Dodaj do ulubionych

Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie.

11.07.13, 11:23
Wiem że zaraz mogę być szykanowana dlatego piszę od razu że bardzo trudno podjąć mi tą decyzję właśnie ze względu na dzieci.Córka ma lat 16(właśnie dostała się do liceum),bardzo dobrze radzi sobie z językami(angielski i niemiecki-chociaż dużo lepiej umie angielski).Syn ma 10 lat(idzie do 4 kl) zdolności językowych za dużych niestety nie posiada i niemieckiego nie umie wcale.Mąż pracuje w Niemczech i nalega abyśmy do niego dołączyli jak najszybciej.Ja biję się z myślami.Boję się żeby nie zrobić krzywdy dzieciom.Za bardzo nie wierzę w małżeństwa na odległość i myślę że dla syna najlepiej by było wyjechać jak najszybciej ale z drugiej strony system edukacyjny niemiecki tak różni się od naszego że boję się o córkę która chce iść na studia i to bardziej humanistyczne.W Polsce nie mam możliwości żeby ją z kimś zostawić.Ona tez nie chce zostawać na stałe w Polsce.Chce wyjechać do Stanów.Czy nie zmarnuje jej życia?Do jakiej szkoły w Monachium mogła by iść?Może ktoś był w podobnej sytuacji?Pomóżcie!!!!
Obserwuj wątek
    • gadupa Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 11.07.13, 11:34
      10 latek da sobie jakos rade i nie odczuje za bardzo tej zmiany, ale gimnazjalistka odczuje. rzuca ja do klasy nizej, a jak sobie nie da rady zmienia jej gimnasium, na Realschule. Po Realschule tez moze studiowac. Jak corka taka zmiane przyjmie, zycie pokaze. najlepiej byloby gdyby mogla jednak zrobic polska mature, bo ta niemiecka to g. warta. W Bayern nie przeszlo w tym roku 100 % uczniow,i jest nastepna afera.
    • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 11.07.13, 12:28
      Najbardziej martwilabym sie o corke. Szkoda, ze nie masz mozliwosci zostawic jej pod czyjas opieka w Polsce. Skoro i tak chcialaby wyjechac do Stanow, zle by bylo mieszac jej w "zyciorysie". W Polsce zrobi za trzy lata mature i moze jechac. Nie mozesz zostawic corki samej, pod opieka zapszyjaznionej sasiadki, bliskiej ci kolezanki...? Nie wiem, jak dojrzala jest twoja corka, ja wyprowadzilam sie z domu majac 16 lat, wiec z doswiadczenia wiem, ze w tym wieku mozna sobie poradzic i nie kazdy ma potrzebe mieszkania z rodzicami...
      • gadupa Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 11.07.13, 12:39
        Coreczka chyba lubi zycie na nielegalu: bez wizy, pzielonej karty, ubezpieczenia lekarskiego, o rencie nie wspomne.

        Noooo jak na gimnazjalistke mocny plan na zycie.

        W takim razie, niech ona sobie juz teraz da spokoj z dalszym robieniem gimnasium w Polsce bo przy takich ambitnych planach zyciowych gimnasium moze sobie o tant d. rozbic bo jej niepotrzebne. Potrzebna bedzie jej praktyka w obsludze miotly.

        Brzmi cynicznie? niestety, tak jest!
        • ola9677 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 11.07.13, 14:16
          Bardzo dziękuję za odzew.Niestety naprawdę nie mam jej z kim zostawić a sama nie zostanie ponieważ przechodzi teraz "bunt" i boję się żeby nie wywinęła jakiegoś numeru.Córka ma bardzo silny charakter ,jest wygadana,pewna siebie ,nie da sobie"w kasze dmuchać".Do tego jest uzdolniona językowo.Syn jest jej przeciwieństwem.Dlatego myślę że może jednak spróbować.Co o tym sądzicie?
          W ostateczności gdyby było naprawdę zle to po roku wrócę z nią do Polski na te 3 lata (pójdzie z opóznieniem rocznym do 1 kl LO ).Jeżeli dostała by się chociaż do Realschule to nie przejmowała bym się za bardzo bo po tym ma szansę też na studia.Gorzej będzie jeśli trafi do Hauptschule bo z tego co czytałam to chyba najgorsze szkoły.Orientujecie się może na jakich zasadach odbywa się rekrutacja takich dzieci do szkół?Myślę tez czy dało by to coś jeśli równocześnie chodziłaby do polskiej szkoły w Monachium?Pozdrawiam
          • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 11.07.13, 14:43
            Hmm... corka ma 16 lat... nie pamietam do ktorego roku zycia obowiazuje obowiazek szkolny w Niemczech ale wlasnie chyba do 16... tylko nie wiem, czy do skonczonych, czy jak to wyglada... trzeba by to sprawdzic. Ale gdyby sie okazalo, ze corka nie podlega juz obowiazkowi szkolnemu, moze moglaby po prostu uczyc sie w domu i zaliczac lata liceum polskiego eksternistycznie? Nie wiem, jak to wyglada z praktycznej strony, czy to w ogole mozliwe, musialabys sie dowiedziec w szkole (w polskim liceum)... Oczywiscie wazne jest, zeby corka zawarla znajomosci w mlodzieza w Niemczech, trzeba by tu jej znalezc mozliwosci nauki jezyka (nawet jak wyjedzie potem do Stanow, znajomosc niemieckiego, jak kazdego obcego jezyka moze jej sie przydac). Skoro ona wiaze swoja przyszlosc ze Stanami, polozylabym nacisk na nauke angielskiego... i to tak na powaznie. Plus zrobienie polskiej szkoly eksternistycznie (o ile sie da) i zdanie matury. To podstawa na przyszlosc, dzieki temu moglaby podjac w przyszlosci studia za granica (w Niemczech polska matura jest uznawana, nie wiem, jak w USA ale tak czy inaczej "papier" ukonczenia szkoly sredniej wraz z egzaminem maturalnym dobrze jest miec...).

            A co do syna... Podejrzewam ze trafi do Realschule... Hauptschule to bylaby porazka, gdyby tak mialo byc, na twoim miejscu wyslalalym syna do szkoly z internatem (jak najbardziej w Niemczech). Mam znajomego, ktory tak wlasnie zrobil, z tym, ze on byl starszy. Przyjechal do niemiec majac 15 lat, musial isc do szkoly ze wzgledu na obowiazek szkolny a ze nie znal w ogole jezyka, wyslali go do Hauptschule (w Pl byl w liceum). On do tej szkoly nie chodzil, bo nie mogl zniesc towarzystwa, policja musiala go doprowadzac na zajecia! W koncu zdecydowal sie wlasnie na szkole z internatem, gdzie szybko nauczyl sie niemieckiego, zdal (z opozieniem ale zdal) niemiecka mature i skonczyl studia...
            Zrob wszystko, zeby syn nie trafil do Hauptschule, bo jezeli jest ambitny, to bedzie sie bardzo meczyl a jezeli jest "leniem", to moze zejsc na zla droge...
            • gina_rossi Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 00:36
              Dziewczyno, skoncz te studia, idz w koncu do pracy, moze w koncu przejrzysz na oczy - Ty naprawde urwalas sie z choinki!
              Czy wiesz ile kosztuje miesiecznie solidny albo nawet w miare zwykly internat dla dziecka w Niemczech? Nie masz zielonego pojecia! Nie pisz tu bajek, bo jeszcze ktos w te bzdury uwierzy! Ci ludzie nie sa beztroskimi studentami.

              • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 10:21
                www.handelsblatt.com/karriere/nachrichten/privatschulen-und-internate-mit-diesen-kosten-muessen-sie-rechnen/2608076.html
                Nie trzeba wybierac najdrozszej mozliwosci, jak widac. A chodzi o dobro i przyszlosc dziecka, prawda? Poza tym bez przesady, znajomy nie pochodzil z zamoznej rodziny. Jak sie chce, to sie da...

                A ludzie maja swoj rozum i moga informacje sprawdzic, prawda?

                Poza tym nie sugeruj, ze nie chodze do pracy, chodze jak najbardziej. Zapewniam cie, ze po skonczeniu studiow i rozpoczeciu stazu czy pozniej pracy bede miala znacznie wiecej wolnego, niz teraz. A ja bezstroska studentka tez nie jestem.
                • gina_rossi Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 14:56
                  rotkaeppchen1 napisała:

                  > A ludzie maja swoj rozum i moga informacje sprawdzic, prawda?

                  No, tak tzn ze mozesz wypisywac bzdety.

                  >
                  > Poza tym nie sugeruj, ze nie chodze do pracy, chodze jak najbardziej. Zapewniam
                  > cie, ze po skonczeniu studiow i rozpoczeciu stazu czy pozniej pracy bede miala
                  > znacznie wiecej wolnego, niz teraz. A ja bezstroska studentka tez nie jestem.

                  I nadal nic nie rozumiesz - nie, nic nie sugeruje. Czytajac twoje wypowiedzi mam wrazenie, ze mam do czynienia z przedszkolakiem. Chyba nigdy nie musialas sie sama utrzymywac w BRD, bo niekiedy piszesz jak bys dopiero co wrocila z Ksiezyca.
                    • gina_rossi Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 17:54
                      rotkaeppchen1 napisała:

                      > ??? Urzymuje sie sama odkad tu jestem. Nie wiem, skad bierzesz tak dziwne info
                      > rmacje na moj temat.
                      Jako studentka - tak, byc moze. Czyli nadal mozna wywnioskowac, iz nie mieszkalas sama wynajmujac np. dwupokojowe mieszkanie w duzym miescie jak n.p. Monachium + utrzymanie, bo bys nie pisala takich glupot jak 250 EUR na wystarcza na wynajem i dalsze wydatki! Masz lekko zwichrowane poglady na temat zycia w Niemczech.

                      • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 18:31
                        Ok, trudno, zebym miala pojecie o cenach wynajmu mieszkan/ pokoi/ domow na terenie calych Niemiec. Mieszkam w Nadrenii Polnocnej - Westfalli, w Essen, wiem jakie tu sa ceny.
                        Mieszkalam sama, owszem, wynajmujac male mieszkanie poza centrum, dzieki dobremu dojazdowi bylo to mozliwe. Nie zapominajmy jednak, ze im wieksze miasto, tym wieksze nie tylko wydatki ale i zarobki.
                        Poza tym to, ze studiuje, nie oznacza, ze prowadze studenckie zycie. W dzisiejszych czasach nie trzeba miec dwudziestu lat, zeby studiowac. Studiujac w Polsce takze utrzymywalam sie sama - utrzymuje sie sama odkad skonczylam 16 lat, nigdy nikt mi nie pomagal, nigdy nie bylam na niczyim utrzymaniu, nie jestem i nie planuje byc w przyszlosci.
                • gina_rossi Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 18:04
                  rotkaeppchen1 napisała:

                  > Nie trzeba wybierac najdrozszej mozliwosci, jak widac. A chodzi o dobro i przys
                  > zlosc dziecka, prawda? Poza tym bez przesady, znajomy nie pochodzil z zamoznej
                  > rodziny. Jak sie chce, to sie da..


                  Jasne - Internaty nie sa w ogole kosztowne, wszystko dla dobra jednego dziecka - niech to drugie wegetuje. A rodzice niech chodza zebrac.

                  Internate

                  "Wer sein Kind im Internat der Schule unterbringen möchte, muss zusätzlich zum Schulgeld zwischen 600 und 1800 Euro im Monat je nach Internat für Unterbringung und Verpflegung bezahlen. Eltern sollten bei der Schule nachfragen, ob noch Nebenkosten, z.B. für die Reinigung der Zimmer, hinzukommen."

                  Lub twoja pierwsza rewelacyjna wersja: zostawic 16-latke sama w Polsce pod opieka "dobrej" znajomej. NO przeciez ty tez w wieku 16 lat nie mieszkalas juz z rodzicami.

                  Jejku, biedni beda ci uczniowie, ktorzy nie beda tak samodzielni jak ty w ich wieku bylas.
                  • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 18:36
                    Owszem nie mieszkalam - przeprowadzilam sie do babci, zeby sie nia zajmowac - miala wowczas prawie 90 lat. Moj ojciec zmarl, kiedy mialam 5 lat, matka naduzywala alkohlu, tak wiec wyprowadzka i samodzielne zycie bylo jedyna mozliwoscia. Dojrzalosc czlowieka nie jest zwiazana z metryka.
                    Pomysl zostawienia 16-letniej corki pod opieka zaufanej osoby nie jest ogolnie zly, tylko w tej sytuacji okazal sie byc nie trafiony - moja propozycja wyprzedzila informacje o tym, ze cokra nie jest osoba dojrzala i samodzielna. Wycofalam sie z tej mozliwosci, kiedy sie dowiedzialam o tym fakcie.

                    Mam wrazenie, ze sie czepiasz mnie, nie wiem dlaczego. Chyba jestes bardzo niezadowolona z zycia osoba. Zamiast udowadniac mi, ze sie myle, zaproponuj sama najlepsze rozwiazanie.
                    • lew_ Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 19:16
                      Hej Kapturku,ciesze sie ze Cie znowu widze:) Czy u Ciebie tez taki upal jak i umnie ?:)32 stopnie bylo dzis:)Pisalem do ciebie na forum kobieta,ale ta wstretna baba wszystko skasowalaa:( no i dowiedzialem sie smutnych rzeczy o Tobie:( czy naprawde jestes rozwidka?:( co ze slubem koscielnym?
                        • lew_ Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 19:31
                          rotkaeppchen1 napisała:

                          > Tak tak, jestem rozwidka ale tylko cywilna, slubu koscielnego nie bralam.
                          > U mnie tez taki upal, byl, bo teraz burza. Przeziebilam sie, chlodzac sie wiatr
                          > akiem :/
                          > Jaka wstretna baba? Co tam pisales, skoro cie ocenzurowala :D

                          Mnie tez gardlo pobolewa,bo mi sie zachcialo pic zimna Cole z lodowki:(a na dworze 30 plus,co za ironia losu,na forum K,nie napisalem niczego co by moglo byc powodem do liwkidacji,pytalem Cie jak ci leci i dokad na urlop sie wybierasz,a ta to zlikwidowala !!
                          i nie patrz co pisze gina,ona nie ma o Tobie zielonegbo pojecia.
                          • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 19:42
                            Moze stwierdzila, ze to nie ma nic wspolnego z tematem watku? :D

                            Nie wybieram sie na urlop, jutro mam egzamin, od poniedzialku czterodniowe seminarium o wampirach :D a dodatkowo znalazlam sobie prace na okres wakacji, bo mam wolne od szkoly. Plus musze napisac dwie prace i sprawozdanie z praktyk.

                            A na wakacje jedziemy pewnie w pazdzierniku, jezeli w ogole.

                            Gina ma o mnie takie samo pojecie, jak kazdy, kto mnie zna z moich wypowiedzi. Nie wiem, o co chodzi, bo nikomu krzywdy nie robie a wszystko co pisze, pisze przez pryzmat wlasnego doswiadczenia a nie teorii. No ale moze ja mam po prostu szczescie, czasem w zyciu trzeba je miec, widac mam dla odmiany dobra passe, byle jak najdluzej, plus taki charakter, ze w kazdej sytuacji i w kazdym czlowieku staram sie widziec pozytywy, dzieki czemu rzeczywistosc odbieram przez pryzmat tych pozytywow - to bardzo pomaga w zyciu i czyni je znosniejszym ;-P
                    • chief-denunciator Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 23.07.13, 19:18
                      rotkaeppchen1 napisała:
                      Mam wrazenie, ze sie czepiasz mnie, nie wiem dlaczego. Chyba jestes bardzo niezadowolona z zycia osoba. Zamiast udowadniac mi, ze sie myle, zaproponuj sama najlepsze rozwiazanie.
                      ==========================

                      Na szczęście są ciekawsze kraje, aniżeli Niemce.

                      Australia, na ten przykład...

                      Żadnych niemieckich urzędników z mentalnością tendencji Eichmannowskiej....

                      Ot, co...
                    • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 11:41
                      Mimo ze uwazam, ze Gina czepia sie mnie bez sensu, w jednym ma racje: faktycznie, nie znam cen w miejscach, w ktorych nie mieszkalam (troche ich bylo ale Bawaria i okolice Monachium do nich nie naleza). Dlatego najlepiej, jezeli twoj maz po prostu sie zorientuje, co i jak. Robi tam zakupy, wiec wie, ile kosztuje jedzenie, chemia, kosmetyki, ubrania... Co do reszty tez najlepiej sprawdzic to na miejscu. No chyba, ze ktos stad mieszka w Monachium i zna dokladnie tamtejsze realia?
                      • ola9677 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 11:55
                        Właśnie.Idealnie by było gdyby napisał ktoś kto ma dzieci ja to wygląda.Nawet jeśli pojadę tam na chwilę to i tak nie zoriętuję się za bardzo.Tak jak już pisałam zostanie nam 1200 euro po opłaceniu mieszkania.W Polsce na jedzenie wydajemy ok 1600 zł.Najwięcej idzie nam na lekarstwa dla dzieci(obydwoje mają astmę) ,wizyty prywatne (bo jeśli coś się rzeczywiście dzieje to nie ma innego wyjścia ponieważ pani w recepcji umówi ale owszem za 4-7 dni do ogólnego,a do alergologa za 6-9 miesięcy )i inne wydatki(np.książki do szkoły mnie załamały w tym roku całkowicie).Słyszałam że w Niemczech nie płaci się za lekarstwa,służba zdrowia jest bardziej dostępna itd.Ale czy rzeczywiście tak jest ?
                        Teraz idę właśnie z młodszym do lekarza:wizyta -120,lekarstwa-ok 150.Za tydzień ze starszą:spirometria 100zł,tlenek azotu-100 zł,wizyta 120 zł no i lekarstwa też ok 150.No to są po prostu jaja.
                        • chief-denunciator No to są po prostu jaja... 24.07.13, 12:37
                          wyborcza.pl/1,75477,13867398,Jak_RFN_przez_dlugie_lata_kryl_nazistow_w_swoich_rzadach_.html#TRrelSST

                          A ja tobie po przyjacielsku odradzam!

                          Niemce to Niemce.

                          One się nie zmienią...

                          Genschera jeszcze nie postawili przed sądem...

                          Twój mąż i jego rodzina to jakieś podejrzane typy...

                          Pomyślałaś już o rozwodzie?

                          Warto!

                          ==============================
                          ola9677 napisała:

                          No to są po prostu jaja...
                          • chief-denunciator Re: No to są po prostu jaja... 24.07.13, 13:49
                            www.youtube.com/watch?v=SZA2ybApkVI

                            W identyczny wredny sposób wredne Niemce wabią Polaków na ciężkie roboty do Niemiec.
                            Większość Polaków nie zdaje sobie nawet sprawy z faktu, że są wrednie wykorzystywani...
                            Cieszą się, że dostają kilka Judaszowskich srebrników...

                            Niemce są Niemcami...
                            Niemce się nie zmienią...
                            Zmienili tylko swą strategię...
                            Aby Polaków wrednie wykorzystywać...

                            Ot, co...
                        • lew_ Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 16:10
                          Ty chyba myslisz ze zycie w niemczech jest za darmo,na jedzeinie z 2 dziecmi wydasz lekko 700 €,chy<ba ze bedziecie pic kranowke,a za lekarstwa tez tu sie placi,nieduzo ale zawsze tzroche tego jest,nadal nie poinfoprmowalas forumowiczuow w jakim zawodzie pracuje twoj maz,:)
                          • jureek Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 16:20
                            lew_ napisał:

                            > Ty chyba myslisz ze zycie w niemczech jest za darmo,na jedzeinie z 2 dziec
                            > mi wydasz lekko 700 €,chy<ba ze bedziecie pic kranowke,a za lekarst
                            > wa tez tu sie placi,nieduzo ale zawsze tzroche tego jest,

                            Nie masz dzieci, więc nie wiesz, że za lekarstwa na receptę dla dzieci nic się nie płaci.
                            Ponadto jedzenie nie jest w Niemczech wiele droższe niż w Polsce, niektóre rzeczy są nawet tańsze. Służba zdrowia jest w Niemczech dużo lepsza, niż w Polsce, jeżeli jej dzieci chorują na astmę, to już samo to byłoby dla mnie bardzo istotnym argumentem za wyjazdem.
                            Jura
                            • chief-denunciator Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 17:29
                              Pan Gutmensch napisał:
                              jeżeli jej dzieci chorują na astmę, to już samo to byłoby dla mnie bardzo istotnym argumentem za wyjazdem.
                              =================================

                              Co jest gorsze?

                              a. astma ?

                              b. albo SS-Manni w sąsiedztwie?

                              Trza się zdecydować!

                              Ojczyzna i Honor,

                              albo

                              Judaszowskie srebrniki na zakichaną astmę...

                              Ot, co....
                            • lew_ Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 17:50
                              jureek napisał:

                              > lew_ napisał:
                              >
                              > > Ty chyba myslisz ze zycie w niemczech jest za darmo,na jedzeinie z 2
                              > dziec
                              > > mi wydasz lekko 700 €,chy<ba ze bedziecie pic kranowke,a za l
                              > ekarst
                              > > wa tez tu sie placi,nieduzo ale zawsze tzroche tego jest,
                              >
                              > Nie masz dzieci, więc nie wiesz, że za lekarstwa na receptę dla dzieci nic się
                              > nie płaci.
                              > Ponadto jedzenie nie jest w Niemczech wiele droższe niż w Polsce, niektóre rzec
                              > zy są nawet tańsze. Służba zdrowia jest w Niemczech dużo lepsza, niż w Polsce,
                              > jeżeli jej dzieci chorują na astmę, to już samo to byłoby dla mnie bardzo istot
                              > nym argumentem za wyjazdem.
                              > Jura
                              Taaaaaaaaaaaaaaaa,jechac do niemiec i zyc na koszta niemcow,albo anglikow- jakie to typowo polskie,a w czasie 2 wojny to sie wysadzalo pociagi z rannymi zolnierzami niemieckimi !
                              • jureek Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 18:03
                                lew_ napisał:

                                > Taaaaaaaaaaaaaaaa,jechac do niemiec i zyc na koszta niemcow,albo anglikow- ja
                                > kie to typowo polskie,a w czasie 2 wojny to sie wysadzalo pociagi z rannymi
                                > zolnierzami niemieckimi !

                                Co Ty pierdolisz, nie chce żyć niczyim kosztem. Jej mąż pracuje, ciulu nie umiejący czytać.
                                A co Ty robisz w Niemczech, handlarzu szrotu?
                                Jura
                                • lew_ Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 18:35
                                  jureek napisał:

                                  > lew_ napisał:
                                  >
                                  > > Taaaaaaaaaaaaaaaa,jechac do niemiec i zyc na koszta niemcow,albo anglik
                                  > ow- ja
                                  > > kie to typowo polskie,a w czasie 2 wojny to sie wysadzalo pociagi z r
                                  > annymi
                                  > > zolnierzami niemieckimi !
                                  >
                                  > Co Ty pierdolisz, nie chce żyć niczyim kosztem. Jej mąż pracuje, ciulu nie umie
                                  > jący czytać.
                                  > A co Ty robisz w Niemczech, handlarzu szrotu?
                                  > Jura
                                  Ty polski chamie,slowo prawdy sie nie spodobalo?? JA nie jestem polakiem i mam prawo tu byc,wszycy moi krewni walczyli za wielkie niemcy,a co robili polaczki ?? Mordowali rannych zolnierzy niemieckich !! Nikt ti oli a ni jej meza nie zapraszal,pracujecie w polsce na chwale polski hehehehehehea reke po kindergeld juz teraz wyciaga,a jak jej ogier straci prace,to pojdzie poi swiadczenia socjalne!! Won do polski spowrotem !!
                                  • jureek Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 19:13
                                    lew_ napisał:

                                    > Ty polski chamie,slowo prawdy sie nie spodobalo??

                                    Jakiej prawdy? Przecież skłamałeś, ciulu, pisząc, że ktoś chce żyć na koszt Niemców.Jej mąż nie jest na niczyim garnuszku, tylko pracuje na swoje utrzymanie i utrzymanie rodziny. A z jego podatków utrzymywani są między innymi leniwe ciule, którym robić się nie chce, ale za to drą mordę o "wielkich Niemcach".

                                    > JA nie jestem polakiem i m
                                    > am prawo tu byc,wszycy moi krewni walczyli za wielkie niemcy,a co robili polac
                                    > zki ?? Mordowali rannych zolnierzy niemieckich !! Nikt ti oli a ni jej meza n
                                    > ie zapraszal,

                                    A kto tych rannych żołnierzy niemieckich do Polski zapraszał, hipokryto jeden? Ola i jej mąż przyjeżdżają do Niemiec pracować, a po co do Polski włazili niemieccy żołnierze? Kraść i mordować. Tak się nad nimi użalasz, a po jakiego wuja tam włazili? Kto im kazał już w pierwszym dniu wojny bombardować cywilne obiekty w Wieluniu? Albo strzelać z powietrza do kolumn uciekających cywilów?

                                    > pracujecie w polsce na chwale polski hehehehehehea reke po k
                                    > indergeld juz teraz wyciaga,a jak jej ogier straci prace,to pojdzie poi swiadc
                                    > zenia socjalne!! Won do polski spowrotem !!

                                    A Ty wypierdalaj na niemieckie fora z powrotem, jak taki wielki Niemiec jesteś. Obawiam się tylko, że z Ciebie taki Niemiec, co to niemieckiego jeszcze się nie zdążył nauczyć i na niemieckich forach ani be, ani me.
                                    Z taką nienawiścią piszesz o Polakach, ale do polskich panienek na polskich forach to cholewki smalisz. Czemu z Niemką się nie hajtniesz? Bo żadna nie chce takiego grubasa?
                                    Jura


                                      • lew_ Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 19:42
                                        ola9677 napisała:

                                        > Ja nie pisałam że chcemy żyć z socjalu.Chcemy oboje pracować .Jak była wojna to
                                        > na świecie mnie ani mojego męża nie było więc nie do mnie pretensje proszę kie
                                        > rować.Pozdrawiam
                                        Byli wasi dziadkowie ,ktrzy strzelali niecom w plecy i szkodzili jak mogli,teraz przyjezdzacie tu ,zyjecie za nasza kase i jeszcze plujecie na niemcow jak ta swinia juurek.Jedzcie do Anglii,wolimy turkow niuz was!!!
                                      • chief-denunciator Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 19:47
                                        ola9677 napisała:

                                        > Ja nie pisałam że chcemy żyć z socjalu.Chcemy oboje pracować .Jak była wojna to
                                        > na świecie mnie ani mojego męża nie było więc nie do mnie pretensje proszę kie
                                        > rować.Pozdrawiam
                                        ==================================

                                        W Niemczech chce 5 mil Niemców pracować, ale pracodawcom opłaca się bardziej Ausländerów zatrudniać. (W statystykach 2,5 mil)

                                        Z okresu wojny pozostało w Niemczech jeszcze 60 zbrodniarzy nazistowskich...

                                        Ot, co...
                                      • jureek Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 20:44
                                        ola9677 napisała:

                                        > Ja nie pisałam że chcemy żyć z socjalu.Chcemy oboje pracować .

                                        Toż właśnie to tłumaczę temu debilowi, który _lew się podpisuje. Tylko, że toto nie rozumie, bo zaślepione jest w nienawiści do Polaków (ale do polskich lasek to na forach potrafi się łasić, menda jedna, gdybyś nie miała męża, to też by inaczej do Ciebie się odzywał fałszywiec pieprzony)
                                        Pozdrawiam i nie daj zwieść pozorom, że wszyscy Niemcy to takie sukinsyny, jak ten _lew. Zdecydowana większość Niemców to porządni, pracowici, otwarci ludzie. O niemieckich urzędnikach i policjantach nie dam złego słowa powiedzieć. To nie są te same Niemcy, które parędziesiąt lat temu ruszały na podbój świata. Niemcy to piękny kraj i fajni ludzie.
                                        Jura
                                        • chief-denunciator O Niemcach roku 2013 ... 25.07.13, 11:33
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,51283,145031112,145914741,Cwaniaczki_dostaja_pieniadze_bez_pracy_.html

                                          Dalsze szczegóły na powyższym linku!
                                          ==========================================

                                          jureek napisał:

                                          Zdecydowana większość Niemców to porządni, pracowici, otwarci ludzie.
                                          > O niemieckich urzędnikach i policjantach nie dam złego słowa powiedzieć. To ni
                                          > e są te same Niemcy, które parędziesiąt lat temu ruszały na podbój świata. Niem
                                          > cy to piękny kraj i fajni ludzie.
                                          > Jura
                                    • lew_ Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 19:37

                                      >
                                      WEz se meza oli i razem won z niemiec,polski chamie bez krzty kultury< my was tu nie chcemy !!! Nikt tu was nie zapraszal,predzej czy pozniej bedzie zyc z socjalu i krasc!! Von !!
                                      Jedzcie do anglii ,za nich bombardowaliscie niemieckie miasta i mordowalisc ie cywili,damy se rade bez waszej "pracy" ,pracujcie u siebie.!!!!
                                      • jureek Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 20:37
                                        lew_ napisał:

                                        > WEz se meza oli i razem won z niemiec,polski chamie bez krzty kultury< m
                                        > y was tu nie chcemy !!! Nikt tu was nie zapraszal,predzej czy pozniej bedzi
                                        > e zyc z socjalu i krasc!! Von !!
                                        > Jedzcie do anglii ,za nich bombardowaliscie niemieckie miasta i mordowalisc
                                        > ie cywili,damy se rade bez waszej "pracy" ,pracujcie u siebie.!!!!

                                        Jeszcze przyłazisz grubasie pyskować na polskich forach?
                                        Wypad na fora niemieckie, jak taki wielki Niemiec jesteś.
                                        Nikt by niemieckich miast nie bombardował, gdyby wcześniej nie zachciało się Niemcom podbijać Europy.
                                        Jura


                              • chief-denunciator Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 18:05
                                lew_ napisał:

                                Taaaaaaaaaaaaaaaa,jechac do niemiec i zyc na koszta niemcow,albo anglikow- jakie to typowo polskie,a w czasie 2 wojny to sie wysadzalo pociagi z rannymi zolnierzami niemieckimi !

                                ========================

                                Obraziłeś ciężko Pana Gutmenscha!

                                Będzie Cię olewał...

                                Zgodnie z uświęconą tradycją Polskich For Patriotycznych takie niesmaczne epizody zamiatamy pod dywanik....

                                I dyskutujemy o starych ukrywających się SS-Mannach.

                                U Putina tę organizację rozwieszającą SS-plakaty zakwalifikowano by jako "zagranicznych agentów" i bardzo słusznie...

                                Ot, co...
                                • jureek Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 24.07.13, 18:18
                                  chief-denunciator napisała:

                                  > U Putina tę organizację rozwieszającą SS-plakaty zakwalifikowano by jako "zagra
                                  > nicznych agentów" i bardzo słusznie...

                                  No to wypierdalaj do tego Putina, jak tak Ci się on podoba. Ale nie zrobisz tego, bo straciłbyś dodatki do renty finansowane między innymi przez takich, jak mąż Oli, którego pewien handlarz szrotem wyzywa, że niby żyje na koszt Niemców.
                                  Jura
                                  • chief-denunciator A Ty coś słyszał o Quislingach? 24.07.13, 18:38
                                    Gutmensch napisał:
                                    No to wypierdalaj do tego Putina, jak tak Ci się on podoba. Ale nie zrobisz tego, bo straciłbyś dodatki do renty finansowane między innymi przez takich, jak mąż Oli, którego pewien handlarz szrotem wyzywa, że niby żyje na koszt Niemców. Jura
                                    __________________________________________________

                                    Taaak? A Ty coś słyszał o Quislingach?

                                    Dlaczego jest norweski Quisling gorszy od polskiego Quislinga?
                                    Obaj kooperowali z Niemcami...

                                    Bo takie stosunki?
                                    Gdyby nie stosunki, to by nie kooperowali!

                                    Ot, co...
                            • gina_rossi Olu! Czyli decyzja o wyjezdzie podjeta? 24.07.13, 18:05
                              > Czy kontaktowalas sie juz ze szkola polska w Monachium (nie wszystko o czym napisala Rotkäppchen bylo niedorzeczne, ;-D - z polska szkola w Monachium trafila w 10!). Jesli jeszcze nie - to zrob to koniecznie - wywiedz sie o mozliwosciach uczeszczania do tej szkoly - glownie ze wzgl na Twoja corke.


                              > Ponadto jedzenie nie jest w Niemczech wiele droższe niż w Polsce, niektóre rzec
                              > zy są nawet tańsze.

                              To sie zgadza - w Niemczech ceny za produkty spozywcze sa najnizsze w Europie - ale i tak bedziesz musiala baaardzo skrupulatnie robic zakupy. 1.200 EUR to nie duzo na 4 osoby, ale jesli jestes w miare gospodarna - to dasz rade. I tak np.:
                              ALDI Süd jest swietnie zaopatrzone - we wszystko, lacznie z chemia czyli proszkami itp - podobnie LIDL. Choc na chemiczne zakupy polecam DM-Markt lub Müllera
                              Linki - glownie abys zapamietala logo danej firmy:
                              www.mueller.de/startseite.html
                              www.dm.de/de_homepage/
                              Tak jak Jurek wspomnial: służba zdrowia jest w Niemczech dużo lepsza, niż w Polsce,
                              dzieci rzeczywiscie niedoplacaja do lekow.

                              Gdzie bedziecie wynajmowac mieszkanie?
                              Jesli juz wiesz, ze na pewno bedzie Cie czynsz wynosil 800 EUR - czy w tym sa juz wszystkie oplaty - lacznie z ogrzewaniem?
                              Prad bedzie Wam naliczany ryczaltem za kazde 1- 2 miesiace z gory - ale tak jest chyba juz tez i w Polsce.

                              Sredni koszt na rok za prad dla 4-osobowej rodziny w Monachium /Stadtwerke München/ przy srednim zuzyciu 5.000 kWh to ok. 1.406 EUR. Czyli ok. 118 EUR miesiecznie.

                              Czy teraz tez mi wygasnie sesja? Lepiej reszte napisze pozniej.




                              • ola9677 Re: Olu! Czyli decyzja o wyjezdzie podjeta? 24.07.13, 19:14
                                Z polską szkołą się kontaktowałam.Powiedzieli że dla córki najlepiej będzie aby poszła tylko do niemieckiego gimnazjum(sama byłam zdziwiona)Pani dyrektor powiedziała też że najlepiej żeby córka zaczęła szkołę w tym roku bo obowiązek szkolny jest do 16 r.ż i za rok może się zdarzyć że jej nie przyjmą.Przycisnęłam trochę moich rodziców do muru i powiedzieli że gdyby za rok nie przyjeli jej do szkoły w Niemczech wtedy zostaną z Nią na 2 lata(aby skończyła LO w Polsce).Dlatego podjeliśmy decyzję że jeszcze rok się wstrzymamy żeby mąż się tam "ustawił" i wiedział że pracę ma na pewno na stałe i dobrą ,ponieważ jeśli nie ma nas tam to ma większe pole manewru.Dzieci i ja idziemy na kurs niemieckiego.Później będziemy myśleć co z córką dalej.Wie że jeśli trochę zmądrzeje i nie będzie robić numerów to zostanie w Polsce a jeśli nie to i tak zrobimy wszystko żeby załatwić jej szkołę w Niemczech.
                                Z synem nie ma najmniejszego problemu-cofną go o rok ,będzie się skupiał na języku a reszte ocen będzie miał przepisanych ze świadectwa z Polski(o ile dobrze zrozumiałam).
                                Tak że decyzja podjęta na 100% tylko robimy troszke się zabezpieczając.Pozdrawiam
                                    • ola9677 Re: Olu, nie przejmuj sie zgorzknialymi grubasami 24.07.13, 20:50
                                      Tak szczerze powiedziawszy to niech sobie pisze co chce,Mam go gdzieś i nie mam zamiaru odpisywać na głupie posty.Ciekawe czemu tak dobrze umie po polsku i do polek bezczelnie zarywa?Ja coś to już nie przeszkadza obywatelstwo i wojna.On powinien się wstydzić że jest takim chamem.Mam paru znajomych Niemców ale żaden z nich nie jest taki.Pozdrawiam wszystkich normalnych ludzi
                                    • lew_ Re: Olu! Czyli decyzja o wyjezdzie podjeta? 25.07.13, 07:23
                                      ola9677 napisała:

                                      > Nie wiem Lwie czy ty pracujesz tak jak napisałeś?.My nie bierzemy nic za darmo
                                      > tylko na to pracujemy i gwarantuję ci że ciężko pracujemy.Jeśli ty kradniesz to
                                      > ja nie będę zniżać się do twojego poziomu .To samo tyczy socjalu

                                      To polaki kradna co w lapy wpadnie,w 90 latach ukradli setki tysiecy aut w niemczech,powiedz- dlaczego wy sie tu tak bezczelnie pchacie?? Czemu nie jedziecie do anglii?? Nie rozumiecie ze niemcy was tu nie chca??
                                • gina_rossi Re: Olu! Czyli decyzja o wyjezdzie podjeta? 24.07.13, 21:26
                                  ola9677 napisała:

                                  > Z polską szkołą się kontaktowałam.Powiedzieli że dla córki najlepiej będzie aby
                                  > poszła tylko do niemieckiego gimnazjum(sama byłam zdziwiona).

                                  A teraz to ta pani dyrektor pojechala! Chce Cie zniechecic.
                                  To czy ja przyjma do gimnazjum to nie problem - problem bedzie pozniej, czy sobie poradzi z materialem? Program nauczania w gimnazjach bawarskich jest znacznie wyzszy niz w pozostalych niemieckich "landach" i rozni sie znacznie tez od polskiego. Jedynie matematyka jest jakby zanizona w porownaniu do Polski.
                                  Jesli sobie nie poradzi - moze sie dziewcze zalamac. Naturalnie byloby genialnie, jesli ukonczylaby niemieckie gimnazjum - nawet jesli to byly tylko oceny "dostateczne" i "mierne".

                                  Choc ja bym naciskala na "pania dyrektor" i juz z Polski starala sie o oficjalne przeniesienie do polskiego liceum do Monachium - za obupolnym porozumieniem. Nie dalabym za wygrana! Walcz o miejsce.

                                  Przycisnęłam trochę moich rodziców do muru i powiedzieli że gdyby za rok nie przyjeli jej do
                                  > szkoły w Niemczech wtedy zostaną z Nią na 2 lata(aby skończyła LO w Polsce).

                                  Dlatego podjeliśmy decyzję że jeszcze rok się wstrzymamy żeby mąż się tam "ustawi
                                  > ł" i wiedział że pracę ma na pewno na stałe i dobrą ,ponieważ jeśli nie ma nas
                                  > tam to ma większe pole manewru.

                                  Zgadza sie! Dla siebie jednego nie musi wynajmowac duzego mieszkania tylko jakis maly pokoj. I moze troche zaoszczedzi - na przyszle meble, kaucje na wieksze mieszkanie (czyli przypadku jesli czynsz wynosi 800 Euro "warm", to Kaltmiete to ok. 700, czyli kaucja to bedzie ok. 2100 EUR - platne z gory) inne poczatkowe wydatki.

                                  Dzieci i ja idziemy na kurs niemieckiego.

                                  Dodatkowo do kursu ogladaj bajki dla dzieci po niemiecku np. na youtube i czytaj ksiazeczki dla dzieci. Bardzo pomocne na poczatku.

                                  Później
                                  > będziemy myśleć co z córką dalej.Wie że jeśli trochę zmądrzeje i nie będzie ro
                                  > bić numerów to zostanie w Polsce a jeśli nie to i tak zrobimy wszystko żeby zał
                                  > atwić jej szkołę w Niemczech.

                                  Czyli cora nie chce z Wami wyjechac - moze jeszcze zmieni zdanie. Warto z nia przyjechac na kilka dni do Monachium - ktore jest przepieknym miastem - dla mnie numer 1 w calej BRD! A zwiedzalam i zwiedzam sporo oraz mieszkalam juz w kilku znaczacych metropoliach w Niemczech.

                                  > Z synem nie ma najmniejszego problemu-cofną go o rok ,będzie się skupiał na jęz
                                  > yku a reszte ocen będzie miał przepisanych ze świadectwa z Polski(o ile dobrze
                                  > zrozumiałam).

                                  No tak - ale w czwartej klasie wszystko sie rozstrzyga --> do jakiej szkoly przyjma go pozniej. Niestety decyduje nauczyciel - choc jesli sie okaze, ze nauczyciel "polecil" go do Hauptschule czyli szkoly o najnizszym poziomie ksztalcenia (jesli ten program nauczania w ogole mozna nazwac jeszcze ksztalceniem!), a Ty uwazasz, ze ma szanse na Realschule - to dziecko moze pisac egzamin wstepny o ile pamietam z niemieckiego, angielskiego i matematyki.

                                  Tak, Rotkäppchen? Ty powinnas sie lepiej orientowac. Juz minelo kilka lat odkad "walczylam" o corke moich znajomych - niestety slabo-mowiacych po niemiecku.

                                  > Tak że decyzja podjęta na 100% tylko robimy troszke się zabezpieczając.Pozdrawi
                                  > am
                                  W miedzyczasie przyjedz kilka razy do Monachium, oswjaj sie po malu z tym miastem i okolica.

                                  Pozdrawiam.
                                  • ola9677 Re: Olu! Czyli decyzja o wyjezdzie podjeta? 24.07.13, 22:06
                                    Dzięki gina rossi.Z córką zobaczymy co będzie jeszcze.Wiem że jeśli zostałaby z moimi rodzicami to byłaby pod bardzo dobrą opieką i po skończonym LO w Polsce mogłaby myśleć o studiach np.w Niwmczech. To byłoby najlepsze rozwiązanie ale tak jak już pisałam wcześniej Ona musi jeszcze ZMĄDRZEĆ.Tak dla niej byłoby najlepiej.A jeśli nie zmądrzeje to wezmę ją ze sobą do Niemiec i zobaczymy co dalej.Ta szkoła polska w Monachium jest na zasadzie uzupełnienia uczą się tylko polskiego,historii ,zajęcia odbywają się 4 razy w miesiącu ,tak że gdyby przyjechała to do niemieckiej szkoły też musiałaby iść.Pani dyrektor powiedziała że jeśli nie poradzi sobie w gimnazjum to przeniosą ją do Realschule .A podobno są też dwujęzykowe gimnazja gdzie jeśli umie angielski bardzo dobrze to powinna sobie poradzić(a umie).
                                    Syn najlepiej gdyby poszedł w tym roku ponieważ miałby 2 lata na nadrobienie języka i wtedy kierowali by go do następnej szkoły bo i tak cofną go o rok.Ale w ramach zabezpieczenia ja i dzieci zostajemy i tak jeszcze rok w Polsce.Będziemy jeździć do męża jak najczęściej żeby dzieci się przyzwyczajały pomału.Cały rok w Polsce na kursie niemieckiego a potem w wakacje już jakiś intensywny w Niemczech(przez 2 miesiące).Myślę że jednak tak robimy bezpieczniej,może trochę gorzej dla syna ale bezpieczniej ogólnie dla wszystkich.Pozdrawiam
                                    Ps.A po Hauptschule nie ma już najmniejszej szansy iść do jakiejś lepszej szkoły.?Albo nie mogą przenieść dziecka w międzyczasie gdyby dawał sobie dobrze radę?
                                    • jureek Re: Olu! Czyli decyzja o wyjezdzie podjeta? 24.07.13, 22:22
                                      ola9677 napisała:

                                      > Ps.A po Hauptschule nie ma już najmniejszej szansy iść do jakiejś lepszej szkoł
                                      > y.?Albo nie mogą przenieść dziecka w międzyczasie gdyby dawał sobie dobrze radę

                                      Takie szanse są. Tylko z Hauptschule to jest tak, że nie jest największym problemem niski poziom nauczania, tylko raczej asocjalne towarzystwo, które ściąga w dół tych, którzy chcieliby się uczyć. Jeżeli syn jednak w Polsce jako tako się uczy, to nie powinnaś mieć obaw, że trafi w Niemczech do Hauptschule. Język nie jest decydujący, a zresztą będziesz sama zdziwiona, jak szybko dzieci złapią język.
                                      Jura
                                      • gina_rossi Re: Olu! Czyli decyzja o wyjezdzie podjeta? 24.07.13, 23:20
                                        jureek napisał:
                                        >
                                        > Takie szanse są. Tylko z Hauptschule to jest tak, że nie jest największym probl
                                        > emem niski poziom nauczania, tylko raczej asocjalne towarzystwo, które ściąga w
                                        > dół tych, którzy chcieliby się uczyć.

                                        Potwierdzam. Asocjalne towarzystwo glownie z podlozem rowniez migracyjnym - najgorsze jesli jeszcze bedzie duzo dzieci tureckiego/albanskiego pochodzenia.


                                        Chyba ze syn jest bardzo ambitny, ma silny charakter i mimo to bedzie sie bardzo dobrze uczyl, co akurat w Hauptschule nie jest wielkim wyczynem.

                                        Jesli jednak trafi na wrednego nauczyciela /podobnie jak corka moich znajomych/, ktory syna bedzie chcial wyslac do Hauptschule, to i tak jak juz wspomnialam - swiat sie nie zawali.

                                        Moze zawsze sprobowac napisac taki egzamin, choc dla kilkulatka to wielkie przedsiewziecie.
                                        Lub mozna omowic sytuacje z dyrektorem gimnazjum lub Realschule, ze jesli syn bedzie przyjety do Hauptschule do piatej klasy i zakonczy z bardzo dobrymi wynikami, to przeniosa go do Realschule lub gimnazjum - ale znow do piatej klasy! Taka opcja tez istnieje - ale znow stracilby rok - co wlasciwie w jego wieku nie ma naprawde jeszcze znaczenia.

                                        Po szostej klasie - moze tez zmienic szkole - np na Wirtschaftsschule /szk. ekonomiczna/ oczywiscie z odpowiednimi ocenami.

                                        Prawie na kazdym etapie mozna jeszcze cos wskorac - ale zawsze to troche okrezna droga.
                                        Ale jest mozliwe - moj dobry znajomy tez chodzil tylko do hauptschule z przewaga Turkow, ktorzy wiecznie go szykanowali i tak sie zawzial, ze jako jedyny mogl ze swoja srednia 1,0 startowac dalej. Potem kolejna szkola i matura zawodowa, a potem juz studia i zawod asystenta radcy podatkowego i po kolejnych trzech latach pracy w zawodzie i zdanym jednym z najtrudniejszych egzaminow - tytul radcy podatkowego i... wlasna kancelaria.

                                        Takze wszystko jest mozliwe!

                                        Jeżeli syn jednak w Polsce jako tako się
                                        > uczy, to nie powinnaś mieć obaw, że trafi w Niemczech do Hauptschule. Język ni
                                        > e jest decydujący, a zresztą będziesz sama zdziwiona, jak szybko dzieci złapią
                                        > język.

                                        Na pewno szybciej niz rodzice, a 10-latek to juz na 100%.
                                        • ola9677 Re: Olu! Czyli decyzja o wyjezdzie podjeta? 25.07.13, 07:08
                                          Syn akurat uczy się średnio.Orłem to on raczej nie jest.Największy problem ma z polskim tak że prawdopodobnie będzie miał dysgrafię i dysortografię .Reszta od 5 do 3.Z matematyki i informatyki ma najlepsze oceny:5-6ale to dopiero 3 klasa i zobaczymy co będzie w 4 jak już skończy się zabawa. Jeśli mamy jechać to w przyszłym roku bo później będzie jeszcze gorzej a jeśli chciałabym czekać aż obydwoje dzieci skończą szkoły to czekałabym jeszcze 7-10 lat a to trochę za długo.Czyli trzeba starać się robić wszystko żeby poszedł do Realschule z tego co widzę.
                        • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 25.07.13, 13:24
                          Nie bede uogolniac, zeby nie bylo, ze moja wypowiedz jest niedorzeczna, napisze, jak jest w moim przypadku.
                          Moja wypowiedz dotyczy kwestii sluzby zdrowia. Mieszkam w Nadrenii Polnocnej - Westfalii, w Essen. Moje doswiadczenia z niemiecka sluzba zdrowia sa generalnie bardzo pozytywne. Szybki kontakt z lekarzem, szybka, profesjonalna diagnostyka, szybka diagnoza, szybkie leczenie. Tak to u mnie dziala. Oczywiscie, trafilam raz, dwa, na lekarza-idiote ale zmienilam i jestem zadowolona.

                          Zaraz ktos napisze, ze jak to, ze do specjalisty czeka sie tygodniami. Wszystko zalezy od sytuacji. Owszem, do endokrynologa musze zapisac sie 2-3 miesiace wczesniej, poniewaz sa to wizyty kontrolne. Raz zdarzylo mi sie bardzo zle poczuc, zadzwonilam, i dostalam termin po tygodniu, tylko dlatego, ze lekarz byl na urlopie.
                          Podobnie do mojej ginekolog, termin na kontrole dostaje sie srednio po dwoch tygodniach. Pare razy jednak, mialam bardzo pilna sprawe, w kazdym przypdku moglam przyjsc nastepnego dnia przed 8 rano. Podobnie z lekarzem domowym, z dentysta, itd.
                          Nie bede juz opisywac moich "wiekszych" historii, kiedy to zszokowana po wizycie u ortopedy, ze dostalam skierowanie na mrt, jeszcze bardziej zszokowana wyszlam od specjalisty z terminem na tydzien pozniej. W Pl w ogole nie robi sie takich badan (w takich dosc banalnych przypadkach, jak moj) a jezeli juz cudem dostanie sie skierowanie, czeka sie miesiacami. Podkreslam, ze mam zwykle ubezpieczenie, nie prywatne, bez "bonusow". Tak wiec jezeli masz chronicznie chore dziecko, kwestia sluzby zdrowia jest na pewno na duzy plus.
                          • chief-denunciator Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 25.07.13, 14:00
                            Czerwony Kapturek robi reklamę dla narodu z mentalnością tendencji Eichmannowskiej.
                            (Oryginalna wypowiedź usera lunatix)

                            Nu, to następne karawany ruszą teraz w drogę w kierunku na naród z mentalnością tendencji Eichmannowskiej.

                            Nie byłoby uczciwiej rodaków w kraju ostrzegać przed tym narodem?

                            Ot, co...
                            • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 25.07.13, 14:59
                              Dlaczego mam ostrzegac przed kims, kto mi krzywdy nie robi, wrecz przeciwnie?
                              O jakiej mentalnosci mowisz?
                              Mialam sie nie wypowiadac na ten temat, bo to nie jest temat watku ale skoro mnie wywolales do odpowiedzi, to powiem, co o tym mysle.
                              Bardzo to przykre, co tu czytam. To wzajemne obrazanie sie, to ublizanie, wyzywanie "od Polakow" albo "od Niemcow" - Polakow, Niemcow pisane mala litera.
                              Nie rozumiem, skad w was tyle nienawisci? Ludzie maja rozna mentalnosc, niezaleznie od pochodzenia! Sa Polacy, ktorzy klada lape na niemieckim systemie socjalnym ale sa tez Niemcy, ktorzy zyja sobie dobrze na zasilku i ani mysla pracowac. Sa pracowici i uczcziwi Polacy, sa pracowici i uczcziwi Niemcy.
                              Ja jestem Polka, mam wysoka swiadomosc narodowa, bo tak bylam wychowana, ze dla mnie Polsca, polska flaga, polski hymn, polska historia i kultura to swietosc. Jestem Polka, ktorej dziadek siedzial w kilku obozach koncentracyjnych, w tym w Oswiecimiu, ktorej ojciec walczyl w Polwstaniu Warszawskim, ktorej narzeczonego babci zastrzelono ot, tak, bo sobie szedl ulica i akruat robili lapanke... No ale co z tego, dlaczego mam przez pryzmat tych wydarzen i szkod oceniac moich niemieckich rowiesnikow, ludzie, ktrzy z tamtymi czasami nie maja nic wspolnego, ktorzy czesto wstydza sie wlasnych historii rodzinnych, ktorzy czesto boja sie byc dumni, bo sa Niemcami, zeby tylko nikt ich nie posadzil o narodowy socjalizm...
                              Czy wy na prawde nie wiecie, dlaczego "tamci" Niemcy tak latwo dali sie omamic faszystowskiej ieologii? Nigdy nie slyszeliscie o wychowaniu autorytarnym? Ze ludzie w ten sposob wychowanie sa wrecz idealni do tego, zeby sluzyc takiemu a nie innemu politycznemu systemowi, bo po prostu inaczej nie umieja. Zostali od dziecka w taki sposob socjalizowani, ze bezmyslnie dali sie porwac faszystowskiej idei? Nie mowiac o calym przymusie po roku 33, kiedy to rodzice, pod grozba pozbawienia praw rodzicielskich, musieli oddawac dzieci pod opieke Hitler Jugend? O czasach, kiedy tak a nie inaczej zsocjalizowane dzieci, male dzieci, donosily na rodzicow, sprzeciwiajacych sie polityce Hitlera? Tak latwo ocenic, ze przyszedl zly Niemiec i pozabijal Polakow. Albo, ze Polacy strzelali do rannych niemieckich zolniezy. Nie wiem, co ja bym zrobila, gdyby wczesniej ci ranni zolnierze wystrzelali polowe mojej rodziny, nie recze za siebie, ze i ja bym nie strzelila w plecy... nie wiem. To sa zbyt ekstremalne sytuacje, zeby wiedziec, co by bylo, gdyby...
                              Wracajac do kwestii praktycznej: skoro Polska nalezy do Unii, Polacy maja prawo pracowac, gdzie chca. Jezeli pracuja, sa uczciwi, placa podatki w miejscu pracy, nie widze nic zlego w tym, ze z tego korzystaja. To nie prawda, ze NIemcy nie chca Polakow, NIemcy nie chca ludzi, ktorzy ich wykorzystuja i okradaja. Gdyby Niemcy, tacy przecietni Niemcy, nie chcieli Polakow, nie zatrudnialiby ich, bo nie musza tego robic. W imie niecheci placiliby swoim 3 razy wiecej ale Polakowi pracy by nie dali.
                              Uwazam, ze w czasach, kiedy zagrozona jest kultura Europejska powinnismy zjednoczyc sily, zeby jej wspolnie bronic. A nie wzajemnie sie opluwac.
                        • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 25.07.13, 13:39
                          Co do cen jedzenia i innych zakowow typa chemia czy kosmetyki: z jednej strony ceny bywaja porownywalne do polskich, z drugiej, mozna "konsumowac" (mam na mysli konsumpcje wyzej wymienionych) dosc tanio.
                          W szoku bylam na przyklad, bedac dwa lata temu w Polsce. Mieszkalam w tym czasie z mama, pierwszego dnia wybralysmy sie do pobliskiego Reala. Okazalo sie, ze ceny w polskim Realu sa dokladnie takie same, jak w Niemczech. Poniewaz nie musialam patrzec na ceny, wybieralam dokladnie te same produkty, ktore na codzien jadam w Niemczech (np serek kozi). W Niemczech ten serek kosztuje ok 2 Euro, w Polsce 8 PLN. Niby ok, w koncu 1 Euro jest warte ok 4 Pln, wiec rachunek prosty. Za zapasy na caly pobyt zaplacilam ok 500Pln, zakladajac, ze niektore produkty zostawie mamie, np prawie nie uzyty olej lniany - w koncu nie zjem w ciagu 10 dni pol litra oleju :D W Niemczech za te same zakupy zaplacilabym ok 120 Euro. W szoku bylam dlatego, ze faktycznie uswiadomilam sobie, jak malo osob moze sobie na takie zakupy w Polsce pozwolic. Wydac 500zl na zarcie? Kiedys wydawalam tyle na miesiac, jedzac najtansze produkty, niekoniecznie najlepszej jakosci. Poniewaz zdrowe jedzenie jest czescia mojej "polityki zdrowotnej" - w mojej chorobie zdrowe odzywianie jest bardzo istotne, nie oszczedzam na dobrym jedzeniu - jem dosc malo ilosciowo, dlatego nie zal mi pieniedzy na jakosc. Ale na Boga, w Pl nigdy w zyciu nie stac by mnie bylo na takie jedzenie, na ten marny kozi serek, ktory jem w dwa dni. Dziennie 4 zl za sam serek? Odpada.

                          Ale to tylko taki margines, bo faktycznie, w Niemczech mozna dostac przyzwoite jedzenie dosc tanio. Podstawowe zakupy robie w Lidlu, czasem w Aldi - mam oba kolo domu, moj Lidl jest zdecydowanie lepiej zaopatrzony. Ceny sa rozne, czesto kupuje produkty marki wlasnej, ktore wcale nie sa gorsze od drogich marek. Podobnie w Edeka, w Rewe... niektore ceny maja z kosmosu, np w Lidlu za 250g orzechow brazylijskich place 2,5 Euro, w Rewe zycza sobie za 150g prawie 8E, ale za to bio... ja jem orzechy, zeby uzupelnic braki selenu, i mam gdzies, czy sa bio, czy nie... Tak wiec w "drogich" supermarketach mozna kupic produkty zarowno taniej (marka wlasna), jak i te bardzo drogie.

                          My na dwie osoby na jedzenie i chemie (nie licze kosmetykow, bo to osobna historia :D ) wydajemy ok 400 eruo na dwie osoby. Przy czym ja stawiam na jakosc (kupuje lepsze a malo), natomiast moj narzeczony stawia na ilosc - np on je pol paczki frytek i paluszki rybne, podczas gdy ja jem 100g szynki, pare oliwek i pomidor... Cenowo wychodzi podobnie.
                          • ola9677 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 25.07.13, 16:35
                            No właśnie ,a mnie po zapłaceniu lekarstw ,lekarzy i książek do szkoły dla dzieci oraz mieszkania w tym miesiącu nie byłoby stać na nic poza chlebem i masłem gdyby mąż nie pracował za granicą tylko oboje pracowalibyśmy w Polsce.I to też nie wiem czy wystarczyłoby na ten chleb.
                            Co do lekarzy to ja np.czekam już 3 lata na zrobienie rezonansu kręgosłupa gdyż muszę mieć zrobiony wtedy co tak boli że prawie nie mogę chodzić a niestety tego nie przewidzę 6 czy 9 miesięcy wcześniej.I działa nasza służba zdrowia
                              • ola9677 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 25.07.13, 17:07
                                Czytałam właśnie teraz.I jak najbardziej biorę Twoje zdanie pod uwagę.Dlatego pisałam wcześniej że jak najszybciej chcę iść do pracy.I tak samo pisałam wczesniej że wstrzymujemy się jeszcze z wyjazdem moim i dzieci na stałe chociaż i tak widzę po postach że jeśli się tylko chce u Was pracować to jest lepiej niż jeśli się pracuje w Polsce (mąż na 2 etaty i ja na 1)
                                • lew_ Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 25.07.13, 17:32
                                  Najpierw naucz sie porzadnie jezyka,rok czasu na kursie powiniene wystarczyc,problem w tym,ze w Bawarii mowia ciezkim dialektem ,ktry jest ciezko zrozumiec,a najwzanijesze byloby wlasnie zrozumiec co kto do ciebie mowi,Nawet jak na poczatku moglabys isc do pracy,sprzatajac u prywatnych domach,12 € na godzine dostaniesz na pewno,w kazdym badz razie ja tyle place mojej sprzataczce,masz w miesiacu lekko 800-1000 € i niem narobisz sie zbytnio,mam nadzieje ze masz prawo jazdy,bo bez tego ani rusz,wlasnie szukaja pomocy domowych z prawem jazdy zeby zakupy zrobic i zawiesc babcie na spacer albo do lekarza,a taka prace znajdziesz na pewno,albo na pelne zatrudnienie jako gosposia,zyc nie umierac.
                            • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 29.09.13, 11:32
                              Gdybys mieszkala w Niemczech, mialabys rezonans juz dawno zrobiony. W czasie tych wakacji sasiadka, ktora nie mowi zbyt dobrze po niemiecku, poprosila mnie o towarzyszenie w wizytach ulekarzy - akurat mialam wolne, wiec nie bylo problemu. Miala rozne dziwne bolesci, generalnie przypuszczenie bylo takie, ze te bolesci to od kregoslupa. Poszlysmy do ortopedy, ten ja "wymacal", stwierdzil, ze faktycznie cos na rzeczy jest, dal jakies tabletki i powiedzial, ze gdyby do poniedzialku nie przeszlo, mamy przyjsc po skierowanie "na juz" do szpitala. W poniedzialek przyszlysmy po skierowanie, w piatek sasiadka opuscila szpital, w ktorym przebadano ja od gory do dolu, lacznie z mrt... Za wszystko zaplacila kasa chorych.
                              To tylko taka mala dygresja na temat funkcjonowania sluzby zdrowia.
                              Fakt, ubezpieczenie nie jest tanie - za mnie placi pracodawca, ja dloplacam 30 Euro miesiecznie. Gdybym nie pracowala, musialabym sie ubezpieczyc (jako studentka) freiwillig (dobrowolnie, choc nie nalezy sie ludzic, bo ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech jest obowiazkowe, przynajmniej z tego, co wiem) i placilabym miesiecznie 150 Euro. Ale nawet gdybym musiala tyle placic, nie narzekalabym - choruje chronicznie i tak czy inaczej, te pieniadze predzej czy pozniej by sie "zwrocily" pod postacia wizyt lekarskich, badan i lekow.
        • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 11.07.13, 14:50
          Co ty wygadujesz, na jakim nielegalu? Do Stanow mozna wyjechac legalnie na tysiac sposobow, dla mlodych ludzi chocby program au pair, work & travel i inne... A potem na pewno jest wiele mozliwosci, zeby calkiem legalnie tam zostac... Jak juz sie nic nie wymysli, ostatecznie mozna wyjsc za maz ;-) Ale to tez jest legalne, no nie? Bez przesady, to nie te czasy, zeby do USA tylko i wylacznie nielegalnie jezdzic. To sie nawet nie oplaca, dla kasy lepiej pracowac w Niemczech, wiecej sie zarobi, juz chociazby dlatego, ze euro jest wiecej warte niz dolar. A nawet w Wielkiej Brytnii, jezeli sie zdobedzie normalny zawod (nie mowie o zmywaku w knajpie), mozna zarobic wiecej, niz w USA... Mnie akurat do krajow anglojezycznych nigdy nie ciagnelo ale mam znajomych, ktorzy sa "zakochani" w Stanach, bardzo lubia tamtejsza kulture i wszystko, co sie ze Stanami laczy. Ja tak samo mialam z Niemcami, tez mnie zawsze tu ciagnelo, bynajmniej nie ze wzgledow ekonomicznych, chociaz, jak sie okazalo pozniej, jest to niewatpliwie ogromny plus tego kraju :D Plus opieka zdrowotna, w PL dawno bym juz chyba umarla, biorac pod uwage moja sytuacje zdrowotna i funkcjonowanie polskiej sluzby zdrowia...
          • ola9677 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 11.07.13, 15:09
            Dziękuję bardzo Rotkaeppchen1. Nad tym co napisałaś nie pomyślałam.Z tego co czytałam (ale na 100% nie jestem pewna) w Niemczech obowiązek szkolny jest do 18 roku życia.Poczytam,powiem mężowi żeby na miejscu w Niemczech poszedł do jakiejś szkoły i dowiedział się jak to tam dokładnie jest w naszej sytuacji.Ja dowiem się w Polsce czy jak coś to przyjmą córkę do 1 kl.Lo(gdyby w Niemczech nie wypaliło).W sumie podobno do odważnych świat należy.Boję się tej przeprowadzki okropnie ale trudno.Tu w Polsce coraz gorzej a lepiej już nie wierzę żeby było.A co do opieki lekarskiej 4 dni wcześniej trzeba zarejestrować u mnie w ośrodku dziecko z temperaturą na chorą stronę wiec albo zostaje prywatnie albo pogotowie.Taka wspaniała opieka.Więc z masz 100% rację że szybciej można umrzeć.Pozdrawiam
            • gadupa Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 11.07.13, 15:48
              Rotkäppchen, to co wyliczylas to tylko pobyty wizowe. au-pair ! wymiana uczniow!!! huhu ladny status. Tak jak te inne wyliczone.
              ty chyba zartujesz z tym pobytem w USA
              Wiesz co to solidny pobyt w USA ?

              Powoli przchodzi mi ochota dyskusji na ten temat.
              • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 11.07.13, 16:35
                No ale o jaka dyskusje chodzi? Dyskusja dodyczy kwestii poslania dzieci do niemieckiej szkoly i wynikajacych z tego problemow.
                Nie wiem, co to solidny pobyt w USA, nigdy sie tym nie interesowalam ale tez nie o tym rozmawiamy. A co do wyjazdu do USA, to od czegos trzeba zaczac, prawda? Chociazby po to, zeby chociaz raz pojechac, zobaczyc na wlasne oczy, czy wyobrazenia o kraju, ktorego nie znamy pokrywaja sie z rzeczywistoscia, czy to tylko taki american dream... Poza tym dziewczyna ma 16 lat, marzy o Ameryce a moze sie okazac, ze wyladuje w Australii albo i gdzie indziej. W tym wieku (i nie tylko) plany i marzenia ulegaja zmianom... Moze sie tez okazac, ze dziewczyna zakocha sie w Niemczech (w kraju, albo w kims :D ) i w ogole nie bedzie chciala nigdzie wyjezdzac.
                A ty tu sie bulwersujesz...
                • ola9677 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 11.07.13, 16:55
                  Dokładnie .Ja też myślę że za jakiś czas przejdzie jej z tymi Stanami.Nie pisałam że już wyjeżdża tylko że myśli o tym w przyszłości.Będzie starsza i będzie wtedy decydować.A może zostanie w Niemczech albo wróci do Polski.Na razie chodzi o to żeby przez moją decyzję o posłaniu jej do niemieckiej szkoły nie zmarnować życia jej i jej bratu.
                        • ola9677 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 12.07.13, 08:59
                          Tak.Rozmawialiśmy o tym.Twierdzi że dzieci szybko nauczą się języka i przyszłościowo będą miały lepiej w Niemczech niż w Polsce.Tak szczerze powiedziawszy przykro mi to mówić ale ja w Polsce też przyszłości nie widzę.Myślimy jeszcze o tym żeby zostać w Polsce rok,dzieci pójdą przez ten czas na kurs niemieckiego.Może tak będzie łatwiej?Mąż nie chce wcale wracać do Polski,twierdzi że tam za samą jego wypłatę 2000 euro na rękę spokojnie się utrzymamy,a jeśli jeszcze ja po jakimś czasie (jak będę znała dobrze niemiecki)pójdę do pracy to już będzie lux.Tutaj pracujemy oboje i ledwo wiążemy koniec z końcem.
                          Jak bardzo się uprę to mogę zostać w Polsce ale to musiało by być minimum 7-10 lat aż dzieci oboje skończą szkoły.To jest strasznie długi okres i myślę że tak też jest zle.I co wybrać decyzję złą czy drugą złą?
                          • fan.club Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 09:45
                            Nie odkładaj życia na potem. Po co masz się jeszcze przez ileś tam lat męczyć w Polsce, a potem jesczcze raz ze stratem w Niemczech? Męcz się od razu w Niemczech - o jedną mękę mniej. Początek nie będzie łatwy, ale z należną dozą uporu da się przezeń przebrnąć.
                            I nie pytaj zbyt wiele o porady, bo to od penwgo momentu dodaje tylko rozterek. Decyzję i tak musisz podjąć sama.
                            Głowa do góry!
                            • ola9677 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 10:00
                              Dzięki za pocieszenie.Też myślę że najlepiej będzie jeśli pojedziemy szybciej.Więc zostają tylko dwie drogi albo w tym roku-bez znajomości niemieckiego,albo za rok -po kursie niemieckiego w Polsce.Napiszcie mi jeszcze proszę czy rzeczywiście jak mówi mąż spokojnie utrzymamy się na początku za jego wypłatę tzn.2000 euro a po odjęciu mieszkania za 1200euro +ewentualny Kindergeld.Pozdrawiam
                              • gadupa Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 10:10
                                Tylko z jego wyplata szalenstwa nie bedzie. Dojda jakies doplaty do czynszu, Kindergeld i bedziecie miec ze 2500-2600. To tez nie szalenstwo na 4 osoby.
                                To fajnie zaczynacie, chata za 1200, a nie laska za plowe? Jakby on zarabial 3500 to moze sobie wtedy wynajmijcie palac i splacajnie obcym.
                                  • rotkaeppchen1 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 16:56
                                    Hmmm no 1200 na zycie wystarczy ale duzo to nie jest. My we dwoje na jedzenie wydajemy ok 400€ miesiecznie a nie jemy duzo, staramy sie kupowac lepsze produkty ale ilosciowo nie jest tego bardzo duzo. I i tak sporo to kosztuje. A dzieciaki potrzebuja nie tylko jedzenia ale ubrania, rzeczy do szkoly, i inne, jak to mlodziez. No ale na pewno przezyjecie za te pieniadze.
                                    Ja bym ze wzgledu na syna nie odwlekala decyzji tylko rzucila go na gleboka wode. Nie wiem, kiedy sie przeprowadzacie ale jakby syn pojechal juz w czasie wakacji do Niemiec, moze moglby przez 6 tygodni (tyle trwaja ferie) chodzic na jakis kurs, moze nawet jakis prywatny nauczyciel by sie przydal? Wakacje w Bawarii (Sommerferien) zaczynaja sie dopiero 31lipca i trwaja szesc tygodni. Nie jest to duzo ale przy intensywnej nauce w tak mlodym wieku i calkowitym odcieciu od polskiego, dalby rade sporo zalapac. Gorzej z corka. Z tym, ze zaczynanie liceum w Pl i po roku przerwanie tez nie ma sensu, wiec lepiej w ogole nie zaczynac.
                                    Moze warto pomyslec, zeby corka mogla eksternistycznie zrobic polskie liceum i przygotowac sie do polskiej matury? O ile nie obowiazuje jej juz obowiazek szkolny... Corka mojej znajomej tak robila, z tym, ze ona miala juz 17 lat. Ze wzgledow rodzinnych wyjechali do Francji, corka miala jeszcze dwa lata liceum (urodzila dziecko) i zrobila te dwa lata zyjac we Francji eksternistycznie, chyba tylko co semestr na egzaminy jezdzila... nie wiem dokladnie... W przypadku twojej corki moze byc spory problem jezykowy, bo w tym wieku czlowiek sie uczy zdecydowanie wolniej niz 11-latek. Dlatego ja bym postawila na skonczenie edukacji sredniej z polska matura... A tutaj wyslalabym ja na kurs niemieckiego, moze do jakiejs grupy rowiesniczej (nie wiem, czy corka uprawia sport ale tu jest modne bycie w jakims Sportverein, czyli grupa sportowa, koszykowka, pilka nozna, co kolwiek, byle z rowiesnikami).
                                    • ola9677 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 17:44
                                      No właśnie Rotkaeppchen1 że jestem pomiędzy tgz."młotem i kowadłem".Czyli dla syna im wcześniej tym lepiej a dla córki najlepiej skończyć liceum w Polsce.Ani jednego ,ani drugiego nie chcę zostawiać.Spróbuje się jeszcze dowiedzieć jak córka mogłaby zrobić polską maturę .Może jeśli poszłaby tam do niemieckiej szkoły a równocześnie robiłaby tam polską szkołę(podobno są zajęcia 2 razy w miesiącu) to później mogłaby zdać polską maturę (jeśli oczywiście by chciała).O jej język nie martwię się raczej bo jak mówią nauczyciele ma "talent językowy".Wcale się ich nie uczy a nie schodzi z ocenami poniżej 5 a przeważnie ma same 6(gorzej z pisaniem niż z mówieniem).W szkole miała 1 miejsce jako najlepszy poliglota .
                                      Z tą kasą to mam nadzieję że pójdę jak najszybciej do pracy i będzie lepiej.Na początek muszę iść na kurs językowy ponieważ nie umiem nic,myślę że może po pół roku zatrudnię się albo do sprzątania albo na minijob a później jak już poznam lepiej język znajdę coś bardziej ambitnego .Jeśli piszesz że we dwoje wydajecie 400 euro to w takim bądź razie my jeśli wydamy 1000 to będzie góra(tak myślę).Do tego powinien nam dojść kindergeld i zostanie nam około 500 euro na inne wydatki.Myślę też o kupnie w Niemczech mieszkania ale to wtedy gdy będę pewna że do Polski nie wracam.Grubo ponad połowę uzbierało by się z tego co mamy w Polsce a myślę że po jakimś czasie kredyt na resztę byśmy dostali.No i wtedy byłaby oszczędność na wynajmowaniu i trochę z pieniążkami do przodu.
                                      • rotkaeppchen1 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 17:53
                                        Hmm... z tego co zrozumialam, bedziecie mieszkac w Monachium. Zdajesz sobie sprawe, ze to jedno z najdrozszych niemieckich miast? My mieszkamy w Essen, kupilismy rok temu mieszkanie 4-pokojowe, w najbardziej ulubionej dzielnicy miasta i zaplacilismy okazyjnie ok 100tys Euro. W Essen, czyli na zadupiu... Z tym kupieniem moze byc ciezko ale jezeli macie warunki, to na pewno lepsze, niz wynajmowanie. Nie wiem, skad jestes ale jezeli z wiekszego miasta, moze mozecie wasze mieszkanie w Pl komus wynajac? Ja mam mieszkanie w Warszawie, blisko Centrum ale tylko dwupokojowe w srednim stanie i calkiem dobrze wychodze na wynajmie, mimo ze nie zdzieram z lokatorow, wrecz przeciwnie...
                                        • ola9677 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 18:07
                                          Dokładnie .Skąd się zorientowałaś że w Monachium?No może nie w samym Monachium ale w okolicach ze względu na koszty właśnie.Jeśli wynajmiemy mieszkanie w Polsce(spokojnie kogoś znajdziemy) to znów nie będziemy mieli na kupno mieszkania w Niemczech.I tak to wygląda.Z tym Monachium to mąż się uparł ze względu na rodzinę którą tam ma oraz ze względu na pracę którą też tam ma i jak na razie jest z niej zadowolony .Jeszcze raz podkreślam że w samym Monachium na pewno nie będziemy mieszkać(bo zaraz napiszą że jestem księżniczką i potrzebuję pałacu i to jeszcze w porządnym miejscu)
                                      • rotkaeppchen1 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 18:00
                                        Mysle, ze gdyby corka robila na raz obie szkoly, moze miec trudnosci, przynajmniej czasowe. Mialaby dwa odrebne programy nauczania, czesc informacji sie na pewno pokrywa, typu matematyczne, chemiczne itp ale juz duze przedmioty typu niemiecki/ polski jako jezyk ojczysty... literatura... Gdyby jeszcze znala dobrze niemiecki... ale samo dogadywanie sie to za malo, zeby aktywnie uczestniczyc w zajeciach szkolnych, uczyc sie... Ja bym jednak wybrala albo jedno (polska matura) albo drugie( szkola w Niemczech i opozniona matura, albo i nie, jezeli faktycznie jezykowo da rade)...
                                        • ola9677 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 18:21
                                          Na to wygląda że muszę się w Polsce jeszcze dowiedzieć jak to zrobić.Ale w sumie jest obowiązek szkolny do 18 r.życia więc do szkoły musi chodzić.Najfajniej byłoby gdyby zaklimatyzowała się w Niemczech.Tam skończyła szkołę i udało jej się tam zrobić maturę.Co z tego że ja mam wykształcenie jeśli i tak skończę w Niemczech jak dobrze pójdzie w sklepie.Może jej się uda i wtedy za parę lat będzie miała lepszą pracę odemnie
                                          • rotkaeppchen1 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 18:28
                                            No ale mialam na mysli, zeby zrobic polska mature, jezyka niemieckiego sie uczyc i potem isc na studia, np w Niemczech... Ja tez mam polska mature, jeszcze z 1999roku i studiuje w Niemczech, polska matura, szczegolnie ta stara jest bardzo ceniona tutaj.
                                            A jak wyobraza sobie corka swoja przyszlosc, bo to tez chyba bardzo istotne, co jej najbardziej pasuje? Szkola w Niemczech?
                                            • ola9677 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 18:41
                                              Ona właśnie chciała skończyć LO w Polsce i jechać na studia za granicę.Tylko że myśli o Stanach a nie o Niemczech.Nie mówiąc o tym że non stop zmienia zdanie.Pół roku temu mówiła że chce po gimnazjum jechać do Niemiec .Więc jeszcze w ciągu 1 roku zmieni jej się z 5 razy.W Polsce poszła do LO o profilu humanistyczno-prawniczym i nie wie co chce dalej robić
                                              • rotkaeppchen1 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 18:59
                                                Hmm: a moze to? Chyba o tym mowilas: polska-szkola-monachium.info/page.php?4

                                                Moze niech corka idzie do Realschule w Monachium? Tylko wtedy poszukalabym jakiejs lepszej, zeby tam nie bylo ludzi "z marginesu", bo chodzi o to, zeby corka przebywala wsrod "normalnych" obywateli... Corka moglaby do tej Realschule chodzic bardziej pro forma, zeby "odwalic" obowiazek szkolny, dzieki pobytowi w tej szkole nauczy sie niemieckiego, pozna nowych ludzi, bedzie sie uczyc, zeby tylko zaliczyc, przynajmniej te trudniejsze przedmioty, jak niemiecki (literatura, itd), bo np do nauki matematyki czy angielskiego niemiecki nie jest jej az tak bardzo potrzebny, jak do nauki historii... Natomiast skupilaby sie programowo na nauce w polskiej szkole i tam podchodzila do matury za trzy lata? moze tak by to rozegrac?
                                                  • rotkaeppchen1 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 19:27
                                                    No to moze najlepiej bedzie, jak sie poradzisz bezposrednio w tej szkole. Oni znaja dobrze realia panujace w Niemczech (w Bawarii, w Monachium), poradza Ci w tej sytuacji najlepsze rozwiazanie, moze nawet poradza, jaka szkole niemiecka wybrac i jak tym wszystkim pokierowac, zeby corka jak najwiecej skorzystala: zrobila polska mature (ktora daje prawo do podjecia studiow w Niemczech, gdyby chciala), nauczyla sie niemieckiego, pochodzila do niemieckiej szkoly i nawiazala kontakty z rowiesnikami.
                                                  • lew_ Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 19:48
                                                    ola9677 napisała:

                                                    > Dokładnie o tym mówiłam.
                                                    Lepiej sprawdz czy maz cie nie buja o tych zarobkach,bo 2000 € netto ,to duzo,i nie sadze zeby je polaczkowi ktry jest tu dopiero krotki czas dali,no chyba ze robi na budowie po 16 godzin dziennie,co do mieszkania to radzilbym ci nie podskakiwac,to koszta 300 tysiecy € w München za srednie mieszkanie,z czego ty to chcesz splacic,na jaka ambintna prace ty liczysz??Myslicz ze tu czekaja tylko na polska babe po 40 i zaraz jej daja prace biurowa??Ty wogole nie znasz rzeczywistosci w Niemczech ,az mi cie zal,myslisz ze niemcy tu czekaja na polakow ?? Co do dzieciakow ,jak nie zn aja jezyka nie nie marz o Realschule,najpierw jezyk,potem szkola,a i tak miedzy Turkami Arabami i wlasnie polaczkami ,mieszkam tu 22 lata i wiem o czym pisze,siedz ty juz lepiej w tej twojej usranej polsce.
                                                    Czerwony Kaptur stracila poczucie rzeczywistosci i studiuje jeszcze po 14 letnim pobycie w niemczech,o czym to swiadczy??
                                                  • rotkaeppchen1 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 20:11
                                                    Po jakim 14-letnim pobycie w Niemczech? Ja mieszkam w Niemczech 6 lat, przyjechalam jako au pair, uczylam sie jezyka od poziomu B2 a 4 lata temu zdalam egzamin DSH (C1) i zaczelam studia. Jaki 14-letni pobyt? Cos ci sie pokrecilo. A o czym swiadczy, ze studiuje? O tym, ze studia w Polsce przerwalam, wlasnie po to, zeby wyjechac, chorowalam, wiec i tak nie podjelam ich zaraz po maturze, tylko majac 24 lata, przerwalam, bo chcialam wyjechac, w miedzyczasie bylam jeszcze w Wielkiej Brytanii, uczylam sie jezyka, a studia w Niemczech zaczelam w sumie przypadkowo, zalezalo mi na Ausbildung, bo chcialam pracowac w przedszkolu z malymi dziecmi ale nie mialam wtedy pozwolenia na prace, dlatego to odpadalo ale zaproponowano mi studia na Lehramt Grundschule, bo to w sumie prawie to samo ;-) Mimo wszystko dzieci, nauka i zabawa a nie "powazna" szkola... Powoli koncze studia, mimo choroby i mimo to, ze pracuje przynajmniej 25 godzin tygodniowo, nie mam problemow, mam bardzo dobre oceny z egzaminow i pewnego rodzaju uznanie docentow - ale temu sie nie dziwie, jezeli porownuja mnie do wiekszosci idiotow tu studiujacych... W kazdym razie radze sobie a moje zyciowe opoznienia nie sa zwiazane z rzeczywistoscia za granica, tylko z moimi prywatnymi problemami...
                                                    Poza tym przykre, ze w taki sposob piszesz: w obrazliwym tonie. Autorka watku chce porady, i tak przyjedzie do Niemiec, warto jej troche pomoc. Przeciez napisalam jasno, ze cena naszego mieszkania na zadupiu byla taka i taka, i ze ceny w drogim miescie beda wysokie. Skoro ich stac, to ich sprawa... Co do zarobkow, autorka nie napisala, czym zajmuje sie jej maz, moze byc zwyklym robotnikiem a moze byc tez informatykiem... skad wiesz, czym sie zajmuje. To nie nasza sprawa, skoro mowi, ze ma 2 tys to znaczy, ze ma. Poza tym, czy to az tak duzo? Bez przesady...
                                                  • lew_ Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 20:25
                                                    Kaptur nie goraczkuj sie,wiesz ze Cie lubie,sluze nawet moja pomoca jesli Twoje starania o dziecko dalej nie wypala,;)wydawalo mi sie ze wyjechalas z polski w 99 roku ale moze faktacznie cos pomieszalem,co do tej Oli to mi sie tylko smiac chce nad ta ludzka naiwnoscia:)
                                                    Kocham Cie Kaptur:(
                                                  • rotkaeppchen1 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 20:44
                                                    Nic nie musisz pisac. Meza znasz, skoro mowi, ze zarabia tyle, ile mowi, to tyle zarabia... po co mialby sciemniac? Przeciez i tak by wyszlo.
                                                    Poza tym bez przesady, ja zarabiam 1200Euro a pracuje 25 godzin tygodniowo plus minus... A jak sie pracuje na pelnym etacie a moze i dodatkowo jeszcze... da sie wyciagnac... trzeba tylko jezyk znac, to podstawa.
                                                  • rotkaeppchen1 Re: Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to zaraz. 12.07.13, 20:33
                                                    W 1999 to robilam mature i to z rocznym opoznieniem. O. A wyjezdzalam roznie ale na stale do Niemiec dopiero w 1997, nawet moge ci zameldowanie zeskanowac. O. :D
                                                    A na robienie dziecka czasu nie ma, bo sesja sie zbliza, musze sie uczyc :D Ale jak sie dorobie, bedziesz mogl polulac ;-P
                                                    I nie mow do mnie Kaptur :D No. :-)

                                                    PS... A poza tym... do naiwnych swiat nalezy. Jak ktos ma obawy i sie boi, ze sie nie uda, to sie nie uda. Ja tyle ryzykowalam, jezdzilam w ciemno do nieznanych mi ludzi do pracy, kombinowalam... bo wierzylam, ze sie uda, mimo ze nie mialam niczyjej pomocy, wszystko TYMI REKAMI no :D Ale sie udalo :-)
                                                    A w sprawie dziecka sie odezwe ;-) Ktory rocznik jestes? :D
                          • i88888 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 21.10.13, 05:52
                            widze, ze dawno juz nikt nie odpisywal, ale chcialabym dodac otuchy! sama wyjechalam do londynu majac 19lat, jezyk opanowalam w ciagu miesiaca. dzieci naprawde szybko sie ucza!
                            wydaje mi sie, ze corka moze czuc sie wyobcowana w nowym miejscu, jesli bedzie chodzila do polskiej szkoly. z rowiesnikami na pewno zlapie kontakt natychmiast a to pomoze sie zaklimatyzowac.
                            teraz mieszkam w niemczech i rzeczywistosc faktycznie jest tu latwiejsza od polskiej.
                            to przykre ale prawdziwe.
                            zycze powodzenia i jestem pewna, ze pomimo poczatkowych trudnosci dacie sobie swietnie rade.
                            pozdrawiam serdecznie
              • rotkaeppchen1 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 29.09.13, 11:43
                Od czegos trzeba zaczac, prawda? Ja tez zaczynalam moja przygode z zyciem w Niemczech od bycia au pair. Podstawa ukladania sobie zycia za granica jest nauczenie sie jezyka danego kraju, poznanie (pobiezne) funkcjonowania kraju, jego codziennosci, sposobu myslenia i mentalnosci jego mieszkancow, itd. I temu tego typu pobyty sluza. A potem dopiero mozna myslec, co dalej (au-pair (nauka jezyka) - studia (zdobycie wyksztalcenia i "papieru" - praca (mozliwosc samodzielnego utrzymania sie, otrzymania prawa pobytu, o ile takowe jest potrzebne, itd).
                Myslisz, ze co, ze ja przyjechalam pare lat temu do Niemiec i z marszu zaczelam prowadzic lekcje w szkole? :D
          • mei3 Re: Bardzo ciężka decyzja.Pomóżcie. 28.09.13, 23:37
            rotkaeppchen1 napisała:

            > Co ty wygadujesz, na jakim nielegalu? Do Stanow mozna wyjechac legalnie na tysi
            > ac sposobow, dla mlodych ludzi chocby program au pair, work & travel i inne...
            > A potem na pewno jest wiele mozliwosci, zeby calkiem legalnie tam zostac... Jak
            > juz sie nic nie wymysli, ostatecznie mozna wyjsc za maz ;-) Ale to tez jest le
            > galne, no nie?

            Jesu co Ty tej matce sugerujesz?
    • chief-denunciator O najważniejszym nikt nic nie mówi ... 12.07.13, 12:59
      forum.gazeta.pl/forum/w,51283,145031112,145031112,niemcy_i_Beamtenmentalit_t.html

      Niemcy roku 2013 mają mentalność tendencji Eichmannowskiej!

      Powiedział gadupa vel lunatix vel wizytor vel Artur.

      Ten osobnik ma rozeznanie w niemieckiej mentalności.

      Skoro tak twierdzi, to tak jest, bo jeszcze nikt tu nie zaprzeczył.

      W Niemczech jest od czasu kiedy spieprzył spod Stoczni Lenina, gdzie ludzie walczyli o lepszą Polskę.

      Od tego czasu jeszcze nigdy legalnie w Niemczech nie pracował.

      Ale doskonale zna swoje prawa w Niemczech.

      Jest 24 godziny na Polskich Forach Patriotycznych w Niemczech.

      Po za tym bada skrupulatnie mentalność Niemców.

      W swoich badaniach doszedł do wniosku, że Niemcy roku 2013 mają mentalność tendencji Eichmannowskiej. Nikt tu nie raczył zaprzeczyć!!!

      I Ty niewiasto masz zamiar żyć między takim narodem?

      Z Twoimi niewinnymi, małoletnimi, bezbronnymi dziećmi?

      Poczytaj jeszcze raz w Googlu, kto to był Eichmann!

      I zastanów się głęboko, czy to możesz pogodzić ze swym sumieniem!

      I przyszłością Twoich dzieci!

      Za kilkanaście judaszowskich srebrników sprzedajesz Swoją Ojczyznę?

      Ot, co...
        • chief-denunciator Matko Polko! 12.07.13, 13:24
          forum.gazeta.pl/forum/w,10001,82126483,82563120,Re_ruhezeit_i_mittagspause.html

          Dalsza obowiązkowa lektura dla osób mających zamiar osiedlić się między niemieckimi urzędnikami wyzywających Polaków od trzody chlewnej...

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Wtedy on wpadl w zlosc i nakrzyczal na
          mnie glosno, uzywajac okreslenia "Polnische Schweine". Odwrocilem
          sie na piecie i wyszedlem.
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

          I co Ty na to kobieto!

          Matko Polko!

          Masz jeszcze zamiar sprzedać swą Świętą Ojczyznę za kilkanaście judaszowskich, plugawych srebrników???

          Ot, co...
          • ola9677 Re: Matko Polko! 12.07.13, 13:34
            Gdyby było w miarę w Polsce to nikt nie myślałby o wyjedzie za granicę w celach zarobkowych.Podejrzewam że nikt a na pewno nie ja nie cieszę się z tego powodu.Najwyrazniej zmusza mnie do tego sytuacja.To jest bardzo ciężka decyzja.A co nasza władza Polska da mi za 30 lat?300 złoty emerytury(oby chociaż tyle) .I z czego mają się utrzymać ci starsi ludzie?Biedne starsze panie siedzą i handlują kwiatkami z działki (za parę groszy)żeby mieć na chleb a Straż Miejska wlepia im mandaty zamiast zabrać się za pijanych meneli którzy leżą na ławce przy placu zabaw.Tak mam żyć pózniej?
            • ola9677 Re: Matko Polko! 12.07.13, 13:43
              A co do ludzi,myślę że czy w Polsce ,czy w Niemczech trafia się na różne charaktery .Są przyjaźni i nie.W Polsce też można usłyszeć "miłe rzeczy" od rodaków.Pozdrawiam
            • chief-denunciator Re: Matko Polko! 12.07.13, 14:24
              ola9677 napisała:

              > Gdyby było w miarę w Polsce to nikt nie myślałby o wyjedzie za granicę w celach
              > zarobkowych.Podejrzewam że nikt a na pewno nie ja nie cieszę się z tego powodu
              > .Najwyrazniej zmusza mnie do tego sytuacja.To jest bardzo ciężka decyzja.A co n
              > asza władza Polska da mi za 30 lat?300 złoty emerytury(oby chociaż tyle) .I z c
              > zego mają się utrzymać ci starsi ludzie?Biedne starsze panie siedzą i handlują
              > kwiatkami z działki (za parę groszy)żeby mieć na chleb a Straż Miejska wlepia i
              > m mandaty zamiast zabrać się za pijanych meneli którzy leżą na ławce przy placu
              > zabaw.Tak mam żyć pózniej?
              ================================================

              A może by tak namówić gadupę vel lunatixa vel wizytora vel Artura do powrotu na łono Świętej Ojczyzny aby tam na miejscu przyczyniać się do polepszenia sytuacjo rodaków?

              Twoje rozmyślania są bardzo uzasadnione i godne szacunku.
              Aby więcej takich tu było.

              Ot, co...
            • chief-denunciator Litwo. ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie!... 12.07.13, 14:37
              latarnik.klp.pl/a-8019-4.html

              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              Czytając, latarnik przeżywał wielkie wzruszenie: oczy zachodziły mu mgłą, głos zaczął się łamać. Po przeczytaniu następnego kawałka nie był już w stanie opanować łez. Rzucił się na ziemię. Myślał o tym, że od czterdziestu lat nie widział swojego ojczystego kraju. Od wielu lat nie słyszał też mowy rodzinnej. Teraz wydawało mu się, że jego piękny język ojczysty odnalazł go sam na tej odległej wysepce.
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

              Ot, co...
            • chief-denunciator Re: Matko Polko! 12.07.13, 14:54
              literat.ug.edu.pl/panfull/0001.htm


              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.

              Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną

              Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,

              Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;

              Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,

              Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;

              Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,

              Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,

              A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą

              Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

              Ot, co...
            • chief-denunciator Re: Matko Polko! 12.07.13, 15:34
              www.ssp-2.wrzesnia.pl/Patron/Patron_1.htm

              HISTORIA STRAJKU DZIECI WRZESIŃSKICH

              Z pewnością słyszałaś o tym wydarzeniu?

              I, co?

              Jeszcze chcesz opuścić swą Ojczyznę?

              Matkę swą?

              I Ojca swego?

              Ot, co...