Proces Polaka w Hamburgu

27.11.09, 22:17
wiadomosci.onet.pl/2085972,12,niemcy_zabronili_mowic_po_polsku_czulem_sie__jakbym_cofnal_sie_w_czasie_do_iii_rzeszy,item.html
    • fan.club Nicht schon wieder! 27.11.09, 22:30
      Znów ten oscholom Pomorski.
      • florena82 Re: Nicht schon wieder! 28.11.09, 10:06
        Slyszales juz o nim?
        A ja przez przypadek natrafilam na onecie na tej artykul, o P. Pomorskim nigdy
        nie slyszalam :)
        • fan.club Sprawa nie jest nowa. 28.11.09, 11:01
          W tej chwili Pomorski skarży o odszkodowanie. Na początku chodziło
          przede wszystkim o dzieci i jezyk w ktrórym Pomorski chciał z nimi
          rozmawiać. On uparł się przy polskim, Jugendamt przy niemieckim. I w
          ten sposób stracił kontakt z dziećmi. Mogł przecież rozmawiać z
          córkami po niemiecku i jednocześnie skarżyc o prawo do rozmowy po
          polsku. W ten sposób - mając rację - sam pozbawił się kontaktu z
          dziećmi. Ostatecznie Jugendamt wyycofał się ze swoich żądań, ale
          minęły bodajże aż dwa lata i córki już dawno zapomniały i język
          polski, i ojca.

          Prasa polska w tamtym czasie zachłystywała się tą historią i pisała
          o germanizacji polskich dzieci w Niemczech, a politycy histeryzowali
          coś o Lebensbornach. Jak w każdej sprawie rozwodowej, tak i w tej
          trudno wyrobić sobie pogląd znając tylko wersję jednej strony.

          Google wyrzuca bardzo dużo materiału na temat tej sprawy. Jej
          rzetelny opis znajdziesz tutaj:

          www.ceedza.org/jugendamt/ja_docs/polnisch_verboten_pomorski.html
          • fan.club Jeszcze jeden, chyba dosyć ważny punkt. 28.11.09, 11:04
            Pomorski nie ma żadengo problemu z posługiwaniem się niemczyzną.
            Jest germanistą po studiach.
            • annajustyna Re: Jeszcze jeden, chyba dosyć ważny punkt. 28.11.09, 17:11
              To akurat tego nie wyklucza ;).
              • juzniewqrwionylektor wyklucza. 28.11.09, 18:13
                W programie studiów germanistycznych jest też nauka języka niemieckiego,
                wykłady, seminaria i zajęcia są prowadzone w większości w języku niemieckim.
                Egzaminy zdaje się również w tym języku.
                Ukończenie studiów germanistycznych, nawet za granicą, jest traktowane przez
                niemieckie instytucje jako potwierdzenie umiejętności posługiwania się tym językiem.
                Natomiast bardzo często spotyka się np. absolwentów studiów prawniczych, którzy
                nie mają pojęcia o prawie.
                • donnerbalken nie mają pojęcia o prawie. 28.11.09, 18:40
                  juzniewqrwionylektor napisała:

                  np. absolwentów studiów prawniczych, którzy
                  nie mają pojęcia o prawie.
                  ----------------------------
                  • juzniewqrwionylektor tak 28.11.09, 18:42
                    • donnerbalken Re: tak 28.11.09, 18:59

                      Znana Alma Mater w Słubicach nad Odrą?
                      • annajustyna Re: tak 28.11.09, 19:42
                        Dobrze, ze skonczylam UAM, bo juz bym pomyslala, ze o mnie ;).
                        • donnerbalken (MIT) 28.11.09, 22:09
                          annajustyna napisała:

                          > Dobrze, ze skonczylam UAM, bo juz bym pomyslala, ze o mnie ;).
                          ---------------------------------------
                        • juzniewqrwionylektor Re: tak 28.11.09, 22:49
                          annajustyna napisała:

                          > Dobrze, ze skonczylam UAM, bo juz bym pomyslala, ze o mnie ;).

                          Pół-prawnikiem w Niemczech zostaje się po 1, a całym - po 2 egzaminie państwowym.
                          Ty dla mnie jesteś... ni pies ni wydra, coś na kształt świdra.
                        • annajustyna Re: tak 29.11.09, 09:33
                          Jakby moj wielbiciel sie tutaj dalej sie tlukl (prosba - Donnerbalken, nie cytuj
                          jego odchodow w swoich postach!), to informuje uprzejmie, ze mgr z polskiego
                          prawa jest rownowazny z 1. Staatsexamen, a dodatkowe stopnie naukowe, ktore
                          posiadam (ze skromnosci ich nie wymienie) rownowaza sie z 2. egzaminem
                          panstwowym, a nawet go przewyzszaja. Co nie zmienia faktu, ze jako urzednik nie
                          mam zamiaru wystepowac o Zulassung jako RAin (nigdy mnie to nie interesowalo,
                          wole budzetowke). Natomiast doprawdy najwiekszym atutem na niemeickim rynku
                          pracy jest ukonczona polska germanistyka (debilizm w czystej postaci!).
                          • annajustyna Re: tak 29.11.09, 09:50
                            Dodam jeszcze dla ciezko myslacych: nie kazdy prawnik musi byc adwokatem, tak
                            samo jak nie kazdy ekonomista musi byc ksiegowym/doradca podatkowym. Nie kazdy
                            filolog musi byc tez tlumaczem przysieglym, a lekarz chirugiem. Jesli ktos tego
                            nie rozumie, to niech sie juz lepiej nie pograza.
                            • fan.club Zusammenfassung: 29.11.09, 14:01
                              Nie każdy prawnik musi być, etc...

                              Kurzfassung:
                              Nie każdy musi....
                              • annajustyna Re: Zusammenfassung: 29.11.09, 14:47
                                Bo musi, to na Rusi :P.
                      • juzniewqrwionylektor Re: tak 28.11.09, 22:41
                        donnerbalken napisała:

                        >
                        > Znana Alma Mater w Słubicach nad Odrą?
                        >

                        nie
          • jureek Re: Sprawa nie jest nowa. 02.12.09, 15:54
            fan.club napisał:

            > Google wyrzuca bardzo dużo materiału na temat tej sprawy. Jej
            > rzetelny opis znajdziesz tutaj:
            >
            > www.ceedza.org/jugendamt/ja_docs/polnisch_verboten_pomorski.html

            Dzięki za ten link. Do tej pory jednoznacznie potępiałem pana Pomorskiego za
            jego upartość (i nadal potępiam - ja w jego sytuacji nawet chińskiego bym się
            nauczył, gdyby miał to być warunek kontaktu z dziećmi), po przeczytaniu tego
            artykułu widzę jednak, że i druga strona (była żona oraz Jugendamt) nie jest bez
            winy. Smutna to w sumie historia, gdzie uparty trafił na upartego, a dobro
            dzieci wbrew deklaracjom wszyscy mieli gdzieś.
            Jura
            • juzniewqrwionylektor na drugi raz znajdzie sobie dziewczynę 02.12.09, 17:49
              o podobnym intelekcie. To doprowadziło do rozpadu tego związku oraz ciągła
              obecność rodziny żony. Nie pasowali zwyczajnie do siebie.
              • jureek Re: na drugi raz znajdzie sobie dziewczynę 02.12.09, 17:56
                juzniewqrwionylektor napisała:

                > o podobnym intelekcie. To doprowadziło do rozpadu tego związku oraz ciągła
                > obecność rodziny żony. Nie pasowali zwyczajnie do siebie.

                Facet też nie wygląda na łatwego we współżyciu. Jeżeli duma narodowa jest dla
                niego ważniejsza niż mozliwość kontaktu z dzieckiem, to wybacz, ale wygląda mi
                na zawziętego oszołoma.
                Jura
                • juzniewqrwionylektor to nie ma nic wspólnego z dumą narodową, 02.12.09, 18:12
                  nieważne, który język byłby dla dzieci Muttersprache, a który Zweitsprache.
                  Znałyby już jeden język obcy. Ale żeby to docenić, to nie wystarczy ukończona
                  Hauptschule i 3-jährige Ausbildung.
                  • jureek Re: owszem, w jego przypadku ma 02.12.09, 18:23
                    Przeczytaj jego wypowiedzi. On sam nie argumentuje tak jak Ty, że dwujęzyczność
                    jest korzystna dla dzieci, on argumentuje w ten sposób, że niemieccy urzędnicy
                    chcą go upokorzyć jako Polaka, a on na to nie pozwoli, choćby nawet kosztem
                    braku kontaktów z dziećmi. Jak nazwać taką postawę, jak nie durną dumą?
                    • juzniewqrwionylektor facet nie jest oportunistą, jest pryncypialny 02.12.09, 18:43
                      i to mu się chwali.
                      Dziewczyny, gdy dorosną, przyjdą i tak do ojca.
                      • jureek Re: facet nie jest oportunistą, jest pryncypialny 03.12.09, 11:24
                        juzniewqrwionylektor napisała:

                        > i to mu się chwali.

                        Ja oceniam to inaczej. Nie chwalę pryncypialności kosztem kontaktów z dziećmi.
                        To raczej kwestia ustawienia sobie hierarchii wartości - co było dla niego
                        ważniejsze - chęć pokazania urzędnikom, jaki to ja jestem pryncypialny, czy
                        miłość do dzieci.

                        > Dziewczyny, gdy dorosną, przyjdą i tak do ojca.

                        Nie jestem prorokiem, więc nie wiem, jak będzie.
                        Jura
              • donnerbalken Re: na drugi raz znajdzie sobie dziewczynę 02.12.09, 17:58
                juzniewqrwionylektor napisała:

                > o podobnym intelekcie. To doprowadziło do rozpadu tego związku oraz ciągła
                > obecność rodziny żony. Nie pasowali zwyczajnie do siebie.
                =======================================

                Mentalność Niemiaszków nie jest kontabilna z mentalnością Lachów.

                Niemiaszki same sobie na to zarobiły...

                Ot co!
                • jureek Re: na drugi raz znajdzie sobie dziewczynę 02.12.09, 18:07
                  donnerbalken napisała:

                  > Mentalność Niemiaszków nie jest kontabilna z mentalnością Lachów.

                  Głupoty gadasz. Tysiące zgodnie żyjących mieszanych małżeństw przeczy Twojej
                  tezie. Tylko o takich zgodnie żyjących rodzinach media nie piszą.
                  Jura
                • juzniewqrwionylektor dla ciebie wszystkie niemiaszki są stworzeniami 02.12.09, 18:14
                  o takiej samej mentalności i inteligencji.
                  • donnerbalken Re: dla ciebie wszystkie niemiaszki są stworzenia 02.12.09, 18:25
                    juzniewqrwionylektor napisała:

                    > o takiej samej mentalności i inteligencji.
                    ==================================

                    Od czasu gdy zaczęliśmy ich krew mieszać i uszlachetniać, poprawiło się nieco.

                    Jest dobrze, ale będzie jeszcze lepiej.
                    • juzniewqrwionylektor dużo tej krwi wymieszałeś? 02.12.09, 18:44
                      bo ja cały czas jeszcze mieszam ;)
                      • donnerbalken Re: dużo tej krwi wymieszałeś? 02.12.09, 19:48
                        juzniewqrwionylektor napisała:

                        > bo ja cały czas jeszcze mieszam ;)
                        ==========================================

                        Und das ist gut so!

                        Immer weniger Inzucht...
    • westina Re: Proces Polaka w Hamburgu 28.11.09, 23:32
      chlop zywemu nie przepusci i na dodatek na zlosc mamie odmroze sobie uszy...smutne.
      • nana_c j. polski zabroniony?! 29.11.09, 15:43
        Znam wiele rodziców rozmaitych narodowosci, wielojezycznych, takze zyjacych w
        separacji, po rozwodzie, i nie slyszalam, zeby którys z nich mial problemy
        rozmawiajac z dzieckiem po polsku, francusku, hiszpansku, portugalsku, turecku.

        Ale tez nie maja wizyt u dzieci nadzorowanych przez Jugendamt.

        Pytanie stawia sie samo- cóz to nasz kochany rodak zmalowal, ze ma te wizyty
        dozorowane?

        Ja czytalam, ze poszedl sobie w swoim czasie w tzw. pizdu, niby ksztalcic sie
        zaocznie w Polsce, a potem naraz sie zjawil, robiac za troskliwego tatusia-
        patriote polskiego.
        • fan.club Może należałoby... 29.11.09, 16:02
          spojrzeć na tę sprawę od strony urzędnika. Oto jest dwóch rodziców,
          oboje mają niemieckie obywatelstwo, czyli zgodnie z
          rozpowszechnionym mniemaniem są Niemcami, i jedno z nich nie chce
          gadać po niemiecku. Może urzędnik najpier się wkurwił, a dopiero
          potem pomyślał? Kto by się nie wkurwił? A może urzędnik nie miał
          jeszcze do czynienia z Polakiem, który córce daję na imię Polonia?
          • znana.jako.ggigus a przy okazji 29.11.09, 16:23
            pan Pomorski raczył pobić małżokę, o ile sobie przypominam.
            • fan.club Słuchy takie chodzą, ale... 29.11.09, 19:26
              potwierdzenia brak.
              • nana_c Re: Słuchy takie chodzą, ale... 29.11.09, 22:20
                ... faktem jest, ze w swoim czasie porzucil rodzine, sam to przyznaje, tlumaczac
                "musem" do nauki zaocznej w Polsce. No cóz, albo rybka, albo pipka. Czasami
                warto ustanowic priorytety- szczególnie, jak sie ma zone i 2 dzieci.
                • annajustyna Re: Słuchy takie chodzą, ale... 30.11.09, 09:54
                  He, he, brawa dla tego pana :P.
                  • fan.club Brawa za pobicie?! 30.11.09, 12:34
                    SM czy co?
                    • annajustyna Re: Brawa za pobicie?! 30.11.09, 13:11
                      Nie, brawa za porzucenie rodziny ze wzgledu na palaca potrzebe nauki.
                      • donnerbalken Was schert mich Weib, was schert mich Kind! 30.11.09, 13:27
                        annajustyna napisała:

                        > Nie, brawa za porzucenie rodziny ze wzgledu na palaca potrzebe nauki.
                        ==============================================

                        Heinrich Heine

                        Die Grenadiere

                        Nach Frankreich zogen zwei Grenadier,
                        Die waren in Rußland gefangen.
                        Und als sie kamen ins deutsche Quartier,
                        Sie ließen die Köpfe hangen.

                        Da hörten sie beide die traurige Mär:
                        Daß Frankreich verloren gegangen,
                        Besiegt und zerschlagen das große Heer, -
                        Und der Kaiser, der Kaiser gefangen.

                        Da weinten zusammen die Grenadier
                        Wohl ob der kläglichen Kunde.
                        Der eine sprach: >>Wie weh wird mir,
                        Wie brennt meine alte Wunde!<<

                        Der andre sprach: >>Das Lied ist aus,
                        Auch ich möcht mit dir sterben,
                        Doch hab ich Weib und Kind zu Haus,
                        Die ohne mich verderben.<<

                        >>Was schert mich Weib, was schert mich Kind!
                        Ich trage weit beßres Verlangen;
                        Laß sie betteln gehn, wenn sie hungrig sind –
                        Mein Kaiser, mein Kaiser gefangen!<<

                        >>Gewähr mir, Bruder, eine Bitt:
                        Wenn ich jetzt sterben werde,
                        So nimm meine Leiche nach Frankreich mit-
                        Begrab mich in Frankreichs Erde.

                        Das Ehrenkreuz am roten Band
                        Sollst du aufs Herz mir legen;
                        Die Flinte gib mir in die Hand,
                        Und gürt mir um den Degen.

                        So will ich liegen und horchen still,
                        Wie eine Schildwach, im Grabe,
                        Bis einst ich höre Kanonengebrüll
                        Und wiehernder Rosse Getrabe.

                        Dann reitet mein Kaiser wohl über mein Grab,
                        Viel Schwerter klirren und blitzen;
                        Dann steig ich gewaffnet hervor aus dem Grab –
                        Den Kaiser, den Kaiser zu schützen!<<
Inne wątki na temat:
Pełna wersja