przyczepka nad morzem

18.07.10, 19:06
chce sobie kupic przyczepke campingowa i ja postawic nad morzem ale mam zero
orientacji gdzie i jak i jakie koszta sa tego na rok.
Czy ta przyczepka tam stoi caly rok czy musze ja poza sezonem
zwinac pod dom.
Szukam takie miejsce nad morzem aby przyczepka sobie mogla
tam stac caly rok, zeby bylo blisko do morza.
Moze byc hollandia,niemcy,francja.
Jest ktos kto pomoze.
Nie stac mnie na to aby z dzieckiem leciec na 6 tygodni na wczasy.
Bo znajac zycie wiekszosc z was ma tyle kasy, ze luz leciec na 6 tygodni np do
dominikany.
A tak jade na wczasy np na 2 tygodnie do Turcji czy gdzies tam i reszte
spedzam we wlasnej przyczepce nad morzem.Lepsze to niz siedziec w domu z
dzieckiem z ADHS.
    • drugiich nie o przyczepce, ale 18.07.10, 20:48
      dowiadywałaś się np. o wczasy za pośrednictwem Caritas? Albo o Mutter-Kind-Kur?
      • alessia27 Re: nie o przyczepce, ale 18.07.10, 22:01
        ej bez przesady ja nie jestem Sozialschmarotzer zaden caritas poprostu chce
        jechac na 6 tygodni na wakacje a i nie mam na to aby wydac 10 tys euro o to mi
        chodzi.
        Moj chlop pracuje fajnie zarabia ja tez pracuje i tez calkiem niezle.
        Poprostu chcemy jechac na normalne wakacje typu Grecja,Hiszpania,Turcja,Egipt i
        inne cieple kraje ale pozetym chce przyczepke miec aby moc wyskoczyc ot tak....
        jak mi sie bedzie podobalo na grilla albo na 6 tygodni na wakacje.
        • alessia27 Re: nie o przyczepce, ale 18.07.10, 22:02
          skoro ja za 2 tygdonie urlopu place ok 2300 euro plus kieszonkowe
          a my niestety lubimy szalec to 6 tygodni wyniesie mnie 6900 plus kieszonkowe a
          tyle to ja nie mam 2300 na wakacje mam ale nie 10 tys euro o to chodzi.
          • martabg Re: nie o przyczepce, ale 18.07.10, 22:28

            Twoje obliczenia są błędne, bo przy tak długim pobycie cena nie
            podwaja się (lub x3, x4). Wystarczy przejrzeć oferty, im dłuższy
            pobyt tym taniej na dzień wychodzi.
            W przyczepę bym się nie bawiła (trzeba mieć hak z homologacją,
            potrafić tym ustrojstwem jeździć, ale twój mąż ma doświadczenie więc
            pewnie by sobie poradził). Bardziej zastanowiłabym się nad
            wynajmowaniem willi, domów w interesującej okolicy. Za każdym razem
            może być to inne miejsce, a skoro rozważasz przyczepę to i własne
            wyżywienie ci nie straszne. Na dodatek można wybrać się większą
            grupą. Więc jeśli masz tyle wolnych dni, to warto rozważyć taką
            alternatywę.
        • drugiich nie miałem na myśli żadnych wakacji dla 18.07.10, 22:42
          potrzebujących. Caritas Bochum ma jakieś Ferienhäuser na Texel i w Sauerland.
          Znajomy miał kiedyś "przyczepę" gdzieś w Holandii, jeździli tam co tydzień już w czwartek do niedzieli (z własną żoną). Wydawało mi się to już wtedy strasznie nudne, gorsze niż Schrebergarten ;) Ciągle w to samo miejsce. Wolałbym szukać korzystnych możliwości pobytu, a forsę na szaleństwa wydawać. Też należę do "wydających" ;)
          Odnośnie 6-tygodniowego urlopu, to spędziłem kiedyś w ten sposób wakacje z synem. Pierwszy dzień wakacji (czwartek) pojechaliśmy do Monachium, w niedzielę dalej do Kaprun (Sommerski), fantastyczna rzecz, dwa tygodnie na nartach na lodowcu, po południu w basenie, potem kilka dni w Wiedniu z letnimi koncertami, szklankami Heuriger w Grinzingu :P, przez Karpacz (hotel Skalny), Poznań nad Bałtyk, dwa tygodnie plażowania, potem powrót w sobotę do Bochum i junior pomaszerował w poniedziałek do szkoły. Fajnie było!
          • drugiich zapomniałem dodać, że byliśmy tylko we dwójkę, 18.07.10, 22:46
            ohne ex ;)
    • kokolores Re: przyczepka nad morzem 18.07.10, 23:04
      2600 Euro za caly rok nie wystarczy na utrzymanie przyczepki plus 6-tygodni
      urlopu w roku , przynajmniej mi by nie wystarczylo.


      :)
      Koko
      • drugiich Langzeitcamper mają Sonderpreise, 18.07.10, 23:32
        można znaleźć w necie.
        Moje osobiste odczucia są przeciwne. To tylko moje zdanie. Nie lubię ciągle w
        tym samym miejscu przebywań. Mam duszę nomada.
        Rozgadałem się, ale otworzyłem mitbringsel z Helgoland: Smirnoff blue label, 50
        %, 1 l za 7,30 €. Przypomniały mi się młode lata, gdy konewkę, maciorę o.ä.
        smirnoffa (1,75 l) w kanale za 12 DM kupowaliśmy.
        Eh, a tutaj włos się srebrzy i wątroba nie taka ;)
        • kokolores Re: Langzeitcamper mają Sonderpreise, 18.07.10, 23:51
          drugiich napisał:
          > Moje osobiste odczucia są przeciwne. To tylko moje zdanie. Nie lubię ciągle w
          > tym samym miejscu przebywań. Mam duszę nomada.


          Mam podobnie.
          :)
          Koko
          • drugiich lubię luksus, ale wystarczy mi komfort: 19.07.10, 00:02
            wygodne spanie i prysznic/WC za ścianą :)
            Jeden raz nabrałem się na all inclusiv, teraz tylko Ü/F, resztę można wg uznania.
            P.s. Chcę uczestniczyć w najbliższym zlocie!
            • kokolores Re: lubię luksus, ale wystarczy mi komfort: 19.07.10, 00:04
              A byl juz zlot z tego forum ?

              :)
              Koko
              • drugiich nie wiem, czy z tego forum, 19.07.10, 00:20
                ale kiedyś ca. 2 lata temu spotkałyście się w Gdańskiej. No i jeszcze nie wolno
                mi było uczestniczyć kiedyś w Nostalgii. A to już jessi_a wie.
                Ale teraz jestem wolny i bez zobowiązań ;)
          • drugiich ach, Koko, teraz doczytałem, 19.07.10, 00:04
            Tobie też włos się srebrzy?
            • alessia27 Re: ach, Koko, teraz doczytałem, 19.07.10, 09:51
              w sumie tak mysle ze jak ja mam jechac na 6
              tygodni jak ja przeca nie dostane wolengo az tyle.
              Ale tak sie chwilowo napalilam bo od kolezanki kolezanka
              ma przyczepke i sobie chwali.Z tym ze ja ta swoje kolezanke
              prosze,aby sie dowiedziala od swojej kolezanki jakie sa koszta,
              ale ta nie ma zamiaru sie wypytywac.Bo od kiedy moj chlop
              lepiej zarabia i ja tez kontakt sie juz tak nie utrzymuje.
              nie wiem czemu ale tak jest.
              wiem ze utrzymanie takiej przyczepki to koszt ok 1000 euro na rok
              do tego dochodzi prad wedlug zuzycia.Ale ja nie mam pojecia
              gdzie i co i jak sie zalatwia jak wchodze na stronki campingowe
              to jest tam do wynajecia ale nie ma nic na temat postawienie wlasnej na caly rok.
              a propos wakacje ciagle w tym samym miejscu, pisze wyraznie ze
              jezdzimy na normalne wakacje takie z biura podrozy.A taka przyczepke nie chce
              aby tam spedzac rok w rok wakacje tylko aby tam sobie pozostaly czas spedzic.Ale
              ja jestem zakrecona jak baranie jaja i przeca ja tez pracuje, w sumie nie na
              caly etat ino Teilzeit ale pracuje.No i jak ja mam tam jechac na 6 tygodni...
              Ale zas ja mam Kartoffelferien cale wolne moj maz nie wiec w sumie bym mogla zas
              tam sobie sama jechac a nie w domu siedziec z dzieckiem.Narazei rozwazam i pytam
              o koszta.
              Mamy jeden domek maly letniskowy w PL nad jeziorem ale tam na szybki wypad nam
              za daleko jechac i zazwyczaj stoi pusty.Utrzymanie w PL jest akurat tanie, bo
              ziemie wynajmujemy.

              Z ta przyczepka to narazie spekulacje sa.Jeszcze nic nie kupuje.
              • drugiich a kto Wam każe do PL jeździć? 19.07.10, 10:16
                kupcie se Cessnę i latajcie ;)
                Znam z forum pewnego jeckiego, który tak robi.
                • alessia27 Re: a kto Wam każe do PL jeździć? 19.07.10, 10:28
                  jakas dziwna wasza mentalnoscim, im drozszy urlop tym lepszy.
                  Ja mysle ze wiekszosc patrzy aby miec fajny urlop a nie najdrozszy.
                  Ja musze mies All Inclusive, neta na pokoju,telefon i TV.
                  Bynajmniej my tak mamy bo i tak zawsze jedziemy na urlop i jeszcze
                  do PL gdzie nie wiem na co ale wydaje 1500 euro w samej PL.
                  A maz chce zawsze rodzicow odwiedzic.
                  No ale widze ze ja mam wiejski urlop w porownaniu do innych.
                  I wyobrazcie sobie ze moglabym co roku jezdzic na italie,ktora mi sie nigdy nie
                  znudzi tam jest tyle miejsc do wypoczynku nie trzeba co roku jechac w to samo.2
                  tygodnie Italii 4 tygodni Nordsee.
                  I dziecko zapomina jak jego pokoj wyglada.Dla mie bomba dla was nudy.

                  a nad cessna pomysle tylko nie bede miala gdzie jej postawic.
                  • drugiich ja nie chcę all inclusive, już napisałem, 19.07.10, 10:42
                    w ten sposób poznaję tubylców, komórki nie zabieram na urlop, TV nie oglądam, o
                    necie nie wspomnę.
                    Gdyby rodzice żyli, to też bym ich odwiedzał.
                    Wiejski urlop jest bardzo fajny.
                    W Italii byłem, gdy mieszkałem w Polsce. Nie byłem zachwycony.
                    Szukam korzystnego wypoczynku, ale często, kilka razy w roku. Upały przeżywam w
                    miejscu zamieszkania, większego luksusu nigdzie na świecie nie znajdę, a
                    pozostałe wyjazdy to zwiedzanie i odwiedzanie. Powyżej 25 °C nie podnoszę dupy,
                    nawet alkohol piję wtedy po zachodzie słońca ;)
                    • alessia27 Re: ja nie chcę all inclusive, już napisałem, 19.07.10, 10:49
                      a ja kocham italie.Komorke biore bo jestem uzalezniona od niej.
                      Moja mama by umarla gdyby wnusia 14 dni nie widziala wiec net i skype
                      obowiazkowe.TV bo syn wieczorem lubi baje.Ja TV nie zalanczam wogole bo nie
                      lubie. ogladam tylko Punkt 6 jak robie makijaz przed praca.
                      Dzis mam wolne jade po buty bo mi sie sandalek rozpier*olil :)
                      • alessia27 Re: ja nie chcę all inclusive, już napisałem, 19.07.10, 10:52
                        drugiich tak se maluje oko i sie zastanawiem ile ty masz lat ?
                        • drugiich urodzony 30 stycznia 1952 19.07.10, 10:55
                          imieniny 25 kwietnia ;)
                          ostatnia (dłuższa) przyjaciółka była urodzona 1972.
                          • kokolores Re: urodzony 30 stycznia 1952 19.07.10, 12:07
                            drugiich napisał:

                            > imieniny 25 kwietnia ;)
                            > ostatnia (dłuższa) przyjaciółka była urodzona 1972.

                            oooooo , no prosze , czyli jestes mlody duchem


                            :)
                            Koko
                            • drugiich ciałem też 19.07.10, 12:30
                          • kolonistka Re: urodzony 30 stycznia 1952 19.07.10, 13:01
                            drugiich napisał:

                            > imieniny 25 kwietnia ;)
                            > ostatnia (dłuższa) przyjaciółka była urodzona 1972.


                            cala noc zostala u Ciebie ?:)
                          • kolonistka Re: urodzony 30 stycznia 1952 19.07.10, 13:07

                            drugiich napisał:

                            > imieniny 25 kwietnia ;)
                            znaczy (tfu;) ) Jaroslaw ?
                            • drugiich Mareczek 19.07.10, 15:34
                              • kolonistka Re: Mareczek 19.07.10, 15:51

                                Milo mi :) Kolo ;)
                                • drugiich co to za imię Kolo??? 19.07.10, 16:27
                                  • kolonistka Re: co to za imię Kolo??? 20.07.10, 14:43

                                    ladne :)
                                    • drugiich imię jak imię, hobby masz fajne! 20.07.10, 16:49
                                      • kolonistka Re: imię jak imię, hobby masz fajne! 22.07.10, 12:06

                                        nooooo:)

                                        tylko czasu na nie troche mam malo - cholerka :(
                                        • drugiich no to nie zaglądaj na forum, tylko lulu ;) 22.07.10, 18:21
                                          nie są to intymne zwierzenia, ale ja sypiam ostatnio od północy do 6 z minutami,
                                          potem jeszcze 1,5 do 2 godzin. Na chodzie jestem od 10. Chyba że wcześniej
                                          zlecenie jest, ale to wyjątek. Po obiedzie znów drzemka, 14-16. :)
                                          Life is Beautiful;)
                      • drugiich niech zgadnę, w poniedziałek rzeźniki są zamknięte 19.07.10, 10:52
                        już wiem, gdzie pracujesz ;)
                        • alessia27 Re: niech zgadnę, w poniedziałek rzeźniki są zamk 19.07.10, 10:58
                          gdzie ?
                          Ja myslalam ze ty mlodszy jestes :)
                          • alessia27 Re: niech zgadnę, w poniedziałek rzeźniki są zamk 19.07.10, 10:59
                            hehehe jutro tez mam wolne ide do pracy dopiero w czwartek.
                          • drugiich rocznik to tylko w dowodzie, 19.07.10, 11:02
                            ogólnie to młody jestem :)
                            • alessia27 Re: rocznik to tylko w dowodzie, 19.07.10, 11:03
                              kurna ja myslalam ze ty kolo 30 a jestes starszy niz moi rodzice :)
                              A lat masz tyle na ile sie czujesz.
                              • drugiich jak ja się czuję, to nieważne, 19.07.10, 11:11
                                ważne jak dziewczyny mnie czują ;)
                                • alessia27 Re: jak ja się czuję, to nieważne, 19.07.10, 11:14
                                  Ja cie czuje jak 30 latka :)
                                  • drugiich no, to już się mieścisz w "moim" przedziale 19.07.10, 11:19
                                    wiekowym.
                                    Znaczy się do konsumpcji.
                    • jureek Re: ja nie chcę all inclusive, już napisałem, 19.07.10, 11:02
                      Nigdy w życiu nie byłem na żadnym urlopie z biura podróży. Wiem, że tzw.
                      pauschalreisen są nie raz tańsze, niż te organizowane we własnym zakresie, ale
                      czuję się na nich jak ubezwłasnowolniony. Mam dom w Polsce, więc funkcjonuje on
                      póki nie wrócę do niego na emeryturę na razie jako ferienhaus. Są tam lasy,
                      niedaleko jest jezioro - co mi więcej trzeba. Fajnie wspominamy też rodzinny
                      urlop spędzony na Śląsku Cieszyńskim z drugiej strony Czantorii. Pojechałem tam
                      wcześniej załatwić jakiś nocleg u ludzi. W wiejskiej knajpie spytałem, czy nie
                      wiedzą, gdzie we wsi mozna by wynająć jakieś mieszkanie na parę dni, specjalnie
                      nie chciałem, żeby zarabiali jacyś pośrednicy. Trafiłem idealnie, mieliśmy całe
                      piętro do dyspozycji, gospodarze mieli dzieci w wieku naszych dzieci, dzieci
                      wspólnie bawiły się chomikiem, gospodarzom nie przelewało się specjalnie, więc
                      pieniądze za wynajem poszły w dobre ręce, a nie jakichś geszefciarzy. Barmanka z
                      knajpy też nas zapamiętała, bo jak poszlismy kiedyś z dziećmi na lody, to od
                      razu zagadała "no i jak się wam mieszka u Bronków?". 100 razy wolę takie
                      klimaty, niż "samolot, czarter, hotel, czarter, samolot".
                      Jura
                      • drugiich na Czantorię wjechałem kiedyś, gdy byłem 19.07.10, 11:06
                        Jaszowcu w ZNP.
                        A taki prywatny urlop spędziłem kiedyś w Istebnej w 1974. Pamiętam do dzisiaj
                        knajpę przy przystanku PKS, a w niej wiśniak na rumie. Mniam, ambrozja ;)
                      • drugiich o, Jurek, napisz Alessi, że wyglądam młodziej niż 19.07.10, 11:07
                        ona ;)
                        • jureek Re: o, Jurek, napisz Alessi, że wyglądam młodziej 19.07.10, 11:44
                          drugiich napisał:

                          > ona ;)

                          Ale ja nie wiem, jak ona wygląda :D
                          Jura
                      • alessia27 Re: ja nie chcę all inclusive, już napisałem, 19.07.10, 11:10
                        jura nam tegoroczny urlop poszedl sie walic.Maz dostal z paryc urlop od 28.06 na
                        2 tygodnie, bylismy w zakopcu wynajmowalismy na krupowkach
                        w malym hoteliku pokoje.Mnie sie tak bardzo podobalo ze maz prosi jeszcze raz o
                        urlop w sierpniu bo ja tam chce jechac.
                        Zwiedzalismy naprawde duzo morskie oko piechotka,Splyw Dunajcem,gubalowke ... w
                        dordze powrotnej zachaczylismy o krakow i wieliczke.Syn powiedzial ze to byl
                        najlepszy jego urlop.
                        Wogole on uwielbia jechac do naszego malutkiego domku, mamy tam kajak,i lodke
                        (mozliwosc zalozenia silniczka dla leniwych ale rzadko go urzywamy)mlody otwiera
                        oczy biegnie do wody i chce plywac.
                        Lapie swietliki :)Dla niego to raj !!!ale ja mam mniej z tych wakacji bo robie
                        to co w domu,gotowanie,pranie,sprzatanie.
                        A taki All incl. to dla mnie odpoczynek kiedy ktos kolo mnie skacze a ja dupa leze.
                        • drugiich ja lubię gdy dupa też skacze, choć trochę 19.07.10, 11:15
                          • alessia27 Re: ja lubię gdy dupa też skacze, choć trochę 19.07.10, 11:32
                            do konsumpcji to ja juz nie bardzo.
                            Moj maz nie bardzo sie dzieli pokarmem.
                            spadam po buciki :)
                            • drugiich nie będziemy się go pytali 19.07.10, 11:45
            • kokolores Re: ach, Koko, teraz doczytałem, 19.07.10, 12:05
              drugiich napisał:

              > Tobie też włos się srebrzy?


              hm...zaczyna ,powiedzmy ;) ,ale ja farbowana jestem


              :)
              Koko
    • drugiich sisterkaz to Twoja siostra? 19.07.10, 12:32
      muszę ją poznać!
      • alessia27 Re: sisterkaz to Twoja siostra? 19.07.10, 12:53
        a jak myslisz ?
        • drugiich myślę, że tak. 19.07.10, 13:05
          • alessia27 Re: myślę, że tak. 19.07.10, 22:01
            malo ze pojechalam po buty i nakupilam spodni i bluzek, bo butow nie bylo, to
            dopiero teraz weszlam do domu.
            A nie kochany to nie moja siostra.
            • jureek Re: myślę, że tak. 20.07.10, 00:44
              alessia27 napisała:

              > malo ze pojechalam po buty i nakupilam spodni i bluzek, bo butow nie bylo,

              To gdzie Ty te buty pojechałaś kupować, że ich nie było? Do Korei Północnej? W
              Niemczech sklepy są pełne butów.
              Jura
              • drugiich Jurek, co Ty taki weltfremd jesteś? 20.07.10, 09:46
                Szafy się nie domykają, a baba i tak nie ma co na siebie włożyć! :)
                • jureek Re: kolejna Imelda Marcos? 20.07.10, 09:50
                  drugiich napisał:

                  > Szafy się nie domykają, a baba i tak nie ma co na siebie włożyć! :)

                  Trzeba se kobitę wychować. U mnie w szafach luzik, a kobita goła nie chodzi.
                  Jura
                  • fan.club Biedna kobieta! 20.07.10, 12:56
                  • drugiich Re: kolejna Imelda Marcos? 20.07.10, 14:28
                    jureek napisał:

                    ... a kobita goła nie chodzi.

                    a ja lubię jak kobity u mnie gołe biegają ;)
              • alessia27 Re: myślę, że tak. 20.07.10, 10:45
                jureek napisał:

                > To gdzie Ty te buty pojechałaś kupować, że ich nie było? Do Korei Północnej? W
                > Niemczech sklepy są pełne butów.
                > Jura

                ale nie bylo tego co ja chce,tzn byly ale za male.
                • jureek Re: myślę, że tak. 20.07.10, 11:16
                  alessia27 napisała:

                  > ale nie bylo tego co ja chce,tzn byly ale za male.

                  Masz nietypowy rozmiar? Może w sklepach dla fetyszystów coś znajdziesz :)
                  Jura
            • drugiich fajne balkony macie 20.07.10, 09:47
              ;)
    • artur666 Re: przyczepka nad morzem 20.07.10, 13:20
      Czy ci sie bedzie oplacalo w Hollandii utrzymywac caly rok
      przyczepke camingowa?

      Kiedys mialem znajomych, ktorzy mieli tzw. staly-roczny plac na
      przyczepe campingowa wiele lat. Rabatki przed przyczepa, troche
      spiessig ale byli juz starsi...
      Czesto musieli jezdzic zeby przynajmniej dogladac. Lecz nie bylo im
      daleko, a w drugim przypadku mialem na moim na semestrze fotografa
      (alternatywnego swira), ktory podczas studiow mieszkal (nie jest to
      calkiem legalne) w dwoch na stale postawionych przyczepach
      (ogrzewanie + prad + woda), kosztowalo jego tez kilka stowek/miesiac
      Remonty, napelnianie butli do ogrzewania w zimie wcinalo jemu troche
      forsy.
      Tak wiec znajac te dwa przypadki radze przyczepe nie stawiac za
      daleko od miejsca zamieszkania.
      • alessia27 Re: przyczepka nad morzem 20.07.10, 16:41
        jade zaraz po buty ze moim panem :)
        • alessia27 Re: przyczepka nad morzem 20.07.10, 16:41
          sram przyczepke kupie se buty.
          I tak nie mam czasu na przyczepke,
          to byla zbyt szybka mysl.
    • donnerbalken Standing ovations! 21.07.10, 07:44

      Hans-Dampf-In-Allen-Gassen w swoim żywiole...

      Standing ovations!
      • alessia27 Re: Standing ovations! 21.07.10, 10:04
        dziekuje, dziekuje :)

        Ale ja taka zakrecona ze je zapomnialam u mamy... wrrrr a jade do nie dopiero jutro.
        • jureek Re: Standing ovations! 21.07.10, 10:06
          alessia27 napisała:

          > dziekuje, dziekuje :)

          ROTFL :))))))
          Jura
          • drugiich czyż nie jest rozkoszna? ;) 21.07.10, 11:15
            • jureek Tak jest! 21.07.10, 11:23
              Tak, ta bezpretensjonalność ma swój urok.
              Jura

              P.S. Czytałeś może Pornografię Gombrowicza? Ten nasz zachwyt tą
              bezpretensjonalnością trochę mi tamte klimaty przypomina.
              • drugiich nie czytałem, lubię sztukę konkretną, 21.07.10, 11:53
                więc na początku lat 70 poszedłem na Operetkę, w której Albertynka
                kilka-kilkanaście minut stała nago na scenie. Zdrowa dziewucha ją grała, trochę
                podobna do naszej koleżanki ;)
                • jureek Re: polecam 21.07.10, 13:33
                  Książka świetna, wbrew tytułowi bez dosłownych tzw. momentów, ale perwersyjna
                  była bardzo. Do tej pory pamiętam scenę rozgniatania dżdżownicy czy jakiegoś
                  innego robaka jako jedną z najbardziej erotycznych scen w literaturze. Perwersją
                  samą w sobie jest już to, że akcja rozgrywa się w jakimś dworku ziemiańskim w
                  okupowanej Polsce w 1943 roku, a o hitlerowcach nie pada ani jedno słowo.
                  Film Jana Jakuba KOlskiego na podstawie tej powieści też moge tylko polecić.
                  Jura
Inne wątki na temat:
Pełna wersja