w Bochum coś się dzieje:

13.07.10, 19:23
www.bochumtotal.de/index.php?location_id=19
www.ruhr2010.still-leben-ruhrschnellweg.de/
    • jureek Re: w Bochum coś się dzieje: 13.07.10, 20:45
      Oczywiście, że wiele się dzieje pod względem kultury, więcej niż w "spießiger"
      (można "spiessig" przetłumaczyć jako filisterski?) Wiesbaden. Tylko taki Lumumba
      będzie stereotypami o "okropnym Zagłębiu Ruhry" operował. On pewnie tam jeszcze
      dymiące i zatruwające okolicę kominy zobaczył, żeby stereotypowi stało się zadość.
      Jura
      • donnerbalken Łabędzi śpiew? 14.07.10, 08:32

        www.bochumtotal.de/tmpl/bochum_total/images/HeaderImage.jpg
        W Tym środowisku starzejący się Ichu...

        Na dann, viel Spaß

        Łabędzi śpiew?
        • jureek Re: Łabędzi śpiew? 14.07.10, 09:13
          donnerbalken napisała:

          >
          > www.bochumtotal.de/tmpl/bochum_total/images/HeaderImage.jpg
          > W Tym środowisku starzejący się Ichu...

          Wolę takie środowisko niż Twoich łysoli.
          Jura
        • drugiich Re: Łabędzi śpiew? 14.07.10, 11:58
          donnerbalken napisała:

          >
          Jesteś baaardzo niekumaty.
          W Still-Leben też nie będę uczestniczył.
          W tym czasie będę zajadał ryby i inne owoce morza na Helgoland.
          A potem relaksował się:
          www.atoll.de/files/index_submenu.php?seite=7&folge=00
          Wiem, wiem, tobie każdy mój wyjazd kojarzy się z poszukiwaniem pracy.
          Członkiem DJH też jestem, ale ten hotel nęcił mnie od kilku lat.



          > www.bochumtotal.de/tmpl/bochum_total/images/HeaderImage.jpg
          > W Tym środowisku starzejący się Ichu...
          >
          > Na dann, viel Spaß
          >
          > Łabędzi śpiew?
          >
          >
          >
          • donnerbalken Is Helgoland very relaxing? 14.07.10, 13:00
            drugiich napisał:

            ===============================
            > A potem relaksował się:
            ===============================


            Helgoland is really low key.

            Is Helgoland really low key?

            Yes, it is. Helgoland is really low key.

            Is Helgoland only a little low key?

            No,Helgoland is really low key.

            Is Helgoland very low key?

            Yes, yes, that’s correct. It is really low key or it is very low key.

            Is Helgoland very relaxing?

            Yes, it is. It is really low key which is the same as saying it is very relaxing.
      • donnerbalken Żyje się raz, pamiętaj... 14.07.10, 09:46

        jureek napisał:

        Oczywiście, że wiele się dzieje pod względem kultury, więcej niż w "spießiger"
        (można "spiessig" przetłumaczyć jako filisterski?) Wiesbaden.
        ===============================

        Masz wolną wolę...

        Dlaczego nie żyjesz w Berlin-Kreuzberg?

        Sama elita...

        Marnujesz swe życie w spiessigen Wiesbaden...

        Żyje się raz, pamiętaj...
        • gadupa Re: Żyje się raz, pamiętaj... 14.07.10, 09:49
          Berlin jest do dupy
      • lepian4 Re: w Bochum coś się dzieje: 15.07.10, 11:26
        A ja bylem w Wiesbaden na Sex Messe i bardzo mi sie podobalo.
        • jureek Re: w Bochum coś się dzieje: 15.07.10, 11:48
          lepian4 napisał:

          > A ja bylem w Wiesbaden na Sex Messe i bardzo mi sie podobalo.

          Wiedziałem, że jesteś Spiesser :)
          Tak, to właśnie do charakteru Wiesbaden najlepiej pasuje - szpanowanie drogimi
          kabrioletami w okolicach kasyna, sexmesse, Koch i prawie całkowity brak kultury
          wysokiej.
          Jura
          • gadupa Re: w Bochum coś się dzieje: 15.07.10, 12:40
            Po polsku moher. heheheheh
    • buka007 Re: w Bochum coś się dzieje: 14.07.10, 12:41
      ichu, a znasz to?
      genussbereit.blogspot.com/2010/01/ruhr2010-im-feinschmecker.html
      • drugiich znam, 15.07.10, 09:46
        nieskromnie dodam, że najsmaczniej w Bochum można zjeść u mnie w domu :)
Pełna wersja