Wywiad w terenie:ogródki działkowe...

14.07.12, 13:23
Aktualnie Polską wstrząsa kolejny kataklizm dziejowy,tym razem pt. be or not to be ogrodów działkowych :)
Przeto zwracam się do Was,polskich berlińczyków,o wyrażenie swoich opinii o warunkach uprawiania tego skądinąd zbożnego hobby w metropolii nad Szprewą i Hawelą,tak porównawczo.Myślę,że wszelkie stany prawne i pochodne są dawno uregulowane po wsze czasy,a działkowiczom zakłóca sen jedynie troska o nowo posadzone roślinki i wyścig międzysąsiedzki w upiększaniu "hektarów".Mylę się ?
Mam swoje odczucia z okazjonalnego "zapuszczania żurawia" za płoty niemieckich działek;nnoo jakiś taki relaksujący ład...
    • alpepe Re: Wywiad w terenie:ogródki działkowe... 14.07.12, 23:50
      nie interesowałam się za bardzo, ale na immobilienscout zdarzają się cudeńka typu altana murowana, 63 m2, 2 pok. kuchnia, łazienka do całorocznego mieszkania w ogródku działkowym z możliwością meldunku. Moi sąsiedzi w wieku emeryckim codziennie jeżdżą na działkę w sąsiedniej dzielnicy i skoro mieli tam telewizor, to i zapewne ich altana jest duża i murowana.
    • diegosia Re: Wywiad w terenie:ogródki działkowe... 17.07.12, 22:41
      Ogrodki dzialkowe sa, przepisy prawne naturalnie tez Berliner Kleingartengesetz, uregulowana jest chyba dopuszczalna wielkosc zabudowania ale tez np. koniecznosc uprawy warzyw i owocow na min. xxx qm terenu.
      Te znajdujace sie w samym centrum - niewiele sie ich ostalo, ale sa - troche maja niepewny los, bo cena ziemi w miescie idzie w gore i pewnie ktos ich niedlugo przegoni (najpozniej jak im sie umowa skonczy), ale na obrzezach jest ich jeszcze sporo.
      Ja mam wrazenie, ze Berlinczycy sie zapalili do pielenia :) jak nie w swoim ogrodku, to w Prinzessinnengarten czy innych ogrodkach sasiedzkich. Ja z checia przejelabym tak jedna, dwie grzadki, dlaczego nie. Nawet cos na ksztalt miedzykulturowych ogrodow szykuje sie u nas w moabit, ale nie wiem czy nie za pozno sie zorientowalam. Pewnie juz grzadki rozdane :(
Pełna wersja