Najtańsze siłownie w Niemczech

16.02.12, 16:08
Myślałem, że McFit z abonamentem 17 euro/miesiąc jest nie do przebicia, a tu okazuje się, że można jeszcze taniej. Dlatego chcę się z Wami tym podzielić, dlaczego ktoś inny nie mógłby skorzystać. Zapisałem się na siłownię na uniwersytecie, gdzie osoby niezwiązane z uczelnią płacą tylko 35 euro za semestr (studenci - 10 euro, pracownicy naukowi - 20). Jest czysto, są wszystkie potrzebne urządzenia, chłopców "z miasta" nie widać - czego więcej chcieć?
W ogóle warto zainteresować się propozycjami zajęć sportowych oferowanymi przez uniwersytety. Oferta jest bardzo bogata, kosztuje grosze i w miarę wolnych miejsc dostępna także dla osób spoza uczelni.
Jura
    • pierwszy-donosiciel Re: Najtańsze siłownie w Niemczech 16.02.12, 18:10
      Ja w pobliskim lasku dzokuję gratisowo! I ekspander mam jeszcze z PRL, a więc i siłowo dobrze sobie radzę. Bez smrodu przegrzanych i przepoconych siłowni.

      Ja mam świeże, leśne powietrze.

      I wiewiórki, które mi bisują...

      Ot co...


      Na takie imprezy chodzą typki w wieku rozrodczym, w poszukiwaniu partnerki...

      Gimnastyka to tylko naiwny pretekst...
      • jureek Re: Najtańsze siłownie w Niemczech 16.02.12, 18:24
        Trening wytrzymałościowy też wolę na wolnym powietrzu. Od tego mam rower lub narty biegowe (żeby tylko był śnieg). Jednak dla treningu siłowego przydają się urządzenia.
        Oczywiście, rób jak chcesz. W takim razie mój wątek nie jest dla Ciebie.
        Jura

        P.S. Miałem bardzo podobne do Twojego wyobrażenie siłowni, zanim nie spróbowałem.
Pełna wersja