W Berlinie po staremu.

02.11.11, 12:00
Jeszcze za komuny, jak Berlin wschodni wogole sie nie liczyl, byl Berlin Zachodni siedliskiem elementu z kraju. Zlodziej, lump, i kurwa z Polski pchali sie drzwiami i oknami.
Pamietam czasy jak z kraju zostawalo po 10.15 tysiecy ludzi dziennie. W Berlinie stawiani wtedy namioty polowe aby przyjac taka ilosc Polakow.
Odnosze wrazenie sie sie nic nie zmienilo oprocz polaczenia dwoch czesci miasta i opanowaniem Berlina zach. przez dederowcow.
Obecnie jak tylko moge omijam jazde do Berlina.
Pełna wersja