stluczka co dalej?

18.06.11, 11:39
mialem mala stluczke z sasiadka. dzien wczesniej pilem z kolegami i alkomat wykazal, ze mam w wydychanym powietrzu 1 promil. wzieli mnie na kontrole krwi. wynikow jeszcze nie mam. pytanie co mi za to grozi?
nie wiem czy ma to znaczenie, ale wyrazilem skruche. oddalem prawo jazdy i zgodzilem sie na badanie reakcji czy cos u lekarza. co mnie teraz czeka? nie mam rechtschutz.
    • annajustyna Re: stluczka co dalej? 18.06.11, 11:43
      Ubezpieczenie Ci nie okryje kosztow naparawy (mam nadzieje, ze masz auto zarejestrowane w Niemczech?). Do tego kodeks karny.
      www.unfall-und-was-nun.de/verkehrsrecht-strafverfahren/drogen-alkohol.htm
      • janusz.73 Re: stluczka co dalej? 18.06.11, 13:14
        moje auto to wiem, ze nie zaplaca. pytanie co z autem sasiadki. bede musial pokryc jeszcze koszty jej naprawy? moje auto jest zarejestrowane w niemczech i mam kfz-haftlich
        • artur666 Re: stluczka co dalej? 18.06.11, 19:26
          Musisz naprawic auto sasiadce na koszt wlasny... :(
          • pierwszy-donosiciel Musisz naprawic auto sasiadce na koszt wlasny 18.06.11, 20:14
            artur666 napisał:

            > Musisz naprawic auto sasiadce na koszt wlasny... :(
            =========================================

            Kiedyś, przy jesiennej pogodzie, wiatr dmuchnął w moje drzwi, i w samochodzie mojej koleżanki biurowej (Azubi z innego oddziału) powstała maciupka rysa w lakierze.

            Sam jej o tym doniosłem, sama by tego chyba nie zauważyła.

            Następnego poranka przyniosła mi wycenę wstępną z fachowego zakładu naprawczego.

            Jej wujek był właścicielem salonu samochodowego.

            Wycena opiewała na około 500.00 DM

            To było jeszcze dawnymi czasy...

            Ponieważ jednak sam się zgłosiłem, jej narzeczony zobowiązał się szkodę za 100,00 DM wyreperować...

            Ot co...

            PS

            Kiedyś po pracy postawiłem mój samochód na godzinkę na podwórzu. Zamiast zjechać do garażu. Gdy wróciłem w tyle samochodu były trzy cholerne wgniecenia. Ogłosiłem w bloku, że zapłacę 100 DM, za informacje odnośnie skurwiela, który oddalił się od miejsca wypadku.

            Nikt się nie zgłosił. Skurwiela nie znaleziono. Rachunek około 3500 DM opłaciło moje ubezpieczenie. Ich rzeczoznawca skontaktował się z moim warsztatem, ja tych pieniędzy nawet nie widziałem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja