cosmopolitan.blood.loss
10.12.11, 15:18
obecnie pracuje w warszawie. w ciagu 2 lat bylem wysylany na projekty do biur europy zachodniej (FR, BE, ESP...). branza energetyczna. czyli "latanie po elektrowniach"
a wiec Prosze Panstwa chce krzyknac 2200 EUR "do lapki", a ze jestem kawaler (singiel), to wychodzi mi to, ze musialoby to byc jakies 45000-48000 EUR brutto / jahr. czyli jak padnie pytanie takie to taka wlasnie kwote musze powiedziec im.
czy mam jakies szanse ?
jesli chodzi o to, czym sie zajmuje to bylo to robienie dokumentacji CAD /CAE systemow elektrycznych, serwis dokumentacji tejze, wizualizacja procesow na elektrowni, programowanie grafik, serwis....
moja znajomosc jezykow obcych:
angielski - zaawansowany
niemiecki - ZD
hiszpanski - DELE INTERMEDIO
francuski, holenederski - umiem sie tylko przedstawic i powiedziec, gdzie jestem, ciagle szlifuje.
oczywiscie przy aplikacji wyrazilbym zgode, ze zgadzam sie byc wysylany w delegacje jednak nie wiecej niz 40% czasu pracy. noi wolalbym rowniez EUR ZACH a nie jakies azje czy inne middle-easty :)