Niema co, przenoszę się do Warszawy...

15.12.11, 18:44
www.nytimes.com/2011/12/15/business/global/15iht-poland15.html?_r=1&scp=1&sq=poland%20warsaw&st=cse

Tam kipi i wrze i tętni prawdziwe życie...

Na prawo most, na lewo most,
a dołem Wisła płynie,
tu rośnie dom, tam rośnie dom
z godziny na godzinę.
Autobusy czerwienią migają,
zaglądają do okien tramwajom.
Wciąż większy gwar, wciąż więcej nas
w Warszawie, najmilszym z miast.

Ot co...
    • pierwszy-donosiciel Małe mieszkanko na Mariensztacie... 16.12.11, 13:58
      Znam jeszcze więcej piosenek o Warszawie:

      Małe mieszkanko na Mariensztacie,
      To moje szczęście, to moje sny
      Małe mieszkanko na Mariensztacie,
      A w tym mieszkanku przypuśćmy my.

      I już w nim tapczan, i radio Tesla
      Biurko, firanki, fotele dwa,
      I jakiś kredens, pies, cztery krzesła
      Wszystko na raty z pch

      Niech będzie jakiś kilim
      I kwiaty na kominku,
      Kupimy jakiś serwis,
      Kupimy jakieś szkło,
      Zegara się nie kupi-
      Bo zegar jest na rynku
      Panna rozumie - akcja O.

      A kiedy nocą księżyc przyjaciel
      Będzie od Pragi przez Wisłę szedł,
      Będziemy z okna na Mariensztacie
      Patrzeć na trasę W-Z

      Ja nie mam żadnych manii,
      Kompleksów ni przerostów
      I mnie nie imponuje
      Że ktoś coś ma czy chce,
      Ja nie chcę żeby mi ktoś tam
      Skarby rzucał do stóp
      Ja nie chcę mieć brylantów,
      Milionów itp...

      Jeżeli coś mam chcieć,
      To chcę po prostu mieć:
      Małe mieszkanko na Mariensztacie
      To moje szczęście, to moje sny
      Małe mieszkanko na Mariensztacie
      A w tym mieszkanku przypuśćmy my.
      Małe mieszkanko na Mariensztacie... Małe mieszkanko na Mariensztacie,
      To moje szczęście, to moje sny
      Małe mieszkanko na Mariensztacie,
      A w tym mieszkanku przypuśćmy my.

      I już w nim tapczan, i radio Tesla
      Biurko, firanki, fotele dwa,
      I jakiś kredens, pies, cztery krzesła
      Wszystko na raty z pch

      Niech będzie jakiś kilim
      I kwiaty na kominku,
      Kupimy jakiś serwis,
      Kupimy jakieś szkło,
      Zegara się nie kupi-
      Bo zegar jest na rynku
      Panna rozumie - akcja O.

      A kiedy nocą księżyc przyjaciel
      Będzie od Pragi przez Wisłę szedł,
      Będziemy z okna na Mariensztacie
      Patrzeć na trasę W-Z

      Ja nie mam żadnych manii,
      Kompleksów ni przerostów
      I mnie nie imponuje
      Że ktoś coś ma czy chce,
      Ja nie chcę żeby mi ktoś tam
      Skarby rzucał do stóp
      Ja nie chcę mieć brylantów,
      Milionów itp...

      Jeżeli coś mam chcieć,
      To chcę po prostu mieć:
      Małe mieszkanko na Mariensztacie
      To moje szczęście, to moje sny
      Małe mieszkanko na Mariensztacie
      A w tym mieszkanku przypuśćmy my.
      Małe mieszkanko na Mariensztacie...
Pełna wersja