kokolores
29.11.04, 15:28
Chcialam podzielic sie z Wami moimi wrazeniami. Otoz w miniona sobote bylam
pierwszy(i ostatni) raz na imprezie andrzejkowej dla Polonii w Niemczech.
Jedzenie i "ciezkie" alkohole we wlasnym zakresie ,napoje bezalkoholowe na
miescu.Gral zespol(weselny) ,ktorego repertuar skladal sie w 3/4-ych z muzyki
disco-polo i przyspiewek weselnych typu "szla dzieweczka...".Po 4-5 kawalkach
byla przerwa "a teraz idziemy na jednego..."! Wrrrrrrrrrrr!!!!Sklad zespolu
to dwuch panow po 50-tce i "panienka" ok.50 (juz kilka razy liftowana)!!
Ku mojemu zdziwieniu wiekszosc ludzi swietnie sie bawila.Nie wiem niestety co
bylo tego powodem(muzyka czy spozycie alkoholu)!!Bylismy tam w 12 osob i
wiekszosc z nas i paru innych nieznajomych, bylo naprawne niemile
zaskoczeni ,wrecz zozczarowani.
Mam wrazenie ,ze Polonia niemiecka(oczywiscie nie cala!) nie ma juz zadnych
wymagan. Puscic im polska(byle jaka ) muzyke a beda zadowoleni.Postawic im
troche wodki(polskiej) ,a znajdzie sie powod do radosci.Jak polskie to musi
byc dobre. A ktos madry (Polak!) jeszcze na tym zarabia.
Mnie juz nikt nie namowi na tego typu "polska" impreze .
Nein danke!!
Mam nadzieje ,ze to tylko ja mialam takiego pecha.Jezeli jednak impezy tego
typu sa na porzadku dziennym to jest to smutne!!!Nie tylko stanelismy w
miejscu ,ale cofamy sie w rozwoju!
Pozdrawiam.