona mi z glowy nie spadla kiedy udzielilam jej tych informacji.
                                                Ani jej nie doloze ,ani jej nie zabiore....
                                                :)
                                                Koko
    • kokolores Re: mamy które rodziły w niemczech :) 15.11.09, 23:15
      dostaniesz 300 Euro Elterngeld i Kindergeld (od nowego roku ma byc podwyzszony) ....
      o pomoc (rzeczowa oraz pomoc w wypelnieniu papierkow) mozesz spytac w DRK lub
      Caritas
      www.caritas.de/2266.html#5
      www.drk.de/
      O pobyt w szpitalu, znieczulenie itp nie martw sie , poszukaj sobie najlepiej
      polska polozna ,ktora oplaca ubezpieczenie i ona bedzie cie dogladac po porodzie
      ,odpowie na twoje pytania itp.

      Ciuchy ciazowe , ciuchy dla dziecka ,wozek mozesz tez kupic uzywane , znacznie
      taniej ,a wcale nie zniszczone rzeczy mozna dostac na
      Babyflohmarkt-ach/Kinderflohmarkt-ach
      www.kinderflohmaerkte.de/

      Moze wykorzystasz jeszcze kilka miesiecy na nauke jezyka niemieckiego ,
      najwyzszy czas.....

      Powodzenia.

      :)
      Koko
    • pucor kasa na wyprawka.... 16.11.09, 21:03
      jest mozliwe otrzymanie pomocy finansowej na wyprawke, trzeba pokazac swoje dochody, wyciagi z konta itp w caritasie, frauenhaus itp czerwony krzyz raczej nie
      w hessen bylo niedawno jeszcze 600€ i nie trzeba udowadniac na co ta kasa poszla
      w takim caritas jesli macie niski dochod mozsz ubiegac sie tez o pomoc w formie ciuchow dla niemowlaka lozeczka fotelika do auta itp, rzeczy uzywane ale w dobrym stanie
      po urodzeniu dziecka , po okazaniu metryki urodzenia jeszcze 100€ przelewaja na konto
    • mama1dawidka dobra ide na forum sepy 17.11.09, 13:02
      oki spadan na forum w niemczech mi sie nalezy nie zawracam głowy
      porzadnym obywatelom niemieckim :)
      w sumie ja to mam tupet co?
      nieuk po ekonomii
      niepotrafiacy sie wygadac nawet w piekarni
      i jeszcze w dodatku mam czelnosc napisac co mi sie nalezy eh az
      samej mi siebie jest zal
      w dodatku nie podzielem opini mądrych głow na tym forum
      ktorzy nie kozystaja z tego co im sie nalezy (oczywiscie nie pisze
      tu o wszystkich)
      heh rodacy jakby kazdy był taki w porzadku jak wy to na co by
      podatki szły? chyba na podgrzewane chodniki :p
      ale sobie piekiełko urzadzilam ale uwielbiam takie debaty 100na1 ty
      jestes be a my cacy :)
      dobre
      pozdrawiam was serdecznie
          • fasolka3 Re: dobra ide na forum sepy 19.11.09, 23:42
            Ludzie, bezrobocie w dzisiejszych czasach moze zdarzyc sie kazdemu! Przeciez ta
            rodzina jest w Niemczecz krotko. Krotki staz = pierwszy do odstrzalu w
            zwolnieniach.

            Wy nie zaczynaliscie? Nie pamietacie jak na poczatku jest ciezko? Zaczynaliscie
            od mercedesow i willi z baseniem? Nieplanowane ciaze zdarzaja sie w wysoce
            oswieconych Niemczech, gdzie kazdy swietnie panuje nad swym losem ok. 126 000
            razy w roku (liczba aborcji). Czego sie czepiacie kobiety? Polak Polakowi...

            MamoDawidka,
            Jesli chodzi o pomoc materialna, polecam Ci:
            www.donumvitae.org/
            www.profamilia.de/topic/home
            To poradnie specjalnie dla ciezarnych, nie tylko na temat aborcji! Sa naprawde
            b. dobrze poinformowani na tematy dla Ciebie wazne. Tam zostaniesz potraktowana
            powaznie i kompetentnie i nikt sie na Ciebie nie rzuci, bo osmielilas sie zajsc
            w ciaze nie majac wozka i kupy kasy na koncie.

            Pozy tym istnieje Bundesstiftung, ktory udziela jednorazowej pomocy finansowej
            dla kobiet w ciazy:
            www.bundesstiftung-mutter-und-kind.de/
            Mam nadzieje, ze Ci troche pomoglam.

            FFF
      • jureek Re: dobra ide na forum sepy 17.11.09, 14:28
        mama1dawidka napisała:

        > heh rodacy jakby kazdy był taki w porzadku jak wy to na co by
        > podatki szły?

        Jak to na co?
        Na wspomaganie osłabionych banków, żeby menedzerowie mogli sobie porzadne premie
        wypłacić.
        Na prezenty dla jakichś ruskich podejrzanych firemek, które chciałyby Opla przejąć.
        Na nieustanne poprawianie nawierzchni niemieckich autostrad, żeby wybrane
        firemki mogły sobie zarobić.
        Na płace dla "beamte", żeby mogli sobie roczne urlopy brać na podratowanie
        zdrowia nadwyrężonego stresem stwarzanym przez interesentów.
        Jura
      • fan.club Mamadawidka, nie daj się! 17.11.09, 15:16
        To stado smutnych i żałosnych klaczy uważa, że ma prawo do krytyki,
        bo une błynduf nie robiom. One wszystkie, jakże by inaczej, jeszcze
        nic od nikogo nie wzięły. Wypada im tylko życzyć, żeby wpadły w
        tarapaty.

        Trzym się, mamadawidka!

        de.wikipedia.org/wiki/Stutenbissigkeit
          • fan.club Koko, ja Cię bardzo przepraszam! 17.11.09, 15:31
            do głowy by mi nie przyszło, że mogłabyś się zaliczyć do tych klaczy!

            Nota bene: każdy, kto prześledził przebieg tej dyskusji, może sam
            sobie wyrobić zdanie na temat personalnej i końskiej zawartości
            worka, co nie?
            • my-alena Re: Koko, ja Cię bardzo przepraszam! 18.11.09, 23:48
              Moje drogie Panie,

              Mamadawidka wcale nie chce wózka z wyprawki z caritasu dla siebie tylko
              najwyraźniej na handel, bo dla siebie to ma już plan wózkowy opracowany

              forum.gazeta.pl/forum/w,22462,101613102,101613102,bebecar_bebe_confort_jane_ktory_.html
              nie sądzę, żeby caritas dawał według widzimisię.

              A.
                • jureek Re: Koko, ja Cię bardzo przepraszam! 19.11.09, 09:40
                  A mi zebrało się na nostalgiczne wspomnienia, jak kupowałem wtedy wózek dla
                  mojego pierworodnego. To były lata 80-te, wózki dostępne w handlu były wszystkie
                  na jedno kopyto i nie podobały mi się wcale, a ponieważ już wtedy byłem
                  czechofilem, to postanowiłem wybrać się po wózek do Bogumina. Pociągiem do
                  Chałupek, potem pieszo przez granicę i pytałem ludzi, gdzie są sklepy z wózkami
                  (do dzisiaj pamiętam, że taki wózek to po czesku kočárek). A potem już tylko
                  przepchać wózek przez granicę, do pociągu i do domu. Warto było - nie tylko to,
                  że w Czechach wózki były tańsze, ale mój mały miał najpiekniejszy wózek w całej wsi.
                  Jura
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka