bafybah 13.10.10, 11:41 Czy to jest normalne , że za jazdę na rowerze na czerwonym ( wąska, poboczna uliczka) wlepiają tu mantat 124 euro? Toż to zdziewrstwo w biały dzień !!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gadupa Re: Mandat 13.10.10, 11:46 Wszedzie mamy podwyzki, a ciebie ominely? www.bussgeldkataloge.de/ubussgeld.html Odpowiedz Link
lepian4 Re: Mandat 13.10.10, 11:48 Moze i zdzierstwo w bialy dzien, ale na czerwonym swietle! Jak dla mnie, to jest tu jedno zero za malo. Odpowiedz Link
jureek Re: Mandat 13.10.10, 12:08 bafybah napisała: > Czy to jest normalne , że za jazdę na rowerze na czerwonym ( wąska, poboczna ul > iczka) wlepiają tu mantat 124 euro? Toż to zdziewrstwo w biały dzień !!!!!!!!!! > !!!!!!! Mandat w zakresie 45 - 180 euro + punkty w Flensburgu. www.nationaler-radverkehrsplan.de/neuigkeiten/news.php?id=2462Jura P.S. W jakim mieście się to zdarzyło? We Frankfurcie policja patrzy na to raczej przez palce, miałem takie sytuacje, że czekałem na światłach, mijał mnie rowerzysta i przejeżdżał na oczach policji przez czerwone, a policja nie reagowała (jeśli nie stwarzał zagrożenia). Odpowiedz Link
gaarsch post pedagogiczny ;) 13.10.10, 12:13 wyobraź sobie, że w tym czasie na zielonym jechałaby np. cysterna z benzyną, żeby uniknąć najechania na ciebie kierowca wykonałby gwałtowny manewr, pojazd przewróciłby się, benzyna rozlała i doszłoby do wybuchu. Domki stojące przy "wąskiej, pobocznej uliczce" sfajczyłyby się wraz z mieszkańcami. Mam dalej snuć wizje? Podobnie może się zdażyć, gdy przebiegasz na czerwonym świetle. Odpowiedz Link
bafybah Re: post pedagogiczny ;) 13.10.10, 18:43 Tam nie jeżdzą cysterny, bo to Einbahnstrasse, wąska uliczka i same pasaże dla pieszych. Mogą mnie zamykać , ja i tak nie zapłacę. Odpowiedz Link
bafybah Re: post pedagogiczny ;) 13.10.10, 18:49 a zdarzyło się to pięknego przedpołudnia w centrum Kolonii. Nienawidzę niemieckich psów. Odpowiedz Link
jureek Re: post pedagogiczny ;) 13.10.10, 19:35 bafybah napisała: > a zdarzyło się to pięknego przedpołudnia w centrum Kolonii. Nienawidzę niemieck > ich psów. To jest właśnie ciekawe, że takie historie przeważnie trafiają się tym nienawidzącym psów. Moze masz tę nienawiść wypisaną na twarzy? Ja na niemieckich policjantów nie mogę złego słowa powiedzieć, natomiast z polskimi już miałem przeboje, gdy w słoneczny dzień nie włączyłem świateł. A było to niecałe 2 tygodnie po wejściu w życie tego durnego przepisu. Wyraźnie chcieli w łapę, ale swoim aroganckim zachowaniem tak mnie wkurzyli, że zachowałem się jak typowy pies ogrodnika - czyli wolałem zapłacić 100 zł mandatu niż dać im połowę tego w łapę. Inny polski policjant doczepił się, że nie mam na rowerze zamontowanego na stałe oświetlenia. Też w słoneczny dzień. W plecaku miałem lampy na baterie, ale ten dupek dalej się czepiał. Było to w południe, świeciło słoneczko. Jura Odpowiedz Link
jureek Re: post pedagogiczny ;) 14.10.10, 14:03 bafybah napisała: > a zdarzyło się to pięknego przedpołudnia w centrum Kolonii. Nienawidzę niemieck > ich psów. A tu masz polskich psów w akcji: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8508114,Wytknal_policjantom__ze_sie_myla__I_tak_znalezli_haka.html Odpowiedz Link
artur666 Re: post pedagogiczny ;) 14.10.10, 19:24 A teraz wyobraz sobie podobna systuacje tylko ze w Niemczech.... Odpowiedz policjantow bedzie: Kompletna kontrola auta, dmuchania w baloniki i moze bedziesz miec szczescia przyciecia wlosow na rewirze. Do domu dojedziesz po kilku godzinach a to tylko dlatego ze miales czelnosc wladzy odpowiedziec. I nie wirz ze w Niemczech zycie jest co najmniej fioletowe. ...spoko przy niemieckiej "Tüchtigkeit" uyebia kazdego... Odpowiedz Link
jureek Re: post pedagogiczny ;) 14.10.10, 19:50 artur666 napisał: > A teraz wyobraz sobie podobna systuacje tylko ze w Niemczech.... Nie lubię gdybać, ja takich sytuacji z niemiecką policją nie miałem, mozliwe, że Ty miałeś, więc każdy pisze na podstawie własnych doświadczeń. Z enerdowcami owszem miałem trochę problemów, ale na Zachodzie nigdy. Jura Odpowiedz Link
fan.club A powiedziałaś bykowi, że... 13.10.10, 12:17 zawsze tak jeździsz i nic się nie stało, a płaić też nie musiałaś? Odpowiedz Link
kobietka_29 Re: Mandat 13.10.10, 13:37 Nie znam sie na mandatach. Ale mozliwe, ze zalezy, w jakim Landzie. Jazda na czerwonym to nie takie male wykroczenie. Moze 124€ to troche przesadzona kwota, ale mysle, ze to dobrze, ze policja ma oko takze na rowerzystow (Zeby nie bylo- nie posiadam prawa jazdy i sama jestem rowerzystka.), bo wiekszosc z nich zachowuje sie tak, jakby przepisy ruchu drogowego ich nie dotyczyly. Odpowiedz Link
jureek Re: Mandat 13.10.10, 13:59 Taryfikator mandatów jest ogólnoniemiecki, nie zależy to od landu. Jura Odpowiedz Link
jureek Re: Nienawidzę niemieckich psów... 14.10.10, 11:45 folksdojczer4kategorji napisała: > A ja przepadam za polskim Bajzlem! > > Przepisy w Polsce są po to, aby je łamać... A ja mam wrażenie, że po to, aby adwokaci mogli zarobić. Polskie prawo pisane jest bałaganiarsko, niezrozumiale dla zwykłego człowieka, specjalnie albo wskutek partactwa zostawiane są luki i sprzeczności, panuje absurdalne doktrynerstwo zamiast zdrowego rozsądku (przykład - kręcenie liczników samochodowych, w Niemczech jest to przestępstwo, a w Polsce samo kręcenie nie jest przestępstwem, bo byłoby to "naruszeniem prawa własności", że niby prawo nie może zabronić mi tego, żeby mieć okrągłą liczbę na liczniku mojego samochodu). Jeżeli chodzi o stanowienie i przestrzeganie prawa, to niestety Polska jest daleko, daleko w tyle. Podobnie z pracą policji - 100 razy bardziej wolę mieć do czynienia z niemieckim niż z polskim psem. Jura Odpowiedz Link
jureek Re: Biedni niemieccy adwokaci. 14.10.10, 13:27 gadupa napisała: > Ty wierzysz jeszcze w idalny swiat praworzadnosci niemieckiej ?????????? > > woooow !! > gdzie sa jeszcze tacy naiwniacy? Podaj Land w ktorym mieszkasz ! Ja nie twierdzę, że jest idealnie, bo świat nie jest czarno-biały. Może być po prostu mniej lub bardziej praworządnie. I w Niemczech jest bardziej praworządnie niż w Polsce. Jak długo mieszkam w Niemczech miałem dwie sprawy przed sądami, raz pozwałem pewien urząd przed Verwaltungsgericht, drugi raz pracodawcę przed Arbeitsgericht. Obie sprawy wygrałem, a w pierwszej nawet bez adwokata występowałem. Teraz przypomniałem sobie, że była jeszcze trzecia sprawa, dla mnie przegrana, ale słusznie, bo jechałem 150 na ograniczeniu do 100, więc nie mam pretensji, że prawo jazdy na miesiąc musiałem oddać. Jura Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Biedni niemieccy adwokaci. 14.10.10, 16:25 Polscy gliniarze są po prostu tacy jak polskie społeczeństwo. W ten sam sposób różni się też polski hydraulik od niemieckiego, lekarz, listonosz, ksiądz a nawet kurwa (w tym przypadku nie koniecznie na korzyść niemieckich pań) I nie mam na myśli bynajmniej kompetencji fachowych. Polska "drogówka" jest jednak czymś wyjątkowym - pomimo dużych zmian w resorcie, nadal w 99,9%-ach przypadków można się "wykupić" z kary za przekroczenie prędkości. Różnica w stosunku do tego co było 10-15 lat temu polega na tym, że kedyś wystarczyło zapytać "ile?" i było po sprawie. Dzisiaj trzeba yntelygentnie zagaić i wciągnąć pana policjanta w jakąś trywialną pogawędkę, bo nie wiadomo czy nie trafiło się na tego jednego uczciwego. Jest to oczywiście naganne w obie strony - osobiście nadal nie potrafię się jednak powstrzymać od załatwiania takich spraw "prywatnie" - wstyd mi z tego powodu. Ktośmi kiedyś opowiadał, że próbował w ten sposób załatwić sprawę w Niemczech - policjant zaproponował mu weźmie łapówkę, ale tylko w wysokości jego poborów aż do emerytury - oficjalnie wyszło odrobinę taniej...... Odpowiedz Link
jureek Re: Biedni niemieccy adwokaci. 14.10.10, 16:54 ja.nusz napisał: > Dzisiaj trzeba yntelygentnie za > gaić i wciągnąć pana policjanta w jakąś trywialną pogawędkę, bo nie wiadomo czy > nie trafiło się na tego jednego uczciwego. Nawet nie trzeba samemu być specjalnie aktywnym. Policjanci sami zaczynają nawijki. Jak usłyszysz od nich najpierw, że nalezy się według taryfikatora tyle a tyle, a potem spytają, czy nie szkoda Ci tych pieniędzy, to jest to sygnał jednoznaczny. Jura Odpowiedz Link
jureek Re: a ja wygrałem nawet z własnym adwokatem! 14.10.10, 15:40 gaarsch napisał: > uważam, że każdy kumaty człowiek, posługujący się w miarę j.niemieckim, może sa > m siebie reprezentować przed sądem. (jeżeli nie ma Anwaltszwang) Też tak uważam. I to jest właśnie jeden z powodów, dlaczego uważam, że w Niemczech jest większa praworządność niż w Polsce. W Polsce niestety prawo pozostawia tak duże możliwości interpretacji dla adwokatów, że ginie po drodze zdrowy rozsądek i bez adwokata przegrasz, nawet w zdawałoby się oczywistej sprawie. Jura Odpowiedz Link
gaarsch praworządność to tylko wykładnia prawa, 14.10.10, 16:03 adwokat zawsze jest wygrany :D Odpowiedz Link
jureek Re: praworządność to tylko wykładnia prawa, 14.10.10, 16:11 gaarsch napisał: > adwokat zawsze jest wygrany :D Nie sądzę, żeby urząd, który pozwałem w sprawie administracyjnej, nie był reprezentowany przez prawnika. A mimo to wygrałem. Wygrałem, bo sprawa była oczywista. Słyszałeś o takim pojęciu jak "falandyzacja prawa"? To jest właśnie problem w Polsce. Inny przykład. Załóżmy, że w Niemczech na jakimś osiedlu mieszkaniowym z jakichś tam powodów włączy się alarm. Załóżmy, że po pół godzinie wkurzeni mieszkańcy pobliskich domów zadzwonią po policję. Jak myslisz, ile policji zajmie uciszenie lub wywiezienie źródła hałasu? Godzinę, dwie? Na pewnym wrocławskim osiedlu taki alarm wył 2 dni, aż akumulator się wreszcie nie wyczerpał, a policja nie mogła albo nie chciała nic zrobić, bo "święte prawo własności". Jura Odpowiedz Link
artur666 W Niemczech masz tylko zludzenie ..... 14.10.10, 16:13 Recht haben....und recht bekommen... stara zasada nawet w polskich sadach. Odpowiedz Link
artur666 Gliniarz musial miec zly dzien... 14.10.10, 16:10 W Niemczech czesto trafiaja sie nadgorliwcy. Ostatnio, przejezdzajac, widzialem jak policjantka mierzyla linijka ile cm za duzo za linia stalo zaparkowane auto .... no coz Niemcy pewnych rzeczy do tej pory sie nie wyzbyli, musze przyznac ze takich mlotow w policji jeszcze w PL nie widzialem. no coz....Ordnung muss sein! Odpowiedz Link
jureek Re: Gliniarz musial miec zly dzien... 14.10.10, 16:13 artur666 napisał: > W Niemczech czesto trafiaja sie nadgorliwcy. > Ostatnio, przejezdzajac, widzialem jak policjantka mierzyla linijka ile cm za d > uzo za linia stalo zaparkowane auto .... no coz Niemcy pewnych rzeczy do tej po > ry sie nie wyzbyli, musze przyznac ze takich mlotow w policji jeszcze w PL nie > widzialem. Za mało w Polsce bywasz. Dopieprzanie się braku na stałe umocowanego oświetlenia na rowerze w społeczny dzień to nie jest nadgorliwość? Jura Odpowiedz Link
artur666 Co mnie interesuje Polska? 14.10.10, 16:39 Istotnie, moja czestotliwosc to 0,7 raza na rok. Lecz to forum to nie "Forum Kraj"....czy sie myle? :) Odpowiedz Link
jureek Re: Co mnie interesuje Polska? 14.10.10, 16:51 artur666 napisał: > Istotnie, moja czestotliwosc to 0,7 raza na rok. > Lecz to forum to nie "Forum Kraj"....czy sie myle? :) Nikt Ci nie każe bywać częściej. To Twoja sprawa. Zauważam tylko, że w takim układzie Twoje stwierdzenie, że takich młotów w polskiej policji nie widziałeś niekoniecznie musi oznaczać, że takich młotów tam nie ma. Jura Odpowiedz Link
artur666 Re: Co mnie interesuje Polska? 14.10.10, 18:40 uffffff .... ...podziwiam twoja bystrosc. Odpowiedz Link
fan.club Mierzenie na centymetry... 14.10.10, 18:14 wynika z prób wykręcenia się przed sądem, korym zapobiegają tylko konkretne i dokładne dowody. Według Twojego rozumowamia radar wskazujący dokładną prędkość też jest nadgorliwością. Odpowiedz Link
artur666 Re: Mierzenie na centymetry... 14.10.10, 18:20 Moje rozumowanie pozostaw mnie. Mierz lepiej swoje milimetry zeby cie nikt nie wywiozl. :) Odpowiedz Link
annajustyna Re: Mandat 15.10.10, 09:39 To nie plac, przyjdzie komornik i Cie zlicytuje... Odpowiedz Link